Dodaj do ulubionych

PADI Scuba Diver - powazniejsza dyskusja

09.10.08, 08:20
Jedne z forumowiczow sie pytal o Scuba Diver oferowany przez PADI czyli co to
jest i co mozna. Prawde powiedziawszy zgadzam sie z Wojtkiem ze nie wiadomo
co to jest i kurs ten doprowdza mnie do szalu.

Po pierwsze SD nie upowaznia do nurkowania z partnerem tylko z pro. Po drugie
nie upowaznia do nurkowania do 18 metrow. To teoretycznie mowiac.
Praktycznie rzecz biorac wiekszosc SDivers bedzie nurkowalo glebiej z
logistycznych powodow bo nie wiadomo co z nimi zrobic i z mojego doswiadczenia
beda nurkowali ze swoimi znajomymi z OWD lub AOWD. Biorac pod uwage ze maja
bardzo ograniczony training nurkowanie z partnerem posiadajacym tez podstawowe
uprawnienia jest nieco absurdalne. Nie potrafia oni planowac nurow i czesto
nurkuja z partnerami z OWD ktorzy niestety maja takie samo zrozumienie tabel
nurkowych (z powodu lenistwa instruktorow) jak fizyki kwantowej.

Osoba ktora nie ma czasu na zrobienie kursu nie powinna moim zdaniem nurkowac.
Nie zas pozwalac jej nurkowac robiac nadmierne ulatwienia pod warunkiem
przestrzegania zasad bezpieczenstwa ktore w realnosci przestrzega moze 20%
nurkow. PADI o tym doskonale wie.

Jesli chodzi o cene to w moim przypadku jest to dodatkowe 450 zl. Cena raczej
niska jesli chodzi o bezpieczenstwo i zdobycie wystarczajacej wiedzy nurkowej
(o ile jest ona wystarczajaca do samodzielnego nurkowania - bo moim zdaniem
nie jest).

Czyli: nie chcesz zrobic OWD, kup sobie rower nie nurkuj.

Jak ktos nie jest pewien swojego zachowania pod woda sa do tego programy w
stylu intro czy dsd. Tam mozna doswiadczyc i potem albo kontynuowac dsd przez
reszte zycia lub zrobic normalny kurs.

OWD jest moim zdaniem kursem oferujacym minimum wiedzy potrzebnej do
nurkowania. Podkreslam niec wiecej tylko bezwzgledne minimum!!! PADI moze
uwazac inaczej ale kazdy ma prawo do opini. A na tym forum jest paru nurkow
pro i oni tez moga mnie zjechac jak sie nie zgadzaja.
Obserwuj wątek
    • falling_star30 Re: PADI Scuba Diver - powazniejsza dyskusja 09.10.08, 09:45
      Mam wrażenie, że PADI próbuje za wszelką cenę ustanowić nurkowanie sportem(a
      może bardziej rozrywką) dostępnym dla wszystkich. Stąd te liczne ukłony w
      kierunku klientów, wprowadzanie coraz bardziej udziwnionych kursów, ułatwianie i
      tworzenie atmosfery przyjaznej wszystkim. Gdzieś mi w tym wszystkim umyka
      przypominanie, że nurkowanie mimo że jest pięknym sportem to nadal
      niebezpiecznym. Mając tego świadomość i znając potencjalne zagrożenia oraz
      sposoby ich unikania, a także wpojony respekt dla wody można dopiero zacząć
      swoją przygodę z nurkowaniem. Niestety o tym się zapomina a do wody trafiają
      ludzie, którzy widzą tylko pozytywne strony nurkowania, a po paru zejściach
      dokonanych na kursach uważają się za starych podwodnych wyjadaczy i zaczynają
      szarżować.
      Nie wiem jak wygląda kurs Scuba Diver, ale mogę w pełni zgodzić się z Tobą, że
      kurs OWD to naprawdę niezbędne minimum i nie wyobrażam sobie, by je w
      jakikolwiek sposób okroić(jestem po OWD), bo wszystko co jest nauczane w trakcie
      kursu dotyczy sytuacji które każdemu zdarzyć się mogą związanych z naszym
      bezpieczeństwem pod wodą.
      SD może dać złudne poczucie, że mając pierwszą licencję jest się już nurkiem bez
      świadomości(lub też z szybko gasnącą świadomością), że to tylko wprowadzenie do
      nurkowania. Może to wygodne, dla tych, którzy nurkować zamierzają tylko w
      wakacyjnym czasie i tylko z instruktorem, nie mają partnura, czy łudzą się, że
      nurkowanie ich nie wciągnie i to tylko przelotna przygoda ;-) (ci,którzy zaczęli
      swoja przygodę z nurkowaniem wiedzą, że na przelotności tu się nie kończy;-).
      Jednak może się okazać, że kiedyś na takim wakacyjnym nurkowaniu trafią na bazę,
      w której nikt za mocno przejmować się nie będzie, że mają tylko SD i zostaną
      rzuceni na głęboką wodę(w przenośni i dosłownie), co wtedy?
      Owszem, taki kurs może zachęcić, rozbudzić fascynację nurkowaniem, ale do tego
      intro w zupełności wystarczy, a nie daje "papierka", na którym niektórzy budują
      złudne przekonanie,że potrafią już wystarczająco dużo.
      • dsat Re: PADI Scuba Diver - powazniejsza dyskusja 09.10.08, 21:33
        Kolego byłeś kiedyś nad Morskim Okiem, albo na śnieżce w
        karkonoszach?
        Jeśli tak to pewnie widziałeś tam 70 letnich turystów, a przecież
        wspinaczka górska jest niebezpieczna;)
        Każdy wie, że góry są nie przewidywalne, tak jak woda, każdy wie, że
        nurkowanie wymaga specjalnego sprzętu, tak jak turystyka górska. Ale
        różnica polega na tym, że każdy rozróżnia turystykę górską od
        alpinizmu, ale rozróżnić nurkowań rekreacyjnych od technicznych nikt
        nie ma ochoty.
        Jeśli chcez poznać jak niebezpieczne i wymagające jest nurkowanie
        zapisz się na kurs Teck-Reck. I wtedy będziesz mógł się chwalić że
        możesz robić coś więcej niż zchorowani dziadkowie.
        Nurkowanie rekreacyjne jest niebezpieczne tylko wtedy, gdy nie
        przestrzegasz standardów np. wpuszczasz do wody nurka ze stopniem SD
        bez divemastera. On ma ten stopień z jakiegoś powodu.
        • falling_star30 Re: PADI Scuba Diver - powazniejsza dyskusja 10.10.08, 09:07
          Jak już sobie tak "kolegujemy" to jestem koleżanką a nie kolegą :-)

          W górach zdarzało mi sie bywać, nawet często i owszem, widziałam tam ludzi w
          wieku ekhm...mocno dojrzałym, którym kondycji pozazdrościć mogłoby wielu
          młodych, ale nie były to bynajmniej tłumy 70latków a tylko ludzie, którzy
          rzeczywiście byli przygotowani kondycyjnie do tego typu górskich wycieczek.
          Widziałam też np w Tatrach tłumy innych osób, które potraktowały wypad mocno
          rekreacyjnie i wybrały się w góry w klapkach, bez choćby cieplejszej bluzy, czy
          też dzierżąc w dłoni puszki z piwem.... O zachowaniu niektórych rekreacyjnych
          turystów górskich już nie wspomnę. Zdarzyło mi się też, że będąc w górach z
          przyjaciółmi znosiliśmy turystów którzy przecenili swoje siły i nie byli w
          stanie zejść o własnych siłach. I o ile części niedzielnych turystów uchodzi to
          na sucho i wracają bez problemów, to jednak corocznie część z nich przez
          brawurę/nieprzygotowanie/nieodpowiedzialność czy tez czystą głupotę z gór nie wraca.
          W przypadku gór chyba jednak nieco łatwiej zawrócić ze szlaku, czy też zwolnić
          gdy okazuje się że przeceniliśmy swoje siły niż np wynurzyć się nagle z 20m. Do
          tego pod woda dochodzi opanowanie w razie kłopotów nie tylko siebie samego ale i
          sprzętu, od którego jest się uzależnionym, nieprawdaż?
          No i to, że niestety spora grupa osób najpierw coś robi a dopiero później myśli
          - a zdanie się nieraz na partnura(jeśli trafiamy na kogoś przypadkowego), lub na
          DM nie zawsze jest dobrą decyzją. W kilku watkach np pojawiły się historie, jak
          to ludzie byli brani na głębokości sporo przekraczające ich możliwości itp.
          Stąd też nie nawołuję do zabraniania wszystkim(którym zdrowie na to pozwala)
          spróbowania nurkowania, bo uważam, że nurkowanie jest czymś wspaniałym. Ale
          jestem za tym by poza pięknem tego sportu pokazywać także już na samym wstępie
          ryzyko z nim związane i od pierwszego dnia kursu uczyć respektu dla wody i tego,
          co może nas pod nią spotkać.
          A dzięki temu niektórzy wybiorą rower, a ci, którzy będą nurkować świadomi
          ryzyka, zrobią wszystko by to ryzyko zminimalizować.

          Jestem też za tym, by jednak każdy mając jakiekolwiek uprawnienia do zejścia pod
          wodę posiadł umiejętności i wiedzę niezbędną do nurkowania, a wydaje mi się że
          trudno jest już okroić to co jest na OWD bo jest to niezbędne minimum do
          bezpiecznego nurkowania.
          A mnożenie kursów...licencji i rozdrabnianie się... hm... dla niektórych leżąca
          w szufladzie licencja może być pokusą z której skorzystają nie zawsze z rozwagą
          i zgodnie z jej zastosowaniem.... wychodząc z założenia że są PRAWIE nurkami.

          Pozdrawiam :-)
          • dsat Re: PADI Scuba Diver - powazniejsza dyskusja 14.10.08, 21:59
            Masz racje. Sam znam kilku 70-latków, którzy mają kondycję podoną do
            mojej i biegają maratony w trzy godziny. Rację masz też, że starsi
            ludzie mają większą wyobraźnię i pokorę jeśli chodzi o ich
            możliwości. Z kolei młodzi często przeceniają swoje siły.
            Natomiast dziwi mnie twój stosunek do kursów. Na kursie uczysz się
            własnie tego jaki sprzęt zabrać pod wodę, by nie mieć problemów,
            uczysz się prawidłowej logistyki i umiejętności zachowania się w
            trudnych sytuacjach. Ponadto zdobywasz wiedzę o nurkowaniu, a przez
            to uczysz się pokory, bo poznajesz zagrożenia. Ludzie którzy idą w
            góry w klapkach, albo chcą pływać w sztormie ryzykują nieświadomie,
            bo nie wiedzą co im zagraża. Jeszcze jedno. Nie znam żadnego
            certyfikowanego asystenta instruktora (czytaj divemastera), który
            potraktowałby SD jak OWD. A, że są ludzie samobujcy, którzy nurkują
            po za granicami swoich uprawnień, na to nic nie poradzisz. No chyba,
            że zaczniemy robić psychotesty każdemu kandydatowi na nurka.
            Niedojrzałość psychiczna jest istotnie sporym problemem w Polsce.
            I na prawde nie zależy to od organizacji szkolących.
            Dzięki za pozdrowienia:)
            • falling_star30 Re: PADI Scuba Diver - powazniejsza dyskusja 17.10.08, 12:18
              dsat napisał:

              > Masz racje. Sam znam kilku 70-latków, którzy mają kondycję podoną do
              > mojej i biegają maratony w trzy godziny. Rację masz też, że starsi
              > ludzie mają większą wyobraźnię i pokorę jeśli chodzi o ich
              > możliwości. Z kolei młodzi często przeceniają swoje siły.
              > Natomiast dziwi mnie twój stosunek do kursów. <ciach>

              chyba nie do końca mnie zrozumiałeś- ja jestem jak najbardziej za
              kursami(inaczej sobie nie wyobrażam nurkowania), ale jakoś nie widzę potrzeby
              mnożenia jakiś tworków kursowych, które dają jedynie złudną namiastkę kursu, bo
              nie daje to (według mnie) wszystkich niezbędnych umiejętności, od których zależy
              nasze bezpieczeństwo pod wodą.
              A niektórzy na takiej "licencji" mogą mylnie zbudować swoje przekonanie o
              nurkowych umiejętnościach.
    • dsat Re: PADI Scuba Diver - powazniejsza dyskusja 09.10.08, 21:21
      Zjechać? za co?
      Twoja wypowiedź jest bardzo logiczna i w zasadzie się pod nią
      podpisuję. Jednakże pozwolisz, że wtrące swoje trzy grosze.
      Zaczynając kurs OWD na dzień dobry kupujesz od instruktora książkę,
      inne materiały i wpłacasz zaliczkę. Po zajęciach basenowych lub w
      trakcie instruktor żąda drugiej raty na pokrycie kosztów. Na tym
      etapie Zdążyłeś wpłacić minimum jakieś 600 zł. Lecisz na wody
      otwarte, a tu ZONG. Okazuje się, że masz jakieś problemy zdrowotne,
      lub inne wady utajone (np. agorafobia) i nie jesteś w stanie
      sprostać wymaganiom kursu. Jesteś 600 pln do tyłu, i żadnych szans
      na patent. Z myślą właśnie o takich przypadkach PADI wymyśliło
      patent SD. Zgodzę się z Tobą, że takie wypadki zdażają się niezbyt
      często. (na kilkaset kursów jeden). Ale czy to powód, żeby ludzi
      odprawiać bez niczego? PADI dba o każdego Klienta, dlatego szkoli
      ponad 70% nurków na świecie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka