Dodaj do ulubionych

na kawe zapraszam :)

02.07.14, 11:22
jako ze mam wolne i lenie sie bardzo, to wprowadzic chce zwyczaj wspolnego porannego kawowania i plotkowania o wszystkim i niczym
uda nam sie?
jak nie to trudno ale dzis wam tu pomarusze i ponudze
wiec tak, sztuke jedna pogoniłam juz poza dom, dwie , bardziej oporne, tkwia jeszcze w stroju nocnym i chyba sie nie doczekam ciszy i spokoju
czeka na mnie jeszcze papierologia, blee, porzadki w wielkiej szafie- o matkoo i ewentualnie okna krzycza o przetarcie
i tak mi do głowy przyszło, no dobra, jade nad morze
ale w czym ja tam na plaze wylize?
czyli typowy babski problem wakacyjny:0
i jeszcze ze jestem biała , wrecz niebieska i taka mieciutka tu o owdzie
dobra, pijcie te kawe ze mna
i pocieszcie, ze wy tez sinawe:d


https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTDzm5Nob0YfhE_kZw1A5w1e1Z-crZg5b4Cz51XcsS4i2x1S3z1
Obserwuj wątek
    • krakuskaa jestem;) 02.07.14, 11:32
      hej Babowasmile jestem z moim latte, znaczy się moje latte już zniknęło, ale chętnie dołączę do Ciebie, widzę, że masz podobno dylematy do moich- wczoraj zrobiłam porządek z oknami, firankami, ale tylko w części domu, zostało mi jeszcze trochę do ogarnięcia,
      dzisiaj mam plan na zakupy, potrzebuje parę ciuchów wakacyjnych, takich na plażęwink
      • nagietek123 Re: jestem;) 02.07.14, 11:49
        Byłam, widziałam - Babowa takie sztuki, że każda z nas to gwiazda wink

        Panowie też z brzuszkami i nikomu nic nie przeszkadza wink

        Wieczorem spotkałyśmy się u jednej w pokoju i wymieniłyśmy poglądy na temat "brania". No więc dwie były na dyskotece i z nimi to akurat chcieli tańczyć naprawdę małolaty wink Druga wersja, to panowie około 80. Moje "branie": szłam z koleżanką deptakiem i jeden z dwóch panów siedzących na ławce odzywa się: życzymy paniom udanego pobytu. Moja koleżanka: dziękujemy. A drugi na to: i żebyście panie poznały takich fajnych chłopaków jak my.

        A ci fajni wyglądali na takich, którzy pija najtańsze wina wink
        Inna znowu opowiada, że jakiś starszy pan na nie nakrzyczał: idziecie cała długością chodnika!
        A ona przytomnie: chyba ma pan na myśli szerokość chodnika wink
        I takie oto przygody można mieć w kurorcie wink
        Jeśli chodzi o ubiór, to króluje sportowy, jakiś kreacji nie zauważyłam. W naszych "5 dębach" mieszkała jakaś aktorka, grająca w jakimś serialu, ale ja seriali nie oglądam, to nie poznałam. Wyglądała całkiem zwyczajnie, bez makijażu. Zwróciłam tylko uwagę na jej ponczo: kolorowe, w tureckie wzory do białych spodni - ładnie to wyglądało.

        I tyle moich refleksji przy kawie wink
    • inguszetia_2006 Re: na kawe zapraszam :) 02.07.14, 11:46
      Witam
      Też jestem sina. I wyglądam okropnie, bo dostałam miesiączki dziś. Mam spotkanie służbowe o 14, a nie chce mi się iść. Chyba odwołam, bo źle się czuję. Kit wcisnę, że się zatrułam czy coś takiego;-P Tylko muszę "frajera" złapać na zastępstwo. Brzuch mnie boli i w ogóle bryndza. Kawy chętnie się napiję, a co!;-D To u mnie takie coś.
      Pzdr.
      Ing
      • babowa Re: na kawe zapraszam :) 02.07.14, 12:04
        nagietku :d
        to faktycznie nic tylko na kurorty jechac skoro takie atrakcje sa:d
        a ja sie dowiedziałam wlasnie, ze moja mamusia jutro wyjezdza wiec juz w garach bede stac
        do doopy takie wakacje
        a indze wspolczuje, bo rowniez okresy mam wyczerpujace i łarwiłabym sobie zastepstwo jak nic
        swiat sie nie zawali
        • caro-caro Re: na kawe zapraszam :) 02.07.14, 13:14
          Doła dalej mam. Kawki to chętnie się z Wami napiję zamiast siedzieć w papierach. Teraz leżę na kanapce nogi mi dyndają, a ja klikam w telefon. Czekam kiedy kot zaatakuje mi stopy sad taki z niego drań. Poza tym świeci dziś oślepiające słońce i to mnie tak wykańcza. Kiepski ze mnie towarzysz wiem, ale mam nadzieję, że mimo tego dobrze będziecie się bawić.
          Babowo to świetny pomysł...
    • algaria Re: na kawe zapraszam :) 02.07.14, 16:48
      A ja idę prasować - czyli do SPA - dzieć starszy wyjeżdża i nie ma co zabrać ze sobą - mógłby se sam prasować big_grin

      U mnie słońce przeplatane czarnymi chmurami i czasem deszczem - już ten deszcz mnie złości tongue_out
    • nikix Re: na kawe zapraszam :) 02.07.14, 22:06
      Aj kusicie tą kawką kusicie sad Aż czuję ten zapach i smak. Ślinka cieknie, bo by się chciało ale na chceniu się skończyć musi. Po wypijanych w hektolitrach kawy teraz mi zielona herbata została i ryty tybetańskie na "porannego kopa".

