dark1234
22.10.09, 18:06
Witam wszystkich,mam taki problem.może mi pomożecie bo już nie wiem
co mam robic.Prawie rok temu wycięli mi prawie cała
tarczycę,myslałam że pozbyłam się kłopotu i nareszcie zacznę
normalnie funkcjonowac.Niestety po operacji nastąpiły
komplikacje,bardzo spadł mi poziom wapnia[tężyczka],uszkodzono mi
nerw krtaniowy[do tej pory mam problemy z głosem].od czasu
operacji,czuje sie fatalnie;przyjmuję 9000 wapnia dziennie
calperos+alfadiol]i jeszcze czasami wspomagam się kroplówkami,jeżdże
do endokrynologa,foniatry[jestem cały rok na zwolnieniu]proszę
poradżcie gdzie mogę jeszcze się udać aby uzyskac pomoc,Chodzi mi o
to że mam takie bóle mięsni i stawów że wariuję.Dziś odebrałam znowu
wyniki tsh 1.43 wapn 7.94.wiem ze nie pracują mi
przytarczyce,operacja trwała prawie 4.5 godziny więc prawdopodobnie
doszło do niedokrwienia.Czy prawie po roku od zabiegu jest nadzieja
że jeszcze 'zaskoczą'?Czy ktoś z was ma podobny problem?jak sobie z
tym radzicie?