iwusek123
21.08.10, 22:34
Drodzy Forumowicze,
pragnę Was prosić o pomoc w bardzo niemilej dla mnie sytuacji, otóż
Centrum Nurkowe Crazy Shark w osobie szefa oraz jego przyjaciela w bazie nad
jeziorem Białym zmarnowało mój czas, pieniądze oraz przysporzyło mi bardzo
niemiłych wspomnień. Rozpoczęłam w Crazy Sharku kurs OWD i z początku było
wszystko OK, Crazy Boss był miły jak zawsze, lecz z biegiem czasu "Panowie
Instruktorzy" zaczęli wmaszerowywać w moje życie prywatne podejmować próby
oczerniania osoby mi najbliższej. Na koniec kursu dorzucili pod wodą jedno
nieplanowane i nieuzgodnione wcześniej ćwiczenie w postaci całowania pod wodą.
W żadnym wypadku bym się nie zgodziła na takowe gdyby ktoś mnie uprzedził, po
prostu pod wodą nakazali wyjęcie automatu (to było ćwiczone wcześniej i nie
wzbudzało podejrzeń) i przystąpili do całowania mojej osoby oraz drugiej
kursantki wykorzystując zaskoczenie oraz stres towarzyszący zajęciom. Na
powierzchni Crazy Boss dociśnięty pytaniami skąd się takie ćwiczenie wzięło w
programie stwierdził jedynie: "Spokojnie!". Trudno zachować spokój w takiej
sytuacji i dodatkowo w obliczu faktu, iż kilka dni później jego przyjaciel
zupełnie nie przywoływany przeze mnie zaczął wysyłać do mnie SMS'y o
dwuznacznej treści. Siłą rzeczy nie mam ochoty widzieć tych Panów więcej na
oczy a fakty są takie, iż zakończyłam kurs a nie otrzymałam certyfikatu za
wydanie którego również zapłaciłam, ani jakiegokolwiek dokumentu chociaż
obiecano mi ich dosłanie. Jednym słowem na chwilę przed rozpoczęciem nurkowej
przygody zostałam z bagażem wspomnień niestety negatywnych.
Czy możecie poradzić co można zrobić w tak przykrej sytuacji oprócz
przestrzegania przed ludźmi, którzy zapominają tak łatwo jakie są zadania
instruktora oraz granice prywatności kursantów ?