moja tarczyca

10.09.10, 12:03
Witam,
kilka razy się tu pojawiałam z pojedynczymi pytaniami, ale pewnie zagoszczę na dłużej, z czego proszę wybaczyć, wcale się nie cieszę. Oto moja historia. Jakieś pół roku temu podczas standardowej kontrolnej wizyty u ginekologa zrobił mi usg, a że to dobry lekarz, nie ograniczył się tylko na swojej działce, ale zrobił usg piersi, węzłów chłonnych i szyi i właśnie dostrzegł coś niepokojącego w tarczycy i powiedział, że powinien to zobaczyć endokrynolog i tak to się zaczęło. 1 kwietnia byłam pierwszy raz u endo, potem usg i skierowanie na biopsję. Wynik usg:
"Echogeniczność miąższu jednorodna. W PP zmiana ogniskowa o obniżonej echogeniczności z mikrozwapnieniami ok. 15.5 x 14 m. W dolnym biegunie tego płata niostro ograniczona zmiana hypoechogeniczna ok. 13x8 mm. Po stronie lewej poj. węzły chłonne o typowej budowie"
Biopsja pierwsze, dwa ukłucia, bo lekarz nie jest w stanie wbić się w zmianę, bo zapycha się mu igła zwapnieniem:
"W rozmazach wśród elementów morfotycznych krwi tyreocyty w grupach i rozproszeniu - w większości artefaktycznie zmienione, pojedyncze zachowane - hiperplastyczne, znaleziono pojedyncze pseudoinkluzje wewnątrzjądrowe? Materiał niediagnostyczny ze względu na zmiany artefaktyczne (podsuszenie?). Kategoria 1."
Biopsja druga, trzy ukłucia, próby pod różnymi kątami, to samo co przy pierwszej, lekarz mówił że czuje straszny opór tego zwapnienia, że aż słyszy "chrobot".
"Materiał skąpy - zmiana twarda, duże trudności z uzyskaniem materiału. W rozmazach wśród elementów morfotycznych krwi tyreocyty w małych płatach, grupach i rozproszeniu - pojedyncze hiperplastyczne z cechami atypii - znaleziono pojedyncze pseudoinkluzje wewnątrzjądrowe i groovesy, strzępki tkanki łącznej. Podejrzenie złośliwości - obraz cytologiczny budzi podejrzenie carcinoma papillare. Kategoria 5"
Po tym wyniku endo dała skierowanie do chirurga z sugestią usunięcia tarczycy. Już nie będę opisywała w jakim stylu to zrobiła, bo szkoda pisać.

