Dodaj do ulubionych

Kredyt studencki?czy warto?

IP: *.smsiarkowiec.pl 07.09.09, 13:55
Waszym zdaniem warto wziąźć kredyt studencki i wyjechać na studia do
Krakowa?czy może lepiej nie zadłużać się i zostać w rodzinnej miejsowości i
studiować w filii jednego z uniwersytetów?
Obserwuj wątek
    • Gość: opiniodawca Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: 195.205.171.* 08.09.09, 21:27
      szczerze to za 600 zlotych miesiecznie w krakau nie wyzyjesz. jesli
      masz rodzicow ktorzy ci przysla kase to ten kredyt moze byc
      dodatkiem ale po co od razu "za mlodu" sie zadluzac?:) jesli
      podzielisz ten kredyt na pol i jedna czesc po prostu wydasz a druga
      wplacisz na lokate i tak co roku to potem (przy dobrym
      oprocentowaniu) kredyt sam sie splaci a ty bedziesz miala kilka tys
      do wydania przez 5 lat:) oczywiscie lokaty w polskich bankach i tych
      zagranicznych w polsce sa kiepsko oprocentowane wiec watpie zeby
      udalo sie splacic 100% zadluzenia. ale z 60-70% to pewnie tak. z tym
      ze mozesz troche agresywniej zarzadzac tymi oszczednosciami i tak np
      grajac na gieldzie mozesz zarobic tyle ze splacisz ten kredyt i cos
      ci moze nawet zostanie. ale do tego trzeba miec troche takiego
      rozeznania a szczegolnie w kryzysie trzeba uwazac. jednym slowem
      brac kredyt dla samego wydania sie nie opyla. po 5 latach studiow
      nie musisz go splacac bo masz jeszcze 2 lata luzu. czyli po 7 latach
      masz kredyt w wysokosci 30 000 PLN + odsetki. te odsetki to jakies
      50% kwoty dyskontowej NBP ile jest teraz to nie wiem ale srednio to
      jest to jakis no nie wiem z 2 do 3%. nieiwle ale na poczatek dla
      swiezego absolwenta calkiem sporo. od splaty sie nie wymigasz bo
      takie mamy chore przepisy. co miesiac bedziesz musiala splacac jakos
      300 PLN. jesli studiujesz stomatologie/farmacje/informatyke/czy w
      mniejszym stopniu kierunki inzynierskie to moze ci sie oplacic bo
      praca zwykle po tym sie znajdzie. ale tak jak powiedzialem na
      poczatku. kredyt moze byc tylko dodatkiem bo to jest za malo zeby
      normalnie zyc w miescie szczegolnie tak duzym jak krk. moze w
      poznaniu albo gdzies w gdansku bylo by taniej ale wawa krk i wroc sa
      najdrozsze. nie wiem co chcesz studiowac bo jesli cos z ekonomii to
      splata takiego kredytu moze byc ciekawa:)pozdro
        • Gość: opiniodawca Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: 195.205.171.* 10.09.09, 15:09
          ograniczona to jestes ty. w zasadzie nie powinienem z toba
          dyskutowac bo oceniasz mnie a nie moja opinie. no ale coz nie
          wszyscy sa tak genialni i pelni oglady jak ja. wiec drogi szczylu
          (jak juz mamy jechac to jedzmy bez uprzejmosci) jesli prawo jest
          kiepskie to trzeba by byc durniem zeby skorzystac z pieniedzy
          podatnikow a potem w zebach odnosic je do banku. jest mozliwosc
          unikniecia splaty to sie nie splaca. wierz mi ze jesli bede mial
          szanse na ominiecie splaty tego kredytu to powiem o tym kazdemu kto
          mnie zapyta. i zrobie to z najwieksza przyjemnoscia bo mam dosyc juz
          prawa ktore nie dziala. w UK dostaje sie kredyt i splaca sie go
          tylko wtedy gdy zarabia sie iles tysiakow rocznie. u nas nawet choc
          jestes bezrobotny to kredyt musisz splacic. mnie blizej jest do
          zachodu niz do twojego zadupia pewnie gdzies na wschodzie. bo w
          zyciu trzeba kozystac z tego co sie ma. ja kozystam z mozgu. ty
          niestety nie no i efekty od razu widac:) pozdro wiesniaku:)

          PS ciekawaopinii jesli dostajesz stypendium naukowe to na doktorat
          sie zalapiesz nawet z tej filii. pytaniem jest co studiujesz bo
          jelsi jest to jakas filologia lub inny kierunek humanistyczny to
          szczerze radze odpusc bo nawet po doktoracie pieniadze sa male.
          biorac pod uwage ze studia III stopnia robi sie w wieku ok 25 lat
          skonczysz je przy dobrych wiatrach po 3 latach to bedziesz kolo 30-
          stki a zegar biologiczny tyka:) wierz mi jesli chcesz wydac ten
          kredyt na konsumpcje to marnie widze twoje nastepne 10 lat splaty
          kredytu. realia mamy takie ze ludzie wszystko kupuja na kredyt (stad
          ten kryzys) wiec jelsi po studiach bedziesz chciala sobie kupic nowy
          telewizor do mieszkania to wezmiesz go na kredyt i bedziesz miala
          juz 2 kredyty. po powiekszeniu sie rodziny przydalo by sie jakies
          wlasne lokum wiec kredyt hipoteczny jest nieunikniony. ergo? ergo
          masz juz 3 kredyty. najbezpieczniej jest gdy suma rat kredytu z
          jednego miesiaca nie przekracza 30% dochodow w rodzinie a te 3 raty
          co miesiac obawiam sie ze przekrocza ta bariere bezpieczenstwa a
          zauwaz ze w dzisiejszych czasach praca nie jest stala bo komuna
          upadla:P zastanow sie dobrze ze 100 razy nad oddaniem sie w tluste
          lapy bankierow ktorzy tylko czekaja na swoje raty i za nic maja
          twoja sytuacje. dobry zwyczaj nie pozyczaj:) ani od kogos ani
          komus:) lepiej wez sobie te studia II stopnia w trybie zaocznym i
          znajdz jakas prace bo i tak kiedys bedziesz musiala zaczac pracowac.
          czasem lepiej zrobic to wczesniej niz pozniej. ja tak zrobilem i nie
          zaluje. a zal moje 4 litery sciska jak patrze na tych niedozywionych
          studentow bo nie chce im sie pracowac:P aha i tak na zakonczenie to
          nie sluchaj "g" bo ona jest jakas poje*ana :) ciebie tez pozdrawiam:P
        • Gość: opiniodawca Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: 195.205.171.* 12.09.09, 11:33
          Koszt wynajmu pokoju w największych polskich miastach. Źródło
          Szybko.pl

          VII VIII
          WROCŁAW 465 473
          KRAKÓW 465 531
          WARSZAWA 550 596
          GDAŃSK 448 498
          POZNAŃ 403 438
          KATOWICE 358 329


          Z najniższym czynszem mamy do czynienia w Katowicach – średnio 329
          PLN i w Poznaniu - 438 PLN.
          --------------------------------------------------------
          to bylo wyciete z onetu bo znalazlem taki artykul. nie chce sie
          klucic bo nie nigdy nawet nie bylem w poznaniu:) w sumie to
          studiowalem w krakowie:) mimo wszystko sklonny jestem stwierdzic ze
          krakow jest drozszy:P jest wiekszy a teraz jeszcze sie zaczal
          szybciej rozwijac wiec ceny rosna. podobnie jest we wrocku.

    • Gość: M. Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.09, 11:45
      To zależy przede wszystkim od tego, GDZIE w tym Krakowie zamierzasz studiować.
      Jeśli masz szansę dostać się na renomowaną uczelnię - walcz o to. Jeśli
      studiowałbyś w jednej z prywatnych szkół wyższych (tych z II i III ligi ;)), to
      wyjdzie na to samo, co gdybyś studiował u siebie. Zastanów się też, czy kredyt
      jest jedynym wyjściem - ja bym się go bała szczerze mówiąc, bo po studiach może
      być różnie. Rozumiem, że pieniądze od rodziców nie wchodzą w grę.. Kiedy chcesz
      iść na te studia? W tym czy w przyszłym roku? Bo jeżeli w przyszłym to masz
      jeszcze czas, żeby trochę zarobić i zaoszczędzić (i w trakcie roku szkolnego i w
      wakacje), ewentualnie podjąć tez na I roku pracę w Krakowie na jakiś ułamek etatu...
      • Gość: ciekawopinii Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: *.smsiarkowiec.pl 09.09.09, 13:31
        iekawaopiniiW tym roku. To studia II stopnia, tyle, że na wstęp mam 3 tyś
        oszczędności. Od
        rodziców ani gorsza nie dostanę. Jeśli wybiorę Kraków, to źródłem mojego
        utrzymania będzie kredyt tj 600 zł oraz stypendia-socjalne, mieszkaniowe, na
        wyzywienie i naukowe. O pracy mogę zapomniec bo weekendy mam zupełnie zajęte.
        Obawiam się tylko, że jesli wybiore filię uniwersutetu w moim rodzinnym mieście
        to nie załapię się na doktorat za dwa lata.
        • asiekowata Re: Kredyt studencki?czy warto? 11.09.09, 13:44
          jeżeli chcesz robic doktorat to moim zdaniem lepiej na jakiejś sensownej uczelni
          w krakowie. Jakąs kase na start już masz, jeżeli załapiesz się na stypendia to i
          jakiś minimalny ale jednak dochód miec będziesz, socjalne całość ok. 300 (choć
          mogę się mylić, nie wiem dokładnie ile teraz wynoszą i ile Ty akurat
          dostaniesz), plus naukowe, dajmy na to przy dużym uogólnieniu 200. To już daje
          500zł. Jeżeli studia pozwoliłyby Ci dorobić a większość jednak pozwala :) to
          nawet jakaś umowa zlecenie przy wykładaniu towaru w supermarkecie, choćbys to
          robił 1 w tygodniu to juz z 200zł bez problemu zarobisz. A za 700zł juz
          spokojnie się utrzymasz. Oczywiście bez luksusów, pokoju jednoosobowego w
          centrum i codziennych obiadów na mieście ale spokojnie bez dziadowania dasz radę
      • Gość: opiniodawca Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: 195.205.171.* 10.09.09, 22:46
        heh to teraz bedzie mniej wyczerpujaco:) po prostu dzieki:) milo ze
        pomoglem:P a co do twojego kierunku to wiem od znajomych ze bez
        doktoratu malo sie znaczy w branzy. szczerze ci kibicuje bo nauki
        humanistyczne naprawde sa swietne ale ich prestiz zostal niestety
        nieco zachwiany w ostatnich latach:/ tak wiec mysl przyszlosciowo z
        tym kredytem bo splata to nie kwestia kilku miesiecy tylko kilku
        lat:P
      • olionly Re: Kredyt studencki?czy warto? 11.09.09, 11:29
        Nie wiem, czy się już zdecydowałeś, ale powiem Ci tak - ja stałam przed
        dokładnie takim samym wyborem i postanowiłam zostać u siebie. Przekalkulowałam
        sobie, że po studiach przecież też będę chciała brać kredyty - na dom, samochód,
        ślub. I wyszło mi, że choć nauka jest bardzo ważna, to wolę być absolwentką UŚ i
        mieć czystą sytuację na starcie, niż być absolwentką UJ, która nie może kupić
        domu, bo nie spłaciła poprzedniego kredytu. Prawda jest taka, że jeśli
        faktycznie pójdziesz na publiczną uczelnię gdzieś indziej, a będziesz dużo
        pracować nad sobą i swoją karierą, to nie będzie czuć aż tak wielkiej różnicy -
        pracodawca zwróci uwagę na uczelnię, ale też na staże, praktyki, działalność
        studencką. I tym możesz wygrać przed niejednym studentem z UJ, który całe studia
        się obijał.
    • Gość: ciekawopinii Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: *.smsiarkowiec.pl 11.09.09, 19:51
      Opiniodawca i Ty droga poprzedniczko uświadomiliście mi kilka istotnych kwestii.
      Faktycznie nie mam pieniędzy, kredyt byłby obiążeniem, ale troche moje mysli
      walczą ze sobą. Z jednej strony warto ryzykować, a z drugiej czasami to ryzyko i
      ambicja graniczą z nadgorliwością. Do tego jeszcze Kraków....życie...ludzie....i
      najwazniejsza dla mnie nauka. Tym razem nie zaryzykuję. Może będe żałowac, ale
      taka decyzja.
    • Gość: rrrrrrrrrrrrrrrrrr Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.09, 23:13
      Powiem Ci ze nie warto, ponadto wszystko zależy od kierunku.
      Mianowicie ja mogłem isc na państowyw uniwerek (UŚ), miałem maturę z
      geogr. na celujące. Pisałem starą maturę, wielu moich znajomych
      poszło tak jak Ty na UJ tracąc dodatkowo kase na Krakow. I wszystko
      wiesz byłoby, gdyby nie to, że skonczyli geografie....zero
      perspektyw i co z tego ze masz renomowany dyplom ? Ja ukonczylem
      finanse na prywatnej lokalnej uczelni i dzis pracuje w duzej
      korporacji na stanowisku analitycznym, pomogl mi bardzo kierunek, a
      do uczelni dzis przywiazuj sie bardzo male znaczenie, a Ty gdy
      skonczysz to uczelnia juz nie bedzie miec znaczenia...dzis pelno
      slbaeuszy konczy zarowno prywatne jak i panstwowe renomowane,,
      dlatego znaczenie ma kierunek a nie uczelnia...
    • red.blackberry Re: Kredyt studencki?czy warto? 14.09.09, 10:39
      Jeżeli planujesz kredyt tylko na studia MU. To moim zdaniem nie ma się czego
      obawiać,wystarczą wakacje w pracy za granicą i kredy spłacony. Wielu moich
      znajomych w ten sposób radziło sobie ze spłatą kredytu.
      Chociaż ja osobiście na kredyt bym się nie zdecydowała, no chyba, że na studia
      za granicą.
      Co do problemów z niską miesięczną wypłatą kredytu, to sporym wsparciem będą
      stypendia socjalne i naukowe. No i oczywiście praca dodatkowa, często student ma
      wiele wolnego czasu, nawet w dni powszednie.
      I nie daj sobie wmówić, że nie jest ważne, jaką uczelnię się kończy i że liczy
      się tylko kierunek (najlepiej finanse lub budownictwo - jak twierdzi 99%
      bywalców forum). Jeżeli planujesz studia doktoranckie ukończona dobra szkoła
      wyższa na pewno jest wielkim atutem.
      Pozdrawiam i życzę podjęcia satysfakcjonującej decyzji.
      • Gość: opiniodawca Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: 195.205.171.* 15.09.09, 13:21
        a nie lepiej przez ten czas zaczac pracowac w zawodzie niz siedziec
        pare lat w anglii na zmywaku? tez bylem za granica wiec wiem z
        wlasnego doswiadczenia ze fajnie jest tam mieszkac ale na stale.
        odkladac pieniadze wcale nie jest tak prosto. za cos tam zyc tez
        trzeba. no chyba ze bedzie mieszkala w jakiejs kolorowej dzielnicy z
        8 ludzmy w 1 pokoju jak najdalej od centrum wtedy moze i zarobi ale
        tak jak mowie ten kredyt to jakies 30 000 + odsetki. na zmywaku nie
        zarobi duzo a z humanistycznym wyksztalceniem nie bedzie tam mile
        widziana w jakis firmach w londynie. kolezanka nie powiedziala tez
        czy zna anglielski:) zreszta o prace w UK teraz nie jest tak latwo.
        za te kilka lat jak wroci do kraju i jedynym czym bedzie mogla sie
        poszczycic to biegly angielski to pracodawca powie jej ze na jej
        miejsce ma kogos po studiach ktory dobrze pamieta co tam bylo. bez
        doswiadczenia bedzie gorszym pracownikiem niz mloda absolwentka. to
        juz lepiej jakby sie spiela i poszla do pracy i studiowala. ktos tu
        juz chyba napisal ze pracujac i nie liczac na wygody moze sie jakos
        ustawic. mom zdaniem trzeba po prostu chciec a isc na latwizne teraz
        biorac kredyt to potem kilka lat problemow ze splata.
        PS nie wiem co maja do tego stypendia bo splacajac ten kredyt pewnie
        juz ich nie bezie dostawala. kredyt splaca sie po studiach a nie w
        trakcie. to jaka uczelnie sie konczy ma duze znaczenie to jest
        prawda. teraz liczy sie prestiz. ale z tym budownictwem to bez
        przesady. az tak rozowo nie jest. z finansami latwiej bo mozna
        pracowac w jakims osiedlowym banku. poza tym praca jest dla
        najlepszych. za duzo mamy ludzi po studiach. a najbarzdiej
        poszukiwani sa wykonawcy prostych zawodow. tylko ze komu by sie
        chcialo isc teraz do jakiejs fabryki? nie wiem czemu ludzie gardza
        praca fizyczna. ciekawa opinii naprawde zastanow sie czy nie dala
        bys rady pracowac i uczyc sie bo studia to nie liceum ze sa prace
        domowe i trzeba zostac w domu. wolnego czasu jest masa a jak kilka
        razy pojdziesz do pracy zamiast na dyskoteke to nic sie nie stanie a
        bedziesz miala mozliwosc studiowac w dobrej szkole. ty chyba chcesz
        na UJ, tak?
        • Gość: ciekawopinii Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: *.smsiarkowiec.pl 15.09.09, 21:08
          Tak, chciałam, zostałam przyjęta i mam wątpliwości dlatego myślę, że jednak
          zrezygnuje i wybiorę filię w okolicach mojego miejsca zamieszkania. A jesli
          chodzi o podjęcie pracy, to widzisz opiniodawco trochę problem mam z tym, bo
          drugi kierunek zaocznie studiuję...a miejscowość gdzie go studiuje jest dosyć
          daleko od Krakowa. "Zawaliłam" sprawę i tyle....A kredyt faktycznie daruję sobie
          jak radziłeś opiniodawco....Twoje argumenty w pełni mnie przekonały jak również
          obiektywizm.
