Takie zamieszanie ...

03.11.14, 13:33
... wokół Romana Polańskiego, w związku z jego pobytem w Polsce.
Wypowiadają się najważniejsze osoby w państwie, nawet pani premier.
A ja pragnę zobaczyć w tych dniach jakiś film, który stworzył ten reżyser.

www.tvn24.pl/nalecz-nie-bylo-zadnych-negocjacji-ws-polanskiego-absolutna-ignorancja-usa,484357,s.html
    • anoagata Re: Takie zamieszanie ... 04.11.14, 13:38
      A ja wolałabym już reklamę od Polańskiego i jego filmów.
      Na każdym kanale o każdej godzinie,paranoja !
      Jednak dziennikarze lecą psim swędem.
      • super.222 Re: Takie zamieszanie ... 04.11.14, 14:21
        Gdybyś kiedyś zobaczyła w programie zapowiedź filmu pt. "Tees",
        to nie zlekceważ go i obejrzyj. Trzy *Oscary* i gwiazdy ... Wspaniały.
        • super.222 Re: Takie zamieszanie ... 05.11.14, 16:16
          www.fakt.pl/polityka/zony-poslow-pis-zrobily-burde-w-samolocie-kapitan-zagrozil-ladowaniem,artykuly,500813.html.
          .
          Oczywiście, że raźniej się podróżuje w miłym gronie i na lekkim rauszu.
          Naturalnie o ile się nie prowadzi pojazdu. Dlaczego nie ujawniono planu
          pobytu i kosztów z tym związanych? Pomyśleć, że ciut ... i byłby skandal.
          • sagittarius954 Re: Takie zamieszanie ... 06.11.14, 08:12
            I oni jeszcze dopominaja się o podwyżki ...ja bym im dał podwyżki złopata w kopalni DARMOZJADY . sad
            • super.222 Re: Takie zamieszanie ... 07.11.14, 16:42
              Podróż do Madrytu była podróżą służbową, na którą wzięto kilkanaście
              tysięcy złotych z kasy Sejmu. Ale zrezygnowano z podróży samochodami
              (co kosztowało drogo) i *poleciano* tanimi liniami lotniczymi, żeby
              oszczędzić na opłacenie wyjazdu dla żon. Od razu mi się te tanie linie
              źle kojarzyły. Marszałek Sejmu - uratowany dzisiaj - wezwał szefa klubu
              PiS na dywanik. Będzie zatem ciąg dalszy.

              PS. Delegację rozliczono. Zaoszczędzone złotówki
              wpłacono do kasy Sejmu. Żony pojechały tam prywatnie.
              • sagittarius954 Re: Takie zamieszanie ... 07.11.14, 17:45
                Ja na sto procent wiem że WSZYSCY,ALE TO WSZYSCY parlamentarzyści poszli do polityki dla pieniędzy a nie dla czarnej i niewdzięcznej roboty a już wybić sobie z głowy trzeba ideowość ,więc w czym problem ? Media drą sprawę bo trzeba osłabić PiS
                • super.222 Re: Takie zamieszanie ... 08.11.14, 08:18
                  "Niewiasta wszystkiego złego jest przyczyną"
                  pisał przed wiekami Jan Kochanowski.

                  A jeszcze przecież nie było wówczas tanich linii lotniczych big_grin

                  Cała trójka dżentelmenów uatrakcyjnia dostępne mi strony w komputerze.
                  Myślę sobie, że zachowywali się jak smarkacze, a nie politycy.
                  Ale - z drugiej strony - mieli przykłady na *dworach* europejskich.
                  Chcieli żyć pełna parą, bo młodzi i to im się należało.
                  Nie czuję się usatysfakcjonowana, nie współczuję ...
                  • sagittarius954 Re: Takie zamieszanie ... 08.11.14, 08:36
                    Przepaść dzieląca doły społeczne od góry jest ogromna , tyle że niewidoczna z powodu zachowania resztek przyzwoitych zachowań i życia nabytego nie w tym systemie . Po nas tylko mogiła . Żadne pokolenie bez generalnej odnowy życia nie tylko politycznego nie będzie w stanie wydobyć się z tego bagna .
                    • super.222 Re: Takie zamieszanie ... 08.11.14, 08:49
                      Przyznaję, dzieli mnie od polityków przepaść ogromna.
                      Nie jestem wszakże *dołem społecznym*. Uczciwie przepracowałam
                      35 lat, wychowałam dzieci na uczciwych i pracujących uczciwie facetów.
                      To elity: biznesowe, polityczne, administracji państwowej, NFZdrowia, media
                      spychają mnie na dno życia społecznego. Niedouczeni? Wyniesieni siłami
                      nadprzyrodzonymi? Nie ... wybrani w wyborach wolnych i demokratycznych.
Pełna wersja