Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :(

IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.08, 19:18
Nie mam pojęcia co mam wybrac na maturze i co chcę studiować...od
ponad 6 miesięcy waham się między politechnika a uniwersytetem
ekonomicznym we wrocławiu...doskonale radzę sobie z angielskim
(zdaje na rozsz) i próbuje podciągnąć matmę z poziomu podstawowego
który mam w szkole do rozszerzonego który chce zdawać na maturze
(chodzę na korki od pół roku).Czyli przedmioty typowe na
ekonomie...jednak coraz bardziej boję się tam iść gdyż jak wiadomo
ekonomistów jest od cholery, i nie wiem czy mam wytrwale wierzyc że
znajdę dobrą pracę po studiach czy zrezygnować z tego i wziąć się za
uczenie fizyki i leść na tą polibudę od siedmiu boleści:/ jeśli UE
wr to finanse i rachunkowość.....jeśli pwr to telekomunikacja...po
czym będe miał większe szanse na zarabianie tych 5k netto 3 lata po
studiach...proszę o pomoc:[
    • Gość: z. Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.ds3.univ.gda.pl 25.10.08, 19:26
      Studiuj to co cię interesuje.
      • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.08, 19:27
        Tak a potem na zmywak do anglii...
    • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.08, 19:43
      Jakbym chciał studiować to co lubię to wybrałbym fotografię....także
      wykluczam przy wyborze kwestie podobania się
      • zloty.strzal Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( 25.10.08, 20:29
        Jak twoją jedyną motywacją na telekomunikację jest ew. kasa, a fizyka jest za
        trudna, to obawiam się, że twoja pierwsza sesja może być tą ostatnią.
        Studiuj to co lubisz.
        • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.08, 20:47
          Tu nie chodzi o to czy sobie poradze bo jestem ambitny i wiem że dam
          rade nawet z fizyki tylko chodzi o to jaką pracę dostanę po mgr
          • zloty.strzal Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( 25.10.08, 21:06
            Jak lecisz na kasę to sam sobie odpowiedziałeś- teraz i przez najbliższych kilka
            lat będzie duże zapotrzebowanie na inżynierów, co będzie później nikt ci nie powie.
    • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.08, 21:30
      Gdybym miał wybrać któryś z kierunków związany z elektroniką który
      polecacie pod względem
      zarobkowym...informatyka,teleinformatyka,telekomunikacja,automatyka
      na wydz.elektroniki czy może informatyka na wydz.informatyki i
      zarządzania?
      • Gość: filip Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 22:29
        ziomuś bredzisz maksymalnie. po każdym z tych kierunków masz szansę na dobrą pracę, pod względem zarobkowym nawet lepiej po ekonomii. jak dla mnie, to jesteś żenujący, że sam nie potrafisz dojśc do takich wniosków, a jeszcze bardziej żenujący, że będziesz się męczył 5lat, bo Ci ktoś sprzeda brednie, że będziesz miał lepszą pracę po tym i po tym. a później się okazuje, że przejechałeś studia na samych 3.0, nie interesuje Cię to, co robisz i jedziesz na zmywak do anglii po skończonej telekomunikacji. bo takich też znam. a jeśli potrzebujesz specjalnie dobranego kierunku studiów, żeby dobrze zarabiac po nich, to współczuję Ci. miłego życia, jak za 20 lat będziesz żygał tym co robisz, bo zainteresowania masz całkiem inne.

