sagittarius954
12.07.14, 08:41
Wiadomo o czym będzie . Mikke -Korwin walnął w gębę ,albo dał mu z liścia , albo poturbował jego policzek ( ale dlaczego jeden) Boniemu . I nie było by w tym wielkiej rewelacji gdyby nie zachowanie Boniego , który skarżył się na twiterze . A teraz już wszelakie maści ludzkiego klikania daja mu rady . Nawet prof. Filar radzi Boniemu wytoczyć sprawę cywilną . I ja też tak uważam . Niech wytacza a będzie musiał się dalej spowiadać ze swpojej agenturalnej działalności . I pomyśleć że ten człowiek przyjeżdżał na początku lat 90 - tych i udawał wielkiego działacza solidarności . A tfu , splunąć na takiego to mało , ale pluć nie będę mam swój honor i raczej uciakałbym przed nim nawet jakbym spotkał go na ulicy przechodziłbym na drugą stronę . A Korwin ? Czy miał rację ? Nie wiem . tak samo pobrudził się jak on , przecież widać gołym okiem że to mięczak , i w swojej obronie sam nie stanie bardziej naśle na Korwina kupę tajniaków . a mnie jest wstyd , wstyd ,że kiedyś uważałem ,że ten człowiek Boni jest naprawdę inteligentnym człowiekiem godnym nazwy solidarności . Odwołuję . Ten człowiek ze wstydu powinien się spalić i z domu nigdy nie powinien wyjść na ulicę . ale czy ma honor , chyba nie . Zapewne będzie się mądrzył jak to pięści zaciskał . Korwin zas powinien kopnąc go w dupę i to tak mocno żeby na oponce przez następne dwa miesiące siadał . Inaczej szkoda tego uderzenia w gębę , dla takiego człowieka to zbyt honorowe .