Myślałam że miłość boli mniej...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 16:26
Od dziecka moim marzeniem było studiować administrację. Ale w dzisiejszych
czasach w Polsce chyba już nie możliwe jest studiować, ukończyć i dostać dobrą
pracę po administracji... :(
    • lstiti Re: Myślałam że miłość boli mniej... 27.01.09, 16:29
      Studiować można bardzo łatwo. Jest masa prywatnych szkół, które prowadzą ten
      kierunek. Z ukończeniem też nie ma problemu bo nie są to trudne studia. A co do
      pracy, cóż... Jakie studia taka praca :)
      • Gość: marajka Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.citynet.pl 28.01.09, 13:02
        Jakie studia taka praca...Cóż za motto! Wiadomo, po administracji pracodawcy nie
        rzucą się na kolana, ale po pewnym czasie, robiąc fajną specjalizację można miec
        ciekawą pracę.
        • lstiti Re: Myślałam że miłość boli mniej... 28.01.09, 14:57
          Wiadomo, po administracji pracodawcy ni
          > e
          > rzucą się na kolana, ale po pewnym czasie, robiąc fajną specjalizację można mie
          > c
          > ciekawą pracę.

          A jaka to będzie ta ciekawa praca?
          Kiedyś miałem okazję gadać z absolwentem administracji. Jego praca sprowadzała
          się do segregowania dokumentów. Czy to jest ciekawe to ja nie wiem. Dla mnie
          nie, ale może dla kogoś będzie to szczyt marzeń.

          Jak by na to nie patrzeć to administracja jest taką dziwną hybrydą prawa i
          ekonomii. Uczy się po trochu ze wszystkiego z niczego nie będąc specjalistą.
          • Gość: marajka Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.citynet.pl 30.01.09, 18:17
            Skoro wyrabiasz sobie opinię na podstawia "gadania" z jednym absolwentem, to
            Twoja sprawa. Jaka ciekawa praca? Nie wiem. Zależy od specjalizacji. Może Twój
            znajomy odwalał studia byle jak, może skończył kiepską uczelnię...?
            Na pewno po administracji nie ma bajecznych perspektyw, ale administracja daje
            ogólną wiedzę, elastyczność, co też jest ważne. A praca zależy już od człowieka.
            • lstiti Re: Myślałam że miłość boli mniej... 30.01.09, 23:27
              > Skoro wyrabiasz sobie opinię na podstawia "gadania" z jednym absolwentem, to
              > Twoja sprawa.

              Gadanie z jednym absolwentem było tylko przykładem. No ale skoro uważasz, że
              wyrabiam sobie opinie na podstawie gadania z jednym absolwentem, to Twoja sprawa.

              >Jaka ciekawa praca? Nie wiem. Zależy od specjalizacji.

              Studiujesz administracje i nawet nie wiesz co mogłabyś po tym ciekawego robić?
              Wybierałaś już specjalizacje chociaż?

              Może Twój
              > znajomy odwalał studia byle jak, może skończył kiepską uczelnię...?

              Może. Ja tego nie wiem bo nie był to mój znajomy. Ja tylko wiem czym się
              zajmował i jaki kierunek ukończył.

              Kiepska uczelnia to taka na którą łatwo się dostać czy taka, z której trudno
              wylecieć?
              • Gość: marajka Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.citynet.pl 31.01.09, 14:41
                Nie, nie wiem jakie dokładnie sa specjalizacje. NIE STUDIUJĘ administracji, nie
                wiem skąd ten pomysł. Studiuję na WPiA i mam tam znajomych, mówili mi kiedyś i
                specjalizacjach i niektóre były naprawdę ciekawe. Ale przytoczyć nazw nie
                potrafię. Mea culpa.
      • Gość: chewie Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.01.09, 14:17
        O Boże, jaki klarowny sposób myślenia:
        >Jakie studia taka praca
        Praca taka, jaką znajdziesz, a to zależy od indywidualnych predyspozycji, od
        tego co jesteś w stanie zaoferować pracodawcy!
        Studiuję administrację dziennie na państwowej uczelni i chociaż bez problemu
        dostałam się na prawo, wybrałam właśnie administrację.
        Tak jak pisze Marajka: wiele zależy od specjalizacji.
        Ponadto mam plany, cele, uczę się języków, być może zacznę drugi kierunek
        studiów. O swoją przyszłość się nie boję, bo wiem czego chcę.
        Jeśli nie znajdę pracy w administracji publicznej (a zaznaczam nie interesuje
        mnie praca "w okienku" i narażanie się na obelgi ze strony petentów) to
        znajomość prawa, elementów ekonomii i zarządzania jest również potrzebna w
        sektorze prywatnym.
        A "masa prywatnych szkół, które prowadzą ten kierunek" na pewno nie mogą
        konkurować z UJ, UW, UŁ.
        • lstiti Re: Myślałam że miłość boli mniej... 28.01.09, 14:52
          > Praca taka, jaką znajdziesz, a to zależy od indywidualnych predyspozycji, od
          > tego co jesteś w stanie zaoferować pracodawcy!

