A Eurowizja ???

09.05.14, 07:01
Widziałam wczoraj występ naszego "zespołu ludowego" i natychmiast
wyłączyłam telewizor. Jaki słaby musi być poziom tego festiwalu, skoro
błyszczeliśmy i mamy zapewniony występ w finale. Zapamiętam też
z powodu *baby z brodą* w dodatku o nazwisku Kiełbasa (w tłumaczeniu
na język polski). Jak pomyślę o zespole ABBA - kurcze - gdzie te czasy?

Urzekła mnie na wstępie scenografia i artyści pozakonkursowi.

Naturalnie w sobotę zasiądę w fotelu, zapałkami podpierać będę opadające
powieki i zmuszę się do oglądania w całości, nawet poczekam na leniwie
liczone wyniki. Raz się żyje.

PS. GRATULACJE dla "zespołu ludowego". big_grin
    • super.222 Re: A Eurowizja ??? 09.05.14, 07:27


      ON - ten Kiełbas - ma mocny piękny głos. Przecież mógł wystąpić
      z brodą, ale bez szminki na ustach. *Kostium* - błyszczącą kreację
      można by w ostateczności znieść.
      • pia.ed Moze lepiej tak? 11.05.14, 19:08
        https://metrouk2.files.wordpress.com/2014/05/tom1.jpg?w=650&h=470&crop=1#038;h=1121
        • pia.ed Tu mozna posluchac jak spiewal ... 11.05.14, 19:16
          zanim zmienił nazwisko na pseudonim sceniczny.

          metro.co.uk/2014/05/11/this-is-eurovision-winner-conchita-wurst-as-thomas-neuwirth-singing-michael-jackson-4723879/



          PS. W kazdym innym kraju używano jego prawdziwego imienia i nazwiska
          (na zmiane z pseudonimem scenicznym),
          ale nie w Polsce? Czyżby bylo to dowodem pogardy?
          • super.222 Re: Tu mozna posluchac jak spiewal ... 12.05.14, 07:51
            Włączyłam przekaz telewizyjny na kilka minut przed głosowaniem.
            I tak już pozostałam ze wzrokiem wbitym w ekran, bowiem ta część
            konkursu jest dla mnie bardziej emocjonująca niż same występy
            - bądź co bądź drugorzędnych artystów. Nie zapominajmy, że wygranie
            konkursu Eurowizji ma na celu dopiero wypromowanie piosenki i jej
            wykonawcy czy wykonawczyni, a oni wyniesieni na fali aplauzu mają
            robić karierę i zapewnić swojej ojczyźnie organizację Eurowizji w roku
            następnym. Jakie to szczęście, że nasze *wieśniaczki* nie wygrały... big_grin

            Ale wracam do głosowania. Po kilkunastu minutach wiedziałam, że jest
            to konkurs konczity. Taka jednorodność ocen budziła moje przerażenie.
            Nagle odechciało mi się spać, poprawiłam się w fotelu, zacisnęłam
            dłonie i obserwowałam z coraz większym zdumieniem na to, co dzieje
            się na ekranie. A na ekranie oceny: 12...12...12...albo w najgorszym
            wypadku ... 10. Kraje, które nie wystawiły oceny na 12 punktów, usiłowały
            nagrodzić drobnymi punktami te zespoły, którym kurtuazyjnie należało
            coś *wysupłać* na otarcie łez. W tej grupie był i nasz zespół, któremu
            co jakiś czas wskakiwało 4, 5, 6 ... a nawet i 1 punkt. I tak się uzbierało
            tych punktów na 14 miejsce i jest to sukces. Jeszcze przed konkursem
            superka wiedziała (z prasy), że oceny dokona publiczność i jury, niech więc
            nie piszą głupot, że gdyby głosowała tylko publiczność, to nasz zespół
            byłby o wiele wyżej w tym rankingu. Ani jeden raz kamery nie pokazały
            podczas głosowania naszego zespołu ... a to świadczy, że on się tam nie
            liczył. Na zakończenie - to nie był konkurs, który miał wypromować
            utwory muzyczne. Ale ja się na tym nie znam ... big_grin big_grin
Pełna wersja