najszczesliwsza
01.08.10, 16:24
jestem już taka głupia... Głupia w sensie tępa... Nierozumna...
Ja dopiero rozpoczynam przygodę z badaniem tarczycy...
Miałam badanie w tym kierunku rok temu samo TSH i wyszło blisko normy, ale nie
pamiętam ile.
Uspokojona i niedouczona olałam sprawę...
Moje lekarka pierwszego kontaktu też olewa sprawę...
ginekolog też...
Wypiszę objawy:
-przybieranie na wadze - nie duże, ale przybieram, z 49 kilo ważę 59!!! i to w
ciągu 2 lat, więc chyba nie przybieram szybko... ale przybieram, mimo tego, że
jem tyle samo co zawsze i nie zmieniłam nawyków żywieniowych.
-mało piję, potrafię nic nie pić cały dzień i czuję się o.k., no poza tym, że
czuję się spuchnięta
-od ponad roku wypadają mi włosy! leczyłam się lekami miejscowo działającymi
bez efektów, a wydałam kupę kasy - internista, dermatolog dają leki miejscowo
działające, ginekolog odsyła do dermatologa...
-napady zimna, jest upał 30 stopni, a mi nagle zimno, gęsia skórka
-dużo się pocę, dużo za dużo
-zaczynam wyglądać jak 13-nastolatka, takie mam pryszcze na ryjku
-objawy depresji (normą były dla mnie zaburzenia od euforii do depresji...),
teraz depresja... śpię w dzień...
-coraz bardziej się nienawidzę za każdy kęs jaki wkładam do buzi i mimo, że
jestem wyleczoną anorektyczką i nie powinnam mieć problemu z powrotem do
choroby, to brakuje mi silnej woli... myślę, że to też objaw...
-zapominam, gubię wątek, ogólnie... z najlepszej uczennicy w szkole stałam się
tępą łysiejącą maszkarą....

-sucha skóra na nogach - takie napady, że raz mam, długo spokój i znów mam...
-co jakiś czas obserwuję, że mi wolniej włosy na nogach (i wszędzie indziej,
gdzie golę) odrastają-próbowałam notować, ale zapominam...
-totalny zanik libida
-spowolnienie przemiany materii-załatwiam się raz na dzień, czasem 1 na dwa
dni a przed ciążą 2-3 razy dziennie
Mam 23 lata, 160 cm wzrostu, no może 162...
Mam synka - 2 lata i 8 miesięcy
W styczniu odstawiłam tabletki antykoncepcyjne - po porodzie brałam
Microgynon, potem Yaz.
Jeszcze napiszę, że przed ciążą ważyłam 45-49 kilo - waga się chwiała, bo
miałam epizody, że przestawałam jeść, ale mąż mnie szybko prostował, byłam
szczupła, niektórzy mówili, że za szczupła...
No i teraz mam spiralę najzwyklejszą miedzianą.
Tyle o mnie, napiszcie proszę coś, co mnie pocieszy, bo póki co wszystko
zganiałam na brak pewności siebie spowodowany tym, że się obżeram i jestem
grubasem...