sagittarius954
22.08.14, 09:44
Opowiem wam dorośli bajkę .
Kiedyś dawno, dawno temu , kiedy nawet lądu świat nie widział a nad oceanem unosiło się niebieskie Niebo , zawitała Myśl tworząc się z kropli wody spadającej z chmur niebieskiego Nieba .
- Czyz to nie milej kiedy mogę się uzewnętrznić ? - posłało swoją myśl do Nieba i Wody .Odpowiedziała jej jednak głucha cisza . Zawiesiła się tedy Myśla między Niebem i Wodą i polegując w tej przestrzeni czekało niepewnie na następne wydarzenia .
I tak sobie kalkulowało :
- Jeśli ja powstałam to czemu coś następnego ma się nie narodzić .
I czekała myśl na kolejne zdarzenie . I stało się . Kiedyś wreszcie zatrzęsła się Woda a Niebo pozostało niewzruszone . Wielka fala odsłoniła polać czegoś co było całkowicie inne od Wody i gwałtownie rosło unosząc się pod Niebo . Ale Niebo w dalszym ciągu pozostało niewzruszone i obojętne . Kiedy wreszcie nastąpiła cisza z wody wyłoniła się Wyspa . Tak ja nazwała Myśl .
Myśl przekręciła się na inny boczek i owładnęła Wyspę posyłając jej swoja myśl . Wyspa zachowywała się obojętnie , choć już niedługo Myśl zauważyła zmiany na niej . Coś co zmieniało nie tylko ją - Wyspę, ale i całe otoczenie . Zrobiło się zielono a z ziemi powyrastały różne rośliny i drzewa . Myśl znów odezwała się do Wyspy licząc na odwzajemnienie i bardzo się myśli spodobały te myśli a szczególnie ta jedna - odwzajemnienie . Po bardzo długim czasie Mysl dostała odpowiedź .
- Coś się do mnie przypieła ?Ględziaro ? - Wyspa odwzajemniła się inna myślą wysłana do Mysli .
- Nie jesteś zanadto uprzejma - odpowiedziała Myśl
- Uprzejma , uprzejma , ja tam chcę aby mnie ktoś posiadł - denerwowała się Wyspa
I w ten sposób Wyspa zabiła Mysli ćwieka . Bo i niby skąd te mysli u Wyspy . Jeśli posiąść ma ja ktoś to kto i w jaki sposób . A jeśli Wyspa czeka to dlaczego ona Myśl ma być gorsza . Kiedy nadal Wyspa się denerwowała , Myśl czekała na rozwój wydarzeń i kiedy wydawało jej się że nic nie nastąpi na horyzoncie pokazał się maleńki punkcik który rósł i rósł az wreszcie Mysl i Wyspa zobaczyła maleńką tratwę a na niej kogo - Pietaszka
Ten zszedł z tratwy i wyrzekł na głoś słowa :
- Biorę Ciebie Wyspo w posiadanie - na co Wyspie strasznie ulżyło a Mysl się przestraszyła słysząc ten głos - Biorę także w posiadanie Mysl - ta się tak zlękła że zachciało jej się gdzieś schować i wtargnęła do głowy Piętaszka .
- OOOOOO- zajodłował szczęśliwy Pietaszek , bo przekonał się że posiadanie to cos co naprawdę lubi i dalej będę trenował aby rozwijać posiadanie ,a le do tego potrzebne będą mi przyrządy - zakończył słowa .
Myśl się wtrąciła :
- A jakie - spytała .
- Ty siedź cicho w mej łepetynie i nieproszona nie myśl - rozkazał Pietaszek .
Wyspa tymczasem drżała będąc w posiadaniu Pietaszka . Z tego drżenia wytworzyła się u niej stożek który zaczął dymić .
- Ojej i ja jestem jakiś dziwnie podniecony - rzekł Pietaszek i także wytworzył się u niego stożek .
- Ciekawe gdzie ? Mysl mimo rozkazu pomyślała - i ciekawe czy dymi ?
CD może nastapi