          No dokładnie. Na niektóre stanowiska wystarczą indywidualne predyspozycje. Wcale
          nie trzeba kończyć studiów. Sekretarka wystarczy żeby miała maturę. Nie musi
          kończyć administracji.

          > Ponadto mam plany, cele, uczę się języków, być może zacznę drugi kierunek
          > studiów.

          Czyli sama administracja to za mało? Trzeba jeszcze jeden kierunek ukończyć? To
          trochę bez sensu. Po co marnować 5 lat na coś co samo w sobie jest bez wartości.
          Już lepiej skończyć prawo. Prawnikowi wystarczy jeden tytuł magistra.

          > Jeśli nie znajdę pracy w administracji publicznej (a zaznaczam nie interesuje
          > mnie praca "w okienku" i narażanie się na obelgi ze strony petentów) to
          > znajomość prawa, elementów ekonomii i zarządzania jest również potrzebna w
          > sektorze prywatnym.

          Jasne, że jest potrzebna. Dlatego w działach wymagających wiedzy z ekonomii
          zatrudnia się ekonomistów a w działach prawnych prawników.

          > A "masa prywatnych szkół, które prowadzą ten kierunek" na pewno nie mogą
          > konkurować z UJ, UW, UŁ.

          Dlaczego nie mogą konkurować? W wielu prywatnych szkołach wykładają dokładnie ci
          sami profesorowie co na UJ, UW, UŁ i jeszcze kilku innych literkach. Uważasz, że
          na uczelniach prywatnych przekazują inne informacje? Studenci prywatnych szkółek
          uczą się innego prawa czy innej ekonomii?
          • Gość: marajka Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.citynet.pl 30.01.09, 18:24
            Prawnikowi wystarczy jeden tytuł magistra.

            Umarłam;))))

            KAŻDE studia to za mało. Prawnik musi robić aplikację, lekarz specjalizację,
            każdy kto dba o swoja przyszłość DOKSZTAŁCA się.

            A co do prywatnych. Nie, nie uczą się innego prawa. Ludzie dostają się bo płacą.
            Dostają się ci, co nie zdali dobrze matury. Do nich trzeba dostosować poziom.
            Niższy niż dla tych, co zdali maturę porządnie. Uczelnie prywatne nie są
            ośrodkami naukowymi. Słyszałaś kiedyś o wynalazku naukowca z KSW?
            Ci sami wykładowcy, ale poziom niższy.
            • lstiti Re: Myślałam że miłość boli mniej... 30.01.09, 23:19
              > KAŻDE studia to za mało. Prawnik musi robić aplikację, lekarz specjalizację,
              > każdy kto dba o swoja przyszłość DOKSZTAŁCA się.

              Nie myl robienia aplikacji, specjalizacji czy zdobywania innych uprawnień ze
              studiami. Prawnik wystarczy, że skończy prawo. Nie musi kończyć filozofii,
              zarządzania, psychologii czy co tam jeszcze można wymyślić. On po swoich
              studiach ma wystarczające wykształcenie by móc rozwijać się jako prawnik. Tytuł
              magistra prawa wystarczy by móc robić aplikacje (pomijam tu kwestie egzaminów
              itp. bo wiadomo, że ktoś kto prawa nie ukończył to nawet nie może do nich
              przystąpić).

              > Dostają się ci, co nie zdali dobrze matury. Do nich trzeba dostosować poziom.
              > Niższy niż dla tych, co zdali maturę porządnie.