      Babowa - Ty się nie martw że biała jesteś i niebieska wink Dwa dni słoneczka i barwy zmienisz smile
    • leda-is-one Re: na kawe zapraszam :) 03.07.14, 06:02

      -wink oj nie wiem czy nie pożałujesz że mnie zaprosiłaś.jak jestes spioch, na urlopie chcemy sie wysypiać a ja pierwszą kawę pije o 5tej /okolo/..
      kawa jednak kusząco wabiąca.lawazza z kafeteria etc..

      Wstawaj babowa na ploty!
      Ale jak nie wstaniesz..to posiedze,poczekam,zajrze jeszcze bo ja kaw żłopie kilka dziennie,cisnienie mam niziutkie bardzo,troszke ostatnio podskoczyło..ale nie odbiegajmy od tematu..
      Otóz wspomnień czar zawsze nas rozmarzy..się rozmarzyłam czytając Wasze wspomnienia i opowiesci urlopowe.
      Ja na urlop/wczasy w siermiężnym socjalizmie/ nad morze nie inaczej bo z podkarpacia sie jeżdziło nad morze/ nigdy nie bralam eleganckiej odzieży, oprócz czegoś na tance wyskokowego.na urlopie się nigdy nie katowałam makijażem ,a wtedy używałam i pudry i kreski robiłam na okach i wszystkie triki dla polepszenia mojego wizerunku oczywiście w moich oczach.

      Na urlopie miało być inaczej i było,bo latorośle mnie skutecznie absorbowały napracowałam sie i tak jak służącą potrójna..no ale bez makijażu..

      Pamiętam zabawne zdarzenie z Kołobrzegu,jak mój starszy syn lat 12, narobił wrzasku ze ja w goła z plaży zejść nie mogę i mi obciągał sukienkę plażowo letnią,śmiało odsłaniającą nogi wyżej kolana 20cm może..

      Jakie teraz są realia..no..opalona jestem na złotawy brązik,wprawdzie nad morzem byłam tylko raz /mam niecałe 30km/ ale na codzien na rowerze,w podkoszulku i krótkich spodenkach łapie słonce nie czujac ze sie opalenizna utrwala.

      Urlop będzie we wrześniu tydzień nad morzem ale wcześniej jeszcze pojadę kilka razy,potem w październiku..

      Na razie myje okna w kuchni,tez..i zasłonki piorę,bo goście z Kanady maja byćwink

      Figi mam prosto z drzewa w naszym ogrodzie,już dojrzewają ,a wczoraj zakupilam sobie na polepszenie humoru krem do ciała / na promocji/z arganem,i oliwkę migdałową.
      No jakoś trzeba te pergaminy na brzuchu konserwować,jak czekać mam na cośwink

      I okrutnie tęsknię.do domu,dziecków i wnuka i nawet do wrednego sąsiada..taki mam czas,wiec fajnie ze założyłaś Babowa ten watek na marudzenie,ja nie zawiodę.kawa wypita,dobrego dnia Wam wszystkim życzęwink




      wink

      "Myślę, więc jestem"/Kartezjusz/
      • caro-caro Re: na kawe zapraszam :) 03.07.14, 06:54
        Witaj Ledo z samego ranka! Jestem teraz tylko na chwilkę. Piję w spokoju kawę póki młody śpi, a robota jeszcze nie wzywa.
        Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich kawoszy, życzę radosnego dnia! big_grin
        • babowa Re: na kawe zapraszam :) 03.07.14, 10:03
          dobrak, wstałam wlasnie:p
          powiem wam ze takie wolne bez konkretnego planu strasznie dezorganizuje zycie
          nigdzie sie nie spiesze, w sumie nic nie musze zrobic
          kiedy ugotuje to zjedza a jak nie to pizze zamowie i z głowy
          wczoraj plany ambitne mialam a nie zrobiłam nic:d
          cała ja
          a w ogole to obejrzałam swietne filmy, całosc w 3 odsłonach
          moze wstyd ze dopiero teraz sie za to wziełam ale mnie zachwyciły, madre, zyciowe, proste, swietne teksty i teskne jakies takie, nasycone
          before sunrise, before sunset, before midnight
          jesli ktos nie widział, polecam


          http://i43.tinypic.com/14devqc.gif
              • leda-is-one Re: kawa przed południem:) 04.07.14, 12:16
                jestem,jestem..tylko ja dzisiaj szklaneczkę waleriany proszę..ufff!!!

                dziecko mi zaginęło...tzn już się znalazło ale co przeżyłam!
                /dziecko 30letnien/nie dotarło wczoraj tam gdzie jechało.nie odbierało od nikogo telefonów,nikt go nie widział..a dziecko jechało z dużą kasą...

                zrobiliśmy raban z drugim dzieckiem/ciut starszym/ okazało się ze onoż, dziecko zaginione sobie pracuje spokojnie a telefon wyłączyło,bo w pracy przeszkadza a nie dojechało wczoraj..no to dojedzie dzisiaj..o co raban..no o co,o ciebie dziecko ,zawyłam ja do telefonu,to ja przecie oczami wyobraźni widziałam szpitale,rowy,jeziora ..etc...

                na kawę będę przychodzić,tylko ten dzień dzisiejszy.. adrenaliny już podnosić nie mogę,słychać chyba tam jeszcze moje chlip,chlip..

                i już zupełnie składnie myśleć nie potrafię,jak dołek to dołek. zewsząd się problem ciśnie do mnie i tłamsi..eh życie...