        poza tym, jesteś żałosny i tyle, jak sobie nie umiesz powiązac pracy, którą możesz wykonywac, z kierunkiem studiów, a później przyporządkowac do tego zarobków. problem w tym, że kiepscy informatycy na równi z kiepskimi ekonomistami mogą zarabiac 1k brutto. obyś nie dostał nauczki od życia, jak po skończonych studiach (oczywiście wybranych dla 'kasy' po nich) okaże się, że znajomy po kursie fotograficznym zarabia 10x więcej. a Tobie daleko do tych 5k i nie stac Cię na ratę za mieszkanie. ale życzę Ci jak najlepiej. byleś się zanadto nie zdziwił co się robi na takich studiach, bo nie bardzo wierzę, że się tym interesujesz.
        • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.10.08, 22:48
          Mimo wszystko szanuję twoją wypowiedź.Jestem w technikum
          informatycznym, jednak poziom jest tutaj tak niski że nie robiąc nic
          przechodzę na 5-kach do następnych klas...i zamiast programowaniem
          zajmowałem się wałkowaniem matmy rozsz i anglika przez te 3
          lata...niemniej jednak wydaje mi się to interesujące i myśle że
          gdybym poświęcił temu pewien czas mógłbym być w tym dobry...wybiorę
          pewnie pwr:) znam wiele osób po ekonomii którzy naprawde są świetni
          w tym co robią,praktyki na studiach,oczywiście dzienne państwowe i
          pracuja w skoku stewczyka albo banku za 1500 netto po 3 latach.
          • zloty.strzal Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( 25.10.08, 22:56
            Masz chyba jakiś kompleks, każdy twój post jest o zarobkach.
          • Gość: dziewczynka Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 14:53
            chłopczyku....
            praktyki na studiach, szczególnie technicznych to są wręcz obowiązkowe i nie
            świadczą o żadnej świetności...
    • lstiti Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( 25.10.08, 23:14
      Nie da się jednoznacznie określić po czym będziesz lepiej zarabiał. Zarówno po
      ekonomii jak i po teleinformatyce można zarabiać te Twoje upragnione 5 tyś. jak
      i można ledwo wyciągać 1200. Wiele zależy od tego czy będziesz dobry w tym co
      robisz i czy będziesz umiał się sprzedać.
    • Gość: bt Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.acn.waw.pl 26.10.08, 08:54
      Przykre. Czasy, w których nie nauka, a dalej poznanie prawdy, lecz pieniądze są
      główną determinantą podjęcia studiów. Żyjesz marnie i umrzesz marnie.
      • Gość: kikiabaddon Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.brzesko.net.pl 26.10.08, 10:00
        Przykre jest to, że pewnie Ty masz bogatych rodziców i nie potrafisz zrozumieć tego, że widmo przyszłych zarobków determinuje wybór kogoś, kto tych pieniędzy nie ma. Tak, to może być pewien kompleks, a jakże. Tak zbudowany jest teraz ten świat, że liczy się głównie pieniądz. Jeśli nie wierzysz, to jesteś idealistą. Wracając do tematu, na inżynierów było, jest i będzie zapotrzebowanie. Jeśli jesteś ambitny to idź na polibude. Tam oprócz wiedzy i inteligencji potrzebna jest wytrwałość. Pozatym, jako informatyk, czy automatyk możesz pracować w zawodzie już w trakcie studiów. System boloński ku temu sprzyja, po 7 semestrach inżynier. A co do absolwentów telekomunikacji z trójkami , którzy są na zmywaku w anglii - dobrze czytać takie brednie z rana. A przejść na poziom rozszerzony z matmy też się da. Matematyka=wiara+nadzieja+systematyczność;). Pozdrawiam
        • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.10.08, 11:03
          Wielkie dzięki za odpowiedź;)
          • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.10.08, 12:13
            AA PIERD0LĘ tą polibudę-będe się tam męczył i prześlizgiwał z
            semestru na semestr! Idę na finanse i rachunkowość jak się uda to na
            SGH a jak nie to do poznania na AE.I będe obrzydliwie bogaty bo
            stanie się to moja pasją!:)
            • zloty.strzal Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( 26.10.08, 17:14
              Exxx, nie wiesz w ogóle czego chcesz, a ponieważ to jest jeden z kilku wątków,
              które wczoraj wypłynęły na ten temat to powiem tylko, że ręce mi opadły.
        • Gość: filip Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 13:35
          >A co do absolwentów telekomunikacji z trójkami , którzy są na >zmywaku w anglii - dobrze czytać takie brednie z rana

