mamy jakiś wątek o ksiązkach...

27.10.15, 11:24
Które czytamy aktualnie ?
    • super.222 Re: mamy jakiś wątek o ksiązkach... 27.10.15, 17:58
      Wieczory takie długie ... Jak tu nie czytać?
      Ostatnio trafiam w beletrystykę kobiecą.
      Ale .. gdy nadarzy się coś specjalnego - napiszę.
      • sagittarius954 Eugenio Zolla - Nazarejczyk. 28.10.15, 10:34
        Czyli na razie piszemy w tym watku . ?Tak rozumiem .

        Ciekawe ,że ten były rabin , który przeszedł na chrześcijaństwo ma swoje korzenie w Polsce , bo urodził się w Brodach . I zaskakująca jest geneza przydomka nadanego Jezusowi - Nazarejczyk . Zaskakująca bo większość poda iż jest od nazwy miejscowości , ale okazuje się że Nazaret wtedy było małą mieścina o której nawet nie wzmiankowano . Sa też i inne cudeńka tłumaczące czytelnikom realizujące się proroctwa . Dodam tylko ,że podczas świeta Wielkiego Przebaczenia w 1944 roku Zoller doświadcza wizji Chrystusa Pana i zmienia religię biorąc chrzest na początku 1945 roku .
        Jestem w trakcie i cieszę się nowo odkrytymi wiadomościami zawartymi na stronicach książki . Przyznam że nie czyta się bardzo łatwo . Ale warto dla poszerzenia swojej wiedzy.
        • super.222 Re: Eugenio Zolla - Nazarejczyk. 03.11.15, 08:51
          Wybieram się do biblioteki, a to pierwszy krok do czytania. big_grin
          • lucjan.0 Re: Eugenio Zolla - Nazarejczyk. 03.11.15, 14:47
            Literatura faktu..od zawsze moją pasją i nie tylko w jesienne, długie wieczory..często wracam do już przeczytanych, które zalegają moją prywatną bibliotekę.
            • super.222 Re: Z serii Kontynenty 14.11.15, 17:13
              *Ziemia kłamstw" - Anne B. Ragde..
              Przekład z norweskiego - Ewa M. Bilińska.

              Zaczyna sie jak romans w zimnych fiordach.
              Później jak kryminał w tej samej scenerii.
              Jeszcze nie wiem o czym to jest, jednak lektura wciąga.

              "KONTYNENTY:
              Seria kontynenty jest wyjątkową wędrówką literacką po innych lądach,
              śladami innych kultur. Pojawią się w niej dzieła najwybitniejszych twórców,
              znanych i cenionych w swoich krajach, często jeszcze nieodkrytych przez
              polskich czytelników. Literatura odsłania wiele prawd, a książki potrafią
              powiedzieć o drugim człowieku więcej, niż myślisz. Przekonaj się, co czytają
              ludzie na całym świecie po to, aby go poznać, odkryć to, co nieznane,
              a także by dzięki temu lepiej zrozumieć samego siebie."
              • super.222 Re: "Ziemia kłamstw" 16.11.15, 08:44
                przeczytałam i już wiem o czym jest ta powieść.

                W wiejskim dużym i bardzo zaniedbanym gospodarstwie mieszka stara matka
                z 50-letnim synem. Ona zajmuje się prowadzeniem domu (duży z kilkoma
                sypialniami na górze, salonem, ogromną kuchnią), syn natomiast dogląda
                trzody chlewnej (jedna ogromna maciora, do której mówi jak do istoty ludzkiej).

                Gospodarstwo kilkuhektarowe popadło w ruinę po śmierci teścia obecnej
                gospodyni. Prawie niezauważany błąka się tam jeszcze jej mąż, który nic
                nie robi, nawet się nie myje i nie goli.
                Kobieta zostaje w łóżku na kilka dni i nie wychodzi ze swego pokoju, co
                powoduje rozpad dotychczasowego porządku, najwięcej w kuchni.
                Nie ma kto zrobić kawy na śniadanie nie mówiąc już o posiłkach na obiad,
                bowiem tych dwóch starszych mężczyzn niczego zrobić nie potrafi.