    • szaman.ka Re: na kawe zapraszam :) 05.07.14, 08:50

      Jeśli jesteś blada i to Cię krępuje,to kup sobie samoopalacz,który na początek zmieni odcień Twojej skóry. Możesz go stosować przed wyjazdem przez kilka dni i zmieni Ci się odcień skóry.
      Ponadto, polecam olejek z marchwi. który można dostać w aptekach, które takie produkty kosmetyczne i naturalne sprowadzają oraz tabletki z karotenem, które zarówno ułatwiają opalanie,zapewniają ładny odcień,to jeszcze ochraniają skórę przed szkodliwym działaniem.
      Tego olejku to stosuje się dwie do kilku kropel na twarz,dekolt i co tam jeszcze chcesz- daje to taki ciepły słoneczny odcień opalenizny.

      Co do wychodzenia na plażę to nie doradzę, bo nie znam gabarytów.
      • babowa Re: na kawe zapraszam :) 05.07.14, 17:00
        szamanka, nie bede sie pyciac samopalaczem bo jestem niecierpliwa i niedokladna
        wole byc sina rownomiernie niz pomaranczowa w ciapki
        a gabyryty mam słuszne, pocieszam sie nagietkowym spostrzezeniem, ze wiecej na plazy takich jak niz nich suchelcow typu ing
        • leda-is-one Re: na kawe zapraszam :) 06.07.14, 06:11
          dzien dobrywink
          ja po kawce.nie udało mi sie wkleic..

          Szamanko,kiedyś kupowałam tabletki z karotenem i z ogromna dawką wit E z firmy szwedzkiej Naturell ,byłam zadowolona.Dobrze też wiedzieć ze jest taki olejek wink
          Teraz/nawet wczoraj byłam na przystani w moim miasteczku,jest tu taki kanał od morza/ wiec teraz używam do opalania tylko oliwy z oliwek,tej co kupujemy do kuchni ,tylko tej z pierwszego tłoczenia czyli ekstra vergine/np w Polsce jest Monini pewna/.
          Środek do opalania stosunkowo niedrogo wychodzi,opalenizna jest ładna,złota,ciało zadowolone bo ma dobroci wszelkie podane.
          Ja się oliwie pól godziny przed wyjściem z domu i ubraniem się,cała się oliwie,w tym czasie ciało "wciąga"cześć tej oliwy.nie jesteśmy uciapani ani nie ma zagrożenia ze ubranie pobrudzimy jakoś widocznie.
          Ilość oliwy trzeba wypraktykować na sobie,bo moja skóra już wiekowa .więcej absorbuje,niż np algariowa lub jeszcze freyova..

          Dzisiaj mam obowiązki towarzyskie,wiec się nie bede opalać,ale w hamaku w pod figowcem się po obiedzie polenię troszkęwink
          /jasne że ten figowiec to po to żebyście mi zazdrościły..ja Wam zazdroszczę bycia "tam" więc złośliwa się z tego robię../

          Niezależnie oo tego fajnej niedzieli Wam życzęsmile
      • babowa Re: na kawe zapraszam :) 05.07.14, 11:09
        najmłodsze wymiotuje i bidne takie
        i planuje wyjazd do znajomej netowej
        z cała ferajna
        i mysle, ze swinia jestem bo komus , jak nic, robie zamieszanie
        bo niby zapraszani bylismy ale im blizej wyjazdu tym bardziej jestem niepewna
        i jakos mi tak, byle jak
        • algaria Babowa 05.07.14, 16:39
          Bidne małe - czym ją nakarmiłaś wyrodna macioro?? Podtrułaś dziecko niedobra Ty tongue_out

          Znajoma jak zapraszała to się ucieszy, nie rób scen i nie zadręczaj się, bo nie ma o co - w końcu na 3 tygodnie się nie zwalasz tylko na dzień albo ciut dłużej - znajoma przeżyje i będzie miała co wspominać big_grin
          • babowa Re: Babowa 05.07.14, 16:58
            planuje tych dni z 5
            i co?
            daj spokoj
            umecza sie z nami
            ja mam dzieci...takie głosne troche
            w ogole nie wiem po kim sa takie nakrecone
            sama sobie, a moze i innym przy okazji, zatruje ten popbyt, bo bede wyczulona by czyms nie urazic, nie przeszkodzic
            w doopie z takim wypoczynkiem
              • babowa Re: Kawa w niedzielę:) 06.07.14, 12:58
                krakuska, ja nie odwazna, normalna
                kiedys pojechałam z cała rodzina w gory na swieta, by spotkac sie z netowa znajoma i jej rodzina
                było całkiem fajniesmile, choc obie sie stresowałysmy
                a teraz mam obiekcje, bo kurcze, jedzie nas 5 osob ! i bardzo sie boje by im za bardzo nie przeszkadzac
                choc mam juz dni raczej rozplanowane tak, by w parade nikomu nie wchodzic
                no jakos to bedzie
                i szkoda mi jakos ze te dni tak szybko mijaja
                zaraz zleci lipiec i znow orka
                dobra, bo juz smece
                miłego dniasmile
                • krakuskaa Re: Kawa w niedzielę:) 06.07.14, 14:06
                  Babowa dla mnie jesteś odważna, bo dla mnie taki wyjazd jest z gatunku sfsmilesmile- ale ja chyba jestem nienormalna, bardzo pilnuję miru domowego, obcych wpuszczam sporadycznie, kaweczka, plotki i tyle, w sumie na kilka godzin ok, ale na noc- absolutniewink.
                  Jeśli dałaś znać, że będziesz z rodziną, przez te kilka dni to znaczy, że znajoma wie i nie ma obiekcji.
                  Zostało zapakować walizkismile
                  • babowa Re: Kawa w niedzielę:) 06.07.14, 14:17
                    no nie ma
                    ale nie wiem, czy do konca jest swiadoma co ja czeka:0

                    wiesz, ja zawsze wariat
                    jak starsze dzieci byly male, mialy po 3,5 roku i 6 m-scy pojechalismy z mezem z nimi pociagiem nad morze
                    w ciemno:d
                    wzielismy torbe, plecak, i oczywiscie spacerowke i pierdylion rzeczy, bo dzieci male
                    pojechalismy do miedzyzdrojow, i pamietam, jak lazilismy padnieci w poszukiwaniu kwatery i wszedzie bylo zajete
                    zaczelo padac, dzieciaki marudzace, usiadlam na przystanku pod daszkiem , nakarmilam mlode piersia a mezowi kazalam nie wracac bez obietnicy dachu:d
                    to byly nasze najfajniejsze wakacje
                    mamy ci wspominac:0
                            • krakuskaa Re: Już poniedziałek, 7.7. 07.07.14, 12:28
                              Odpoczywam po week, była rodzina, dużo się działo, teraz powinnam ogarnąć dom, ale jak na razie nie mi się, czekam na jakiś zrywsmile, w sumie wakacje są smile
                              Jednak za 3 minuty ruszam do działania, aha- jest bardzo gorąco, w przyszłym tygodniu wyjeżdżamy na urlop, muszę pomyśleć co trzeba kupić, czego nie mamy, ufff, ale póki co nie chce mi się, nic smile
                                • krakuskaa wtorek, 8.07 08.07.14, 10:56
                                  Dziewczyny Kawasmile, wpadajcie na Latte oczywiściewink
                                  Kashaa masz swoją kawę?
                                  ps. w wakacje nie mogę się zorganizować rano, ale już lecę po kawęsmile
                                    • szaman.ka Re: popołudniowa kawa 08.07.14, 18:55
                                      Mnie ulewa złamała dwa drzewa w ogrodzie przy domu.Jedno, pal sześć, a drugie może też w sumie dobrze się stało, bo w przyszłości byłby z nim większy kłopot, gdyby runęło na dom, bo to jest bardzo duże drzewo, ale mi go bardzo żal. To złamane drzewo to katalpa, albo inaczej surmia. Ma wielkie,jasnozielone liście i teraz było w pełni kwitnienia. Kwiaty wydzielają cudowny, delikatny zapach.
                                        • maja.1987 Re: popołudniowa kawa 08.07.14, 21:38
                                          A ja jak patrze za okno to przychodzą mi jedynie słowa pewnej piosenki do głowy a mianowicie "ciagle pada" ale kiedys gdzie czytałam ze zapach deszczu wpływa korzystnie na samopoczucie smile
                                                • maja.1987 Re: popołudniowa kawa 08.07.14, 21:59
                                                  Gdańsk nie jest az tak bardzo daleko od miejsca w Niemczech w ktorym ja mieszkam wiec moze szczęśliwym trafem albo za dwa dni juz bedzie tam po porze deszczowej albo przejdzie bokiem smile
                                              • algaria Re: popołudniowa kawa 08.07.14, 22:07
                                                Ja dziś w ogródeczku swym osłoniętym co by sąsiadów nie otumaniać i nie przestraszać - zwłoki wystawiłam na słońce. Nie chce przypominać swą karnacją świńską słoninę... no i lekko się przyrumieniłam - jeszcze nie skwarka ale już nie straszę bielą - siną trupią big_grin

