katastrofa szkolnictwa wyższego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 17:30

wystarczy przeczytać wątek na blogu tej wątpliwej inteligencji
istoty:

sara-may.blog.onet.pl/2,ID329543026,index.html

:x
    • Gość: marajka Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 19:04
      Tak. Bardzo reprezentatywna grupa studentów prowadzi tego bloga. Czy
      gdyby Radwańska wygrała Wimbledon to oznaczałoby, że nasi sportowcy
      są najlepsi na świecie?
      • Gość: anita Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 12:21
        ten blog i zamieszczony tam fragment pracy licencjackiej jest
        dowodem na przerażliwie niski poziom uczelni prywatnych, które
        podpisują sie pod tak prostackimi wypocinami nagradzając je tytułem
        licenjatów. czy ktoś zwrócił uwagę na język tej pracy? czy to jest
        język stosowany w pracach naukowych? dno.
        • Gość: kiniak Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.08, 12:51
          Wydaje mi się że autorką tej 'pracy licencjackiej' jest absolwentka PRYWATNEJ
          uczelni, w trybie ZAOCZNYM...

          Ale jakie ma doświadczenie zawodowe na pewno! (nieprawdaż obrońcy prywatnych,
          zaocznych szkółek?) :D
          • Gość: .... Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.zamosc.mm.pl 16.07.08, 13:42
            prywatna nie prywatna.... zalezy jaki kierunek, ja jestem na
            prywatnej dobrej szkole na medycznym kierunku i jestem bardzo
            zadowolona!!
            • Gość: lina Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 14:17
              autorka tej żenującej pracy licencjackiej jest na kulturoznawstwie,
              SWPS (prywatna), system zaoczny.
              Chciałabym zobaczyć promotora który dopuszcza takie kalekie
              elaboraty do obrony licencjackiej!!!
              • Gość: kiniak Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.08, 15:11
                Gość portalu: lina napisał(a):

                > autorka tej żenującej pracy licencjackiej jest na kulturoznawstwie,
                > SWPS (prywatna), system zaoczny.

                Prosze, prosze... jedna z lepszych polskich uczelni prywatnych przecież! SWPS
                takie shity wypuszcza? GRATULUJE! Więcej szkółek prywatnych i trybów zaocznych,
                może zjazdy nie robią raz na semestr? Po co przemęczać 'studentów', niech
                doświadczenie zawodowe zgarniają! A potem piszą takie G.Ó.W.N.A na poziomie
                gimnazjalisty z wrodzonym porażeniem mózgowym! Wstyd...
                • Gość: kiniak Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.08, 15:16
                  I jeszcze Ci takiego chłama na bloga wrzuca i sie cieszy panna... juz wolałabym
                  nie widzieć tego syfu, bo mimo że wiedzialam ze prywatne i zaoczne to shit, to
                  nie sądziłam że aż taki ma to wymiar!

                  Wszystkim znajomym linka wysłałam do tego bloga... niech zobaczą jakie talenty
                  wypuszczają uczelnie 'wyższe'. Niektórzy się z tego śmieją jak to czytają. Mnie
                  jest po prostu przykro że mamy absolwentów o takim poziomie
                  • sonic84 Re: katastrofa szkolnictwa wyższego 16.07.08, 15:49
                    Eee..ten blog to moim zdaniem żart.Zresztą świadczy o tym również jego oprawa
                    "graficzna"....
                    • Gość: Lidka Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 00:28
                      To nie żart! Na Onecie co jakiś czas pojawiają się informacje zatytułowane "Sara
                      May krytykuje", "Sara May znowu atakuje" itd. Ta pani produkuje się nieustannie
                      na swoim blogu, klecąc napastliwe teksty pod adresem większej części polskiego
                      "szołbizu". Co najlepsze, sama jest jedną z najbardziej beznadziejnych i
                      kuriozalnych postaci owego towarzystwa - jej dorobek to kilka strasznych
                      piosenek śpiewanych w językach obcych (ten francuski akcent!) i nieszczęsny
                      blog. Muzycznie lokuje się to gdzieś między Mandaryną a Kają Paschalską.
                      • Gość: lim Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 15:48
                        Sara May to niebotyczne DNO. Tak juz jest, że ludzie głupi i
                        prostaccy afiszują się pewnością siebie podszytą chamstwem i
                        arogancją.
    • Gość: belial Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 15:50
      poszukaj wśród ludzi z którymi ty studiujesz, na pewno znajdą się
      podobni, tacy ludzie trafiają się wszędzie... głupich nie sieją...
      • Gość: Kaja Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.ssnet.pl 16.07.08, 16:00
        Jakoś szczerze wątpię, by ktoś to pisał na poważnie :P

        sara-may.blog.onet.pl/2,ID326311414,index.html
        • Gość: belial Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:20
          może i tak, ale komu się chce pisać blog i wstawiać tam takie
          bzdury, nudne to...
          • Gość: kasia niestety to nie żart ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:36

            "Sara May z wykształcenia jest pianistką. Od najmłodszych lat jest
            związana z muzyką, w wieku 6 lat grała już na fortepianie. Ukończyła
            średnią szkołę muzyczną im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz
            Liceum Ogólnokształcące im. Stefanii Sempołowskiej w klasie z
            rozszerzonym programem nauczania języka francuskiego. Obecnie jest
            studentką kulturoznawstwa."

            pl.wikipedia.org/wiki/Sara_May
            polecam rowniez klipy tej panny na youtube

            prostactwo podszyte narcyzmem i megalomania ...to wręcz patologia
            • Gość: kasia Re: niestety to nie żart ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:42

              bo poza "studiowaniem", to ta Pani jest "gwiazdą", czyli piosenkarką

              youtube.com/watch?v=Ga8du7bSJIk
              • Gość: kasia Re: niestety to nie żart ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:48
                "Ukończyła
                średnią szkołę muzyczną im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz
                Liceum Ogólnokształcące im. Stefanii Sempołowskiej w klasie z
                rozszerzonym programem nauczania języka francuskiego."

                zobaczmy na co się przydał język francuski:
                youtube.com/watch?v=wNF3CxJVyd8
                UMARŁAM....
                • Gość: Patrycja Re: niestety to nie żart ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 17:16
                  Haaaa... 'piękny francuski' :D Ewidentnie słychać, że ktoś się go (NIE) uczył ;)
                  • Gość: p. o boże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 17:52
                    ta kobieta sara may jest chyba trochę upośledzona umysłowo ?!?!?!,
                    nie obrażając uposledzonych umysłowo...
                    • Gość: szymon Re: o boże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 18:39
                      to jest przerażające, kogo oni do cholery przyjmują do tych
                      prywatnych uczelni?;P kto był na tyle niepoczytalny by wypromować
                      taką pracę??

                      dobitny przykład na to, że studia nie są dla wszystkich, studia
                      chyba nie są dla papierka(czyżby to był wstyd dzisiaj nie mieć
                      wyższego wykształcenia?), a dla zdobycia wiedzy i doświadczenia
                      niezbędnego do podjęcia pracy, no i oczywiście by realizować własne
                      pasje i zainteresowania.

                      Brak słów...
                      • Gość: pol Re: o boże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 12:01
                        DNO....
                        • bandit_queen Re: o boże... 18.07.08, 14:03
                          toż to porażka... cholera, a ja będę studiować kulturoznawstwo ;| ;)
                      • Gość: ia Re: o boże... IP: 85.232.192.* 18.07.08, 14:07
                        Czlowieku dno to jest cale polskie szkolnictwo wyzsze i tyle.
                        Wystarczy spojrzec na miejsce polskich uniwerkow w swiatowych
                        rankingach. Na mojej uczelni rowniez prywatnej prace mgr i rozprawy
                        doktorskie sa na bardzo wysokim poziomie gdyz tych slabych poprostu
                        nie dopuszcza sie do obrony. Co do poziomu studentow szkol
                        prywatnych to jest on rozny ale tak samo jest na uczelniach
                        panstwowych. Kolezanka z ktora mieszkalem nie znala daty wybuchu II
                        wojny swiatowej( studentka zaoczna pedagogiki na jednym z uniwerkow)
                        a kolega napisal praca inzynieryjna w 5 dni na 33 strony. 4 z nich
                        to byl wykaz rozporzadzen. Troche obiektywizmu prosze. Pozdrawiam
                        • Gość: kamil Re: o boże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 14:47

                          ciekawa ile dała w łapę promotorowi, albo co dała, żeby obronić tak
                          skandaliczny językowo i merytorycznie bełkot "gimnazjalistki", która
                          używa przemyśleń wyjętych z prasy tabloidowej. Myślałem, żeby
                          zaprotestować w dziekanacie uczelni na której broni tych wypocin
                          panna Katarzyna Szczołek aka Sara May. TRAGEDIA.
                          • Gość: aua no, no, ciekawe !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 15:01
                            usmiac się łez można.... eechh...



                            "28 września 2007Już po egzaminie

                            Już po wszystkim.
                            Egzamin zdałam,wczoraj obroniłam pracę licencjacką.
                            Było bardzo miło,sympatycznie i obyło się bez większych emocji.

                            Fakt,że piszę Wam o mojej pracy,o studiach,nie oznacza bynajmniej,że
                            napisanie pracy dyplomowej uważam za jakiś wielki sukces mojego
                            życia.
                            Studia i egzaminy to tylko szkoła.TYLKO szkoła.

                            W porównaniu z robieniem kariery takiej jak jak,czyli idąc drogą
                            niezależności licencjat to PESTKA!Kruszynka! i Bułeczka z masłem!

                            Ale zawsze to jakieś dokonanie i poświęcenie z mojej strony.Mogłabym
                            przecież pójść na łatwiznę,dać sobie spokój z nauką,zwłaszcza,że
                            moja kariera coraz piękniej kwitnie,ale...tego nie zrobiłam.
                            Poza tym postanowiłam nie rezygnować ze studiów i będę kontynuować
                            studia kulturoznawcze magisterskie."



                            no prosze, dla tej Pani to jednak Pestka, bułeczka z masełkiem...
                            a dla owej prywtanej uczelni wyższej to powód do wstydu...



                            • Gość: aua Re: no, no, ciekawe !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 15:07
                              wszystkim opóźnionym w rozwoju intelektualnym dedykuje te fragmenty
                              pracy niejakiej Sary May, istoty dotkniętej przez los czymś
                              niesamowicie tragicznym w swoim prostactwie...

                              to są urywki z jej bloga; przeanalizujcie, bo to ciekawy przykład
                              wtórnego imbecylizmu wśród niektórych studentek zaocznych prywatnych
                              uczelni.

                              Moja praca licencjacka-zaczynamy!

                              Dzisiaj w Wasze ręce oddaję wstęp mojej pracy licencjackiej.Zgodnie
                              z obietnicą sprzed kilku miesięcy,będę publikować swoją
                              pracę "Piosenkarz w machinie polskiego show-biznesu" fragmentami.Tym
                              samym zaspokajam Waszą ciekawość,która w wielu przypadkach sięgnęła
                              chyba zenitu,bo zniecierpliwienie dawało się odczuć w listach do
                              mnie.


                              Zaglądajcie na blog...!!! jeśli ciekawi Was temat show-biznesu.
                              Niebawem następne fragmenty i myślę odpowiedzi na nurtujące Was
                              pytania z zakresu tej dziedziny.


                              WSTĘP ("Piosenkarz w machinie polskiego show-biznesu")


                              Jak wygląda polski show-biznes?Czy karierę robią Ci co mają
                              największy talent? Dlaczego zamiast prawdziwych gwiazd na miarę
                              Madonny mamy lokalne piosenkarki,przypominające swoim sposobem bycia
                              i zachowania bardziej szare myszki niż przebojowe gwiazdy? Co
                              sprawia, że ktoś osiąga sukces i staje się znanym piosenkarzem? Czy
                              rzeczywiście znajomości i pieniądze są czynnikiem decydującym i
                              odgrywają w tym biznesie dużą rolę. Czy jakość produkcji jest
                              istotna i dlaczego polscy piosenkarze nie odnoszą sukcesów na
                              zachodzie. Czym rządzi się show-biznes i jakie jest jego oblicze w
                              naszym kraju?

                              W tej pracy przedstawię moje spostrzeżenia, wynikające z wielu
                              lat doświadczeń i obserwacji. Moim zdaniem na temat kondycji
                              współczesnej polskiej muzyki rozrywkowej, a także show-biznesu
                              materiałów jest niewiele. Powiedziałabym, że brak w zasadzie
                              książek,tekstów, które podejmowały by głębiej zagadnienia o których
                              zamierzam napisać i które z pewnością nie interesują tylko mnie.
                              Często ludzie zadają pytania na forach internetowych, w różnego typu
                              dyskusjach na temat muzyki, dlaczego żadna polska piosenkarka nie
                              odniosła wielkiego sukcesu za granicą ,dlaczego karierę piosenkarki
                              robi nie potrafiąca śpiewać Mandaryna, jak naprawdę odnosi się
                              sukces w naszym kraju i kto lub co o tym decyduje.

                              Oparłam się nie tylko na swojej wiedzy ,którą zdobywałam
                              latami, pracując w show-biznesie,prowadząc fundację artystyczną,
                              agencję kreacji wizerunku, uczęszczając dwanaście lat do szkół
                              muzycznych., ale także analizując wywiady, biografie z
                              piosenkarzami, producentami, osobami pracującymi w mediach. Chcę
                              pokazać mechanizmy, jakie rządzą show-biznesem, mechanizmy kreowania
                              gwiazd. Zdaję sobie sprawę, że temat jest obszerny i świadomie pewne
                              aspekty zawężam. Jak chociażby wiedzę muzyczną czy produkcyjną, z
                              uwagi na to, że jest to wiedza zbyt wielka i fachowa. Nie będę się
                              wdawać w szczegóły, ale spojrzę globalnie, zaznaczając tylko
                              problemy,które w przyszłości zamierzam rozwinąć w swoich książkach.

                              Show-biznes to wiele połączonych ze sobą naczyń. Aby
                              rozpracować mechanizmy, które nim rządzą powinno się poruszyć
                              zagadnienia z wielu dziedzin.-reklamy, promocji,marketingu,
                              psychologii, socjologii, kreacji wizerunku, stylizacji,
                              makijażu,muzyki, śpiewu, produkcji muzycznej, funkcjonowania mediów.
                              Trudno na wiele pytań jednoznacznie odpowiedzieć, gdyż nie ma
                              recepty ani na to jak zostać gwiazdą i nie ma jednej idealnej
                              drogi.Jednak w tej pracy nie zamierzam nikomu radzić jak zostać
                              gwiazdą, lub jak nagrać przebój. Nie zamierzam pokazać jak powinna
                              wyglądać idealna promocja artysty i nie będę pisać czyje piosenki
                              lubię a których nie znoszę, choć bez wątpienia będzie można znaleźć
                              pewne wskazówki i moje poglądy na ten temat.Postaram się pokazać coś
                              według mnie bardzo ważnego, na tle sytuacji artysty,na tle kondycji
                              polskiego show-biznesu. Otóż jak nasza mentalność ma wpływ na to w
                              jakim kraju obecnie żyjemy, dlaczego nadal jesteśmy krajem biednym,
                              jak bardzo jesteśmy zależni od zachodu, jak daleko nam do norm
                              zachodnich i jak bardzo sami sobie utrudniamy życie, ułatwiając tym
                              samym bogacenie się innych kosztem naszych rodzimych talentów. Jak
                              bardzo nasza głupota, ludzka zawiść i zazdrość wpływają na
                              niszczenie talentów. Wspomnę też o tym, że nie zawsze należy ufać
                              słowu specjalista i że czasem artysta rozpoczynający karierę może
                              więcej niż mu się wydaje.

                              Mam nadzieję,że niniejsza praca stanowić będzie dobry początek
                              i punkt oparcia dla wielu osób, które zamierzają w przyszłości
                              pracować w tym sektorze, a także dla osób które być może zajmują się
                              tą dziedziną i chcieliby pogłębić swoją wiedzę o moje odkrywcze
                              śmiem twierdzić tezy i spostrzeżenia.


                              Sara (22:28) 2 Skomentuj

                              • Gość: aua Re: no, no, ciekawe !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 15:11
                                "Dodam, że zakompleksieni artyści i co za tym idzie takież same
                                piosenki, są u nas w modzie. Tacy są najlepsi dla branży.Wytwórniom
                                nie zależy na osobowościach, na piosenkach przebojowych, na
                                artystach którzy spodobają się ludziom. Jeszcze czego. Wytwórnie
                                SonyBMG, Emi Music, Warner czy Universal to zachodnie koncerny, więc
                                jasne, że najlepiej zamknąć drogę polskim prawdziwym talentom, żeby
                                nie zagrażały zachodnim piosenkarzom. Blokuje się tych, co mają w
                                sobie od urodzenia gwiazdorstwo,przebojowość i osobowość medialną.
                                Blokada jest wielka. Niektórym się udaje,dzięki konsekwencji i
                                pewności siebie. Doda czy Wiśniewski to wyjątki.Może nie do końca
                                perełki muzyczne, ale jednak osoby wyróżniające się z szarego tłumu.

