Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie??

IP: *.ghnet.pl 25.08.09, 19:42
Studiuje dziennie, na 5 roku na jednym z lepszych uniwersytetów. Dopiero
zaczynam swoją ścieżkę zawodową i od niedawna pracuję w dużej międzynarodowej
firmie. Przez całe studia oczytałam się jakie o wyższości studiów dziennych
nad zaocznymi, uczelni państwowych nad prywatnymi itd. Po ludziach w mojej
formie widzę że to jedna wielka ściema. Większość naszych pracowników to
ludzie którzy skończyli jakieś prywatne szkółki lub zaoczne studia. Ci na
wysokich stanowiskach często mają lichy dyplom, słabsze cv jeżeli chodzi o
uczelnię.
Nie dajcie się nabrać na to że studiując dziennie masz zapewnioną super pracę,
a po zaocznych lub prywatnych nikt nie spojrzy na twoje CV
    • cfaoppl Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 25.08.09, 20:07
      to może pracujesz w firmie założonej przez jakichś frajerów którzy
      szukają wyrobników:)
    • dystansownik Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 26.08.09, 07:11
      Studia mają znaczenie, ale nie takie jak kiedyś. Obecnie wyższe wykształcenie to
      tak jak kiedyś zdana matura. Po prostu następuje naturalna dewaluacja
      wykształcenia im więcej osób je zdobywa.
      Studia na bardzo dobrym uniwersytecie zawsze są ogromnym plusem, ale trzeba brać
      pod uwagę, że same niczego nie zapewnią. Należy zadbać też o inne pozycje w CV.
      Niestety naszym absolwentom, szczególnie tym z lepszych uczelni, często wydaje
      się, że jak skończyli studia lepsze od innych, to im się po prostu "należy".
      W praktyce pracodawca woli raczej wybrać trochę słabszego, ale pokornego, niż
      absolwenta świetnej uczelni, któremu może odbić co do jego samooceny i przerostu
      ego.

      Btw w wielu zawodach studia też są wyznacznikiem tego, czy można w tych zawodach
      w ogóle pracować. Więc wyższe wykształcenie oczywiście ma znaczenie, ale trzeba
      pamiętać, że tylko otwiera pewną drogę, a nie zapewnia wszystkiego.
      • katherine-and-more Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 26.08.09, 12:03
        Dokładnie tak, jak mówi dystansownik - rodzaj i kierunek studiów są faktycznie
        mało istotne przy kierunkach humanistycznych, tam gdzie wymagana jest po prostu
        ogólna wiedza na jakiś temat. Natomiast jest kupa zawodów, w których bez studiów
        nie popracujesz - vide inżynierowie, prawnicy, lekarze... To, że studia
        humanistyczne się nieco zdewaluowały to też wina tego, że wszyscy bez
        opamiętania pędzą na kierunki bez matematyki...
        • gold_paula Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 26.08.09, 22:47
          A ja myślę że te studia to pic na wode fotomontaż. Żeby dostac pracę to trzeba
          miec po prostu znajomości. Ja gdybym miała życ jeszcze raz skończyłabym na
          zawodówce, pracowałabym se w sklepie już pare lat i coś bym miała. A tak? W tym
          roku skończyłam licencjat i roboty nie mam choc kierunku nie mam złego i raczej
          praca po nim jest - ale w moim regionie jest ona dla tych co mają znajości. No i
          pewnie tak czy siak będę musiała iśc za ladę do sklepu...
          • dystansownik Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 26.08.09, 22:57
            Znajomości oczywiście wiele dają i najczęściej ułatwiają życie, ale nie są
            niezbędne. A już na pewno nie wpływają jako jedyne na to czy się pracę znajdzie
            czy nie (poza rzadkimi, skrajnymi przypadkami).

