Ministerstwo Zdrowia na celowniku

15.04.15, 09:34
Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia na celowniku mediów.
Od paru dni wytyka się błędy min. Arłukowicza, polegające na
nie zastosowaniu zapory w celu ograniczenia wywozu za granicę
leków, przez co brakuje ich w Polsce.
W tle jakaś afera mobbingowa ...

Publicysta Jacek Żakowski pisze: "Ta sprawa już nie przyschnie, bo jest zbyt
bolesna dla zbyt wielu chorych i firm farmaceutycznych, a politycznie niezbyt
smakowita. Jeśli Pani Premier nie zrobi błyskawicznie wejścia smoka w Min.
Zdrowia, odium spadnie na nią oraz na całą - zapewne Bogu ducha winną,
choć gapowatą Platformę. I może ja dobić." (koniec cytatu)

Czyli co? Jeszcze raz wotum?
    • sagittarius954 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 16.04.15, 10:43
      dawniej to przynajmniej niektórzy wstyd mieli i sami podawali się do dymisji , teraz za obecnej władzy wstydu żadnego nie ma bo i jak można utracic takie apanaże . Sympatyków PO uprasza się o dalsze głosowanie na PO , zestarzejecie się nie wiadomo kiedy i nie wiadomo kto wtedy wyciągnie do was rekę , bo już nie minister zdrowia suspicioussuspicious
      • super.222 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 16.04.15, 12:19
        Właśnie wróciłam ze szpitala, gdzie w rejestracji zapisano mnie na
        konsultację u ortopedy na koniec drugiej dekady maja. Ale mam
        gwarancję przyjęcia.

        A na marginesie to sobie ponarzekam: - dawniej, jeszcze przed ministrami
        zdrowia Kopaczową i Arłukowiczem, to jak się pacjentka dostała na oddział
        do szpitala, to długo szukano przyczyny dolegliwości wykorzystując także
        konsultacje lekarzy innych specjalności, zatrudnionych w tym szpitalu.

        Byłam w szpitalu w lutym - 10 dni - nie wykonano żadnego badania dodatkowego
        i diagnozę postawili na podstawie badań, które im dostarczyłam. Potrzebna
        jest jednakże konsultacja z ortopedą, których było kilku na oddziale usytuowanym
        piętro niżej. big_grin big_grin ....!!! I teraz znów muszę przejść drogę przez mękę : czekanie
        na termin, pewnie dostanę skierowanie na prześwietlenie, a tam także na
        zapisy, później ponownie wizyta u tego samego ortopedy. A dalej ... to już nie
        wiem co. A wystarczyło wykorzystać moje leżenie na oddziale i poprosić
        o radę ortopedę w szpitalu. Podobno już się teraz tego nie stosuje ...

        Ja życzę kolejnym ministrom zdrowia ...dużo zdrowia i zadowolenia. Już PO
        moim głosie. uncertain
        • czuk1 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 17.04.15, 07:43
          W naszym szpitalu lekarze określonych wąskich specjalności mają przypisane oddziały i w nich
          opiekują się pacjentami (biorą udział w obchodach chorych, wpadają na każde wezwanie, kierują na badania ze swego zakresu). Nie do pomyślenia jest taka sytuacja by nie przyszedł do chorego (w miarę potrzeby) i nie podjął leczenia chorego lekarz specjalista z innego oddziału. Na oddziale laryngologii np. na obchodzie jest ok. 7 lekarzy a zaraz po obchodzie cały ten zespół medyczny bierze udział w indywidualnym konsultowaniu wszystkich pacjentów. Wszyscy chorzy proszeni są kolejno na konsylium, gdzie lekarz osobiście sprawdza stan zdrowia chorego, postęp w leczeniu, decyduje o wypisaniu,... i na miejscu zmieniane są opatrunki, przypisywane leki. To duzy codzienny stres dla chorych.
          Po 10 dniach pobytu w szpitalu na jedno schorzenie (mając w trakcie leczenia inne dolegliwosci) miałem robione wszystkie potrzebne przy moim stanie zdrowia badania - gastroskopię, koloniskopię, TK, USG, RTG. Do pełnej dokumentacji chorego mają wgląd (jest centralny system informatyczny ) przychodnie przyszpitalne, każdy lekarz w tych przychodniach. Jest też w szpitalu przychodnia rodzinna czynna (dla wszystkich) po południu i w nocy, też w niedziele i święta.


          Okazuje się , że zasyfienie nie jest w Polsce chorobą powszechną.
          Z tym, że małe uzupełnnienie - nasz szpitala to szpica polskich szpitali, od kilku lat.
          Dowód na to, że mozna.
          Dodam jeszcze , że w drugim szpitalu (miejskim) badania miałem robione i leczony byłem z uwzglednieniem pełnym stanu zdrowia. Każde badanie laboratoryjne dające sygnały chorób było podejmowane przez lekarzy i kierowany byłem na badania z "sąsiedniej" choroby.

