dziewczyna na/po polibudzie

IP: *.wlb.vectranet.pl 10.12.08, 16:40
Hej :) Napiszcie mi, jak to naprawdę jest z dziewczynami na polibudzie (ale na
stereotypowo "męskich" kierunkach, np. budowa maszyn). Radzą sobie? Są dla
facetów "ciekawostką przyrodniczą"? I jak potem z pracą w Polsce, na
Zachodzie? Chciałabym pracy, którą będę mogła wykonywać z przyjemnością i
pasją, zarabiając konkretnie i nie będąc sprowadzaną do roli paniusi lub
sekretarki.
Pozdrawiam
    • Gość: tak...tak... Re: dziewczyna na/po polibudzie IP: *.gprs.plus.pl 10.12.08, 16:54
      Żeby wykonywać pracę z przyjemnością i pasją, trzeba wybrać taki kierunek studiów, który naprawdę Cię interesuje. Jeżeli jest to mechanika, elektryka, budownictwo... to idź na politechnikę nawet, jeżeli będziesz pierwszą dziewczyną na wydziale od 10 lat.
      A jeżeli w szkole średniej nie masz pojęcia o danym kierunku, to odradzam.
      Co do dziewczyn na politechnice - na typowo męskich wydziałach jest ich mało lub bardzo mało. Radzą sobie. Czasem bardzo dobrze. Ale wg mnie tylko się uczą, a nie interesują daną tematyka.
      Ja np. nie spotkałem jeszcze dziewczyny-elektryka z prawdziwą pasją. A znam wielu szczerze zainteresowanych tym chłopaków.
      • gloomy2 Re: dziewczyna na/po polibudzie 10.12.08, 17:49
        zgadzam sie z przedmowca.
        slyszalem tez kiedys,ze dziewczyny w inzynierskich zawodach musza
        sie wiecej starac,bu udowodnic ze cos potrafia,a nie tylko ladnie
        wygladaja. ale czy to prawda,nie wiem,po prostu obilo mi sie o
        uszy,chyba nawet gdzies na forum.
      • Gość: Aga Re: dziewczyna na/po polibudzie IP: *.chello.pl 10.12.08, 18:57
        > Ja np. nie spotkałem jeszcze dziewczyny-elektryka z prawdziwą
        pasją.

        Nie znasz mojej cioci ;) Jest inzynierem elektrykiem, w zawodzie od
        30 lat, uwielbia to, co robi i jest cenionym fachowcem.
    • Gość: Reo Re: dziewczyna na/po polibudzie IP: *.kei.sggw.waw.pl 10.12.08, 17:54
      na studiach to są raczej chłopaki a nie faceci
    • Gość: bart Re: dziewczyna na/po polibudzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 06:48
      znam pare przypadków (dosłownie 'parę'), radzą sobie średnio, co nie znaczy, że
      w twoim przypadku nie mogłoby inaczej.

      co do 'męskich' kierunków... jeśli lubisz się ubrudzic (czasami trzeba, nawet
      jesli pracuje sie jako konstruktor/projektant to wypadałoby zjawic się przy
      montażu, uruchomieniu i w trakcie serwisowania ustrojstwa, które się wymyśliło)
      to polibuda przyjmie każdego z otwartymi ramionami;]
    • zloty.strzal Re: dziewczyna na/po polibudzie 11.12.08, 15:43
      Gość portalu: magnesia napisał(a):

      > Hej :) Napiszcie mi, jak to naprawdę jest z dziewczynami na polibudzie (ale na
      > stereotypowo "męskich" kierunkach, np. budowa maszyn). Radzą sobie? Są dla
      > facetów "ciekawostką przyrodniczą"

      Ty chcesz studiować tą budowę maszyn czy po prostu chcesz być jedyną dziewczyną
      na wydziale?
    • Gość: magnesia Re: dziewczyna na/po polibudzie IP: *.wlb.vectranet.pl 11.12.08, 20:57
      "Ty chcesz studiować tą budowę maszyn czy po prostu chcesz być jedyną dziewczyną
      na wydziale?"

      No jasne, że studiować - nie idę na studia, żeby szukać męża (choć nie ukrywam,
      że męskie towarzystwo mi nie przeszkadza i zwykle tworzy zdrowszą atmosferę niż
      babskie grono "tipsy w górę!!").
      Ogólnie to jest tak, że pomimo pełnego utożsamiania się z własną płcią i
      stuprocentowego uwielbienia dla zakupów i plotek, zawsze interesowały mnie tzw.
      męskie sprawy (piłka nożna i sporty motorowe, nie pogardzę tvn turbo ;) ), a w
      dodatku lubię posiedzieć na podłodze ze śrubokrętem, rozkręcając radio czy stary
      komputer. Jestem świadoma, że nie jestem PASJONATKĄ i nie przyjdę na pierwsze
      zajęcia z głową nabitą wiedzą, ale czuję, że naprawdę kierunek techniczny mógłby
      mnie zainteresować i dać mi szansę na kreatywną pracę (ja w ogóle jestem typem
      naukowca, ale jak szanse na karierę naukową wyglądają w naszym kraju chyba
      wiecie). Jeśli miałabym opisać swoją wymarzoną przyszłość, to widzę się gdzieś w
      okolicach Maranello ;), pracującą w grupie twórczych osób, mających wspólną
      pasję i cele (a i warunki atmosferyczne odpowiednie)
      • zloty.strzal Re: dziewczyna na/po polibudzie 11.12.08, 23:55
        Budowa maszyn to nie jest kierunek, po którym się z marszu robi karierę naukowa,
        kończysz studia i idziesz do roboty. Najlepsi zostają na uczelni.
        Jak chcesz być naukowcem, to możesz np. fizykę skończyć, gdzie w ogóle z 10 osób
        do magistra dociągnie i potem machnąć sobie doktorat itp.

        Jak jesteś zdecydowana, to uderzaj.
        • Gość: bart Re: dziewczyna na/po polibudzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 20:09
          zloty.strzal napisała:

          > Najlepsi zostają na uczelni.

          Polemizowałbym;]

          A kierunek fajny, douczy się dziewczyna termodynamiki, mechaniki płynów itd itp i można startowac do jakiegoś ciekawego koncernu. choc radziłbym (zdecydowanie) uczelnie zagraniczne (np. niemieckie), bo nasze mają średni kontakt z przemysłem, a z motoryzacyjnym już w ogóle (przemysł moto w dziedzinie projektowania w Polsce właściwie nie istnieje).
Pełna wersja