            Twój błąd widocznie tkwił w tym, że myślałaś, że studia zagwarantują Ci pracę.
            One co najwyżej są kluczem do nowych drzwi, ale odpowiednie drzwi trzeba już
            sobie samemu znaleźć.
            Kolejnym błędem jest myślenie, że praca w sklepie jest lepsza niż studia.
            Oczywiście praca zawsze jest dobra, ale pracując kilka lat w sklepie, mając
            zawodowe wykształcenie, najprawdopodobniej będzie się to robiło już do końca
            życia, bo nie ma się drogi awansu.
            Studia dają tą możliwość, że można zacząć od nawet kiepskiej pracy, ale często
            ma się drogę do góry, osiągając coraz więcej wraz ze zdobywaniem doświadczenia.
          • Gość: z. Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 23:02
            gold_paula napisała:

            > A ja myślę że te studia to pic na wode fotomontaż. Żeby dostac
            pracę to trzeba
            > miec po prostu znajomości. Ja gdybym miała życ jeszcze raz
            skończyłabym na
            > zawodówce, pracowałabym se w sklepie już pare lat i coś bym miała.
            A tak? W tym
            > roku skończyłam licencjat i roboty nie mam choc kierunku nie mam
            złego i raczej
            > praca po nim jest - ale w moim regionie jest ona dla tych co mają
            znajości. No
            > i
            no i juz sie wyrazasz jak po zawodowce ,kiedys matura byla swego
            rodzaju wyznacznikiem zdobytej wiedzy ,dzisiaj byle kretyn zaplaci
            za platne lo w rok i ma dyplom ukonczenia szkoly sredniej ( wiem na
            przykladzie swego rodzaju kolegow z podstawowki ,ktorzy nie umieli
            sklecic dwoch zdan ).Wiecie dlaczego studia nie maja znaczenia? a
            raczej czemu sa cenione tak nisko? z chwila wysypu przeroznych
            prywatnych uczelni w naszym kraju matura ,studia ,ktore kiedys
            oznaczaly przepustke do lepszego swiata stracily na
            znaczeniu.niestety to tylko u nas dyplom dobrej uczelni ,a dyplom
            jakiejs wyzszej zawdoowej szkoly w rzeszowie czy cos w tym stylu to
            jedno i to samo.
            ah i nie podniecalabym sie studiami inzynierskimi..na milosc
            boska ,na glupiej krakowskiej KSW mozna miec tytuł architekta .
            Niedlugo okaze sie,że jestesmy spolecznestwem z najwyzszym odsetkiem
            studentow w Euoropie ,a ze jakosc tych studiow jest rozna..
            i tak juz wtracajac swoje trzy grosze..zawsze czulam sie dumna z
            tego ,ze studiuje (skonczylam juz jedne studia) na dobrych polskich
            uczelniach ,coz z tego?byla kowalski zaplaci wpisowe ,zerznie prace
            z internetu ,cos tam mu zaliczą i zostanie magistrem .i pytanie: czy
            to jest sprawiedliwe?
            • lstiti Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 26.08.09, 23:11
              Na tych super cool państwowych uczelniach też są opie...cze, którzy ściągają
              na egzaminach i kupują pracę magisterską.
              • Gość: z. Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 23:15
                nie twierdze,ze nie ale jednak trzymaja jakis poziom i cos sie od
                studentow wymaga ,a w razie nie zdania ktorys raz po prostu
                wylatujesz lub zawalasz rok ,a nie placisz po parenascie razy za
                poprawki.
                no i jednak posiadaja jakis dorobek naukowy .
                • katherine-and-more Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 27.08.09, 10:37
                  I po raz kolejny zgadzam się z dystansownikiem - na palcach jednej ręki da się
                  policzyć studia, po których zaraz dostaniesz pracę albo staż - to głównie
                  kierunki techniczne i medyczne, każde inne dają Ci tylko pewną możliwość, którą
                  można wykorzystać lepiej albo gorzej. Na pewno dużo daje praca już na studiach,
                  w miarę możliwości w zawodzie - wtedy jest szansa, że "załapiesz się" tam, gdzie
                  chcesz. Prawda jest taka, że bez samodoskonalenia się, polegając tylko na
                  studiach na dobrej uczelni, raczej nic specjalnego się nie osiągnie.