No i to tak wygląda. Jestem po rodzinno - lekarskiej naradzie. I mam zamiar zgłosić się do CO w W-wie na pododdział chirurgii endokrynologicznej w celu dalszej diagnostyki - leczenia.
Nie będę pisać jak się czuję, bo łatwo się tego domyślić. I gdyby nie tamten ginekolog w życiu bym nie zastanowiła nad moją tarczycą, tym bardziej że wówczas robiłam takie ogólne badania i krew, i nawet właśnie TSH, FT3, FT4 - i wszystko wzorowo. Żadnych objawów. Czuje się świetnie. Mam 35 lat. Cudną córkę, wspaniałego męża i właśnie lada dzień mamy się przeprowadzić do własnego domu. I tu naraz taki cios...
Trzymam się kurczowo jak ostatniej deski ratunku i nadziei słowa "podejrzenie".
Ale tak pewnie łudzi się każdy chory. Nie zadaję pytań, dlaczego właśnie ja itp. Wiem, że jeśli dzieje się w organizmie coś złego, to należy działać, ja zawsze wierzyłam w medycynę, sama miałam być lekarzem, ale wyszło inaczej. Tak więc nie chodzi mi o sam strach przed operacją, jeśli ona mnie czeka, jeśli jest jakieś świństwo, to należy się go pozbyć, trudno. Boje się tylko o jedno - nie wyobrażam sobie rozstania z moją córką. Po prostu ta jedna myśl mnie załamuje i teraz za każdym razem jak na nią patrzę boję się. Jesteśmy niesamowicie ze sobą związane, dopiero teraz poszła do przedszkola, przez te całe 4 lata z nią byłam. Po prostu boje się i serce mi ściska jak ona nawet na kilka dni zostanie beze mnie. Moje życie i jego sens to ona. Dla niej mówię sobie, że wszystko będzie dobrze i nic nas nie rozdzieli.
Boje się też o moją przyszłość, staram się nie czytać wszystkiego w internecie, bo pewnie już bym oszalała, znalazłam sobie dwie publikacje naukowe o nowotworach tarczycy, polecane tu na forum. Trochę martwi mnie też poruszana przez niektórych kwestia diety. Nie za bardzo wiem o co tak dokładnie chodzi, ale ja akurat lubię i sporo spożywam mleka, jogurtów, serków, nie bardzo wyobrażam sobie odstawienie tego. Ale to rozumiem kwestia przyszłości.
No i to by było na tyle.
Dziękuję z góry za przeczytanie i wszelkie rady.
Aga
    • mama.julii jeszcze słowo 10.09.10, 12:45
      Bo teraz jeszcze padła propozycja żeby udać się na poszerzoną diagnostykę i ew. leczenie na Banacha. Co byście poradzili?
      • kaj-ma Re: jeszcze słowo 10.09.10, 20:25
        Nie potrafię ci poradzić, ale podziwiam twoją postawę i opanowanie w obliczu podejrzeń o złosliwca. Z twego postu wynika, że jestes silna - więc sobie poradzisz. Przecież nawet gdyby to był rak to jest on wyleczalny, a będąc w dobrych rękach jakim jest szpital na Banacha wszystko dobrze się zakończy >czego ci życzę
        • madawi Re: jeszcze słowo 11.09.10, 01:09
          poszlabym do jeszcze jednego lekarza, niech sie wypowie....najlepiej super specjalisty w swojej dziedzinie, niekoniecznie profesora jak to zalecaja w podklejonym u gory forum artykule.
          Trzymaj sie i nie daj chorobie. Trzymam kciuki zeby diagnoza ostatecznie nei byla zla .....
      • hashi-tess Re: jeszcze słowo 12.09.10, 20:39
        Z Twojego opisu nie widzę problemu o jakim piszesz.
        Masz wykonane 2 biopsje prawdopodobnie przez jednego
        zcłowieka. Zwapnienia wspomniane w biopsji występują w hashimoto, a nie
        w raku!!!
        Aby stw., że jest to rak tarczycy konieczna jest dalsza diagnostyka.
        Czy konieczny jest pobyt w szpitalu? Mam duże wątpliwości.
        Byłam horpitalizowana /z powodu tarczycy/ kilka razy i uważam, że były to pobyty
        zbyteczne. Tak naprawdę nic nie wniosły, a zabrały mi kilkanaście dni
        z czynnego życia.
        Badania z krwi:
        - TSH
        - FT4
        - FT3
        - p/ciała p/tarczycowe TPO i TG
        wykona każde lab. analityczne.
        USG wykona lekarz radiolog w gab.

        Zainwestuj w siebie, jeśli nie masz takiego pakietu ubezp.
        i wybierz lekarza Z LISTY POLECANYCH ENDO.
        Z W-wy jest dużo osób, kt. pomogą Ci wybrać endo, kt.
        w stolycy jest dobrych kilku.
        Po otrzymaniu powyższych wyników badań wpisz je na forum,
        a my napewno pomożemy Ci je zinterpretować.

        POZA TYM RAK TARCZYCY JEST WYLECZALNY W 95% ZACHOROWAŃ.
        Jak widzisz jest baaaaaaaaaaaaaaardzo rzadko spotykany i
        z reguły wyleczalny.
        Pozdrawiam i życzę dobrej diagnozy.

        Tess
        • madziulaw Re: jeszcze słowo 12.09.10, 20:45
          Masz wykonane 2 biopsje prawdopodobnie przez jednego
          zcłowieka. Zwapnienia wspomniane w biopsji występują w hashimoto, a nie
          w raku!!!


          -----------właśnie, o tym samym sobie właśnie w tym momencie myślę.... jednemu jedynemu czlowiekowi ufam jeśli chodzi o biopsje i jest nim Tadeusz Kubicki, przyjmuje prywatnie zarówno w brankowskiej jak i damianie Warszawa oczywiście
          skąd ty jesteś dziewczyno?
    • madziulaw Re: moja tarczyca 12.09.10, 19:25
      przede wszystkim juz pewnie przeczytałaś, że najlepsze do leczenia i najlepsze prognozy mają nowotwory tarczycy? moja ciocia miała bardzo zlośliwego guzka wiele lat temu. wszystko jest w porządku do dzisiaj. operowana byla na banacha
      ale ja chciałam ci polecić wspaniałego człowieka, najlepszego specjalistę chirurga Andrzeja Cichockiego. operował moją koleżankę z nowotworem jelita grubego. zajął się nią najlepiej jak mógl i potrafił i wszystko w ramach obowiązków służbowych. szukaj za wszelką cenę kontaktu z nim --tu ci wklejam info na jego temat oraz gdzie przyjmuje:
      www.dr-brankowska.pl/a1238928074pol-Nasi-specjalisci.html
      przyjmuje rownież w Damianie.

      najpierw pójdź PRYWATNIE Pan doktor szybko znajdzie ci termin na operację najszybszy z możliwych.

      dawaj znać o etapach leczenia. jesteśmy wszyscy z Tobą, a ze w tej materii jak napisalam są największe sukcesy - to i tak będzie z Tobą. nikt nie będzie sie musial z tobą rozstawać.daj spokój Dziewczyno.mialaś kupę szczęścia - przypadkowa diagnoza, szybkie dzialanie. będzie dobrze - napewno!

      ściskam i pozdrawiam
    • mama.julii Re: moja tarczyca 12.09.10, 22:29
      Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Ja jestem z Mińska Mazowieckiego i tu na razie była diagnoza przeprowadzana. Jak na razie moje wyniki widzieli niezależnie - chirurg (wg. niego wyniki dość wyraźnie wskazują na nowotwór) - on polecił aby zgłosić się do CO bo tam zajmą się mną kompleksowo oraz endokrynolog z EnelMedu, który z kolei polecał Banacha, i też nie chciał dyskutować z wynikiem biopsji, tym bardziej, że zna lekarza, który ją robił (z Banacha) i mu ufa. Powiedział również, że ta zmiana powstawała kilka lat i jeszcze prawdopodobnie z 10 lat nie dawałaby żadnych objawów. Obaj powiedzieli, że zmianę tak czy siak trzeba wyciąć i po histopatologi będzie wszystko wiadomo.
    • hashi-tess Re: moja tarczyca 12.09.10, 22:46
      mama.julii napisała:

      wówczas
      > robiłam takie ogólne badania i krew, i nawet właśnie TSH, FT3, FT4 - i wszystko
      > wzorowo.


      wpisz te wyniki oczywiście jeśli chcesz i je masz.
      Nadmienię, że z dośw. własnego i wielu forumowiczów to co dla lekarzy
      jest wzorowe wcale nie oznacza, że jest wyśmienite.
      Dla przykładu napiszę, że niejeden medyk uważa iż
      FT3 poniżej normy jest też doskonałym
      wynikiem, na który nie warto zwracać uwagi.


      >Żadnych objawów. Czuje się świetnie.


      nie chcę napisać, że to nieprawda, ale przy chorobach przewlekłych
      dobre samopoczucie jest względne z racji powolnego przyzwyczajania się
      do powolnego/niezauważalnego na codzień spadku formy.

      Mam 35 lat. Cudną córkę, wspania
      > łego męża i właśnie lada dzień mamy się przeprowadzić do własnego domu. I tu na
      > raz taki cios...


      choroba przewlekła nie jest jeszcze wyrokiem.


      > Trzymam się kurczowo jak ostatniej deski ratunku i nadziei słowa "podejrzenie".


      które wcale nie musi być prawdą.

      Poczytaj artykuł P. Krauzego zamieszczony przeze mnie
      na pierwszej stronie forum, może on bardziej Cię przekona.
      • madziulaw Re: moja tarczyca 12.09.10, 23:36
        mam złe doświadczenia z banacha. dwie kobity (jedna jest teraz profesorem co mi powiedzial Kubicki) robiły mi 2krotnie biopsję, bo też nie mogły się wkłuć w guzki. za każdym razem mdlałam, bo wkłuwały się po pare razy. szyję miałam całą siną. profesor z banacha -szef oddziału endokrynologii-nie zdiagnozował u mnie hashi (nawet nie zlecił przeciwciał ani usg hahaha) z guzkami wysłał mnie do chirurga celem wycięcia tarczycy (chirurg szczęśliwie dla mnie powiedział, że jeszcze za wcześnie...).
        z banacha mam kiepsciutkie doświadczenia

