super.222
07.03.14, 08:23
" target="_blank" rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15582430,Samorzady_chca_zaplacic_za_leczenie_Ukraincow__ale.html#BoxWiadTxt>
>
Deklaracje, apele, ludzie dobrej woli - itp. hasła.
W praktyce przepisy biurokratyczne - na szczęście - są i będą barierą.
No bo jakie kryteria będą brane pod uwagę przy przyjmowaniu obywateli
Ukrainy do naszych szpitali? Czy wystarczy pokrzyczeć na Majdanie?
Czytam, że np. gdy konieczna jest operacja polskiego dziecka gdzieś
w Europie, to organizuje się akcje ... różnego rodzaju. A my sobie ot tak
przyjmujemy obcokrajowców, bez najmniejszej nadziei na odzyskanie
poniesionych kosztów leczenia. A potrzebujących mogą być setki.
Czy nasz NFZ wytrzyma?Jak to oceniacie?
Jest projekt kolejnego uzdrowienia służby zdrowia, który zapowiedział
min. Arłukowicz. Zapamiętałam tylko, że nie będzie lekko. Czy może być
jeszcze gorzej?
Odpowiedz
Link
czytaj wygodnie posty