                  A z tymi prywatnymi też nie do końca tak - po pierwsze jest całkiem sporo
                  niezłych uczelni, po drugie - zaczyna się klarować pewien podział - studia
                  państwowe uczą na kierunkach... naukowych, czyli nie dają żadnych konkretnych
                  umiejętności, a głownie wiedzę (politologia, socjologia, filozofia na przykład),
                  a studia niepubliczne stawiają na zawód. myślę,że gdyby tak się generalnie
                  utarło, to nie byłoby tej ciągłej walki między dwoma typami uczelni.
                  • gold_paula Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 27.08.09, 10:52
                    "na palcach jednej ręki da się policzyć studia, po których zaraz dostaniesz
                    pracę albo staż - to głównie kierunki techniczne i medyczne"

                    Buhahaha... wyobraź sobie ze skończyłam pielęgniarstwo!
                    • izabella9.0 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 27.08.09, 12:52
                      Czytam was i powiem tak :
                      uczyłam się do matury i zdałam ją oczywiście z zamiarem pójścia na studia..coś
                      mi strzeliło do głowy i nie poszłam ( oczywiście kilka rozmów na temat jakie to
                      studia są zbędne się do tego przyczyniły )
                      W miedzy czasie zrobiła studium..i pomimo zawodu nie ma dla mnie pracy wiec
                      zaczęłam myśleć o studiach ale zdrowotne problemy mi znowu rok zabrały wiec
                      musiałam z względów finansowych zrezygnować..ale teraz już wiem ,że studia
                      trzeba mieć w dzisiejszych czasach..no chyba ze chcesz z braku perspektyw wyjść
                      za mąż i rodzic dzieci :DDDD
                      PS: nie wiecie jak wygląda sytuacja z rekrutacją po wprowadzeniu obowiązkowej
                      matematyki na kierunki humanistyczne?Dodam ,że maturę zdawałam w 2007 roku i nie
                      pisałam matmy..?????
                      • Gość: Michał Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.proxnet.pl 27.08.09, 13:41
                        Jaki miałaś profil na studium? Pytam z ciekawości.
                        • izabella9.0 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 27.08.09, 22:18
                          Opiekun w Domu Pomocy Społecznej..( bez komentarza)
                          • Gość: Michał Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.proxnet.pl 27.08.09, 22:23
                            To już teraz wiesz czemu nie masz roboty po tym
                            • izabella9.0 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 28.08.09, 10:17
                              No..teraz to ja już wiem :DD..no ale wiesz, jakbym miała to nie szykowałabym się
                              na studia..a tak mam motywację.W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny.
                              W sumie , mogłabym iść na kierunek ,który prawie gwarantuje prace np technik
                              handlowiec ale po co ? żeby utknąć za ladą na resztę życia ?

