Muszę o tym napisać

30.10.14, 07:36
www.fakt.pl/polityka/obrzydliwe-tak-nfz-trwoni-pieniadze-na-budynki-klimatyzacje-krzaczki,artykuly,499597.html.
.
W bieżącym tygodniu odwiedziłam jeden z miejskich szpitali, w celu zapisania
się do przyjęcia na oddział. Żeby dotrzeć do właściwych drzwi musiałam
przebyć kilka korytarzy: pójdzie pani do końca korytarza na parterze, później
w prawo do drugiego korytarza, tam będą schody i tymi schodami do końca -
grzecznie poinformował mnie portier. W ten sposób doszłam do 3 piętra.
Nigdzie żadnej informacji o windzie !

Gdy tak przechodziłam tymi korytarzami, zobaczyłam kilka osób z maleństwami
w nosidełkach. Widziałam je idąc TAM, a ilość tych nosidełek zwiększyła się
o następnych kilka gdy mijałam je WRACAJĄC. Niektóre dzieciąteczka spały,
niektóre cmokały smoczki rozglądając się ciekawie na świat ... czyli korytarz.
W dwóch nosidełkach były maluszki wyglądające jak bliźniaczki.
Przy każdym z nosidełek stali, kucali, klęczeli rodzice - matka, ojciec lub oboje.
Na korytarzu nie było ani jednej ławki, ani jednego krzesła, na którym
by można postawić nosidełko lub usiąść.
Jak to na korytarzu ogólnie
dostępnym - ruch spory, zabłocone buty i brudne spodnie, na poziomie malutkich
nosków. Pomyślałam, że jest to kolejka do jakiegoś specjalisty szpitalnego -
pediatry, albo innego specjalisty dla malutkich dzieci.
    • sagittarius954 Re: Muszę o tym napisać 30.10.14, 08:02
      temat rzeka a tytuł szpitala adres żeby maile wysłać i pogonić ich do roboty , po co dzieciaki maja kurz wdychać .
      • super.222 Re: Muszę o tym napisać 30.10.14, 08:21
        Przecież napisałam we wstępie w jakim celu tam poszłam big_grin
        • super.222 Re: Muszę o tym napisać 08.11.14, 12:16
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16935629,Kontroler_wyrzucil_dziecko_z_tramwaju__bo_nie_mialo.html#BoxWiadTxt.
          .
          Kurcze ... co się z nami dzieje? W tym artykule najbardziej wstrząsnęła
          mną wypowiedź jakiejś pani - rzeczniczki - że kontroler powinien
          wysiąść wraz z dzieckiem i czekać na przyjazd policji i rodziców.
          Boże mój! To dopiero byłaby trauma dla tej dziewczynki, gdyby musiała
          czekać na radiowóz z panami policjantami kilka godzin. Była to wszakże
          jakaś urzędniczka, a nie pierwszy lepszy kontroler ...

          Miałam kiedyś takie zdarzenie w tramwaju
          - wakacje, upał straszny, w przepełnionym tramwaju brak powietrza.
          Siedzi taki 10-latek z ręką w gipsie, obok niego starszy brat. Obaj trzymają
          w rękach bilety ulgowe na przejazd. *Ludzka* kontrolerka, widząc, że nie
          ma możliwości rozmawiania w pozycji stojącej, bo ręka w gipsie i na szynie
          uniemożliwia jakieś ruch, kucnęła przy tym chłopczyku i coś pisze.
          Chłopcy są zmęczeni upałem, ten z ręką w gipsie - płacze.
          Zapytałam: - co pani pisze, przecież mają bilety.
          - Ale nie mają legitymacji szkolnej - odpowiedziała i dalej pisała.
          Pomyślałam ... skąd oni biorą takie typy? Jak trudno odróżnić menela od
          dziecka w wieku szkolnym? w dodatku dziecka chorego.

          To kiedy innym razem zobaczyłam, jak wsiadająca do autobusu babcia
          z 9-letnią wnuczka, poprosiła o 2 bilety normalne, a stojący starszy
          pan zwrócił babci uwagę, że dla małej powinna wykupić tylko bilet ulgowy,
          to odpowiedziała - proszę pana, to dziecko mieszka na stałe za granica
          i przyjechała z rodzicami mnie odwiedzić, ona nie ma ważnej polskiej
          legitymacji szkolnej
          . No ale przecież widać, że to uczennica nacierał
          starszy pan. My wolimy jednak zapłacić - odpowiedziała - i przytuliła wnuczkę.
          • sagittarius954 Re: Muszę o tym napisać 08.11.14, 21:12
            Nieraz myślę że gdybym zaczął przytaczać podobne sytuacje znów mogłabyś powiedzieć że nic nie robię tylko kwęczę . A twój przykład jest tylko doskonałym przykładem na utratę wolności osobistej . Bo tak życzył sobie ustawodawca czyli kto rząd posłowie senatorowie i prezydent bo nie społeczeństwo choć mogłoby się tak wydawać skoro wybrali właśnie takich przedstawicieli . A to nie prawda nikt się nie umawiał żeby zabierać ją nam jeśli chcą się jej pozbyć niechaj wnoszą ustawy ograniczające im życie i utrudniające im . Ale to po prostu chłopki rostropki oderwane od rzeczywistości większości społeczeństwa.
            • pia.ed Re: Muszę o tym napisać 10.11.14, 01:41
              Sagi, czy możesz konkretnie napisać, w którym miejscu widzisz
              utratę wolności osobistej podczas odwiedzin super222
              w szpitalu?





