Sześćdziesięciolatek

22.07.15, 20:00
https://www.polskiekrajobrazy.pl/images/stories/big/52505DSCF.jpg
    • super.222 Re: Sześćdziesięciolatek 22.07.15, 21:06
      Koszmarny sen pijanego cukiernika - tak ocenił pałac
      poeta Władysław Broniewski, a podobno sam za kołnierz nie wylewał.

      Pomnik pychy, statua niewolności - powiedział Tadeusz Konwicki.

      21 lipca 1955 roku premier Cyrankiewicz i ambasador ZSRR Ponomarienko
      pozłacanymi nożyczkami dokonali przecięcia wstęgi u wejścia do pałacu.
      Po sześćdziesięciu latach trudno sobie dzisiaj wyobrazić Warszawę bez PKiN.
      Góruje nad miastem jak - powiedzmy umownie - wieża w Paryżu, która
      także się nie podobała.

      Ciekawa jest historia budowy, ale dzisiaj wieczór jest tak gorący,
      może kiedy indziej coś o tym napiszę.
      • wiseacres Re: Sześćdziesięciolatek 25.07.15, 20:02
        Ciekawe czy był wyświęcony tak jak busy SLD.

        http://i62.tinypic.com/seax77.jpg
        • super.222 Re: Sześćdziesięciolatek 26.07.15, 11:01
          Tutaj cel uświęcał środki ... big_grin :

          Budowa PKiN była wielką budową socjalizmu, podobną do budowy Nowej Huty,
          ale propagandowo o wiele ważniejszą, w założeniu mającą pokazać sowiecką
          myśl techniczną i organizację pracy. Ze strony sowieckiej budową kierował
          v-minister budownictwa Karawajew, a ze strony polskiej - naczelny architekt
          Warszawy Józef Sigelin.

          Dzięki dekretowi Bieruta wywłaszczającemu właścicieli warszawskich gruntów,
          oczyszczono teren pod PKiN i nowy plac. Stały tutaj czynszowe kamienice, które
          przetrwały wojnę, oraz ruiny Dworca Głównego. Wszystko wyburzono,
          wysiedlono 1450 osób do innych dzielnic Warszawy.
          Włączone - dopiero co - do granic miasta Jelonki również nie oparły się *czystce*,
          stając się - po wysiedleniu części mieszkańców - Osiedlem Przyjaźni dla
          3 tysięcy sowieckich robotników i personelu inżynieryjno-technicznego.
          Osiedle składało się ze 170 drewnianych baraków i domków, a także stołówki,
          łaźni, fryzjerni, przedszkola, sklepów, polikliniki z porodówką, klubu, kina,
          szkoły wieczorowej, stadionu. Na potrzeby budowniczych oddano ośrodek
          wypoczynkowy w Zegrzynku, a kadra kierownicza otrzymała kilkadziesiąt
          mieszkań w nowej Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej.

          Niezwykłość *podarunku* polegała na tym, że obdarowany czyli państwo
          polskie wnosiło część kosztów budowy. O tym w następnym wpisie ... big_grin
          • super.222 Re: Sześćdziesięciolatek 26.07.15, 15:52
            Takie wspólne prowadzenie budowy PKiN stworzyło dla strony polskiej
            nie lada wyzwanie. Z jednej strony duże koszty przedsięwzięcia (Warszawa
            wymagała odbudowy), a z drugiej konieczność wywiązywania się z umów,
            które określały udział polskich wykonaców.

            Strona polska poniosła koszty przygotowania placu budowy, w tym; przesiedleń
            mieszkańców, wyburzenia kamienic, usunięcia starego i założenia nowego
            uzbrojenia terenu, prac geodezyjnych, a także ochrony p.pożarowej placu
            budowy i osiedli na Jelonkach i przy ul. Elekcyjnej, gdzie mieszkali polscy
            robotnicy. Kadra polska, to byli robotnicy delegowani przez macierzyste firmy.
            Robotnicy *migali* się na różne sposoby przed wysiłkiem zdobywania norm
            usiłując przedstawiać różne argumenty, co z kolei wytwarzało opinię, że na
            budowę PKiN przedsiębiorstwa wyzbywały się najsłabszego elementu roboczego
            jak np. ludzi głuchych, chorych i starszych. Ogólnie zapanowało przekonanie,
            że *Element kierowany na budowę okazał się politycznie słaby ....
            Werbunek wstrzymano.

            Z kolei polscy pracownicy narzekali na zarobki. Żeby osiągnąć wypłatę na
            przyzwoitym poziomie trzeba było wykonać 350 procent normy. W dodatku
            dokumentacja była w języku rosyjskim, co przy wyśrubowanych normach
            było barierą, z którą borykali się wszyscy. Za prace wykonywaną na wysokości
            przyznawano dodatek 15-procentowy, bowiem polscy robotnicy kierowani
            byli do robót najcięższych.
            Żeby jakoś wynagrodzić trud, dokonywano zmian pw. bytowym i kulturalnym,
            np. do klubu w hotelu robotniczym zakupiono radio, adapter i 40 płyt.
            • sagittarius954 Re: Sześćdziesięciolatek 26.07.15, 17:37
              PoPatrz stary a jak prosto stoi big_grinbig_grin
              • wiseacres Re: Sześćdziesięciolatek 26.07.15, 18:01
                sagittarius954 napisał:

                > PoPatrz stary a jak prosto stoi big_grinbig_grin

                A może Ty wiesz czy był poświęcany podczas oddawania do użytku. Za Bieruta jeszcze zdaje się święcono .
                • super.222 Re: Sześćdziesięciolatek 26.07.15, 18:24
                  Bolesław Bierut odwołany został ze stanowiska prezesa Rady Ministrów
                  w roku 1954, a zastąpił go dotychczasowy v-premier Józef Cyrankiewicz i on to 21 lipca 1955 roku przeciął wstęgę do wejścia do PKiN.

                  To był najczarniejszy okres w stosunkach państwa i kościoła
                  w Polsce (uwiezienie Kardynała Wyszyńskiego), zatem mało prawdopodobne
                  jest poświęcanie obiektu, który kojarzył się z uciskiem sowieckim.



                  >
                  > A może Ty wiesz czy był poświęcany podczas oddawania do użytku. Za Bieruta jesz
                  > cze zdaje się święcono .
                  • super.222 Re: Sześćdziesięciolatek 28.07.15, 11:34
                    https://bi.gazeta.pl/im/1e/93/11/z18431774Q.jpg

                    Warszawianka - pani Ola - z tatuażem PKiN.
                    Zrobiła go sobie na swoje 60-te urodziny.
                    Nie bolało - powiedziała dziennikarzom - i miała radość
                    z tego, że młody człowiek trzymał jej nogę przez 3,5 godziny.
Pełna wersja