                              Im bardziej kręta i wyboista droga , prowadząca do celu tym większa satysfakcja
                              ,że się ją pokonało!! Moje motto, na obecny etap w moim życiu.Mam zamiar się do
                              trzymać. :DD
                              • Gość: Michał Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.proxnet.pl 28.08.09, 15:15
                                Bez przesady,że technik handlowiec to tylko lada w sklepie Pani Basi.Każdy może
                                stać za ladą za 500 zł miesięcznie.Z takim technikiem możesz jakiejś posady
                                asystentki czy coś takiego.Moja koleżanka skończyła jako asystentka handlowa po
                                liceum,więc wiesz.Jak będziesz się trzymała swojego motto to spotka Cię tylko
                                sama przykrość.Nie myśl takimi schematami.
                                • izabella9.0 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 28.08.09, 20:38
                                  No właśnie ,że nie każdy wiem bo chciałam tak dorabiać na studia ale okazało się
                                  ,że nie mogę ponieważ ( chyba) nie umiem obsługiwać kasy i nie mam doświadczenia
                                  więc ciężko by mi było się załapać wg pani urzędnik.A na moje: " wszystkiego
                                  idzie się nauczyć i wszystko idzie nadrobić " strzeliła ,że jest pełno techników
                                  handlowców wiec ogólnie przy nich szans nie mam.
                                  Za lada się zarabia więcej niż 500 zeta w zależności czy jesteś na stażu czy na
                                  etacie.:)
                                  Jasne..:)jako asystentką handlowa skończy 1 na 20 po takiej szkole..znam tez
                                  jedną która po techników handlowym była asystentką lub czymś takim po
                                  romansowała z kierownikiem a potem za niego wyszła.(ja się na takie zabawy nie
                                  pisze:DDDD)
                                  Poza tym idąc na handlowca zawsze jest ryzyko ,że utkniesz za ladą na resztę
                                  życia i to mniej już przeraza pól biedy jak za ladą obuwniczego albo odzieżowego
                                  , gorzej jak za ladą spożywczego..oszalałabym.
                                  Jednak będę tak myśleć ..zobaczymy jak daleko zajdę.
                                  • Gość: Michał Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.proxnet.pl 28.08.09, 21:50
                                    Nie wiem co jest z Tobą nie tak.Albo źle szukasz pracę albo w Twojej okolicy nie
                                    ma nic ciekawego.Moja sąsiadka pracowała na kasie u prywaciarza zaraz po
                                    liceum.Doświadczenia na kasie nie miała żadnego.Pracowała może dwa miesiące i
                                    się zwolniła.Powód? Właśnie ta zajebisćie niska wypłata.Sam chciałem pracować na
                                    stacji.Proponowali mi 1000 zł nie licząc minusów,które były by moją
                                    sprawką.Byłem raz na sprawdzeniu.Obsługiwałem kase.Paragony,kredyty,faktury
                                    wszystkiego dało się nauczyć w jeden dzień.Jak Ty szukałaś pracę? Poszłaś do
                                    urzędu? Nic dziwnego,że nic nie znalazłaś.Wiesz po co są urzędy pracy? Po to by
                                    dawać pracę urzędnikom,którzy tam siedzą.Idź spytać się indywidualnie.Tak ja
                                    robiłem.
                                    • izabella9.0 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 28.08.09, 22:09
                                      ok ale ja nie jestem po liceum..mam zawód i jak to powiedział pani urzędniczka -
                                      ogranicza mnie.
                                      Po liceum to aj wiem,że mogą cię przyjąć byle gdzie albo wsadzić byle gdzie na
                                      byle jaki staż bo w sumie nie masz zawodu wiec wymagań tez nie masz, urząd
                                      będzie cię miał z głowy a pracodawca wykorzysta.A jak już masz zawód to
                                      proponują ci tylko prace pod jego kontem a jak nie ma to czekaj na wiatr w
                                      polu..innej nie zaproponują bo zawsze się jakieś ale znajdzie..Swoją drogą
                                      podobno wina kryzysu i oblegania kierunków handlowych.
                                      Indywidualnie ? a co ty myślisz ,że przed zapisem do urzędu pracy tego nie
                                      zrobiłam ? Jakbym była po liceum to pewnie gdzieś bym się załapała..żałuje,że
                                      wtedy bawiłam dzieci za kasę zamiast się załapać na jakiś staż i mieć coś w
                                      papierach..
                                      • Gość: Michał Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.proxnet.pl 28.08.09, 22:20
                                        Nieciekawie.Pomyśl sobie jakbyś tak studia skończyła i nic nie znalazła :/ Będę
                                        trzymał kciuki za znalezienie czegoś ciekawego.Bądź dzielna
                                        • izabella9.0 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 29.08.09, 12:52
                                          Dziex..ale nie jestem jakoś strasznie zdesperowana, dalej coś tam mi wpada do
                                          kieszeni, jako niania ,wiec nie narzekam..narzekałabym jakbym musiała sama
                                          rachunki opłacić itd.Chciałam jedynie stałej pracy aby ewentualne studia
                                          opłacić.:))bo z " niańczenia " nie dałabym rady. A tu takie rozczarowanie,bo
                                          wydało mi się ,ze jak człowiek chce pracować i nie ma specjalnych wymagań to
                                          zawsze się coś znajdzie..zdziwiło mnie to po prostu.

