Dziwaczna sytuacja z ocenami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 00:22
Może najpierw przedstawię jak sprawa się maluje, a później napiszę, w czym
problem.

Więc jestem studentem drugiego roku na uczelni technicznej (nie będę podawał
nazw, bo tu nie o to chodzi). Mam przedmiot, który nazywa się Wytrzymałość
Materiałów - spotykany na wielu kierunkach technicznych. Z przedmiotu tego mam
wykłady, ćwiczenia i laboratoria. Ocena z laboratoriów jak zawsze jest osobna,
więc co do niej nie mam żadnych wątpliwości, gorzej jest z ocenami z wykładów
i ćwiczeń.
Otóż, rok podzielony jest na 4 grupy, z których dwie miały ćwiczenia z
profesorem prowadzącym wykłady, a drugie dwie z innym doktorem, załóżmy, że z
doktorem X. Profesora nazwijmy Y. Sytuacja wygląda tak, że prof. Y był święcie
przekonany przez cały rok, że w indeksie i na karcie ocen jest miejsce na
wpisanie oceny z ćwiczeń ORAZ z wykładów osobno. Mylił się, bo jest tylko
jedna rubryka na ocenę z tego przedmiotu. I gdy o tym się dowiedział
poinformował dwie grupy, z którymi ma ćwiczenia, że nie wpisze im oceny z
ćwiczeń jeśli nie zaliczą wykładów. Gorzej z tym, że nie poinformował o tym
drugiego prowadzącego ćwiczenia, dr X. Doktor X zdążył więc wpisać kilka ocen
studentom ze swoich grup (nie wszyscy mieli zaliczone jeszcze ćwiczenia). Ktoś
ze studentów poszedł o tym poinformować prof. Y, a ten szybko udał się do dr X
i zakazał mu wpisywania ocen mówiąc, że ma je wpisać dopiero po zaliczeniu
przez studenta wykładów.

Mój problem jest taki, że mam już ocenę wpisaną z ćwiczeń i mógłbym oddać już
indeks, bo wszystkie inne wpisy też już otrzymałem. A zaliczenie wykładów
dopiero przede mną i boję się, że może być ciężko - bo to dosyć trudny
przedmiot. Zastanawiam się co robić, może ktoś mi pomoże? Jak to jest z tym,
że miejsce jest na wpis oceny z ćwiczeń to czy liczy się podpis 'ćwiczeniowca'
czy również wykładowcy?

Proszę o odpowiedzi i porady, pozdrawiam... :)
    • Gość: holly Re: Dziwaczna sytuacja z ocenami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 08:06
      z reguły jest tak ,że zeby zaliczyć wykłady pierw trzeba zaliczyć
      ćwiczenia . Nie rozumiem w czym problem i tak bedzie trzeba zaliczyc
      wyklad ..
    • Gość: Tawananna* Re: Dziwaczna sytuacja z ocenami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 08:38
      > Doktor X zdążył więc wpisać kilka ocen
      > studentom ze swoich grup (nie wszyscy mieli zaliczone jeszcze
      > ćwiczenia).

      Chyba wykład, a nie ćwiczenia?

      > Mój problem jest taki, że mam już ocenę wpisaną z ćwiczeń i mógłbym oddać już
      > indeks, bo wszystkie inne wpisy też już otrzymałem. A zaliczenie wykładów
      > dopiero przede mną i boję się, że może być ciężko - bo to dosyć trudny
      > przedmiot.

      Domyślam się, że inni też mają zaliczenie wykładów jeszcze przed sobą. Jeśli tak własnie jest, pomyśl, jak będzie to wyglądać, jeśli będziesz jedyną czy jedną z kilku zaledwie osób, które oddadzą indeks wcześniej.

      Do tego w indeksie może znaleźć się miejsce na wpis za ten wykład (nie zawsze w indeksie i na karcie ocen wszystko jest identycznie wpisywane). A dziekanat może mieć do dyspozycji nie tylko indeksy i karty, ale i listy zaliczeń uzyskane prosto od prowadzących zajęć.
      • Gość: Reo Re: Dziwaczna sytuacja z ocenami IP: *.biol.uw.edu.pl 20.02.09, 15:55
        chodzi mu ćwiczenia nie wykład - przecież "X" zalicza ćwiczenia, ale nie wszyscy
        zdali, więc wpisał tym kilku osobom , które zaliczyły

    • Gość: Reo Re: Dziwaczna sytuacja z ocenami IP: *.biol.uw.edu.pl 20.02.09, 15:57
      Nie wiem jaki masz indeks, bo tradycyjnie są rubryki na ćwiczenia i wykład.
      Myślę, że sprawę należy zgłosić dziekanowi - jest to odstępstwo od reguł -
      zawsze najpierw zaliczane są ćwiczenia, a potem wykład, często dopuszczenie do
      egzaminu z wykładu jest zależne od uzyskania zaliczenia ćwiczeń
Pełna wersja