super.222
09.02.16, 18:19
Delegaci Komisji spędzili w Polsce dwa dni.
Spotkali sie w tym czasie z prezydentem, przedstawicielami Sądu Najwyższego
i Krajowej Rady Sądownictwa. Złożyli wizytę w parlamencie, rozmawiali z min.
sprawiedliwości, przedstawicielami Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznikiem
Praw Obywatelskich.
Dużo jak na dwudniowy pobyt.
Do czasu występu premier Beaty Szydło w Parlamencie Europejskim
nie wiedziałam, że takie gremium istnieje.
Obecnie Komisja Wenecka zrzesza 60 państw członkowskich, w tym 47 państw
należących do Rady Europy i 13 państw spoza niej, m.in. USA, Izrael, Brazylia, Korea. Jej członkami są działający we własnym imieniu eksperci z państw
członkowskich. Specjaliści od prawa publicznego i międzynarodowego,
parlamentarzyści i urzędnicy. Po dwóch z każdego kraju (członek i jego
zastępca).
Z Polski w Komisji zasiada Hanna Suchocka, a jej zastępcą jest
profesor Krzysztof Drzewiecki.
Dodać należy, iż wizytuje nas komisarz praw człowieka Rady Europy.
Pobędzie kilka dni i pytać będzie o wprowadzane zmiany w mediach,
ustawę inwigilacyjną i o prokuraturze oraz o manipulowanie konstytucją.
Zebrany materiał - wspólnie z tych wizyt - będzie przedstawiony w Radzie
Europy i chociaż wszystkie ustalenia nie są wiążące dla rządu, to jednak
spowodują sporo kłopotów. W krajach, gdzie komisja Wenecka była, raczej
się nie wzbraniano przed naprawianiem błędów.