Był sobie numerek ....

04.01.16, 16:15


Wydawać by się mogło że to film wojenny , ale to tylko reklama , wiado mo bowiem że nic nie przyciąga widza jak sceny batalistyczne w filmie .
Jaki to jest film , osobiście lubię filmy i dla mnie te 1,5 godziny upłyneły nad wyraz szybko tym bardziej, kiedy plącze się też w tym filmie wątek melodramatyczny . A ktoż lepiej na ekranie nie występuje jesli nie drobna japoneczka , młodościa spowita i miłościa do młodego generała amerykańskiego . Eriko Hatsune gra Aye Shimada i obok dwóch innych głównych postaci Tommy Lee Jonesa grajacego generała MC Arthura i Matthew Foxa grającego generała Bonnera Fellersa szukającego haka na cesarza Japonii, aby postawić go przed sądem i skazać . Niestety nie udaje się znaleźć win a serce zakochuje się w pieknej japonce , film dostępny w you tubie W języku angielskim.

Ten numerek to 988 w mojej przepastnej filmotece i zapewne gdybym zrobił ranking filmów znajdowałby się gdzieś około tego numerka . Jednak niech nikogo nie zwiedzie odległe miejsce . Produkcje amerykańskie poza wyjątkami sa naprawdę dobrej jakośći i tylko ilość obejrzanych filmów powoduje że wybrzydzamy na ich jakość , nudząc się na każdym nawet tym najlepszym .
    • super.222 Re: Był sobie numerek .... 04.01.16, 20:15
      I Ty te wszystkie filmy obejrzałeś?
      Pewnie tak - co za głupie pytanie big_grin big_grin

      To tak jak domowa biblioteka z książkami.

      Czy zdarza Ci się wybierać filmy z pierwszej setki
      i je oglądać?
      • sagittarius954 Re: Był sobie numerek .... 05.01.16, 07:26
        Ależ tak . Powiedz numerek a opowiem Ci film big_grin
    • sagittarius954 Re: Był sobie numerek .... 06.01.16, 18:30


      Magiczne lato - to polski tytuł . Co można powiedzieć o tym filmie ? Zaczynam :
      Ckliwy na maksa.
      Wszystko happy.
      Pogodny i stylowy.
      Słodki do tego stopnia, że świąteczny sernik przy nim to piołun.
      Mądry , ciepły, wzruszający,zabawny.
      No i można się zakochać chocby na 1godz. i 49 minut , a wiec tyle ile trwa film .
      A w kim ?
      Ja bym się zakochał w Virginni Madsen , dojrzałej , ale czy inne kobiety młodsze mogą być bardziej pociągające ? W żadnym wypadku ...
      Płeć piekna ma okazję zakochać się w Morganie Freemanie, no cóż ,że stary ,ale jak ładnie opowiada o wszechświecie ,ale to już inny film .
      Film dostępny w internecie jeśli go się poszuka . Bo dla chcącego ...
      Numerek 978 i jest przed Cesarzem , no to ten pierwszy post w tym wątku big_grin
      • super.222 Re: Był sobie numerek .... 08.01.16, 09:12
        A ten film masz? : Arizona Dream (1992)

        Tłumaczenie fabuły od wujka googla:

        "Innuit hunter jego dom wyścigi zaprzęgów z świeżo złowionych halibuta.
        Ryba ta przenika cały film, w prawdziwym i wyimaginowanym formie.
        Tymczasem Axel tagi ryby w Nowym Jorku jako przyrodnik. jest szczęśliwy
        tam, ale przybywa posłaniec, aby doprowadzić go do Arizony na wesele wuja.
        To podstęp, aby uzyskać Axel w rodzinnym biznesie.
        W Arizonie Axel spełnia dwie dziwne kobiety: żywy, potrzebujących i nękają
        przez nerwic i rodzinnej waśni. On dostaje romans z jednym, a drugim,
        bogaty, ale w depresji, odgrywać melodie akordeon do stado żółwi domowych."


        Reżyser: Kusturica
        Aktorzy pierwszoplanowi: Johnny Depp i Faye Dunaway

        Ten film zatrzymał mnie wczoraj przed telewizorem aż do godziny prawie
        dwunastej (big_grin big_grin), a po przebudzeniu dzisiejszego ranka, nie mogę się od
        niego uwolnić.
        • sagittarius954 Re: Był sobie numerek .... 08.01.16, 12:41
          O matko, i tak tłumaczyli na tym filmie tez ??!! To ci nie zazdroszczę . Miałem go ,ale wymieniłem na inny . Wtedy a była to połowa pierwsza lat 2000 wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił . Ma swoje walory . Muzyka . A jak ja bym opowiedział ten film ? To w następnym wejściu , bo teraz musze obiadek dla wnuczki big_grin
          • super.222 Re: Był sobie numerek .... 08.01.16, 14:12
            Ależ nie ... był dubbing całkiem przyzwoity.
            Tłumaczenie wujka googla wpisałam żeby było wesoło od rana big_grin D

