"Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani minister

12.08.15, 11:44

"Fakt": Wyrzucili pacjentów dla matki pani minister

Specjalnie dla mamy Beaty Małeckiej-Libery, sekretarz stanu w kancelarii Ewy Kopacz ds. zdrowia publicznego, opróżniono salę szpitala w Dąbrowie Górniczej i przywieziono nowoczesne, amerykańskie łóżko - informuje "Fakt".
By mama minister mogła leczyć się komfortowo, z sali zabrano dwóch pacjentów.
Dyrektor szpitala, w którym nota bene Małecka-Libera była kiedyś dyrektorką, nie widzi w tym nic niestosownego.


"Pacjentka ma prawo do intymności oraz prywatności i dlatego leży sama na sali" - wyjaśnił Zbigniew Grzywnowicz w rozmowie z "Faktem".

"Nie róbcie z tego sensacji, moja mama jest chora" - skomentowała z kolei Beata Małecka-Libera.
fakty.interia.pl/polska/news-fakt-wyrzucili-pacjentow-dla-matki-pani-minister,nId,1867385




------
    • super.222 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 12.08.15, 12:03
      Czytałam:
      W pierwszym momencie byłam wkurzona, ale po przemyśleniu ...
      Gdy choruje najbliższa osoba, jak widać na zdjęciu choruje bardzo,
      to córka *na głowie staje* żeby stworzyć jej warunki znośne ...
      i dobrą opiekę. Wybrała ten szpital, bo ma tam zasługi - to trzeba
      zrozumieć. A skoro zdrowie, a może i życie, powierzyła temu
      szpitalowi, to dyrektor dołoży wszelkich starań.
      Łóżko zapewne wypożyczone z innego oddziały, albo nawet z innego
      szpitala. Przecież nie kupione specjalnie dla tej pacjentki.

      Nie tylko w tym ustroju byli pacjenci *ze świeczników*.
      Tavros - ja także mam smutne doświadczenia z pobytu w szpitalu
      w tym roku, ale pomimo tego, staram się zrozumieć sytuację.

      Tytuł mówiący: *wyrzucili pacjentów ... * jest godny FAKTU.
      Ja rozumiem, że przenieśli do innych sal, albo wypisali do domu.
      Przez jakiś czas nie będą *kładli* w tej sali innych pacjentek, aż
      sytuacja się wyjaśni, oby pozytywnie.
      • sagittarius954 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 13.08.15, 10:16
        W cholere z taka demokracja. Pycha wladzy jest nie do okielznania. I tak dobrze ze nie zajeli calego szpitala .. Na miejscu tej matki kazalbym corce kleczec na grochy przezcaly dzien a pozniej powinna go zjesc na surowo...
        • tavros Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 13.08.15, 10:27
          Zgodziłbym się z Superką gdyby to był szpital prywatny.
          Wszyscy powinni być traktowani jednakowo w szpitalu nie ma lepszych i gorszych.







          ------------------------------
          • lucjan.0 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 13.08.15, 12:22
            Rozumiem, że wypowiedź pani Super222 [którą nota bene lubię, cenię i jestem jej fanem] to sarkazm. N/t tego przypadku powiem krótko: tak było jest i będzie. W latach 80-tych mama leżała w trzyosobowej sali z pacjentką ciężko chorą, starą i ignorowaną przez personel. To pacjentki tą babcię karmiły, podkładały basen etc etc, na prośbę o wymianę pościeli tej kobiecie salowe były głuche.Aż pewnego dnia od samego rana cały niemalże personel, łącznie z ordynator zleciał się do łóżka babci. Myły, szorowały, przebierały, pieszczotliwie ćwierkały, karmiły, nawet kwiatki na stoliku postawiły, chociaż wnoszenie na salę chabazi było zabronione!! Powód: ordynator odebrała telefon od córki z Australii z prośbą, by do jej przylotu mama miała dobrą opiekę, a ona [córka] "podziękuje" pani ordynator. W ciągu dnia personel przygotował i przystroił salę-izolatkę i babcię tam przeniesiono. Dyżury w tej izolatce 24/h pełniły piguły, lekarze i nadzorująca tym "szaleństwem" w/w ordynator. Jaki był ciąg dalszy-nie wiem, bo moja mama w tym dniu została wypisana ze szpitala, jako "zdrowa jak koń". Mnie już nic nie dziwi w tym naszym grajdole. Życzę sobie i Wam dużo zdrowia. Z pozdrowieniami.
            • super.222 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki 13.08.15, 12:30
              Kurcze - wielbiciel mi się ujawnił. big_grin
              Powiem Ci drogi lucjanie.0, że obojętnie jak mówią: dobrze czy źle,
              ale niech mówią. Bo najgorsze jest nie mieć żadnych fanów i kiedy
              panuje cisza. Serdeczności. Może kiedyś jeszcze napiszesz?
              • lucjan.0 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki 13.08.15, 12:54
                super.222 napisała:

                > Kurcze - wielbiciel mi się ujawnił. big_grin
                > Powiem Ci drogi lucjanie.0, że obojętnie jak mówią: dobrze czy źle,
                > ale niech mówią. Bo najgorsze jest nie mieć żadnych fanów i kiedy
                > panuje cisza. Serdeczności. Może kiedyś jeszcze napiszesz?