          może napisałbym wprost o co chodziło, ale wolę zostawic Cię w błogiej nieświadomości. powodzenia w Twoim idealnym świecie, gdzie każdy po telekomunie pracuje w zawodzie za 8k brutto na start. gdyby tylko na studiach nauczyli Cię myślec... nie lubię rozmawiac z żelbetonowymi łbami, którym wszystko trzeba mówic dokładnie i wprost.
          • Gość: filip Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 13:36
            a co do tekstu o matematyce - szczerze wątpię, że masz chociaż szczątkową wiedzę, co to naprawdę jest matematyka :) no, chyba że ją studiujesz. ale wtedy nie porównywałbyś licealnych rachunków do prawdziwej matematyki.
            • Gość: ego Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 18:16
              Jesli chodzi o zarobki no to zdecydowanie polibuda,chyba ze masz znajomosci w
              ekonomii .
              Duze zapotrzebowanie jest na inzynierow na rynku(nie tylko krajowym) i przez
              nastepne 10 lat raczej nic sie nie zmieni.
              Na politechnice wbrew pozorom nie ma duzo fizyki(oczywiscie zalezy jeszcze od
              kierunku).
              Zastanow sie jednak czy jestes gotow sie meczyc,gdy na AE bys mial 5 lat zabawy.
              • Gość: kikiabaddon Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.chello.pl 28.10.08, 13:09
                Studiuje AiR, na jednym z najlepszych wydziałów w kraju. O matematyce akademickiej wiem dużo, uwierz mi. Co do telekomuny - nie znam bezrobotnego absolwenta tego kierunku, powiem więcej, spotykam takich, którzy już na 4-tym roku pracują na 3/5 etatu. Więc ci twoi znajomi chyba konczyli politechnike koszalińską, nie obrażając studentów koszalińskiej. Pozdrawiam Cie gorąco.
            • Gość: lukasz Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.ds5.agh.edu.pl 02.11.08, 20:22
              A ja popieram filipa. Ludzie po telekomunikacji może i mają pracę jeszcze na
              studiach, ale nie każdy absolwent zarabia po 3.5 - 5k na starcie. Nie jest
              możliwe, żeby ludzie którzy przez 5 lat jadą po linii najmniejszego oporu ( same
              3.0, poprawianie egzaminów n razy, unikanie biblioteki - czym niektórzy się
              szczycą, obijanie się i balowanie etc. ) zarabiali takie pensje mając nikłe
              pojęcie o danej dziedzinie. Dzisiaj liczy się nie tylko sam papierek, ale wiedza
              i praktyczne umiejętności. Nie wyobrażam sobie, żeby studiować budownictwo,
              elektrotechnikę, mechanikę czy inny techniczny kierunek, nie wykazując ani krzty
              zainteresowania nim. Praca inżynierska często jest bardzo odpowiedzialna i
              trudna, wiąże się z pewnym ryzykiem ( np. budownictwo, wysokie napięcia ) Trzeba
              mieć pewność co się robi i czy to będzie poprawnie funkcjonowało. Jak taką
              robotę może wykonywać koleś, którego nie interesuje ta tematyka i który z
              ledwością prześlizgiwał się przez kolejne semestry ?
              Jeśli nie interesuje Cię technika i myślisz tylko o kasie po studiach, to lepiej
              daruj sobie polibudę.
    • Gość: olaczek Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.08, 22:58
      po wszystkim możesz mieć kasę, czasem wystarczy trochę pomyślunku i wytrwałości
      przede wszystkim :) jeśli liczysz ze ktoś Ci da po jakiś studiach od razu 5
      kawałków... to buhahaha! zarówno po politechnice jak i ekonomii masz dużo
      możliwości, wczytaj się w program kierunków, które Cię interesują i dobrze się
      zastanów co Ci odpowiada. nie myśl psychotycznie o bezrobociu i o zarobkach bo
      to cały czas się zmienia, a ludzie którzy najgłośniej marudzą to zwykle myślą,
      że wszystko im się należy bo skończyli studia. pzdr
      • Gość: Magda Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 20:26
        Jeśli ktoś ma pasję, jest dobry w tym, co robi i umie zadbać o swoje, to i po
        kulturoznawstwie będzie zarabiał niezłe pieniądze :)
    • Gość: ola Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.stk.vectranet.pl 09.11.08, 10:16
      A moze inaczej. Jak polibuda tak cie nie ciagnie przez co nawet jak ja skonczysz
      bedziesz kazdego dnia jeczal ze nienawidzisz swojej pracy pewnie... moze
      zainteresuj sie UE ale kierunkami/specjalizacjami zwiazanymi z ekonometrią?
      Wkrecisz sie w analizy finansowe i maklerstwo giełdowe itp. Idzie niezłą kasę
      wyciągnąc - oczywiscie przy odrobinie chęci i ambicji. Zadna szkola wiedzy
      umiejetnosci pracy i zarobkow sama z siebie nie daje, trzeba jeszcze cos robic
      na wlasną reke ;]

