tavros
19.01.16, 21:04
Dziś w Łazienkach Królewskich wiewiórka ugryzła panią jedną w czasie, gdy ją karmiła. Ugryzła mocno, bo krew leciała. Ale dlaczego ją ugryzła to nie mogę się domyśleć. Może była mocno zmarznięta i nie wyczuwała gdzie jest orzeszek a może była jakaś chora, choć nie bardzo w to wierzę, bo tam weterynarze dbają o to żeby zwierzątka były zdrowe. Wiewiórka, gdy bierze orzeszka z ręki to delikatnie go chwyta w ząbki i nie gryzie go zaraz. Trudno uwierzyć, bo nie raz chodzili mnie po głowie karku i obcierali się tylko futerkiem o głowę moją po rękach i nogach mi chodzili. Małe dzieci często im dają orzeszki.