                                          No wiesz, chcąc się uczyć trzeba wybierać takie kierunki, które dają wiele
                                          możliwości do zarobkowania na wielu polach Np trochę się dziwie ludziom, którzy
                                          idą np na kierunek geografia z zamiarem nauczania..bez obrazy ale to jest ponad
                                          tysiąc na rękę..jak się za to utrzymać?Gość na budowie zarobi trzy razy tyle
                                          ,mając mniejsza wiedzę ( z reguły )..Dla mnie takie kierunki to strata
                                          czasu,pieniędzy i możliwości!

                                          • Gość: michal_powolny12 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.iwacom.net.pl 29.08.09, 21:20
                                            A może to ich pasja? A dobry nayczyciel geografii ma otwarte pola do
                                            większych zarobków. Zresztą nie ma zadnego zawodu gdzie żółtodziub
                                            dostawałby kasę jak marzenie.
                                      • krzysztofsf Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 28.08.09, 23:04
                                        Z twoim zawodem to nic, tylko dobrze podszkolic jezyk (najlepiej niemiecki) i
                                        emigracja zawodowa.
                                        • izabella9.0 Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 29.08.09, 12:58
                                          krzysztofsf, zdaje sobie sprawę ,że za granica na mój zawód jest
                                          zapotrzebowanie, wystarczy wejść na zagraniczne oferty pracy i faktycznie
                                          podszkolić język..niestety wyjechać nie chcę a nawet jakbym chciała nie mogę..:DDD

                                          Będzie co ma być :DDD jak mówię zdesperowana nie jestem...jeszcze...
                    • pluskotka Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 27.08.09, 13:13
                      Szkoły niepubliczne stawiają na zawód? Ja bym raczej powiedziała, że to właśnie
                      one mnożą socjologów, ludzi po stosunkach międz. i innych takich kierunkach. Ale
                      może źle mi się wydaje.
                      • Gość: hmm Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: 94.254.207.* 27.08.09, 23:33
                        Niw wydaje ci się źle. Wystarczy popatrzeć ile jest szkół niepublicznych i w
                        jakich kierunkach głownie kształcą. Nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby
                        wszyscy ci pedagodzy, socjolodzy, filolodzy, "spece" od zarządzania znaleźli
                        pracę. Bo jakim cudem przy tych liczbach? Jedyny sposób to studia ścisłe,
                        medyczne itp. Tyle, ze to są trudne studia...
                    • Gość: hmm Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: 94.254.207.* 27.08.09, 23:29
                      Bez obrazy, ale te kierunki medyczne, po których można znaleźć pracę to nie
                      pielęgniarstwo. Lekarski, stoma to tak.
                  • dystansownik Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 27.08.09, 14:28

                    > I po raz kolejny zgadzam się z dystansownikiem - na palcach jednej ręki da się
                    > policzyć studia, po których zaraz dostaniesz pracę albo staż - to głównie
                    > kierunki techniczne i medyczne, każde inne dają Ci tylko pewną możliwość, którą
                    > można wykorzystać lepiej albo gorzej. Na pewno dużo daje praca już na studiach,
                    > w miarę możliwości w zawodzie - wtedy jest szansa, że "załapiesz się" tam, gdzi
                    > e
                    > chcesz. Prawda jest taka, że bez samodoskonalenia się, polegając tylko na
                    > studiach na dobrej uczelni, raczej nic specjalnego się nie osiągnie.

                    Tym razem to ja się z Tobą zgodzę. Szczególnie w odniesieniu do samodoskonalenia
                    się. Niestety (a może i dobrze), minęły czasy, gdy wystarczyło skończyć studia i
                    świat stał przed człowiekiem otworem. Teraz same studia to nie wszystko, a wręcz
                    nawet niewiele.

                    Trochę dyskusyjna może być kwestia studiów po których od zaraz dostaje się pracę
                    albo staż.
                    Sam kończę budownictwo i widzę tendencje (przynajmniej w tej branży) na rynku
                    pracy. Studia otwierają drzwi do tego zawodu, ale samo znalezienie pracy czy
                    nawet stażu do łatwych nie należy, bo nagle się okazuje, że za tymi drzwiami
                    stoi dość długa kolejka.
                    Dla pracodawców, przynajmniej w budownictwie, studia to podstawa, ale tak
                    naprawdę bardziej liczy się doświadczenie w zawodzie.

                    > A z tymi prywatnymi też nie do końca tak - po pierwsze jest całkiem sporo
                    > niezłych uczelni, po drugie - zaczyna się klarować pewien podział - studia
                    > państwowe uczą na kierunkach... naukowych, czyli nie dają żadnych konkretnych
                    > umiejętności, a głownie wiedzę (politologia, socjologia, filozofia na przykład),
                    > a studia niepubliczne stawiają na zawód. myślę,że gdyby tak się generalnie
                    > utarło, to nie byłoby tej ciągłej walki między dwoma typami uczelni.

                    W teorii to wygląda ładnie, ale w praktyce niestety u nas się to jeszcze długi
                    nie sprawdzi.
                    W modelach nauczania takich jak np. w USA, szkoły niepubliczne wiodą prym, bo
                    dysponują najlepszą kadrą, sprzętem i infrastrukturą. Z tych względów
                    przyciągają ludzi i zarabiają na tym ogromne pieniądze, za które mogą kupować
                    więcej sprzętu, przyciągać więcej ludzi. Ostatecznie liczy się u nich jakość.
                    U nas niestety cała wyższa edukacja stawia na ilość. Szkoły niepubliczne tak
                    samo. Do tego bardzo często "pożyczają" kadrę z państwowych uczelni, a
                    jednocześnie wolą stawiać na "bezproblemową" edukację.
                    Skutkuje to tym, że poziom jednak za wysoki nie jest. Choć uczelnie publiczne
                    nie są wiele lepsze. Poza niektórymi wyjątkami, często stawiają też na ilość, na
                    czym oczywiście cierpi jakość nauczania.
                    • Gość: maciek_maturzysta Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 15:00
                      dzienne prawo w rzeszowie jest lepsze od nauki gotowania na parze na UW albo
                      innego kierunku wymyslonego po to by profesorowie mieli kase, zaoczne prawo jest
                      bardziej w zyciu przydatne niz dzienne polityki albo inne pseudonauki
                      gdziekolwiek nawet na studiach międzynarodowych, nielubiane i zapomniane
                      kierunki na politechnice są lepsze od tych najbardziej modnych i cool ale nie
                      dajacych fachowej wiedzy,
                      moim zdaniem nie liczy się to gdzie skończyłeś studia(uczelnia) i jakim trybem
                      lecz twój kierunek i wiedza, oczywiście biorę
                      pod uwagę tylko państwowe studia bo na prywatnych panoszy się korupcja co obniża
                      ich poziom i dyskwalifikuje jako normalne studia a uczelnie niedługo będą
                      zamykane o czym było pisane nawet ostatnio w newsweeku
                    • katherine-and-more Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 28.08.09, 09:43
                      dystansownik napisał:

                      >
                      > Trochę dyskusyjna może być kwestia studiów po których od zaraz dostaje się prac
                      > ę
                      > albo staż.
                      > Sam kończę budownictwo i widzę tendencje (przynajmniej w tej branży) na rynku
                      > pracy. Studia otwierają drzwi do tego zawodu, ale samo znalezienie pracy czy
                      > nawet stażu do łatwych nie należy, bo nagle się okazuje, że za tymi drzwiami
                      > stoi dość długa kolejka.
                      > Dla pracodawców, przynajmniej w budownictwie, studia to podstawa, ale tak
                      > naprawdę bardziej liczy się doświadczenie w zawodzie.