            film zrobił wrażenie. Nie musisz go opowiadać, bo mam go na świeżo.
            Gra aktorów - wszystkich - muzyka (Bregowicia) - całość super ... big_grin
            • sagittarius954 Re: Był sobie numerek .... 09.01.16, 08:33
              Wczoraj go powtarzali , około 23 , własnie kładłem się spać ...miąłem cieżki pracowity dzień wypełniony gotowaniem , matko to sie narobiło ...suspicious
    • sagittarius954 Re: Był sobie numerek .... 25.10.16, 17:46
      odkopuje następny zapomniany wątek big_grin
      Może tym razem jakiś dalszy numerek ot dajmy na to 2133. Tak . To dobry wybór .
      O czym mówię ? O filmie ,ale dziwnie znajome problemy każdy oglądający wypatrzy w nim , tak podobne do naszych własnych z krajowego podwórka . Co może oznaczać jedno . W dobie globalizacji postawy , charaktery i odczucia ludzi stały się zunifikowane na tyle wyraźnie , że możemy śmiało zamieszkać w wielu krajach, nie obawiając się odmienności kultury i obyczajów. Żeby nie było ,że chcę was drodzy czytelnicy namówić do jakiegoś dramatycznego filmu o podłożu psychologicznym z zaciętymi rolami aktorów i ich skupionymi minami. Co to to nie . Absolutnie . a nawet powiedziałbym jest odwrotnie . Uśmiejecie się momentami a momentami zapadniecie w głęboki filozoficzny rys i zaczniecie porównywać swoje życie do tego, które zobaczyliście lub oglądacie na ekranie .
      Myśli filozoficzne maja to do siebie ,że jak gąbka nasiąknięta wodą najpierw nie sprawiają wrażenia przepełnienia ,ale zaraz potem przeciekają starając się wysupłać z głowy myśliciela jak najwięcej realiów z jego życia , zamieniając tylko niektóre w tezy .
      No , może starczy już tego wstępu i przejdę do samego filmu wyjaśniając dlaczego w taki sposób widzę jego kadry.
      Zapewne zadziwię was , ale nie jest to film klasy a , gdzie wartki nurt scenariusza porywa widza do tego stopnia ,że tan ma aż ochotę wskoczyć w ekran ,aby odegrać swoja rólkę . To zdecydowanie o klasę gorszy film , co wcale nie znaczy że jest tak kiepski .
      I tu pojawia się wreszcie tytuł filmu „Krampus - Duch Świąt” Zapewne zaskoczyłem was, bo w gruncie rzeczy ten film swego czasu, nie miał w Polsce najlepszej recenzji i poddawał się powszechnej narracji o uciążliwości rodziny , hipokryzji świąt i zmierzchu wiary w świętego Mikołaja .
      I tak samo naszemu bohaterowi przytrafiają się takie myśli . Nic w tym dziwnego , kto by chciał zasiadać przy jednym stole z klnącymi nastolatkami , bezczelnymi ciotkami i wujkami mających się za największych mądrali . Tym samym zniechęcony i niemal wściekły obraża się na święta , rwąc swój list do Mikołaja . Przyznaję z ręką na sercu , że część pierwsza filmu odbywająca się przy stole jest najciekawsza , bo są w niej malutkie smaczki dyskusji , w której okazuje się, że bez wiary , tradycji, ciepła rodzinnego dbania o innych a nie o samego siebie , nie zdobędzie się prawdziwego uczucia Świąt Bożego Narodzenia . Oczywiście nie znajdziecie tam takich świąt, bo nawet pani domu wypisuje kartki do znajomych z okazji holideju . Sielankowa część filmu kończy się i zaczyna przechodzić w horror . Powolutku zły duch zabiera po kolei jednego po drugim uczestnika Wigilii . Nie , nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia te sceny okropne ( ostatecznie to film rodzinny) a rzucające się ciasteczka na ludzi i strzelające z pistoletu do gwoździ co prawda nie zdobywają sympatii, ale też nie przerażają . Jeśli pamięta się film o gremlinach z połowy lat 80 –tych zdają się niezdarnymi popłuczynami tamtych stworków . Dlaczego więc odnosze się do tego filmu jak do jakiejś wartości . Ano dlatego że wartości w naszym życiu coraz mniej . Przekazywali nam je starsi dziadkowie i babcie . Dzis sami jesteśmy dziadkami i babćmi i coraz częściej trafia do mnie , że trzeba młodym przekazywać wszystko co odziedziczyliśmy po naszych rodzicach , ciotkach i wujkach . A ten film zdaje się w dwóch czy trzech zdaniach mówi wyraźnie bez wiary , za daleko nie zajdziecie .

      Krampus Duch Świąt premiera 04.12.2015
      Szczegółowe dane filmu znajdziecie na filmwebie .
Pełna wersja