          • Gość: opiniodawca Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: 195.205.171.* 17.09.09, 19:09
            tylko nie mow potem "bo na forum mi odradzili" :) mam nadzieje ze
            przemyslalas wszystko i sama do tego doszlas:) jesli bedziesz
            studiowala w filii UJ to nie jest zle. material bedziesz miala taki
            sam no i dyplom nie bedzie sie roznil. 2 kierunki faktycznie
            zabieraja sporo czasu wiec o pracy nie ma mowy. a poza tym nie ma
            nad czym rozpaczac. bedziesz miala papierek z UJ na studia III
            stopnia nie powinnas miec problemu z dostaniem sie. jedyne co
            tracisz to atmosfera krakowa. ja mialem to szczescie ze moglem sobie
            pozwolic na studia tam i dzisiaj nie zaluje. dobre uczelnie
            otwieraja drzwi do kariery szerzej niz uczelnie srednie albo
            prywatne ale tez nie wszystkim bo liczy sie praktyka i wiedza. zycze
            szczescia :)
              • Gość: opiniodawca Re: Kredyt studencki?czy warto? IP: 195.205.171.* 22.09.09, 22:06
                no to musisz sie przejsc po bankach albo idz do jakiegos doradztwa i
                ci podadza wszystkie oferty. generalnie jest kryzys. lokaty kiedys
                byly oprocentowane nawet na 10,3% teraz max jaki widzialem to bylo
                6,5% no to policz sobie ile ci urosnie tej kasy. tylko ze z tych 600
                zlotych co miesiac musisz odlozyc lwia czesc na lokate. zostaje ci
                jakies 50% z 600 na wydanie. kredyt jest dodatkiem do tego co
                dostajesz od rodzicow. nie moze byc jedynym zrodlem utrzymania. nie
                moze w sensie ze to za malo jak na krakau. miejsce w pokoju blisko
                centrum wynajmiesz za jakies 500 i wiecej zlotych. a jesc tez
                musisz. no ale wracajac do tematu to dostajesz co miesiac 600
                zlotych. czesc po prostu przejadasz/przepijasz/lub cokolwiek innego
                a reszte wplacasz na lokate lub chowasz do skarpety i wplacasz po 10
                miesiacach. w wakacje nie dostajesz zadnej kasy wiec stad te 10
                miesiecy. no a potem to patrzysz jak to rosnie i dokladasz z roku na
                rok. cudow nie obiecuje i bynajmniej nie dlatego ze nie jestem
                tuskiem ale w dzisijszych czasach to juz nie przejdzie. i tak
                bedziesz musiala sporo dolozyc. lokaty nie polecam. juz lepiej
                zacznij grac na gieldzie. kryzys to czas w ktorym mozna wiele
                zarobic ale tez wiele stracic. zaden bank juz raczej nie upadnie bo
                politycy na to nie pozwola ale zanim machina bankowa ruszy pelna
                para minie sporo czasu. wiec lokaty szybko nie stana sie oplacalne
                dla takich ludzi jak ty. jesli masz jakies oszczednosci a mowilas ze
                masz jestes do tego odwazna znasz sie troche na ekonomii lub znasz
                kogos kto ci pomoze to zaryzykuj i wez kredyt. splacisz go a moze
                nawet cos zarobisz. jesli bedziesz miala szczescie to ci sie uda.
                gorzej jesli nie. inwestycje sa ok ale trzeba miec glowe na karku:P
                no a co najwazniejsze to rozejzyj sie za dodatkowym zrodlem
                utrzymania bo tak jak mowie 600 zlotych to za malo. chociaz jak ty
                jestes z daleka i nie dostaniesz kasy od starszych to dostaniesz
                miejscowke w akademiku. zaplacisz 230 i musisz znalezc cos na
                wyzywienie i imprezy chociaz w miasteczku studenckim i tak dzieje
                sie wiecej niz w calym krakowie:) tylko pamietaj ze nie masz 600
                zlotych na wlasnosc. masz tylko czesc tej kasy bo reszta musi sie
                rozmanazac:P odpowiedz sobie czy stac cie na gre na gieldzie i
                probuj szczescia. kto wie - moze ci sie uda:)

                PS o obligacjach nie wspominam bo po pierwsze nie pytalas a po
                drugie kto by sobie nimi glowe zaprzatal:P

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka