Dawno mnie nie było, bo dużo się działo, synek wylądował w szpitalu i tak zaczęliśmy rok...

na szczęście wszystko już w porządku i mogę Wam złożyć życzenia na Nowy Rok.
Dziewczyny aby wszystkie Wasze dobre wróżby się sprawdziły , wszystkiego NAJ NAJ !!
Co do tytułu; czyli miły początek... pojawił się ktoś w moim życiu, niespodziewanie i jestem jeszcze w szoku, nie bardzo umiem się odnaleźć w tej sytuacji.
Pojawił się jak w romantycznych filmach, na ulicy- wpadliśmy na siebie i błysk u niego i u mnie w oku, przystojny, miły, zadbany i młody no właśnie młody i to bardzo w porównaniu z moją metryką... tu jest mój problem.
Gdyby nie to to po prostu ideał; miły, dobry człowiek, inteligentny i ambitny zawodowo, ma wszystko co mi się podoba w facecie oprócz "wieku" i co tu robić kochane???
Może któraś z wiedźm naszych rzuci karty na tą znajomość? co ja mam robić? jestem tak skołowana i rozbita, że nie potrafię normalnie myśleć i funkcjonować...
Póki co staram się trzymać dystans, myślę że on to wyczuwa... nie chcę go spłoszyć, ale zwyczajnie się boję, nie brałam pod uwagę takiej sytuacji w życiu, nie wiem co mam robić żeby nie skrzywdzić siebie i jego....
Co radzicie? może kary coś poradzą, bo mi wychodzi jak kładę, tylko to co chcę zobaczyć...