Dodaj do ulubionych

fil romańska+ germańska?

IP: 94.254.144.* 18.12.08, 22:57
hej, w tym roku robię licencjat na romanistyce. i tak się zastanawiam, czy nie zaacząć w przyszlym roku germanistyki. co myslicie? czy może lepiej jakąś egzotyczną filologie( koreańska, nowogracka...) Co daje lepsze perspektywy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tawananna* Re: fil romańska+ germańska? IP: *.4.90.85.cust.static.gepowernet.ch 19.12.08, 00:14
      Co do filologii, bardzo polecam kierowanie się zainteresowaniami. Trudno być
      dobrym koreanistą, jeśli nie ma się pasji do Korei. A bycie kiepskim filologiem
      po prostu się nie opłaca.

      W związku z tym nie jest łatwo moim zdaniem odpowiedzieć na pytanie, co daje
      lepsze perspektywy - bo rzecz w tym, jak się z tych perspektyw skorzysta.
      Germanistyka jakiejś świetlanej przyszłości nie gwarantuje, ale znam sporo osób,
      które zrobiły z niej świetny użytek. Czy masz szansę do nich dołączyć - nie wiem.

      Po kombinacji filologii obstawiam, że studiujesz na UAM (trafiłam, czy jednak
      jak kulą w płot?) - jeśli tak, to filologie z Instytutu Językoznawstwa mają
      opinię słabszych od innych filologii, np. germanistyki czy tych z Instytutu
      Orientalistycznego (nie jestem pewna, czy IE nie zmienił ostatnio nazwy). Ale
      mają też swoje plusy - generalnie chyba mniej literatury i historii niż spora
      część innych filologii, w zamian za to duży nacisk na drugi i chyba jeszcze
      trzeci język (na wielu innych filologiach traktowane po macoszemu).

      Ja bym zastanowiła się, z jakim krajem chcesz złączyć swoją przyszłość. Języka
      koreańskiego czy nowogreckiego nie wykorzystasz łatwo gdzie indziej, niemiecki
      to też jednak głównie kraje niemieckojęzyczne. Jeśli nie ciągnie Cię np. do
      Grecji (inaczej niż turystycznie ;)), to radzę jeszcze przemyślenie wyboru.

      I w ogóle polecam zastanowienie się nad tym, co chciałabyś robić po studiach.
      Być może inne, niefilologiczne studia, byłyby bardziej przydatne w osiągnięciu
      Twoich celów - nawet jeśli mniej przyjemne :).
      • Gość: poliglota Re: fil romańska+ germańska? IP: 94.254.161.* 19.12.08, 14:22
        tak, Tawanna masz rację- chodzi o Poznań:)

        Dzieki za radę, ale inne kierunki(niefilologiczne) mnie nie ciągną. Myślę o tłumaczeniach, może przysięgłych. Stąd pytanie- jaki język warto poznać. Znam już bardzo dobrze angielski, niemiecki i rosyjski i zastanawiam się nad kolejnym. Francuski mu się bardzo podoba, ale może warto inwestować w jakiś mało popularny.... Nie piszcie, że studia to nie kurs językowy- bo to wiem, ale tylko na nich można poznać świetnie język
        • Gość: Tawananna* Re: fil romańska+ germańska? IP: *.4.90.85.cust.static.gepowernet.ch 19.12.08, 18:29
          > Myślę o tłu
          > maczeniach, może przysięgłych.

          Przysięgłe to nuda - moim zdaniem, oczywiście. Dla przyszłych tłumaczy poleca
          się zwykle lingwistykę stosowaną, chociaż ta w Poznaniu ma taką sobie opinię.

          > Znam już
          > bardzo dobrze angielski, niemiecki i rosyjski i zastanawiam się nad
          > kolejnym. F
          > rancuski mu się bardzo podoba,

          Troszkę się pogubiłam: kończysz romanistykę, myślisz o germanistyce, ale to
          niemiecki, a nie francuski wymieniasz wśród języków, które dobrze znasz?

          > ale może warto inwestować w jakiś
          > mało popularny

          To zależy, czy ten język (i kultura, mentalność, kraj) Ci odpowiadają, i czy
          masz pomysł, co z tym językiem będziesz robić. Wybierając np. koreanistykę,
          decydujesz się na związanie swojej przyszłości w dużym stopniu z Koreą, i to
          chyba jednak w większym stopniu niż dzieje się np. w przypadku francuskiego i
          innych "popularnych" języków.

