sagittarius954
08.07.14, 16:29
Człowiek jak jest młodym , ma najlepsze wzięcie i jest zapraszany na bale przyjęcia i wesela . Ale gdy swoje przejdzie i powoli zbliża się do wieku bardziej niż poważnego , każde zaproszenie musi spowodować u niego rozbłysniecie lampki ostrzegawczej . Bo i niby dlaczego maja ciebie zapraszać , z jakiego powodu , ponieważ brylujesz w towarzystwie , jesteś jej dusza i nikt nie wyobraża sobie wesela bez ciebie . A może tak cie kochają bezinteresownie i namiętnie że wynika potrzeba z zaproszeniem ciebie do towarzystwa . Wreszcie kiedy rodzice panny lub pana młodego mogą naprawić błędy z poprzedniego wesela .
Bo może nie za[prosili poprzednim razem kogo chcieli , sa teraz bardziej dojrzali albo bardziej odporni na podszepty młodych . W każdym bądź razie kiedy w mojej skrzynce pocztowej pokazała się biała ludzka koperta , nie żadna tam biznesowa , i po otworzeniu wyciągnąłem białe zaproszenie właśnie rozbłysła taka lampka . I chyba niepotrzebnie . Bo ostatecznie zdecyduje się pójść na to wesele i postaram się przesiedzieć cała noc za stołem jak i potańczyć na parkiecie weselnym . A kwestie pieniędzy ominę szerokim łukiem . Pomyśle tylko ile tych dwoje będzie przed sobą miała murów ile radośći z odkrywania powszedniego życia już razem i życze im naprawdę wszystkiego najlepszego .Pal licho pieniądze , pieniądze szczęścia nie dają, ja to już wiem , tyle że ci młodzi muszą sami to odkryć , niczym z wykopalisk archeolodzy . Podobnom nie ma co otwierac drzwi skoro gdzies pod wycieraczka może leżyc kluczyk do nich . ale jakie to emocjonujące wywarzyć jakies drzwi tylko niedobrze kiedy musimy później je nareperować co zwykle kończy się wstawieniem nowych . Ile to wtedy kasy wydamy . Jesli chodzi o kasę , to tej mi nie żal że odpłynie do kogoś innego , wreszcie trzeba i o siebie zadbać i zakupić jakiś garnitur żeby nie wyjść na mieszczucha bez poczucia estetyki . Czyli jednym słowem , nie dwoma , zresztą cała garścią słów - zabawa w wesele rozpoczęta . Hulaj dusza piekła nie ma , no ostrożnie ...a nuż widelec ...