          PS. Jak juz rozpisałem się raz, to do końca.
          Rozmawiałem ze starszym wiekiem lekarzem nt. leczenia w PRL-wej. Lekarzy było w grajdole
          niewielu. Stosowali jednak już wtedy "ludzką , medyczną, wg nich normalną , szybką ścieżkę"
          w leczeniu nowotworów. Pacjent u którego wykryto groźny nowotwór , przez ktorego kolwiek lekarza, konsultował w tym samym/następnym dniu taki przypadek z innymi lekarzami, organizowano karetkę i wieziono pacjenta do kliniki (na koszt pogotowia) do kliniki w L. To była taka "zielona karta".
          • super.222 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 17.04.15, 09:19
            Cały ten poprzedni system spieprzyli.
            Pamiętam przecież: byłam na oddziale wewnętrznym i badał mnie
            okulista, ginekolog, laryngolog, miałam wszystkie badania podstawowe
            i takie jak rentgen czy USG... ale to było kilkanaście lat temu

            Miło czytać, że gdzieś są jeszcze szpitale, które
            leczą i pomagają chorym. Może dlatego, że mieszkasz
            dalej od zachodu ? big_grin
            • sagittarius954 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 17.04.15, 12:23
              Mam więcej złych doświadczeń niż dobrych . Lekarz w przychodni specjalistycznej zabrał wyniki badań oczywiście wziął tez i telefon do mnie a jakże by nie ,miał dzwonic . a było to roku pańskiego 2014 w październiku . Do tej pory cisza . Daję sobie reke uciąc, że wyniki zagubili ..i z czego tu się cieszyc . Żenada i poruta . A przecież tak jeszcze dwa miesiące temu myślałem wystarczyło wysłać zwykłego esemesa , wyniku sa tu i tu proszę odebrać w te dni w tygodniu między ta a tamtą . Tyle że mam kabaret z tego cyrku . I naprawdę podchodzę do swojego leczenia z uśmiechem ponieważ cała to służbe zdrowia mam w dupie . W DUPIE .
              • czuk1 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 17.04.15, 15:48
                Ja mam rodzinnego na miejscu , w siedzibie lekarza rodzinnego pobieranie krwi . Wczoraj rano lekarz zlecił mi badanie, dziś o 10-tej odebrałem wyniki. Rodzinny był wolny, ocenił wyniki i ze względu na wysoki cukier (po rozmowie rzeczowej ze mną) zdecydował , że wprowadzić trzeba wieczorową dawkę metmorfiny. W tym samym budynku jest apteka, wykupiłem lek.... za pół godziny byłem w domu.
                Laboratorium w wielkim (jak ja to mówię) szpitalu wykonuje badania za kilka godzin. Najpóźniej o 13-tej są do odbioru.
                • czuk1 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 17.04.15, 16:08
                  Piszesz - Miło czytać, że gdzieś są jeszcze szpitale, które leczą i pomagają chorym. Może dlatego, że mieszkasz dalej od zachodu ?
                  Sadzę , że takich szpitali jest dużo i nie jest to miejsce ich położenia (wschód) ale doboru ludzi.
                  Zaczęło się od pomysłu/konieczności budowy szpitala wojewódzkiego w 1977 roku. Miałem swój pokaźny w tym wklad ,z posłami "wychodziłem" w MZ i KO przy RM środki i wprowadzenie do planu centralnego na 1978 r. - jako przew. woj.kom.plan, nowego woj.,( zjechali się i wybrani zostali do administrowania województwem młodzi ambitni ludzie z likwidowanych powiatów). Adaptowaliśmy projekt szpitala z Ciechanowa i mając obietnice ropoczecia/wprowadzenia do planu tego zadania, na jesieni wprowadzilismy biłgorajskie przeds. na budowę, wykonano fundamenty bloku A. Nastepny rok to była walka o wprowadzenie do planu, na zasadzie polityki faktów dokonanych. Był to okres woluntaryzmu gospodarczego i kazde województwo wyrywało dla siebie z polskiego bochenka, co sie dało. Potem to już historia zwykła takich inwestycji....za małe limity za małe moce przetobowe,..... W każdym razie w 1980 roku obiekty szpitala w stanie surowym zamknietym zostały wykonane ale dalej (w nowej Polsce) budowa byla przerwana na ok. 10 lat. Zakończono ją dopiero w końcu wieku. Szczęśliwie złożyło się, że do nowego szpitala trafiło kilku młodych kardiologów od Religi i teraz szpital ma wysokie notowania w chirurgii serca, jest dobra obsada
                  medyczna. Naj
                  wiekszy zakład pracy w grajdole - 1200 miejsc pracy, 1200 łóżek. To cała tajemnica superko. Rzecz w ludziach. smile

                  Wpis nie bardzo nadaje się do archiwizowania, ze wzgledu na dużo danych osobowych.
                  • czuk1 Re: Ministerstwo Zdrowia na celowniku 17.04.15, 16:10
                    winno być - w KP przy RM (Komisji Planowania przy Radzie Ministrów)
Pełna wersja