                      Oczywiście, ale szanse na staż/praktykę/pracę w swoim zawodzie po ukończeniu
                      takiego kierunku jak Twój na pewno są większe. Pracodawcy "sondują rynek" na
                      uczelniach i zwracają uwagę na studentów ostatnich lat, żeby po ukończeniu
                      studiów od razu przygarnąć ich do siebie. Nawet, jeśli kolejka do etatu/stażu
                      jest duża, to jednak sam fakt, że jakaś jest może być budujący - bo oznacza, że
                      jest praca w zawodzie. W połączeniu ze wspomnianym samodoskonaleniem i odrobiną
                      doświadczenia faktycznie jest szansa, że uda się pracować z godnie z kierunkiem
                      studiów.


                      > W teorii to wygląda ładnie, ale w praktyce niestety u nas się to jeszcze długi
                      > nie sprawdzi.
                      > W modelach nauczania takich jak np. w USA, szkoły niepubliczne wiodą prym, bo
                      > dysponują najlepszą kadrą, sprzętem i infrastrukturą. Z tych względów
                      > przyciągają ludzi i zarabiają na tym ogromne pieniądze, za które mogą kupować
                      > więcej sprzętu, przyciągać więcej ludzi. Ostatecznie liczy się u nich jakość.
                      > U nas niestety cała wyższa edukacja stawia na ilość. Szkoły niepubliczne tak
                      > samo. Do tego bardzo często "pożyczają" kadrę z państwowych uczelni, a
                      > jednocześnie wolą stawiać na "bezproblemową" edukację.
                      > Skutkuje to tym, że poziom jednak za wysoki nie jest. Choć uczelnie publiczne
                      > nie są wiele lepsze. Poza niektórymi wyjątkami, często stawiają też na ilość, n
                      > a
                      > czym oczywiście cierpi jakość nauczania.

                      Fakt. Znajomi na podobnym do mojego kierunku mieli niemal identyczną kadrę na
                      studiach prywatnych, jak ja na publicznej uczelni. Rzeczywiście wspaniałą sprawą
                      byłoby rozsądniejsze dysponowanie pieniędzmi na uczelniach prywatnych i
                      wydawanie jej na rozwój, zarówno studentów, jak i kadry. Ale mam wrażenie, że
                      przy Polskiej mentalności to może potrwać całe wieki...
                      • dystansownik Re: Czy studia mają teraz jakiekolwiek znaczenie? 28.08.09, 13:37
                        > Oczywiście, ale szanse na staż/praktykę/pracę w swoim zawodzie po ukończeniu
                        > takiego kierunku jak Twój na pewno są większe. Pracodawcy "sondują rynek" na
                        > uczelniach i zwracają uwagę na studentów ostatnich lat, żeby po ukończeniu
                        > studiów od razu przygarnąć ich do siebie.