                Kobietę zabierają do szpitala (ma wylew i jest całkowicie sparaliżowana),
                a syn zawiadamia rodzinę. Kobieta ma jeszcze dwóch synów, którzy od lat
                na-stu mieszkają w dużych miastach i nie utrzymują kontaktów między sobą.
                Jeden z nich ma firmę pogrzebową i nieźle mu się powodzi, jest singlem, ale
                sam nie wie dlaczego. Drugi jest znanym dekoratorem wnętrz, szczęśliwym
                w gejowskim związku z redaktorem naczelnym poczytnego pisma.

                Trzeci syn pozostający w gospodarstwie ma córkę, której nigdy nie widział.
                Jest ona wynikiem przypadkowego jedynego spotkania młodego wówczas
                żołnierza i zupełnie mu nieznanej dziewczyny. Dowiedziawszy się o ciąży,
                chce się ożenić, ale matka mówi NIE. Potulnie godzi się i przez czas jakiś
                płaci alimenty dla matki i dziecka aż dziewczyna wychodzi za mąż i obowiązek
                alimentacyjny wygasa, również na dziewczynę, którą mąż uznaje za swoją.

                Gospodarstwo było w dobrym stanie gdy żył dziadek czyli teść kobiety
                i ojciec tego męża który się nie golił i nie mył. Dziadek doznał wylewu
                podczas połowu na rzece, łódka się wywróciła i jego znaleziono 2 kilometry
                od miejsca, w którym wpadł do wody. Od śmierci dziadka ster rządów w tym
                domu przejęła synowa - matka tych trzech synów. Milcząca ....

                cdn
                • super.222 Re: "Ziemia kłamstw" 17.11.15, 13:33
                  Na wiadomość o ciężkim stanie matki leżącej w szpitalu bez kontaktu
                  z otoczeniem, przyjeżdżają natychmiast dwaj synowie i wnuczka, która
                  do tej pory babci nie poznała, a ma już około 40-tki.
                  Przyjeżdżają z daleka, nawet samolotami, chociaż trwają przygotowania
                  do Świąt Bożego Narodzenia i każde z nich ma już zaplanowane spędzenie
                  ich w swoim gronie i na swój sposób.
                  Od tego momentu czytelnik poznaje losy tych członków rodziny, od dawna
                  nie utrzymujących wzajemnych kontaktów, mało wzajemnie o sobie wiedzących.
                  Jednakże ta konieczność zobaczenia matki przy życiu jest tak silna, że każde
                  z nich rezygnuje: gej ze świąt w towarzystwie partnera (oni są tak szczęśliwi
                  ze sobą, że aż zazdrość bierze), właściciel zakładu pogrzebowego odrzuca
                  propozycję spędzenia tego czasu z cieplutką jeszcze wdową, która zamęcza
                  go telefonami z propozycjami, wnuczka zaś nie spędzi świąt w swoim gronie.

                  Spotykają się - i poznają - przy łóżku chorej matki i mają nadzieję, że zdążą
                  na jutrzejsze loty i na spędzenie świąt wcześniej zaplanowanych.
                  Matka umiera w przeddzień Wigilii, co zmusza całe towarzystwo do pozostania
                  i poczekania na pogrzeb, który może się odbyć już po świętach.

                  Cała batalia, mająca na celu doprowadzenie domu do minimum czystości,
                  podjęta przez syna geja i wnuczkę, a także z udziałem jego partnera (przyjechał!)
                  pozwala usiąść do kolacji wigilijnej. Skoro zebrali się wszyscy przy jednym
                  stole, to podjęto wątek sukcesji gospodarstwa. Do tej pory rządziła matka
                  jakby w imieniu teścia i o prawach własności się nie mówiło. Ale teraz ... kto
                  powinien stać się właścicielem? Naturalnie ten syn, który całe swoje życie
                  mieszkał z dziadkiem, ojcem i matką. To on będzie dalej opiekował się ojcem,
                  a jego bracia nie chcą żadnej spłaty swoich przypadających części.
                  W przyszłości - po jego śmierci - majątek może przecież odziedziczyć córka
                  bo chociaż z nieprawego łoża, prawo do dziedziczenia posiada ...

