makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda

27.01.10, 04:01
witajcie kochane...
nie , nie pomylilam forum!
chodzi o schorzenia tarczycy i wiele innych z pogranicza autoagresji
czy w tym przypadku mozna poddac sie zabiegowi makijazu
permanentnego?..czy ktos cos wiecej wie na ten temat?
dziekuje za konkretne, sprawdzone informacje.

mei

    • k.wita Re: makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda 27.01.10, 15:14
      ja mam zrobiony tatuaz, mialam juz wtedy guza na tarczycy, ale wyniki byly w
      normie (bylo to z 3 lata temu). I wszystko w porzadku bylo i jest (a teraz mam
      wyciety lewy plat tarczycy i leczona niedoczynnosc).Ale mysle, ze musialabys
      zapytac lekarza lub w dobrym studio tatuazy.pozdrawiam
      • mei3 Re: makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda 27.01.10, 23:46

        dzieli za odpowiedz...
        zawsze jakas...
        czytalam , ze w konkretnych schorzeniach wlasnie typu
        autoimmunologicznego nie bardzo ma sens ..barwniki krotko sie
        utrzymnuja w stanie nasycenia...a przy okazji przeczytalam, ze grupa
        krwi ma tez znaczenie..sorry ale wydatek duzy i warty zastanowienia,
        wiec pomyslalam zapytam i tutaj...
        sama mam Hashi i guzki zimne...mysle o op..
        pozdrawiam i dziekuje za wymiane...
        • kasiahashi Re: makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda 05.02.10, 22:00
          Iofrmacja z pierwszej rekismile mam makijaż permanentny od 6 lat - na
          oczach kreski - 5 lat było super,w grudniu poprawiłam bo nieco się
          wyłuszczył... nawet przez myśl mi nie przeszło ,że hashi..wink jedyne
          co zauważyłam i wiem to , to ,że u osoby starszej gdzie skóra
          regeneruje się dłużej amkijaz wytrzymuje dłużej, u młodych odnowa
          następuje szybciej więc i nieco częściej trzeba poprawiać smile aaa i
          znajdź doświadczoną linergistkę , bo będzeisz z tym na twarzy kilka
          lat.....
          dla mnie bomba - baaaardzo wygodne
          aa i jestem kosmetyczką, ale tego nie robię więc nie jest to żadna
          kryptoreklama smile
          pozdrawiam
          K
        • kasiahashi Re: makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda 05.02.10, 22:02
          Sorki nie dopisałam - mam hashi ... i nie zauważyłam żadnych
          niepokojących objawów związanych z makijażem, robię też sobie
          depilację laserową i jest oki.
          K
          • mei3 Re: makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda 06.02.10, 00:49
            a gdzie robilas?
            jako kosmetyczka pewnie mozesz polecic linergistke?...
            a Dermed w Krakowie...slyszalas jakies opinie?
            pozdrawiam
            • mei3 Re: makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda 06.02.10, 01:00
              jesli chodzi o sama tarczyce..bo wlasciwie o to pytalam tutaj na
              forum, to czytalam, ze barwniki zle sie wchlaniaja i nawet efekty sa
              czasem zupelnie inne od spodziewanych..- a wiec bylaby to katastrofa
              jak latwo sobie wyobrazic..z innej strony dla zainteresowanych
              tematem a dotknietych przykladowo bielactwem - tez rozwiazanie !
              (bielactwo jako choroba wspolistniejaca - z grupy
              autoimmunologicznych)
              dzieli za info..ja to tak wlasciwie sie zastanawiam...troche droga
              ta przyjemnosc a ryzyko tez duze
              jak ktos moze polecic profesjonalistke z Krakowa - to bardzo prosze .
            • kasiahashi Re: makijaz permanentny - nie pomylilam z Uroda 06.02.10, 17:29
              Odpowiedziałam na priva, nie będę robić tu kryptoreklamysmile Odbierz
              pozcztę
              K
Inne wątki na temat:
Pełna wersja