                                                deszcz u nas ma być właśnie za 2 dni i na weekend lekkie ochłodzenie 23 stopnie czyli da się wytrzymać na dworze dłużej niż godzinę
                                                • maja.1987 Re: popołudniowa kawa 08.07.14, 22:14
                                                  No a ja właśnie 2 dni temu tez sie wylegiwalam na słońcu big_grin i pochwale sie ze słoneczko ładnie złapało i od razu na brązowo smile tyle ze ja mam taki typ karnacji ze czerwony mnie omija smile
                                                  • tekla-ja poranna kawa 09.07.14, 07:32
                                                    burza była i sie zmyła...wczoraj...i znowu praży...
                                                    piję kawę i podczytuje forum...
                                                    i doszłam do smutnego wniosku,że niektore wróżki są całkowicie bezkrytyczne w stosunku do siebie, takie autorytatywne, wiedzące najlepiej, brak im empatii i sztampowo traktują każdą sytuację, każdy problem...stereotyp to ich przesłanie...i z pretensjami, ze pokłonu, czy poklasku brak..
                                                    smutno...
                                                    babowa, dawaj te swoje kurczaczki, rozwesel..i napisz coś optymistycznego, bo...smutno...
                                                  • leda-is-one Re: środa, 9.07 09.07.14, 12:18
                                                    kawa,kawusia ,kaweczka.dozowana,tym bardziej smakuje/jestem na odwyku/była już druga ale nie czwarta..
                                                    pogoda cudna,idę przeskoczyć czerwień na przystań-dwie godziny w południe na sieste mam/no.. w opalaniu kolor czerwony,mnie też omija/ wink
                                                  • algaria Re: środa, 9.07 09.07.14, 12:58
                                                    Upał - wiatr wieje ... musiałam na wieś iść, rekonesans zrobić - długą kieckę przywdziałam - prezent od koleżanki którą bardzo lubię (i koleżankę i kieckę) i poszłam nią (kiecką nie koleżanką) szlifować wiejskie bruki i bezdroża - w czym innym byłoby mi za gorąco.
                                                    Odebrałam biblioteczną prenumeratę "Gwiazdy Mówią" - mam jeszcze świetny kryminał z Emilem Żądło w roli głównej, przygotowałam sobie Runy do powtórki bo mnie wołają, forum, kawa mrożona .. i czas relaksu, relaksu to czas
                                                  • maja.1987 Re: środa, 9.07 09.07.14, 13:04
                                                    A ja półtorej godzinka w pracy rano a potem na kawusie do siostry smile teraz opiekuje sie mała 3 miesięczna gwiazdeczkasmile ( córka kuzyna) no i chyba druga kawa wzywa smile
                                                  • maja.1987 Re: środa, 9.07 09.07.14, 13:22
                                                    Algario jesli mozesz i masz chęci a aktualnie masz chwile relaksu to mogłabys sprawdzic jak wygladaja plany na przyszlosc co do mojej przeprowadzki do Hamburga?? smile nie wiem z jakiego powodu ale ten Hamburg tak mnie ciągnie do siebie ze to az nienormalne :p
                                                  • tekla-ja popołudniowa kawa 09.07.14, 15:40
                                                    smakuje wybornie, zwłaszcza gdy słucha sie plusku deszczowych kropel za oknem wink
                                                    psy spią, mąż ogląda tv chrapiąc lekko /ja nie śpię! nie wyłączaj!/
                                                    krakuskaa, a nie warto rozwijać, serio...tak rankiem wczesnym się zasmuciłam czytając tu pewien wątek zawzięto-urażonej wróżki...było, minęło, amen...
                                                    plum, plum, kap, kap...
              • babowa Re: a czy przy kawie i "kibicowaniu" ... 09.07.14, 21:59
                a u mnie upały i mam dosc
                niech bedzie gora 23 stopni

                i jeszcze odechciało mi sie tego wyjazdu
                jak zawsze na wariata wszystko, w domu pierdzielnik
                e tam
                ----
                "Nie ma nic stałego. Jak szukasz stałości i gwarancji to przegrasz. To nie jest po ludzku. Po ludzku to jest orka na ugorze i sinusoida. Musisz się uelastycznić psychicznie i porzucić mrzonki o totalnym bezpieczeństwie, bo takie nie istnieje. Ale na pociesznie ci powiem, że każdy tak ma. To jest "dar" z rozdzielnika;-D" by inguszetia_2006
        • algaria Re: to ja Holandii 09.07.14, 21:47
          Ja bym chciała by Holandia mistrzem została.. ale że gra nierówno to wiem że mistrzem nie będzie
          p.s skoro Brazylia dostała od Niemców kopa na 7:1 to ile my w październiku dostaniemy 15 do 0?
                • babowa Re: to ja Holandii 10.07.14, 09:11
                  siedze z farba na głowie
                  bo jakos iskrzyc w słonu sie zaczełam
                  i nadal jade jak za kare
                  i oby chłodniej było i nie trzeba było na plazy siedziec całymi dniami
                  nie ma to jak wakacje rodzinne:0
                  • maja.1987 Re: to ja Holandii 10.07.14, 09:57
                    Ja siedziałam z farba na głowie w sobote smile
                    U mnie tez dzis slonce wyszło smile godzina 10 a ja juz po pracy teraz kawa i sprzątanie bo przychodzą dzis koleżanki ciotki na "spotkanie przy kawie" smile
                        • maja.1987 Re: Czwartek, 10.07 10.07.14, 21:38
                          Normalnie moja siostra mnie wykończy a raczej jej problemy. Nie powinnam sie wtrącać do niej i juz sie nie wtrącam ale w środku jestem zła na siebie i na nią! Na siebie ze nie wiem jak jej przetłumaczyć by zdjęła rozowe okulary w koncu a na nią ze jest taka naiwna i slepa!!!
                          • algaria Re: Czwartek, 10.07 10.07.14, 21:51
                            Im bardziej będziesz ja naciskać tym bardziej będzie stawała okoniem. Im bardziej będziesz krytykować jej wybranka tym bardziej ona w nim będzie widziała anioła. - znam to z autopsji.
                            Rada - nie rada spróbuj chwalić pana zachwycać się nim, a siostra spojrzy na niego krytycznie. Wiem że to nie łatwe ale bardzo skuteczne...

                            • maja.1987 Re: Czwartek, 10.07 10.07.14, 23:25
                              Nie napisze publicznie co chciał jej ten śmieć dzis zrobic. Ale nie wtrącam sie powiedziałam tylko ze ma wiedziec ze ma we mnie i rodzine wsparcie i zawsze jej pomożemy i nie ma sie bać mowic. Teraz czekam tylko na dalszy rozwój wydarzeń. Jej decyzja co zrobi. Sytuacja teraz juz jest bardzo poważna.
                              • algaria Re: Czwartek, 10.07 10.07.14, 23:38
                                Najgorsze jest to że jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz - tak jest z jazda na rowerze czy nartach i tak jest z życiem. To jest przykre patrzeć kiedy ktoś najbliższy się musi dobrze poobijać by zrozumieć że albo narty nie są dla niego albo zacznę na nich jeździć jak ja chce.
                                Tak nic więcej nie zostaje jak wsparcie.. tylko czy można być aż tak zaślepionym?
                                • maja.1987 Re: Czwartek, 10.07 10.07.14, 23:54
                                  No właśnie półtorej tygodnia temu tez był problem i juz myślałam ze od niego odejdzie. Wtedy mieli wziasc slub ale NA SZCZESCIE do niego nie doszło. I po półtorej tygodnia (czyli dzis) znowu przyszła z płacze ale to co dzisiaj chciał zrobic juz przekracza wszytsko!
                                  Mam nadzieje ze teraz w koncu otworzyła oczy i zauważyła jaki on jest i sie nie zmieni. Półtora tygodnia temu jak do niego wróciła miała nadzieje ze sie zmieni ale sie pomyliła. Chciała tez by mała miała ojca ale taki człowiek to nie ojciec tylko utrapienie. Ale masz racje czasami trzeba porządnie od życia dostać w tyłek by sie obudzić.
                                  Oby te rozowe okulary tym razem potlokly sie na dobre!!!
    • caro-caro Re: na kawe zapraszam :) 11.07.14, 16:56
      Witajcie w piątkowe popołudnie!
      Już Wam mówiłam, że mam problem z wejściem na forum i nie wiem dlaczego. Jeżeli mi się już uda to przeglądam ile się da.
      Dzisiejsza kawa jest z refleksją nad własnym życiem. Macie rację mówiąc, że trzeba żyć teraźniejszością z nadzieją na dobrą przyszłość. Jak się czasem zapętlę to zapominam, że mam co cenić w życiu, mam za co dziękować.
      Życzę Wam cudnych dni, aby było co wspominać z nostalgią smile
      a do kawki ciasteczko?
        • algaria Re: na kawe zapraszam :) 11.07.14, 17:44
          a ja się pozbyłam "bachorstwa" młody wraca jutro w nocy - młoda jak wiadomo w podróży - ogarnęłam chałupkę i nic więcej - nawet nie gotowałam - Borsuk ponoć zadowoli się pizzą z Biedronki smile Zaraz biorę się za wpis na blogu, zaliczyłam dziś 3 kawy i biszkopta maczanego w kawie.. oj błogostan
          https://cukierniakaminscy.pl/portal/8a8625927d37.jpeg
            • nagietek123 Do Algarii :) 04.08.14, 08:41
              W moim tłumaczeniu wink

              Ja dziś w ogródeczku swym osłoniętym co by sąsiadów nie kusić - ciałko swoje apetyczne wystawiłam na słońce. Nie chce przypominać swą karnacją bieli alabastrowej... no i lekko się przyrumieniłam - jeszcze nie klasyczny brąz, ale już nie ta biel - niczym konwalia leśna albo lilia biała pachnącą wink
            • algaria Re: na kawe zapraszam :) 11.07.14, 19:09
              cycki teściowej czy cycki murzynki to jest nazwa ciasta - nie rodzaj biszkoptów. Ciasto bardzo smaczne i często je robię z masą albo serowa albo karpatkową (ja wolę z serową) delicjami (albo właśnie biszkoptami) i oblewane czekoladą a na każdej górce rodzynka wink
              • inguszetia_2006 Re: na kawe zapraszam :) 13.07.14, 12:22
                niunia7472 napisała:
                witam prosze o porade poznałam kogos ale nic nie wiem o tej osobie co bedzie z
                > tej znajomosci olga 10.04.87 i marian 26.06.82 prosze o szybka odpowiedz z gory
                > dziekuje mam troche obawy
                Witam
                Przestań ciągle pytać o to samo. Byłaś na Szkółce, tam dostałaś wróżbę. Szanuj czas wróżek i szanuj osobę, która już się pochyliła nad twoimi pytaniami. Zaczynasz być mocno męcząca i wkurzająca. Tak, tak. Umiaru trochę, dziewczyno.
                Pzdr.
                Ing
      • camaretto Re: Sobota, już 12.07 12.07.14, 12:03
        A mnie wczoraj przynieśli zawiadomienie oficjalne że zdałam eksperckie egzaminy zawodowe smile Może i kaska za tym poleci? Bardzo bym się cieszyła, wszystko Inguszetia mi wcześniej wywróżyła, potwierdzając moje wróżby i hipotezę o istnieniu mojej " drugiej połówki" .
        Bardzo mnie to podniosło na duchu smile
        No i podłogę na balkonie zrobili, w końcu - tyle że na razie nieużywalna. Saturn u mnie ma dobre aspekty teraz, widać to od razu, coś jak konkretyzacja planów zawodowych, no i remonty - bo beton to Ziemia. W mordę jeża te kwadraty planet , które były niedawno a o których mówły astrolożki - Iza i Miłka z forum zagadek trochę tylko "dały popalić" dzięki Saturnowi w Skorpionie. Woda jestem, i wszystkie te planety które są w wodnych znakach mają trygony do mojego Słońca - tak że mimo 40 ("że też ci się chce..." - mówili znajomi na początku wink pędzę dalej.) Wcisnęłam 2 babeczki wczoraj, ale już więcej nie dam rady. Czy to zdrowe? - ale wolę orzeszki, które zresztą łykam właśnie przy komputerze, i piwo z tą kawą. Hehe wink
        Pozdrawiam dziewczyny
        • algaria Re: Sobota, już 12.07 12.07.14, 12:22
          A ja całkiem spokojnie wypiłam 2 kawę .. wstawiłam obiad - mięso w warzywach może Borsuk się ni udusi kalafiorem, którego nie znosi, a był w mieszance warzyw - trudno wink Teraz mnie pędzi (Borsuk nie kalafior) bym mu coś z jego gratów wystawiła w internecie... Czekam na syna, młoda ma jeszcze około 2 godzin w podróży, pogoda u mnie barowa, do łóżka, spania i picia może nie w tej kolejności ale owszem.... Miło, chłodno, cicho, urlopowo wink
          • tekla-ja popołudniowa kawa 12.07.14, 12:51
            w towarzystwie babci Jagódki z Wilżyńskiej Doliny wink
            Obiadu nie gotuję, lenia mam, tzn. zalatana jestem? zmęczona? chora?
            I uśmiecham się do wiedzmy Jagódki, cudna jest!
                • algaria Re: Niedziela, 13.07 wakacje w toku:) 13.07.14, 12:07
                  Wrócę na chwilę do migreny - w czasie jej trwania jesteśmy wrażliwsze na zapachy dźwięki i światło.. powiem tylko że siedzę w sypialni - na górze, drzwi mam zamknięte a po przekątnej na dole w salonie borsuk przypali papierosa i wyjdzie na dwór i ja ten dym czuję dodam że od strony ogrodu nie mam okna.
                  A wiesz, że jest bardzo tani sprawdzony lek przeciw migrenie - nie w trakcie.. Migrena to nic innego jak podniesione ciśnienie w naczynkach krwionośnych w głowie. Mała tabletka na serce koszt 10 zł na cały miesiąc, przyjmowana codziennie nie powoduje tego wzrostu ciśnienia i ucisku w głowie.
                  Niestety ona rozrzedza krew i nie mogę jej przyjmować bo mam niekończący się okres, ale działa rewelacyjnie - wiem sprawdziłam na sobie i prawie 2 miesiące bez migreny - bezcenne - no ale niestety, musiałam dokonać wyboru - albo jedno albo drugie, ciężki wybór, ze łzami w oczach.
                  Jak będziesz chciała nazwę to Ci podam.

                  U mnie - kuźwa od 7 rano sąsiedzi pod oknami się rozsiedli głosują, śmieją się - niedopici po wczorajszej u nich imprezie - wysłali jednego na ochotnika do Lidla po piwsko - siedzą, żłopią pod sałatkę z pomidorów i rozkoszni.. dobrze, że mam wolne i jutro odeśpię wink
                  Młody wrócił, młoda się meldowała .. czyli jest ok smile
        • algaria Re: na kawe zapraszam :) 17.07.14, 12:57
          Ja wypiłam już 2 kawy - a że ostatnie kilka dni leciałam głową w dół jak z Wieży (która się znów odezwała - a było tak cudownie) dziś osiągnęłam pułap podłogi może jutro się odbiję.. a podobno Jowisz od wczoraj wlazł do Lwa i powinno być cudownie w moim życiu też.. Jeśli przez jego (Jowisza w Lwie) cały pobyt (roczny) będę się tak czuła jak ostatnio - to wysiadam z tego łez padołu.
          Idę strzyc tuje - zajmę się robotą nie będę myślała o głupotach wink
          Spokojnego...
        • baba_potwor Re: na kawe zapraszam :) 18.07.14, 12:19
          Piję kawę trzykrotnie gotowaną, obolała jestem po mammografii, koty mnie wnerwiają (nie miała baba problemu, wzięła sobie kociaka...), nie chce mi się wziąć do roboty i zdycham z upału. Dobrze chociaż, że mam wiatrak. Oraz snuję rozważania na temat: faceci są jak miejsca parkingowe.
          • leda-is-one Re: na kawe zapraszam :) 18.07.14, 13:19
            Druga/dawniej była o tej porze trzecia/,moja jest z kafetiery..

            Dzisiaj zarabiałam stres,czyli pracowałam ciężko bo mi się domowe prace skumulowały, a grafik piątkowy tez jest większy niż zwykle.Teraz mam 2 godzinki wolne, ale słonko parzy wszystko co tylko ma w zasięgu promieni,zostaje więc w pokoju i idę do książki którą mi dobra dusza poleciła.mam nadzieje że pion złapie, po jakimś czasie,ale złapie..jak się do rad zastosuje,ufff!

            Krakuskaa,jak to grecka kawa?Specjalnie parzona,,czy przywieziona z Grecji?

            Babo..koty są spokowink
            gorzej z tymi parkingami..

            Tekla a ta Twoja kawa bez tego '+" by nie mogła być?wink
        • algaria Krakuskaa i inne panie 18.07.14, 16:15
          A jaka to kawa po grecku - na lenia? czy z oliwkami big_grin

          Ja za chwileczkę zrobię sobie 3 kawę i się biorę za przyjemności smile

          Tuje podstrzyżone, dziecko nakarmione, borsuk pogłaskany, pies poprzytulany - nic tylko siąść i patrzeć czy lać będzie... w stronę prasowania nie zerkam - szkoda zdrowia i jeszcze zeza dostanę wink.. relaksu to czas lalalala
    • inguszetia_2006 Re: na kawe zapraszam :) 20.07.14, 10:59
      Witam
      Też piję. Właśnie wstałam;-P U mnie właśnie przestało padać. A miałam wystawić blade cielsko na słońce. No cóż. Dobry plan musi być elastyczny. Będą rowerki. Znowuuuuu... łeeee. Tyłek mnie boli już trochę od siodełka;-D
      Pzdr.
      Ing
      • algaria Re: na kawe zapraszam :) 20.07.14, 11:21
        Wypiłam dwie w tym pierwszą dostałam do łóżka tongue_out U mnie pada choć z przerwami, jest chłodniej i super, odpocznie się od upału i... można iść do SPA, bo sporo mi się prasowania uzbierało w upale stać nad żelazkiem to skonać można. Opalałam się w tygodniu - nieświadomie, stojąc na słoneczku i podcinając krzaki. Dziś za to planowałam uprać i wysuszyć ciuchy robocze borsuka, niby się piorą tylko obawiam się że z suszeniem będzie kłopot wink

        Pozdrawiam serdecznie smile
        • maja.1987 Re: na kawe zapraszam :) 20.07.14, 11:24
          A ja wymyśliłam wczoraj wieczorem ze pojadę sobie dzis do polski. Tak spontanicznie. Narazie wszytsko stoi pod znakiem zapytania bo trzeba bilet zamówić. A no i rodzice nic nie wiedza... Taka niespodziankę chce im sprawić smile
        • inguszetia_2006 Re: na kawe zapraszam :) 20.07.14, 11:36
          algaria napisała: można iść do SPA, bo sporo
          > mi się prasowania uzbierało w upale stać nad żelazkiem to skonać można.
          Witam
          No, ja to muszę poodkurzać, bo straszny syf zrobiliśmy z mężem. Ale w niedzielę nie wypada chyba, co? Mieszkam w szeregowcu, to tak jakby w bloku trochę. A co do SPA to mam górę ciuchów na dwa metry;-P Poczekam na powrót pani Iwany z Ukrainy, bo jak Boga kocham nie chce mi się prasować. W ogóle dbałość o dom mnie przerasta;-P Nie jestem kobietą domową.
          Czym starsza jestem tym gorzej. Kiedyś to jak trzeba było, to jakoś to szło, a teraz to mam fazę - przewróciło się, niech leży. Musze sobie przypomnieć co ja tam mam w tych planetach takiego, że mnie domowe obowiązki odstręczają, bo już nie pamiętam. A wiem, że coś było, na pewno, było;-D Bo przecież nie jestem pospolitym leniem, prawda?;-P
          Pzdr.
          Ing
          • tekla-ja Inguszetia 20.07.14, 12:59
            na pewno cos tam masz w tych planetach, czy gwiazdach! Musowo! Leń to brzmi tak...pospolicie, hihihi, ale jakże on rozpowszechniony sad A jaki zarazliwy!
            U mnie gorąco, parnie, duszno itd. Mam nadzieję,że wreszcie pogoda się zepsuje, bo pomału i moje psy mają dość!
            Żelazko...co to takiego? Nawet nie wiem, gdzie ono sie ukryło, ale mam, na pewno!
            Pościel z kory, ręcznikow, czy ścierek nie prasuję, po kiego grzyba?!
            A ciuchy? Wiekszość nie wymaga wink
            Kaawaa i looodyy...jest cudnie...
            • leda-is-one Re: Inguszetia 20.07.14, 13:15
              smilecokolwiek by nie było w tych planetach...w niedziele nie wypada..i tej wersji się trzymajmy, to przynajmniej raz w tygodniu bez poczucia winy odpoczniemy..

              ożesz..ta znowu o lodach..grrrrrrrr!!!!!!
              • kashaa_35 Re: Inguszetia 22.07.14, 08:59
                Nikt wczoraj nie pi£ kawy..? No dobra, ja pije, dzis mam wolny dzien, wiec pranie , prasowanie ... Same przyjemnosci..moze jednak upieke jakies ciasto... , bo jak dzisiaj poczytalam o borowkach babowej i o licytacji , kto jest wiekszym leniem.. to zrobi£o mi sie wstyd !!!!