Gość: PIA IP: 80.51.27.* 31.07.08, 11:37 Doradźcie proszę. Mam na mysli pedagogikę. Marzyłam o opiekuńczo-wychowawczej co jest w ofercie INGATIANUM...no ale UJ też ma interesującą ofertę mimo, że bez opiekuńczo-wych. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: PIA Re: UJ czy Ignatianum? IP: 80.51.27.* 31.07.08, 21:00 To co polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 21:21 uj!!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: UJ czy Ignatianum? IP: 213.77.59.* 31.07.08, 22:01 hmm... wiele Ci nie pomogę, bo sama dopiero zaczynam studia w tym roku. Ale moje zdanie jest takie: warto iść na to o czym się marzy, nawet jeśli, może uczelnia nie jest tak prestiżowa jak UJ, czy inne tego typu. Ja przynajmniej tak zrobiłam i wierzę, że dobrze postąpiłam ;) Nie chcę tutaj nikogo obrażać... ale wiesz sądzę, że nie warto iść na UJ tylko dlatego, że "to UJ":P "ten wielki, prestiżowy i najlepszy UJ"... Pozdrawiam i życzę dokonania wyboru z którego będziesz zadowolona;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.chello.pl 31.07.08, 22:53 a ja Ci radze sprawdzic programy tych dwóch kierunków - może się okazać, że różnią sie jedynie trzema przedmiotami - a wtedy wiadomo, że ranoma Uj powinna wziąc górę - chociażby dlatego, bo Twoje wykształcenie będzie bardziej docenione na rynku pracy; ważni też są sami studenci tzn poziom jaki reprezentują - wg mnie na Uj jednak idą lepsi - tak to jest i już; poza tym jest też kadra - warto się zapoznać kto gdzie wykłada; osobiście uważam, że nie powinnaś się teraz przywiązywac do specjalności - i tak w trakcie studiów 50 razy Ci się zmieni, a poza tym jeżeli na licencjacie nie zamierzasz poprzestać to i tak będziesz musiała wybrać się na jakieś uzupełniające - wtedy będziesz mogla skonkretyzować swoje zainteresowania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 00:22 na UJ jest pedagogika społeczno-opiekuńcza. to to samo, tylko pod inną nazwą! :) a jeśli się czymś różni, to nieznacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.244.146.208.ip.tnp.pl 09.08.08, 19:08 Śmieszna nazwa - opiekuńczo-wychowawcza.. co to w ogóle jest za nazwa?P Społeczno -opiekuńcza - to dobra nazwa kierunku. Weżcie do ręki jakąkolwiek książkę do pedagogiki ,chociażby Śliwerskiego ,gdzie wyróżnione są kierunki w pedagogice - nie ma nigdzie opiekuńczo-wychowawczej:-( Na Twoim miejscu wybrałbym AP - typowo "pedagogiczną" uczelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIA Re: UJ czy Ignatianum? IP: 80.51.27.* 09.08.08, 20:51 Ale nie widziałam na stronie internetowej SUM dziennych na AP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 21:01 > Śmieszna nazwa - opiekuńczo-wychowawcza.. co to w ogóle jest za nazwa? Nie wiem, co jest dziwnego w tej nazwie - na UAM też jest taka specjalność, istnieje co najmniej od 20+ lat... Odpowiedz Link Zgłoś
kingusia1974 Re: UJ czy Ignatianum? 01.10.08, 19:07 Ja skonczylam pedagogike spoleczno-opiekuncza na Ignatianum. Skonczylam tez studia podyplomowe z psychologii kryzysu na UJ. Dzis mieszkam w Holandii i uznano mi dyplom magisterski z Ignatianum - czego Holendrzy nie maja w zwyczaju, bo ich magister jest tytulem naukowym a nasz zawodowym, totez zwykle zanizaja Polakom tutuly poziom lub wiecej (tez znam taki przypadek osoby po studiach panstwowych w Krk z tytulem mgr, ktorej to osobie nie uznano nawet licencjata). O dyplomie UJ napisano mi jedynie, ze ... NIE WIEDZA CO TO JEST. Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 22:02 > O dyplomie UJ napisano mi jedynie, ze ... NIE WIEDZA CO TO JEST. > Bez komentarza Podyplomówka, nietypowa i (chyba) niedająca konkretnych uprawnień - to co mieli napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingusia1974 Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.mp1.dr.home.nl 02.10.08, 11:54 Tez prawda. Teraz to wiem. Trzy lata wyrzucone z zycia. Oferta niedostosowana do systemu edukacji anglosaskiej ... i jakos logo UJ nie starczylo. Cudzoziemcom nic nie mowi nazwa Uniwersytet Jagiellonski. I jesli jakakolwiek szkola mysli, ze jej logo starczy za wszystko to sie myli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingusia1974 Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.mp1.dr.home.nl 02.10.08, 12:04 A jesli chodzi o uprawnienia podyplomowki to nadaje ... ale wylacznie w Polsce. Zreszta zaden polski dyplom nie nadaje uprawnien za granica sam z siebie, tylko dlatego, ze jest dyplomem takiej czy innej uczelni. I o tym bardzo czesto ludzie zapominaja. Ile to ja sie bzdur nasluchalam jaki to dyplom UJ jest strasznie wazny na calym swiecie, jaka to furtka jest niezwykla itp. Wszystkie dyplomy na jednakowych prawach trzeba poddac procedurze nostryfikacji... i wtedy dopiero prawda o wartosci takiego czy innego dyplomu wychodzi na jaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dugo Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.08, 14:37 Gość portalu: kingusia1974 napisał(a): > Wszystkie dyplomy na jednakowych prawach trzeba poddac procedurze > nostryfikacji... i wtedy dopiero prawda o wartosci takiego czy > innego dyplomu wychodzi na jaw. Nie wszystkie. Dyplomy kierunków medycznych są uznawane automatycznie w całej UE, podobnie jak dyplomy lekarzy weterynarii Akademii Rolniczych. Inne uczelnie babrają się w nostryfikacjach. Pracowałem jakiś czas w Anglii w aptece i oczywiście nikt nie słyszał o mojej uczelni (AM Lublin), natomiast przyszła dziewczyna na rozmowę kwalifikacyjną po farmacji UJ i właścicielka apteki prawie się posikała z wrażenia, jak usłyszała jaką uczelnie skonczyla kandydatka. Wiele razy spotkałem się z tym, że ludzie znają UJ, UW, PW, WUM, a nawet jak nie, to jest wielokrotnie większa szansa że jednak znają UJ bardziej niż Ignatianum czy inną Wyższą Szkołę Czegośtam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingusia Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.mp1.dr.home.nl 02.10.08, 23:32 Oczywiscie! Jasne! Sikaja prawie umieraja na widok dyplomu polskiej uczelni, ucza sie na pamiec polskiej nazwy "Uniwersytet Jagiellonski". Tak jak my "sikamy" na dzwiek "Universiteit Nijmegen" czy Universiteit Groningen". Ciekawe ile osob w Polsce wie o istnieniu tych swietnych holenderskich uniwersytetow. Nawet jesli kilka(!!!!) osob o tych uniwersytetach slyszalo, to trzeba byc wyjatkowo naiwnym zeby wierzyc, ze dla takich Holendrow (Niemcow, Anglikow i innych) jakiekolwiek polskie dyplomy maja jakiekolwiek znaczenie. Oni nas maja bardziej w nosie niz my ich. Tylko jedna osoba w Holandii, z ktora dotychczas zupelnie przypadkowo rozmawialam (zwiazana naukowo z Univ. Leiden) oswiadczyla cyt. "o Krakow, piekne miasto, macie tam zdjasie chyba tez jakis uniwersytet prawda?". Dalo sie wyczuc ten "zachwyt". Co do uznawania automatycznego dyplomu medycznego. To nie w Holandii. Wszystko jest nostryfikowane i sprawdzane ... a zwlaszcza w tak powaznych zawodach. Nostryfikowane zwykle pozytywnie, ale nie automatycznie. I nie chce mi sie wierzyc zeby w innych nieafrykanskich krajach robiono to automatycznie. Choc nie wypowiadam sie co do innych krajow bo nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingusia1974 Re: UJ czy Ignatianum? IP: *.mp1.dr.home.nl 02.10.08, 23:34 ps. a co oznacza skrot "PW, WUM". Wiem , ze pewnie cala Europa sika na dzwiek tych skrotow ale ja jestem prostaczka i nie kojarze. Odpowiedz Link Zgłoś