        co do CO - to jest niestety olbrzymi moloch, i moja rodzina ma równie okropne doświadczenia z tym miejscem.moja 2ga ciocia trafiła tam w ręce niby dobrego specjalisty-profesora, który jednakże za każde dodatkowe badanie/ leczenie życzył sobie kase do kieszeni + w sytuacji podbramkowej musiala pomocy szukać po szpitalach warszawskich, bo prof się na nia wypiął mimo że przejął (że tak łądnie powiem) wszystkie oszczędności, jakie miała---więc uwaga.
        moim zdaniem nazwisko uczciwego i dobrego specjalisty lekarza - jest bezcenne, bo i dobrze wykona swoją pracę patrząc na ciebie jednoczesnie jak na czlowieka, a nie przypadek, na którym mozna dodatkowo zbić kasę. Jak widzialaś w opisie Cichocki pracowal w CO, więc na pewno poleciłby (w razie co oczywiście) rownie porządnego jak on lekarza.

        ja poszlabym jeszcze na biopsję do Kubickiego, bo mam podejrzenia, ze ten specjalista (hehe) z banacha to w jakąś chrząstkę albo szczękę ci się wbił, hehe (i wcale bym się nie zdziwiła...). W międzyczasie zapisałabym się na prywatną wizytę do Cichockiego.

        Dodam, ze na wynik biopsji w Damianie czekasz 6-8 godzin - jest już po południu o 16 do odebrania jeśli biopsję robisz rano, więc wszystkie wizyty mozesz rozpracować w jeden dzień tak naprawdę..

        Proponuję taką drogę.Ale oczywiście rób co ci rozum podpowiada....
        paaa dobrej nocy nie martw się wyluzowałaś mnie tym specjalistą z banacha (po cichu ci powiem że nie wierzę w specjalistów z banacha)

        • madziulaw biopsja w Damianie u Kubickiego = 250pln albo 300 12.09.10, 23:38
          • madziulaw Centrum Onkologii w Warszawie przy ul. Wawelskiej 12.09.10, 23:47
            Klinika w kt obecnie pracuje Cichocki jest oddzialem w terenie CO im M. Skłodowskiej-Curie, wklejam info:

            Centrum Onkologii posiada dwie Przychodnie: Przychodnia Centrum w obiekcie przy ul. W.K. Roentgena 5, i Przychodnia Onkologiczna przy ul. Wawelskiej 15, w których przyjmują lekarze z Klinik.

            www.coi.pl/



    • mama.julii Re: moja tarczyca 13.09.10, 10:56
      Takie mam wyniki z badania kontrolnego, które robiłam, gdy jeszcze nic nie podejrzewano:
      TSH 1.300 mlU/L
      FT3 3.27 pg/ml
      FT4 1.22 ng/dl
      • hashi-tess Re: moja tarczyca 13.09.10, 18:16
        wpisz normy do tych wyników bo one same są tylko
        liczbami.
      • mama.julii normy 14.09.10, 09:57
        rzeczywiście:

        TSH 1.300 mlU/L (0.270-4.200)

        FT3 3.27 pg/ml (2.30-4.20)

        FT4 1.22 ng/dl (1.00-1.60)
        • hashi-tess Re: normy 14.09.10, 10:48
          FT4 36.67% [wynik 1.22, norma (1 - 1.6)]

          FT3 51.05% [wynik 3.27, norma (2.3 - 4.2)]


          wyniki wskazują na niedoczynność.
          możesz dobrze się czuć co wcale nie znaczy,
          że nie masz jej objawów. Po prostu nie zauważasz ich.
          Schorzenie tarczycy to przewlekła przypadłość i nie następuje
          z dnia na dzień, z chwili na chwilę jak np. grypa czy katar.
    • ania-3625 Re: moja tarczyca 13.09.10, 13:32
      witaj, mam na imie Ania. Też mam problemy z tarczyca.nie matrw sie wszystko sie ulozy , w dzisiejszych czasch mozna to wyleczyc,wiec bedzie wszystko dobrze. musisz tylko chodzic regularnie do lekarza a napewno bedzie ok. i najwazniejsze zebys sie nie zalamala. masz córeczke wiec myslami badz tylko z nia i nie bierz sobie nic do glowy. masz wspaniala rodzine ktora napewno Cie wspiera wiec tego sie trzymaj i glowa do gory smile
Pełna wersja