                  Siedzący przy stole ojciec tych synów, milczący dotychczas, odzywa się jednym
                  słowem: NIE !.. Co nie ... pytają zdumieni. ?

                  Wyjaśnienie jest tak zaskakujące, że mam opory przed jego przedstawieniem,
                  bo może ktoś zechce tę książkę przeczytać i dla tych czytelników muszę
                  zachować tajemnicę zakończenia. Powiem tylko tyle - warto było strona
                  po stronie - dojść do zakończenia.

                  Wszystko dzieje się w Norwegii, a opisy przyrody, miast w świątecznych
                  sceneriach są tak piękne, że pozostają na długo w pamięci.
                  • sagittarius954 Re: "Ziemia kłamstw" 17.11.15, 13:46
                    Ojej ,zawstydzasz mnie . To ja mam też Nazarejczyka opowiedzieć ?big_grin
                    • super.222 Re: "Ziemia kłamstw" 17.11.15, 16:57
                      sagittarius954 napisał:

                      > Ojej ,zawstydzasz mnie . To ja mam też Nazarejczyka opowiedzieć ?big_grin
                      ------------
                      Tak sobie pisałam, bo lubię czuć klawisze komputera pod palcami.
                      • sagittarius954 Re: "Ziemia kłamstw" 18.11.15, 09:20
                        No wiesz mimo wszystko jest to niezła propozycja , tylko żebyś wytrwała w tych opisach i każdą książeczkę zechciała nam streścić big_grin
                        • super.222 Re: "Ziemia kłamstw" 19.11.15, 09:39
                          Każdej książeczki streszczać nie będę big_grin big_grin
                          jedynie tylko te nieliczne, które w szczególny sposób mnie zainteresowały.

                          PS. A popatrz ... zakończenia nie chcesz znać? big_grin
                          • sagittarius954 Re: "Ziemia kłamstw" 19.11.15, 09:49
                            ..i żyli długo i szczęśliwie ?? big_grin
                            • super.222 Re: "Ziemia kłamstw" 19.11.15, 10:58
                              ... byś się zdziwił ... !!!
                              • super.222 Re: "Ziemia kłamstw" 19.11.15, 11:06
                                mlodapisarkaczyta.blox.pl/2010/11/Ziemia-klamstw-Anne-B-Ragde.html.
                                .
                                Daję słowo superkowe, że tę recenzję przeczytałam dopiero kilka minut temu,
                                już po mojej ocenie. Blogerce życzę nieustającej wrażliwości i ukończenia
                                *nudnych studiów* z oceną na pięć z plusem.
                                • super.222 Re: "Ziemia kłamstw" 19.11.15, 11:09
                                  mlodapisarkaczyta.blox.pl/2010/11/Ziemia-klamstw-Anne-B-Ragde.html
                                  • super.222 Re: Przywlokłam z biblioteki 23.11.15, 15:18
                                    ... cztery nowe lektury na cały tydzień.
                                    Wieczory długie, a w telewizji niczego ciekawego.
                                    • sagittarius954 Ze ściereczką po tomach 24.11.15, 07:55
                                      A ja odświeżam zakurzone swoje tomy big_grinbig_grin
                                      • super.222 Re: Na szafeczce przy łóżku 27.11.15, 10:27
                                        "Czarne miasto" - Boris Akunin
                                        Cykl z Erastem Fandorinem

                                        Czarne miasto to przedmieście BAKU, a w nim niesamowite bogactwa garstki ludzi.
                                        Rzecz dzieje się w przededniu wybuchu pierwszej wojny światowej, a Fandorin
                                        przybywa żeby odszukać niebezpiecznego terrorystę.