                Tak droga Pani Super, jestem wielbicielem od lat. Lubię Twoje wypowiedzi, Twoją filozofię i styl. Czasami pogląd mój n/t jest inny od Twojego, to w/g mnie zgoda i potakiwanie wbrew sobie, to wazelina. A tak to bywa na forach. Gdy wyrazisz swoje zdanie, które nie akceptuje większość, to mimo, że zrobisz to w formie kulturalnej, bez obrazy, epitetów itp, to jesteś dla nich persona non grata i dostajesz bana. Stąd moja wstrzemięźliwość w pisaniu postów, bo coś jest ze mną nie tak, że doprowadzam ludzi do szału. Odpowiada mi forma i będę [jeśli pozwolisz] czytelnikiem..no może się odezwę od czasu do czasu, tymbardziej, że Sagi też jest moim idolem i z nim jestem w pełnej zgodzie zawsze. Miło Cię pozdrawiam i życzę chłodnego dnia Ufff jak gorąco!!
          • super.222 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 13.08.15, 12:24
            tavros napisał:

            > Zgodziłbym się z Superką gdyby to był szpital prywatny.
            > Wszyscy powinni być traktowani jednakowo w szpitalu nie ma lepszych i gorszych.

            ------------------
            A ja się z Tobą nie zgadzam. Na oddziałach szpitalnych są pacjenci:
            chorzy lżej, chorzy bardziej i w stanie ciężkim. To tej ostatniej zaliczam
            matkę pani minister., która wymaga szczególnych starań.

            Oczekiwałam na operacje ortopedyczną. Przy przyjęciu trafiła mi się
            przytulna sala 2-osobowa z łazienką w pobliżu. Zabieg trzeba było
            odłożyć na *po niedzieli. Poprosiłam o przepustkę, która ordynator mi
            podpisał. W poniedziałek rano na *mojej sali* leżało dwóch młodych
            połamańców, a ja dostałam łóżko w innej. Ta zamiana dała mi się mocno
            we znaki podczas dalszego pobytu na oddziale. Miałam napisać do
            gazety, czy zadzwonić do telewizji?
            Uznałam, że ci młodzi pacjenci wymagają opieki szczególnej.

            Sagi to by pewnie chciał żeby taką staruszkę położyli na korytarzu.
            • tavros Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 14.08.15, 08:53
              Z Superką to ja się nie zgadzam, ale i nie będę się spierał.
              Ja też leżałem w szpitalu ogółem 4 razy i nie miałem tam luksusów. Gdy leżałem na udar mózgu to z początku przez 2 dni leżałem na korytarzu choroba była bardzo ciężka nie wiedziałem czy do rana przeżyję. Korytarz korytarzowi nie równy i w niektórych miejscach na korytarzu jest źle a w niektórych bardzo dobrze. Ja leżąc na korytarzu czułem się tak jak w hotelu pięciogwiazdkowym a potem, gdy na salę byłem przeniesiony to czułem się tak jak np. w hotelu jednogwiazdkowym często przychodziłem na świetlicę w dzień i w nocy po to żeby na Sali mało przebywać. Pamiętam do nikogo nie pisałem tylko do Superki się zwierzyłem i bardzo mnie pocieszyła tak, że jestem jej bardzo wdzięczny za to.








              ----------------------
        • lucjan.0 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 13.08.15, 12:32
          sagittarius954 napisał:

          > W cholere z taka demokracja. Pycha wladzy jest nie do okielznania. I tak dobrze
          > ze nie zajeli calego szpitala .. Na miejscu tej matki kazalbym corce kleczec n
          > a grochy przezcaly dzien a pozniej powinna go zjesc na surowo...

          Jak zawsze zgadzam się z Tobą Kolego . Ja ten groch bym sobie odpuścił, ja tą babę wyeliminowałbym na zawsze z polityki bez odprawy i innych przywilejów bez prawa do zasiłku. Ale to już decyzja wyborców.
          • super.222 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 16.08.15, 09:23
            Strasznie zadziorni jesteście panowie.
            'Ja to bym to, ja to bym tamto' - ale kiedy kilkanaście tygodni leżała
            matka JK, to nikt nic nie pisał w jakich warunkach. Jestem pewna, że
            nie na sali wieloosobowej i że miała specjalną opiekę lekarską
            i pielęgniarską. Klęczenie na grochu jest karą, ale może jej wdrożenie
            poprzedzić uzasadnieniem, że działała (pani minister) w dobrej wierze?

            Podkreślam, że gdy musimy zmierzyć się z oczekiwaniem na pomoc,
            osoba opiekująca się często traci możliwość racjonalnego działania.
            Ja nie potępiam ...
            • sagittarius954 Re: "Fakt":Wyrzucili pacjentów dla matki pani min 19.08.15, 06:25
              Ty rzadko potepiasz strone rzadowa. Jesli nie trzeba przenosic , wypraszac, ludzi ktorzy byli leczeni wczesniej to wszystko jest cacy. Ale tak nie bylo. Jesli obowiazuja jakies zasady to powinny wszystkich a ze strona vip jest cokolwiek inaczej i to uraga przyzwoitosci.
Pełna wersja