super.222
07.09.14, 14:59
Polega (w skrócie) na tym, że pozwalasz sobie wylać kubeł z lodem
na głowę, albo przekazać sumę pieniędzy na rzecz walki z SLA.
Można pozwolić na obydwa zdarzenia. Grunt żeby zdarzenie z wodą
znalazło się w jakiejś sieci. Oblewani są uprzednio wzywani przez
innych, i z kolei oni wzywają innych. To jest taki łańcuszek szczęścia ...
Pomysł narodził się w USA i przedostał do Europy, w tym do Polski.
Akcja ma podnieść świadomość na temat stwardnienia zanikowego
bocznego i - oczywiście - wspomagać finansowo walkę z chorobą.
Nie nakręcę filmu i nie umieszczę go w sieci (nie umiem), ale wpłacę
1% podatku za rok 2014 na podane konto.
Otwieram wezwania..