                        Tak ponoć postępują pracodawcy za granicą, ale u nas to jest jeden z mitów,
                        którym wabi się ludzi, żeby wybierali studia techniczne. Na niektórych
                        uczelniach czy kierunkach może nawet coś takiego gdzieś jest, ale w większości
                        przypadków pracodawcy wiedzą na czym stoją.
                        Mając do wyboru dużo potencjalnych pracowników wolą, żeby to oni się zgłaszali
                        do nich. Ze strony pracodawców co najwyżej pojawia się ogłaszanie na uczelni czy
                        przeprowadzanie prezentacji firmy i programu praktyk/staży. A i to praktycznie
                        tylko w przypadku największych firm w kraju.
                        Niestety takie postępowanie przynosi pożądane przez pracodawców efekty. Wśród
                        studentów polibudy na głupie praktyki potrafi być 1200 chętnych na 50 miejsc.
                        Prawo popytu i podaży śrubuje wymagania, a pracodawcy przebierają wśród tych,
                        którzy do nich się dobijają.
    • Gość: hmmm Mają... IP: 94.254.207.* 27.08.09, 23:20
      Ja mam w takim razie niewłaściwe podejście :-( Gdy przyjmujemy nowe osoby do
      pracy zawsze zwracamy uwagę na wykształcenie i uczelnię. Są takie stanowiska,
      gdzie potrzebne są konkretne studia, ale do innych w pierwszym rzędzie
      zapraszamy osoby po renomowanych uczelniach i raczej trudniejszych kierunkach.
      Nie mówię tu o recepcjonistkach czy osobach do prostych powtarzalnych prac.
      Bez obrazy, bo nie chcę tu nikogo dyskredytować, ale dla mnie sam fakt podjęcia
      pewnego trudu już w szkole średniej, żeby się dostać na dobrą uczelnię świadczy
      czy może świadczyć o potencjale intelektualnym, o otwartej głowie, która sama
      szuka rozwiązań, szybko się uczy i myśli o karierze (w sensie dalszego rozwoju
      kompetencji). Jeszcze raz podkreślam-nikogo nie chcę tu obrazić, naprawdę. Ja po
      prostu doceniam trud włożony w edukację.
      • katherine-and-more Re: Mają... 28.08.09, 09:54
        Gość portalu: hmmm napisał(a):

        > Ja mam w takim razie niewłaściwe podejście :-( Gdy przyjmujemy nowe osoby do
        > pracy zawsze zwracamy uwagę na wykształcenie i uczelnię. Są takie stanowiska,
        > gdzie potrzebne są konkretne studia, ale do innych w pierwszym rzędzie
        > zapraszamy osoby po renomowanych uczelniach i raczej trudniejszych kierunkach.

        Ale kryterium uczelni nie jest chyba jedynym w ocenie kandydata do pracy? Wydaje
        mi się, że w ocenie przydatności kandydata potrzeba całościowego oglądu, na
        który składa się nie tylko rodzaj uczelni, jaką się skończyło, ale i
        doświadczenie, kierunek studiów czy predyspozycje. Jasne, że jeśli ktoś skończył
        Wyższą Szkołę Biznesowego Zostawania Managerem i Ochrony Środowiska, to nie
        przebije tego z MBA (choć to też w sumie niepaństwówka..), ale nie wyobrażam
        sobie, żeby ktoś po prywatnych studiach i z jakąś praktyką w zawodzie stał niżej
        niż świeżo upieczony absolwent państwowej uczelni bez doświadczenia.


        > Bez obrazy, bo nie chcę tu nikogo dyskredytować, ale dla mnie sam fakt podjęcia
        > pewnego trudu już w szkole średniej, żeby się dostać na dobrą uczelnię świadczy
        > czy może świadczyć o potencjale intelektualnym, o otwartej głowie, która sama
        > szuka rozwiązań, szybko się uczy i myśli o karierze (w sensie dalszego rozwoju
        > kompetencji). Jeszcze raz podkreślam-nikogo nie chcę tu obrazić, naprawdę. Ja p
        > o
        > prostu doceniam trud włożony w edukację.

        Obawiam się, że to nie zawsze tak wygląda. Jest wiele kierunków - szczególnie
        humanistycznych - na studiach państwowych, na których nie trzeba robić
        kompletnie nic, żeby być na drugim roku. Znam osoby o bardziej otwartej głowie
        po niepaństwowych, niż niektórzy studenci państwowych, którzy ograniczali się do
        nauczenia kilku stron z książki. O poszukiwaniu i samodoskonaleniu się nie było
        mowy. Studenci uczelni niepaństwowych muszą się czasem mocniej starać, bo jak
        wylecą (a da się wylecieć z prywatnych uczelni wbrew opiniom), stracą całe
        pieniądze włożone w edukację. I to niejednokrotnie całkiem nieźle motywuje ich
        do nauki.
Pełna wersja