tavros
15.09.15, 08:02
Super napisała.
No... wiesz Tawrosie, że te basie podchodzą bardzo, bardzo blisko
Jedna to aż ponad kolano ... Miałam możliwość obserwowania wiewiórek
w tym roku gdy byłam na kuracji. Zwierzątka biegały po drzewach, kicały
w alejkach, ale nigdy nie widziałam takiej basi na kolanach kuracjusza.
Super, super, super .... er ....
_________________________________________________________________________
Te Basie są naprawdę miłe a to, że na kolanach u mnie byli to mało, bo kilka razy byli u mnie na karku i swym futerkiem obtarły się o moją głowę. Troszkę trzeba z nimi ryzykować, ale co zrobię innego jak ich lubię a nie tylko ja, bo widzę dużo emerytów robi podobnie. Po przyjściu do domu obowiązkowa zaraz kąpiel w wannie i założenie ciuchów czystych. Jeśli widziałaś jak kicały w alejkach to trzeba było tak samo kicnąć orzeszka laskowego pokazać jej w dłoni, że masz i zawołać Basia, Basia, Basia, Basia i powinna sama do ciebie przybiegnąć, bo wszystkie wiewiórki w każdym zakątku Polski nazywają się Basia i na to słowo, gdy usłyszą to reagują.
-------------------