super.222
25.12.15, 10:11
Selma Lagerlof */ opowiedziała legendę o Bożym Narodzeniu.
Przez pustynne pastwiska wędruje starszy mężczyzna. Szuka ognia,
aby rozpalić ognisko i ogrzać Matkę wraz z Dziecięciem złożonym w skalnej
grocie. Spostrzegł płonące ognisko, dookoła spały owce a obok czuwał
pasterz. Wielkie psy, pilnujące stada zerwały się i chciały szczekać, ale
nie mogły wydać głosu. Rzuciły się na starca, ale nie mogły mu wyrządzić
krzywdy. Pasterz rzucił w niego kijem, ale kij przeszedł obok.
Pozwolił zaś na zabranie kilku węgli rozpalonych wiedząc, że nie da się
ich przenieść bez odpowiedniego naczynia.
Starzec wybrał z ogniska kilka węgli gołymi rękami i włożył je do
kieszeni okrycia, a one go ani nie parzyły ani nie paliły.
Co to za dziwna noc? - stwierdził pasterz.
Psy nie gryzą obcego, owce się nie budzą, kij nie uderza, a ogień nie parzy.
-----
*/ Selma Lagerlof - szwedzka pisarka
laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury
za rok 1909.