              [i]sagittarius954 napisał:

              > Nieraz myślę że gdybym zaczął przytaczać podobne sytuacje
              znów mogłabyś powiedzieć że nic nie robię tylko kwęczę .
              A twój przykład jest tylko doskonałym przykładem na utratę wolności osobistej .
              Bo tak życzył sobie ustawodawca ...

              • super.222 Re: Muszę o tym napisać 10.11.14, 07:20
                Myślę, że uwaga o wolności osobistej odnosi się do postu
                opisującego wyrzucenie gimnazjalistki z pojazdu miejskiego.

                A i w wątku, w którym odwiedzałam szpital też było kilka
                przykładów na lekceważenie pacjentki:

                - mogłam przecież zarejestrować się telefonicznie, a nie koniecznie
                ukłonić się pani doktór, która tylko otworzyła rejestr, wpisała i oddała
                skierowanie, nawet nie pytając co mnie boli;

                - właziłam na trzecie piętro, bo winda była *tylko do przewozu chorych*,



                a ja w nomenklaturze szpitalnej byłam zaledwie kandydatką na chorą

                - wolność osobista, to także prawa, a maluszki w nosidełkach
                mają prawo do szczególnego traktowania, co przy każdej okazji wmawia
                się społeczeństwu.

                PS. Zwróciłaś się do Sagiego, ale z mocy przysługującego mi prawa
                odezwałam się pierwsza, co mi - proszę - wybacz.
              • sagittarius954 Re: Muszę o tym napisać Pia 10.11.14, 09:02
                Wolność osobista to nie tylko prawo do swobodnego przenoszenia się ale i decydowania o sobie i twoich rzeczach i nie wpatrywanie się w prawo które nakazują ci coś . To chodzenie bez dowodu bo i na cóz ci dowód w okresie stabilizacji i pokoju . Jeśli nie rozrabiasz zachowujesz się normalnie a podejdzie policjant i zażąda od ciebie dowodu to wynikajce później z tego procedury ograniczają ci prawa . I tu masz ten przykład tej dziewczynki w wieku szkolnym która nie miała legitymacji , dzieciom co i rusz zdarza się zapominać czegoś to raz , dwa że jeśli miała plecak w nim troszkę zeszytów sprawdzenie czy chodzi do szkoły jest rzeczą łatwą ,ale można zachować się jak swołocz wysadzając dziecko narażając je na stres i ewentualne przygody dodatkowe w podróży do domu i kombinować jak ci adwokaci wiercąc dziurę w brzuchu i doszukując się drugiego dna chociaż go nie ma . Podam ci i inny przykłąd . W moim domu umarł kolega , nagle niespodziewanie , wiadomo karetka policja prokurator . A procedury sa jasne , jesliby zachodziło podejrzenie że śmierć nie nastąpiła z przyczyn naturalnych , trzeba gospodarza i osobę trzecia ( a była taka osoba odizolować , prztrzymac 24 godz alobo i więcej w areszcie po prostu ) Czyz to nie jest ograniczenie ci wolności osobistej mimo iż śmierć mogła nastąpić z przyczyn naturalnych ? A te wydobywcze areszty dwu albo i więcej letnie które stosowano . Jeśli zastosuje się je do jednej osoby stosować się je będzie do wszystkich . Ile takich bzdurnych przepisów już istnieje zmuszające cię do czegoś , och choćby segregacji śmieci w kuchni o metrażu kwadratowym 4 . Bo ja taka kuchnię mam . Wyobrażasz to sobie Nikogo to nic nie obchodzi bo wydano przepis albo płać pan drożej . Czyli nie daje ci się wyboru i zadecydowania przez ciebie . To jest ograniczenie twojej wolności osobistej bo zużywasz swój czas na dostosowywanie się przepisów , kltore powinny być naturalne i wynikać z obyczaju , nabytych nauczonych nawyków a nie zmuszania mnie do czegoś czego nie będę w stanie dobrze zrobić i już na starcie musze przeciwstawiać się prawu zatwierdzonemu . Do tego trzeba mieć świadomość swoja własną a nie tylko wierzyć w więzienie jako metodę wychowawczą .
Pełna wersja