              Co nie zmienia faktu, że uczą się dokładnie tego samego. Studia polegają na
              samodzielnej pracy (no chyba, że w wypadku administracji jest inaczej) i student
              uczelni prywatnej może na temat swojego kierunku wiedzieć więcej niż nie jeden
              student UW, UJ czy innych literek.
              W dzisiejszych czasach nie ma znaczenia to gdzie się studiuje tylko to co się
              wie. A dzięki internetowi i bibliotekom uczelnianym dostęp do wiedzy jest niemal
              nie ograniczony.
              • Gość: marajka Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.citynet.pl 31.01.09, 14:45
                Prawnikowi nie wystarczy dyplom. Studiuję prawo i wiem, że on nie wystarczy bo
                konkurencja jest ogromna. Trzeba się czymś wyróżnić, żeby nie siedzieć nad
                przekładaniem papierów w urzędzie.

                A co do studiów...Jesli wykładowcy narzuca niski poziom to studenci taki poziom
                będą mieć. Nawet nie będą wiedzieć ile więcej muszą robić studenci z państwowych
                uczelni. Moja znajoma z prywatnej miała wykłady z tą samą panią prof. co ja. NA
                prywatnej naprawdę wymagano mniej.
            • wycofany Re: Myślałam że miłość boli mniej... 31.01.09, 08:29
              Ojej, co za odkrycie, nie są ośrodkami naukowymi! A ilu studentów
              planuje karierę naukową, no ilu??? 1-3%?
              • Gość: marajka Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.citynet.pl 01.02.09, 14:57
                Nie prowadzę statystyk. Ale jeśli nie wiesz o co mi chodzi, to ja ci nie
                wytłumaczę. Równie dobrze można samemu czytać podręczniki, bez żadnych studiów.
                Też zdobędzie się wiedzę.
                • wycofany Re: Myślałam że miłość boli mniej... 02.02.09, 19:25
                  Jak komuś zależy na szpanie, to oczywiście że liczy się uczelnia a
                  nie wiedza.
                  Gdybym dziś miał wybrać uczelnię, wybrałbym prywatną, bo tam
                  wykładowcy szanują studenta który ich utrzymuje.
                  A na państwowych-koszmar, traktują studentów jak stado baranów.
                  • Gość: Gość Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.09, 22:27
                    U mnie jakoś nie zauważyłam tego problemu, choć to może być również kwestia kierunku studiów bądź podejścia poszczególnych wykładowców.
    • Gość: zouza89 Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 22:06
      od dziecka na administrację... no pięknie, pięknie ale przepraszam bardzo, co
      jest takiego pociągającego w tymże kierunku, że to było Twoim marzeniem?
      zamulanie przy biurku i komputerze?...

      Jak to 'niemożliwe' żeby ukończyc adm? nie przesadzasz?
      • Gość: holly Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 23:36
        Moim zdaniem administracja jest strasznie ogólnym kierunkiem jak
        socjologia czy politologia . Moze i wystarczy ukończyc tylko
        administrację ale szansa na swietną , dobrze płatna prace przytrafi
        się tylko czesci studentów kierunku strasznie obleganego . Zna sie
        podstawy prawa , podstawy ekonomi .. zna się PODSTAWY i jesli ktos
        sie nie bedzie dokształcal jezyki /kursy/inne studia to nieoszukujmy
        się praca za 2000zl nie wiecej , a nawet studia moga sie okazac
        zbedne bo przeciez nawet po maturze mozna pracowac w administracji .

        Ale niezmienia to faktu , ze zeby byc atrakcyjnym na rynku pracy
        trzeba sie czyms wyróznic . 2 kierunki studiów , znajomośc jezyka
        przerózne kursy szkolenia no i doświadczenie - to sprawia , ze
        mozemy znalezc swietna prace . NIe oszukujmy sie teraz studia nie sa
        jakims wielkim wyczynem bo studiuje masa ludzi , ale to w wiekszej
        mieze od tego jakimi jestesmy studentami alezy nasza przyszla
        praca .

        Studiuje prawo . Moj kierunek obralo sporo ludzi , konkurencja na
        rynku pracy ogromna . Ale mnie to jakos nie przeraza bo mam plany ,
        realizuje je i ciągle się kształce i o prace się nie boje .
        • Gość: chewie Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.01.09, 12:18
          Więc studiujcie i dajcie studiować innym. Swojego wyboru dokonałam świadomie i
          nie chce mi się wysłuchiwać głosów krytyki, jeśli macie rację wolę przekonać się
          o tym sama. Być może nie każdy CHCE studiować prawo.
          Administracja nie uczy PODSTAW prawa, kładzie nacisk na inne jego dziedziny niż
          na kierunku prawo. I przypominam, że wiele zależy od wybranej specjalizacji,
          znajomości języków itd. Co więcej absolwent administracji nie jest zobligowany
          do podjęcia pracy w sektorze publicznym.
          Co ciekawe, prywatnie studenci czy absolwenci prawa to mili, ambitni i pomocni
          ludzie, a na tego typu forach krytykują innych za sam fakt, że ci studiują inny,
          "gorszy" kierunek.
          • lstiti Re: Myślałam że miłość boli mniej... 31.01.09, 12:22
            Swojego wyboru dokonałam świadomie i
            > nie chce mi się wysłuchiwać głosów krytyki, jeśli macie rację wolę przekonać si
            > ę
            > o tym sama.