      Cóż, tez musialam wybierac szkole TAKZE pod wzgledem zarobkow bo musze zaraz po
      studiach utrzymywac tez rodzicow. Nie kazdy moze zaczynac od 1tys zl. Na
      szczescie studiuje to co chcialam i pewnie studiowalabym gdyby sytuacja
      wyglądala inaczej hehe
    • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.11.08, 10:48
      Co studiowałaś konkretnie?:)
    • tocqueville Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( 09.11.08, 11:37
      po
      > czym będe miał większe szanse na zarabianie tych 5k netto 3 lata po
      > studiach...proszę o pomoc:[

      po automatyce jest 87% szans na 4,960 zł netto po 3 latach
      po teleinformatyce 83% szans na 4,896 zł netto po 3 latach
      ale ile % zeby zarabiać 5,000 zł netto nie umiem obliczyć bo jestem słaby z matmy

      a poważnie - jesli jesteś naprawdę dobry w tym co lubisz, możesz czerpać z tego
      nie tylko zyski, ale tez satysfakcję - to najlepsze połączenie
      posty tupu: jaki kierunek wybrać, żeby za 3 lata zarabiać 5 tys. sa wg mnie dziwne

      kiedy ja zaczynałem studia wszyscy mówili, żeby iść na ekonomię albo marketing -
      no i naprodukowano absolwentów: jak ktoś był dobry to sobie poradził, a jak ktoś
      zrobił marketing tylko dlatego, że mu ktoś obiecywał zarobki, to może teraz
      tylko narzekać: "co za kraj, skończyłem studia, a państwo nie zapewnia mi pracy"
      • Gość: diboo:) Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.infoglob.com.pl 10.11.08, 14:15
        Najlepiej wybrać mix - kierunek który Cię interesuje + perspektywiczny w jednym.
        Skoro lubisz fotografię, to poleciłabym Ci informatykę. Mógłbyś wtedy połączyć
        jedno z drugim bez problemu, a i zarobki mieć niezłe.
        Wiem, że najlepiej jest studiować to, co nas pasjonuje, ale niestety nie zawsze
        jest to możliwe, bądź opłacalne.
        • Gość: Gandzialf Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: 79.139.12.* 10.11.08, 23:52
          Powiem Ci tak:
          jeśli uważasz, że ot tak sobie możesz się spiąć i bez przygotowania choćby
          największym nakładem sił nauczyć się fizyki i radzić sobie dobrze na polibudzie
          to wyprowadzam Cię z błędu. Niniejszym mówię, że około 90% pierwszorocznych tak
          myślących odpada bo po prostu nie dają rady / studia techniczne ich nie
          interesują / nie mają żadnych uzdolnień w tym temacie. Kierunki na polibudzie
          już takie są, że opierają się na matmie i fizyce (przynajmniej na pierwszym
          roku) i bez lubienia i jakiś umiejętności, nawet zarywając nocki trudno przebrnąć.

          Tym bardziej na Telekomunikacji bo jest to (drodzy bracia z kierunków
          mechanicznych, nie obrażajcie się! ;) ) chyba najbardziej wymagający kierunek
          politechniczny.

          Także przemyśl swoją decyzję bo później niełatwo będzie Ci się z niej wyplątać w
          razie czego.

          PS. Na w/w kierunku nie jest niczym nadzwyczajnym odsiew rzędu 50% studentów po
          pierwszym roku oraz brak tzw. "oddechu" na roku drugim (ten jest dopiero na 3
          roku).
          • Gość: Exxx Re: Pomóżcie z wyborem bo już nie daje rady :( IP: *.jgora.dialog.net.pl 11.11.08, 00:35
            Matme tak czy siak zdaje na rozszerzeniu...i dla ciekawości
            przeglądałem fize rozsz z tego roku na maturze...i z tego co
            rozwiązywałem wychodziło mi juz teraz min 30/35% z wzorami
            podanymi...więc myśle że gdybym posiedział nad nią do maja byłbym w
            stanie uzyskać te 50/60%...ale co z tego jeśli totalnie mnie to nie
            interesuje i szlag mnie jasny trafia jak mam nad czymś przysiąść, np
            jak komp mi się zepsuje:P zrobie wszystko by ktoś inny naprawił go
            za mnie...jasna cholera no chyba na te finanse pójde na
            AE...przynajmniej one w jakims stopniu by mnie zainteresowały
Pełna wersja