                                        Nie przepadam za książkami szpiegowskimi, ale ta posiada również wątek
                                        damsko-męski, a dokładniej jakieś nieporozumienia żony i męża.
                                        W Baku kręcony jest film (wspaniałe opisy efektów specjalnych ...), w którym
                                        żona detektywa gra rolę główna i jest przedmiotem admiracji całej męskiej
                                        części ekipy filmowej, właścicieli odwiertów ropodajnych, wysokich urzędników.
                                        Zauważa się, że aktualnym wybrankiem staje się reżyser filmu ...

                                        W ten - jakże gorący czas - detektyw musi znaleźć dywersanta i to dla niego
                                        jest naczelnym celem pobytu w Baku. Kiedy na cześć gwiazdy miejscowy
                                        prominent wydaje przyjęcie, żona prosi męża by stanął u jej boku, bo jego
                                        brak może być przedmiotem plotek. Niechętnie - ale się zgadza.

                                        Wszyscy mężczyźni spoglądają na niego z zazdrością, a kiedy po zrobieniu
                                        odpowiednich ujęć zdjęciowych ona odchodzi z reżyserem, jeden z wielbicieli
                                        mówi: Za taka kobietę to i milion człowiek by dał.
                                        Mąż natomiast myśli :miliona bym nie wziął, a nawet bym coś dołożył.

                                        -------------
                                        Na okładce sentencja:
                                        Pamięci XIX wieku, kiedy to literatura była wielka,
                                        wiara w postęp - bezgraniczna, a zbrodnie popełniano
                                        i wykrywano ze smakiem tudzież elegancję.
                                        • sagittarius954 Re: Na szafeczce przy łóżku 27.11.15, 10:45
                                          milion za kobietę ....duuuża przesada....suspicious
                                          • super.222 Re: Na szafeczce przy łóżku 28.11.15, 17:30
                                            sagittarius954 napisał:

                                            > milion za kobietę ....duuuża przesada....suspicious
                                            -------------
                                            Jak się ma ich tyle, że prawie jak *drobne* na waciki,
                                            to czemu nie? Książeczka wciąga ... big_grin
                                            • sagittarius954 Re: Na szafeczce przy łóżku 28.11.15, 18:55
                                              kobiety na waciki ...wypadałoby sprawdzić big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                              • super.222 Re: Na szafeczce przy łóżku 02.12.15, 07:50
                                                sagittarius954 napisał:

                                                > kobiety na waciki ...wypadałoby sprawdzić big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                -------------
                                                Nie to chciałam powiedzieć, ale prawdopodobnie
                                                opuścił mnie dar sensownego pisania.

                                                Dodaję, że gdy facet jest tak *obrzydliwie bogaty* (jak ten w książce),
                                                to dla niego 1 milion (obojętnie w jakiej walucie) to jest kwota, którą
                                                może dać kobiecie na waciki w prezencie.
                                                • sagittarius954 Re: Na szafeczce przy łóżku 02.12.15, 10:29
                                                  milion na waciki ???/
                                                  Uuuuu... to chyba jakiś handel wymienny trzeba by było uruchomić big_grin
                                                  • super.222 Re: Na szafeczce przy łóżku 03.12.15, 09:31
                                                    W tej książeczce: ten, co chciałby dać milion, szyby naftowe posiadał.
                                                    A było to przed wybuchem pierwszej wojny światowej w Baku.
                                                    W Rosji jeszcze carat, w Europie niepokoje i powstawanie klasy
                                                    średniej = burżuazji.
                                                  • super.222 Re: Do zapamiętania i postarać się 15.12.15, 07:47
                                                    www.polityka.pl/galerie/1644298,1,20-najlepszych-brytyjskich-ksiazek-wszech-czasow.read
                                                  • super.222 Re: Czytając jakis utwór Dickensa - pamiętaj 17.12.15, 11:15
                                                    ksiazki.onet.pl/karol-dickens-podwojne-zycie-wielkiego-moralisty/5qwxhz
                                                    .
                                                    .Historia banalna i aż *odrzuca*. Jakim trzeba było być tyranem ...
Pełna wersja