            A czy ktoś Cię krytykuje?

            >Być może nie każdy CHCE studiować prawo.

            Dość odkrywcze stwierdzenie.
            • Gość: Guest Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.173.26.215.tesatnet.pl 31.01.09, 13:22
              Po Administracji można robić aplikację komorniczą i zostać
              komornikiem. Można... ;P
              • Gość: Kaja Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: 85.14.84.* 31.01.09, 15:02
                ftp://ftp.currenda.pl/pub/dzial-przepisy/uoksie-jednolity.pdf
                Nie można :P Art 10
                Kiedyś było można, ale zmieniono ustawę
        • Gość: marajka Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.citynet.pl 31.01.09, 14:49
          Fajnie, ze się o pracę nie boisz. Jesteś pewna,że dostaniesz się na aplikację?
          Bo bez niej też będziesz jednostką w tłumie prawników.

          Adminustracja to nie nauka podstaw prawa tylko jak sama nazwa wskazuje
          administracji.
          • Gość: holly Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 13:56
            Nie jestem PEWNA ze sie na aplikację dostane ale mam taką nadzieję i
            bede sie starac ;) jeszcze długa droga przede mna..

            Nikt nikomu nie kaze studiować prawa , bo to logiczne ze studia to
            indywidualny wybór kazdego z nas . Mi rowniez wiele osób odradzało
            studia prawnicze , ale to byla moja decyzja z ktorej jestem w 100%
            zadowolona . kazdy z nas sam powinien podjąc decyzje jakie chce
            wybrac studia i co chce robic w przyszłosci , poza tym praca czy
            dobre zarobki nie powinny być jedynym kryterium wyboru .. Cała masa
            ludzi na tym forum chyba o tym zapomina i kieruje sie
            wyborem/doswiadczeniem innych a nie o to chodzi . To nasze
            umiejetnosci/predyspozycje/zainteresowania zdecydują o tym czy
            bedziemy dobrze wykonywac swoj zawód , czy po studiach bedzie nam
            latwo znalezc prace .. Ja nie uwazam , zeby moje studia prawnicze
            byly lepsze/gorsze od administracji . Uwazam tylko , ze studia
            administracyjne ucza po częsci prawa , po czesci ekonomi - nie ucza
            w pełni tj na studiach ekonomicznych studenci zgłebiają wiedze
            ekonomiczną we wszystkich aspektach , studenci prawa poznają prawo
            głebiej ;) niz studenci administracji - to o to mi chodziło . Owszem
            administracja to nauka administracji i pewnie uczy wystarczająco
            tych rzeczy ktore sa niezbedne w pracy po administracji . Nie bardzo
            sie orientuje co mozna robic po administracji pracowac w
            urzedzie/biurze .. ale wiekszosc z tych prac mozna wykonywac po LO
            co juz wspomnialam ( chyba ze wymagaja wyzszego wykształcenia ) .
            • Gość: chewie Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.02.09, 16:52
              Nie bardzo
              > sie orientuje co mozna robic po administracji pracowac w
              > urzedzie/biurze ..

              To samo, co po innych studiach. Coraz częściej nie kierunek studiów determinuje
              to, co będziemy w życiu robić.

              >ale wiekszosc z tych prac mozna wykonywac po LO
              > co juz wspomnialam ( chyba ze wymagaja wyzszego wykształcenia ).
              Na pewno, każdy absolwent liceum posiada wystarczającą wiedzę dotyczącą finansów
              publicznych, prawa konstytucyjnego, postępowania egzekucyjnego itd...
      • Gość: bona Re: Myślałam że miłość boli mniej... IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.09, 18:21
        > od dziecka na administrację... no pięknie, pięknie ale przepraszam bardzo, co
        > jest takiego pociągającego w tymże kierunku, że to było Twoim marzeniem?
        > zamulanie przy biurku i komputerze?...
        No bo prawnicy, absolwenci ekonomii, finansów, bankowości nie zamulają za biurkiem, wcale...
Pełna wersja