sagittarius954
16.05.14, 09:32
Dlaczego podróżujemy ?
Ile razy w młodości zobaczyłem wozy cygańskie, tyle razy z nosem przyklejonym do szyby tkwiłem tam długo potem, jak te ostatnie, znikły, rozpłynęły się, w długich wstęgach szarych dróg prowadzących gdzieś , gdzie jest ich koniec .( Co prawda, chociaż świat i nasza planeta jest okrągła , więc drogi albo powinny mieć swój koniec ,albo powinny w jakimś punkcie się łączyć , ponieważ organoleptycznie indywidualnie nie idzie tego zbadać w żaden sposób, moja wiara w drogi pozostaje na etapie kamienia łupanego , są i gdzieś się tajemniczo łączą , co przydaje podróżowaniu bardziej malowniczego kolorytu.)
Od tamtego momentu wydoroślałem na tyle by zrozumieć , że podróżowanie staje się przyjemnością nie tylko dla mnie ale i dla większej ilości całej populacji ludzkiej i tylko praca zatrzymuje te masy w miejscu . Jednak podczas wiosennej i letniej kanikuły, następuje wysyp wszelkiego typu wycieczek , podróży , pielgrzymek i odwiedzin . Rodzaj ludzki, jakby tknięty niewidzialną ręką pozostawia ustalony tryb życia, porzuca go i pragnie zrobić sobie przyjemność , przez podążanie jedną z dróg wybranych przez siebie .
Dlatego dobierając odpowiednia drogę do swoich zasobów materialnych odbywa podróż . Jakby starając się dowiedzieć jak żyją ludzie w miejscach, gdzie podążamy . W naszym narodowym wypadku ta chęć kontaktu wynika z potrzeby sprawdzenia, jak daleko powszednie nasze życie odbiega od tamtego napotkanego w podróży czyli zagranicznego. Są wśród nas takie jednostki , które pragną przeżyć, jak najściślej kontakt z rodzajem im odpowiadającym , nawet jeśli nie znają zanadto wielości słów danego języka . Dlatego decydują się na indywidualne zwiedzanie , zjadanie tego samego co przedstawiciele narodu i poruszają się tylko komunikacją miejscową . Turyści korzystający z biur podróży , zapewne pragną osiągnąć ten sam wynik poznania lub nawet większy, mając na uwadze zapłacone hotele i wyżywienie wraz z kulturalnymi obiektami do zwiedzania, jednak będąc traktowanym wybiórczo, ponieważ nie mogą otrzymać w zaplanowanym terminarzu innych opcji poznania , pozostają ponad tą falą przebiegającą obok nich . Wreszcie pielgrzymi oddający swój czas poznaniu sakralnemu i religijnemu . Ich poznanie ogranicza się bardzo do miejsc kultu , wydobycia z siebie ascezy ,ale są to zamysły na tyle zwodnicze na ile można je realizować w tym nowym świecie żyjącym szybciej niż upływający czas , pełnym nowinek technicznych i grup tak różnych jak różne są charaktery ludzkie .
Zaś wszystkich jednoczy jedna podstawowa sprawa , chęć przeżycia szczęścia lub wielkiego zadowolenia wynikającego z podróżowania . Lecz te wszystkie miejsca na całym świecie niczym byłyby , gdyby nie ludzie . To oni decydują ,że nasze pragnienia realizujemy w mniejszym lub większym stopniu .
Nic nie wspomniałem o tych którzy zupełnie nie leży podróżowanie i są szczęśliwi nie przekraczając granic swego kraju a oni również są szczęśliwi pozostają więc podróżnikami uśpionymi . Powoli szczęście zaczyna wyłaniać się z wielu zakątków i tam dla jednego , gdzie wieje nudą , dla innego jest interesujące a nasze doświadczenie wynikające z podróżowania jest krótkotrwałe i starcza na tyle długo, na ile szybko zmieniają się warunki życia ludzi w danym kraju lub kontynencie. Choć pewne doświadczenie pozostające w nas da dodatkowe plusy na dalsze drogi o ile wzbudziliśmy w sobie chęci podróżowania.
Pora już przejść dalej i wyruszyć w drogę . Do Włoch . Pastelowe Włochy zmoczone wiosennym deszczem . .