                                Każdego roku pojawiają się debiutanci, którzy gdzieś w
                                garażach, piwnicach tworzą całkiem ciekawe projekty muzyczne.
                                Nierzadko zdecydowanie lepsze niż to co promują uporczywie głównie
                                stacje radiowe. Talenty istnieją na horyzoncie, ale nie mają łatwo.
                                Odważę się na stwierdzenie, że mają trudniej, bo są zagrożeniem.
                                Potrzebują czasu, na „dopychanie się”, bo są spoza branży, a to
                                wymaga więcej wiary i potu. Jest natomiast gwarantem prawdziwej
                                kariery. Trafia się do serc ludzi a nie portfeli wytwórni i
                                menadżerów. Poza tym artysta który zna swoją wartość, ma charakter i
                                jest pewny siebie jest uważany za trudnego partnera. I takim zwykle
                                rzeczywiście jest.Nie daje się okradać, wie na czym stoi, mówi co
                                myśli. Umie liczyć pieniądze i nie potrzebuje cennych rad co mam
                                mówić, w co się ubierać ani jakie mieć poglądy. Po co mu doradcy,
                                którzy biorą dużą część zysków za te ponoć cenne uwagi,które od lat
                                czynią innym nieudacznym piosenkarzom. Artysta mądry wie, że publikę
                                zdobywa się gdy jest się sobą. Madonna nigdy nie byłaby Madonną
                                gdyby słuchała doradców. To ona miała od zawsze wizję swojej kariery
                                i ją konsekwentnie realizowała. Czytając jej wspomnienia i liczne
                                wywiady odnosi się wrażenie, że jej zarozumialstwo i bezczelność nie
                                znało i nie zna granic.

                                Wracając do tematu dołujących piosenek, to stały się one w
                                Polsce plagą.Artyści którzy nawet mają w swoim dorobku piosenki
                                żywe, przebojowe, wysyłają na festiwale i wybierają na single
                                dołujące kawałki z nadzieją, że branża to doceni. I tak też się
                                dzieje. Największy debiut tego roku czyli Gosia Andrzejewicz jest
                                tego żywym przykładem.Jej utwory i teksty doprowadzają do
                                depresji....,(dalszy fragment o tej wykonawczyni pomijam mając na
                                uwadze jej dobro i równowagę psychiczną)

                                • Gość: aua Re: no, no, ciekawe !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 15:14
                                  Panno Saro May, cóż za hipokryzja !!
                                  ;-)
                                  • Gość: hr Re: no, no, ciekawe !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 17:59
                                    hhuhuhuhuhuhuhuh
    • Gość: Jura Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 19:58
      Przecież widać na odległość, że jest to jakiś wymysł...ludzie
      opanujcie się...
      • Gość: LLL Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.centertel.pl 19.08.08, 15:53
        Kuriozalna sprawa . . .
        • Gość: :DD Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.proxnet.pl 19.08.08, 22:11
          Oto coś co wywołuje chyba ostatnio najwięcej kontrowersji czyli moje
          mądrości z pracy licencjackiej. Praca pikantna, niestandardowa, dość
          oryginalna i bardzo indywidualna może być rzeczywiście powodem
          oszołomienia i zniesmaczenia zwłaszcza u tych z ciasnymi móżdżkami.
          Język i styl lekko tabloidowy czyli sposób pisania dosyć nietypowy
          bo SaroMayowy.To jej atut. Przy okazji gorąco pozdrawiam Pana M.Cz.
          czyli mojego promotora - człowieka światłego, otwartego, promującego
          ludzi myślących a nie kujonów, którego najnowsza książka na pewno
          zdobędzie wielu miłośników.
          • Gość: :DD Re: katastrofa szkolnictwa wyższego IP: *.proxnet.pl 19.08.08, 22:13
            Oczywiście to był cytat z bloga Sary May
Pełna wersja