super.222 11.12.13, 07:13 Zmarła Barbara Hesse-Bukowska. Pozostanie w mojej pamięci- Jako wykonawczyni utworów Chopina. muzyka.onet.pl/newsy/nie-zyje-pianistka-barbara-hesse-bukowska/h4ys5 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
super.222 Re: Smutny wątek ... {*} 30.12.13, 15:20 Po długiej walce z chorobą w wieku 81 lat zmarł Wojciech Kilar - pianista i kompozytor muzyki poważnej. Pogrzeb odbędzie się 4 stycznia 2014 roku w Katowicach. Mówią, że był jak Chopin - tworzył muzykę ponadczasową. Dziękować trzeba za piękno, którym nas obdarował. Trędowata - Walc ( Wojciech Kilar) Odpowiedz Link
super.222 Re: Smutny wątek ... {*}- Andrzej Turski 31.12.13, 11:57 Andrzej Turski - dzisiaj. Miał 70 lat. www.fakt.pl/andrzej-turski-nie-zyje-zmarl-andrzej-turski,artykuly,434482,1,1,3.html Bardzo, bardzo żal ... Odpowiedz Link
super.222 Re: Smutny wątek ... {*} 04.01.14, 07:53 Pogrzeb Wojciecha Kilara www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/pozegnaja-kilara-przy-dzwiekach-jego-muzyki,384555.html Odpowiedz Link
super.222 Re: Smutny wątek ... {*} 10.01.14, 06:33 Wczoraj zmarł I prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski - miał 66 lat. Chorował od kilku miesięcy. Stanowisko I prezesa SN pełnił od 10.2010 r. Odpowiedz Link
super.222 Re: Smutny wątek ... {*}- Nina Andrycz 31.01.14, 11:34 www.fakt.pl/nina-andrycz-nie-zyje,artykuly,442046,1.html Odpowiedz Link
super.222 Re: Smutny wątek ... {*}- Nina Andrycz 31.01.14, 12:04 Wspomnienie ... "Stanisław Zaczyk, który z racji "warunków" często patronował Ninie Andrycz, opowiadał mi jedno związane z tym swoje przeżycie. rzecz działa się w czasie spektaklu w Teatrze Telewizji - w scenie pocałunku, oczywiście "na żywo". Na próbach Nina Andrycz odwracała się tyłem do kamery i przechylając głowę w taki sposób, aby zasłonić część twarzy obejmującego ją amanta, markowała pocałunek. W czasie emisji jednak niespodziewanie objęła białymi ramionami zaskoczonego partnera, przytuliła swoje różane usta do jego męskich warg i szepnęła półgębkiem: Stój spokojnie, Józio ogląda spektakl! " ....... "Pani Nina przyjęła mnie późnym wieczorem w sypialni. Była niedysponowana, spoczywała w szerokim małżeńskim łożu. Na jej drugiej połowie leżała męska piżama. - Proszę wziąć długopis i pisać! - oznajmiła krótko. I podyktowała mi, mimo moich delikatnych sprzeciwów, tekst całego artykułu. _Nie zapomnijmy o tytule, najlepiej będzie: "Wielka aktorka" - dodała. - Mój szofer panią odwiezie. Wsiadłam do czarnej limuzyny. Przed hotelem wręczyłam kierowcy jako pourboire banknot 50-złotowy, który jak na owe czasy był datkiem nie do pogardzenia. Pan szofer rzucił mi go na kolana ..." ... "A jaka jest pani na co To dzień, dla siebie samej? - To trudne pytanie. Większość ludzi nie zna do końca samych siebie. Jestem spod znaku Skorpiona, a to oznacza silną indywidualność, raczej świadomą swoich celów, nazbyt ambitną i rzadko całkowicie z siebie zadowoloną. Pewien mój przyjaciel przezwał mnie bardzo zabawnie z angielska *Trudmen*. Chyba miał rację. Natomiast jedną z moich cnót obywatelskich jest pracowitość. Mogę być szczęśliwa tylko pracując. Moje otoczenie, moi widzowie nieraz żartowali sobie na ten temat. Na przyjęciu wydanym przed laty przez FSO Żerań tamtejszy sekretarz partii wygłosił następujący toast: A teraz wypijmy zdrowie towarzyszki królowej! Śmiechu było co niemiara!" --------------- Fragmenty. Alina Budzińska "Rodzynki, migdały. II Odpowiedz Link
marii51 Re: Smutny wątek ... {*}- Nina Andrycz 31.01.14, 20:27 Pięknych lat dożyła Nina ANDRYCZ--" słyszę" jej charakterystyczny głos... Niech spoczywa w spokoju. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Superciu - zainteresowały mnie Twoje zacytowane wspomnienia... Odpowiedz Link
super.222 Re: Smutny wątek ... {*}- Nina Andrycz 31.01.14, 20:54 "Czterokrotna laureatka "Srebrnej Maski" zaskoczyła licznych wielbicieli swojego aktorstwa, debiutując w roku 1983 tomikiem wierszy zatytułowanym To teatr. W zimie 1985 ukazał się drugi, pod intrygującym tytułem Drugie spotkanie z diabłem. Trzeci tom pt. Rzeka rozłąka ukaże się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Wiersze te ukazują nam Ninę Andrycz - już nie królową i nie bohaterkę, ale kobietę przeżywającą m. in. nieszczęśliwą miłość, podróżującą po szerokim świecie i skrzętnie zbierającą wrażenia z tych wędrówek. Znawcy podkreślają piękną polszczyznę, szczerość i nastrojowość jej poezji. - Znamy więc jakby dwa wcielenia Niny Andrycz: aktorki i poetki." ---------- Tyle jeszcze - specjalnie dla Ciebie Marii - mogłam zacytować. Sporo jest jeszcze o rolach teatralnych, ale to jest w sieci, więc nie ma sensu... Któregoś lata spotkałam Ją w Busku Zdroju gdzie byłyśmy - oczywiście - na kuracji. Zapamiętałam jej postać lekko pochyloną, spacerującą w tamtejszym parku. Sprawiała wrażenie zapatrzonej w głąb siebie. Może rozmyślała o swoich minionych latach życia, może bała się starości, a może układała w myślach swoje wiersze? Była niewątpliwie niezwykłą osobowością. Odpowiedz Link