Wypady

07.10.05, 17:23
To tak w ramach ozywienia dyskusji... Ja obecnie umieram w domu po ostatnim wypadzie... Napisze
cos o nim wiecej jak mi temperatura spadnie ponizej 2000 stopni C. A na razie moze ktos opisze jakis
wypad, zacheci do miejsca? Moze byc kurs, lub po prostu male co nieco...

Acha, jakbym nic nie napisal w ciagu paru dni, to znaczy ze umarlem, i forum nie ma wlasciciela...
    • czesiula Re: Wypady 13.10.05, 19:29
      Co Ty gadasz?
      • crusader1 Re: Wypady - Pearl Lake 14.10.05, 16:31
        Nic nie gadalem - majaczylem... A skoro przestalem to to moge cos napisac.

        Wyprawa to jedno nurkowanie do wraku malej lodzi podwodnej, dwa glebokie i dwa nocne. A pearl
        Lake to sredniej wielkosci kamieniolom przerobiony na miejsce do nurkowania. Zatopili tam pare
        wrakow lodzi jka wymieniony maly okret podwodny, dwie mniejsze lodzie komercjalne i motorowke.
        Jet tam tez pare innych obiektow jak autobus i samochod. Poza tym calkiem spora ilosc rybek i rakow,
        przy naprawde dobrej przejzystosci wody.

        Wrazenia:

        Woda byla naprawde zimna, a ja nie mam suchego kombiznezonu. A na dodatek na zewnatrz bylo
        dosc pochmurno z przelotnymi opadami deszczu.

        Lodzi nie bede opisywal, bo trzeba zobaczyc. Skoncentruje sie na tym co w miare nowe lub nowe dla
        mnie. Wiec noc i glebokosc.

        Musze przyznac ze nurkowania na wieksza glebokosc niz 20 - 26 metrow to niezly wypad z tym ze
        naprawde zuzywam za wiele powietrza. Zastanawiam sie czy ne ma to jakiegos zwiazku z lekka panika.
        wiecie ciemno jak w d... i zimno, ograniczona widocznosc itp... Wydaje mi sie ze glebokie nurkowanie
        bedzie dla mnie nieco dluzszym procesem i w miare powolnym.

        Nocne nurkowanie bylo natomiast bomba. Poplynelismy do dwuch lodzi i autobusu. W nocy to
        wszystko wyglada o wiele bardziej bajkowo i surrealistycznie. Objekty wylaniaja sie powoli w swietle
        lampy, a fauna robi wprost niesamowite i superkolorowe wrazenie. Ryby i raki sa bardziej ospale,
        powolne i rozleniwione. Siedza sobie w szczelinach wrakow, lub w ich poblizu. lub tez przy samym
        dnie. I nagle wylaniaja sie w swietle lampki w pelni kolorow na czarnym tle nocy... Jest ich wiecej,
        zwlaszcza tych wiekszych i sa jakby zawieszone w czasie. Mnie sie najbardziej podobaly raki.

        A uwagi:

        Ludzie jak chcecie nurkowac w nocy o kupcie sobie pozadna latarke. Ja poszedlem do sklepu i
        spytalem sie goscia i powiedzial mi ze ta jest OK i mala. Moze i byla OK, dalo sie widziec i wogole, ale
        nieco wieksza latarka mojego kumpla naprawde dawala wiecej swiatla i prawde mowiac to czesciej
        sledzilem jego latarke niz moja. I mysle ze gdubym mial podobny reflektorek to chyba bym zostal pod
        woda do dzisiaj :)

        Ale naprawde polecam nocne nurkowanie i naprawde polecam dobre latarki!!!


Pełna wersja