super.222
03.07.14, 08:28
Są w różnym wieku - najwięcej młodych mężczyzn, ale bywają także
mężczyźni w średnim wieku. Bywa, że chodzą parami ...
Już nie porzucają pism reklamowych na wycieraczkach, widać są jakieś
*przepisy* nie pozwalające na chodzenie po klatkach schodowych.
Administracja umieściła na parterach druciane ażurowe skrzyneczki
żeby wkładali do nich reklamy, a mieszkaniec - o ile jest zainteresowany -
wyjął i zaniósł do swojego mieszkania. Takie ułatwienie ...
Ale oni nadal wkładają do indywidualnych skrzynek pocztowych, albo
nad te skrzynki i jakby nie widzieli tych ażurowych.
Skrzynki pocztowe i dla reklam umieszczone są na parterze, a drzwi
wejściowe do klatki mają zamontowany domofon. Żeby wejść trzeba
mieć klucz albo dzwonić - no to dzwonią naciskając od razu wszystkie
guziki. Odzywają się wszystkie psy, podskakuje mi serce i ... nie
otwieram. ONI za roznoszenie reklam otrzymują wynagrodzenie, a ja
za otwieranie nie usłyszę nawet słowa dziękuję. Gdyby taka agencja
reklamowa zawarła zemną umowę na otwieranie drzwi do klatki schodowej
to ja bym sobie też zarobiła parę złotych

"Niech pani otworzy przez grzeczność" usłyszałam podczas sprzątania
na balkonie. Udałam, że nie słyszę - jaka grzeczność - to jest przecież
biznes - sieci handlowych, firmy reklamowej, roznosicieli - oni wszyscy
zarabiają, a o lokatorach otwierających drzwi już nikt nie myśli.