          Jeszcze co do języków niepopularnych - moim zdaniem całkiem niezłe są mniej
          popularne języki europejskie. Dystans geograficzny i kulturowy jest jednak
          mniejszy, łatwiej i taniej wyjechać tam na jakiś czas, i jednak łatwiej się tych
          językow nauczyć, a osób nimi władających wcale nie ma wiele. W Poznaniu można
          studiować np. litewski, łotewski, estoński, węgierski, bułgarski, rumuński,
          portugalski.

          > .... Nie piszcie, że studia to nie kurs językowy- bo to wiem, ale
          > tylko na nich
          > można poznać świetnie język

          Z tym się nie zgodzę. Studia językowe mogą być bardzo pomocne, ale nie są jedyną
          drogą do świetnego poznania języka (ani też świetnej znajomości języka nie
          gwarantują).
          • Gość: poliglota Re: fil romańska+ germańska? IP: 94.254.198.* 19.12.08, 19:04
            o lingwistyce nie myśle, bo tez slyszalem nie najlepsze opinie na jej temat.
            Co do tlumaczeń przysięglych- z tym się nie zgadzam z Tobą- dla mnie to bardzo interesujące:), ale o gustach się nie dyskutuje. Podobno.

            p.s możesz mi powiedzieć coś więcej o nauce portugalskiego? Nie znalazlaem takiego kierunku na uam.

            Może masz racje- lepiej zostać na gruncie europejskim:)

            Nie wymieniam francuskiego, bo to chyba oczywiste, że konczac rome w Poznaniu, na razie co prawda dopiero licencjat, francuski znasz.
            niemieckiego uczę się prywatnie 5 rok.
            Dzięki za cenne rady.
            • Gość: Tawananna* Re: fil romańska+ germańska? IP: *.4.90.85.cust.static.gepowernet.ch 19.12.08, 20:10
              > Co do tlumaczeń przysięglych- z tym się nie zgadzam z Tobą- dla mnie
              > to bardzo
              > interesujące:), ale o gustach się nie dyskutuje. Podobno.

              Tłumaczenia przysięgłe same w sobie nie są złe, tylko że mogą być schematyczne i
              monotonne, jeśli tak się złoży, że tłumaczy się głównie np. samochodówki i akty
              urodzenia.

              > p.s możesz mi powiedzieć coś więcej o nauce portugalskiego? Nie
              > znalazlaem taki
              > ego kierunku na uam.

              Kierunku niestety nie ma, są lektoraty na romanistyce, ale to sam wiesz na pewno
              najlepiej. Portugalski zdarza się też chyba jako język wiodący w IJ
              (językoznawstwo i inf. naukowa albo etnolingwistyka); przynajmniej są tam
              portugaliści.

              > Może masz racje- lepiej zostać na gruncie europejskim:)

              Moim zdaniem to bezpieczniej, jeśli kogoś "nie ciągnie" jakoś zdecydowanie poza
              Europę.

              > Nie wymieniam francuskiego, bo to chyba oczywiste, że konczac rome
              > w Poznaniu,
              > na razie co prawda dopiero licencjat, francuski znasz.
              > niemieckiego uczę się prywatnie 5 rok.

              Ja bym jednak podkreślała tę znajomość francuskiego. Może akurat poznańska
              romanistyka jest chlubnym wyjątkiem, ale generalnie to nie jest wcale taka
              "oczywista oczywistość". Są absolwenci różnych filologii (nawet magisterskich, i
              to z jak najbardziej renomowanych uniwersytetów), którzy wcale tak znakomicie
              swoich języków nie znają - smutne, ale prawdziwe.

              A o ten niemiecki zapytałam, bo jeśli ktoś umie go "bardzo dobrze", to studia
              germanistyczne nie bardzo mają sens (jeśli chodzi o poszerzenie umiejętności
              językowych). Tylko że tak sobie myślę, że "bardzo dobrze" to w sumie dość
              niejasne określenie (może się pod nim kryć równie dobrze B2, jak i C2).

              Nie myślałeś o kontynuowaniu studiów w innym miejscu niż Poznań, np. za granicą?
              Wydaje mi się, że studia tłumaczeniowe np. we Francji mogłyby być bardziej
              rozwijające językowo od dość czasochłonnego ciągnięcia dwóch filologii w kraju.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka