Dodaj do ulubionych

komplikacje po operacji tarczycy

30.10.10, 00:23
witam
jestem trzy tygodnie po operacji usunięcia tarczycy i przytarczyc dolnych
niestety okazało się że mam nieruchome oba fałdy glosowe i szparę głośni 2,5 mm
pomimo leczenia sterydami, elektrostymulacji,ćwiczen, nivalinu,milgammy itd. nie chcą drgnąć

mówię tylko szeptem a każdy wysiłek powoduje atak duszności

*podobno na tym etapie nie da się stwierdzić czy to ustąpi - mam czekać pół roku
*nie można stwierdzić przyczyny ucisk ,przecięcie czy rozciągnięcie nerwu krtaniowego
*czy to kwestia nerwu górnego, wstecznego czy ich obu
*jakie są możliwości (czasowe odwiedzenie jednego fałdu, nacięcie fałdów, rekonstrukcja nerwu itd.) może są osoby które podzielą się swoimi doświadczeniami
*proszę osoby , które miały taki problem i niedowład ustępił o odp. po jakim czasie




Obserwuj wątek
    • t1981 Re: komplikacje po operacji tarczycy 30.10.10, 21:13
      Hej
      Ja miałem porażoną jedną strunę głosową. Objawy ustąpiły po ok 2,5 mies. Już w szpitalu dostawałem jakieś zastrzyki i później po wizycie u foniatry też kłucie tyłka i sporo tabletek. Foniatra mi powiedział, że do roku powinno być dobrze- bardzo mnie do " zdołowało" -rok na półgłosie ale okazało się, że tylko 2 ,5 mies- znajdź dobrego foniatrę. Pij siemię lniane. Powodzenia!
        • t1981 Re: komplikacje po operacji tarczycy 31.10.10, 12:35
          czy stopniowo głos mi wracał- chyba nie. Jednego dnia był lepszy drugiego gorszy. Pewnego sobotniego poranka wrócił w pełni ( ale wieczorem się upiłem smile ). Ja miałem jedną strunę porażoną a to bardzo mi utrudniało życie. Foniatra mi powiedział, że do roku powinno ustąpić. Jak od Twojej operacji minęły 3 tyg to nikt Ci nie powie, że będzie źle bo tego nikt nie wie. Najważniejsze żeby struny nie były " przecięte" a jak nie są to na pewno głos wróci - to tylko kwestia czasu. Poczytaj na forum opinie innych osób to bardzo pomaga bo w 99 % każdemu wróciłsmile. Nie oszczędzaj głosu - mów- staraj się mówić - trzeba te struny rozruszać. U mnie lekarz podejrzewał, że nici , którymi coś tam było "szyte w środku " muszą się rozpuścić co trwa ok 3 mies. I one mogły tą strunę unieruchomić.
        • patiii84 Re: komplikacje po operacji tarczycy 27.10.11, 22:58
          Witam
          ja jestem juz ponad 7 lat po operacji tarczycy , rowniez mialam uszkodzone struny glosowe mialam wizyty u foniatry mnostwo zastrzykow i rehabilitacje , glos odzyskalam po ponad 3 miesiacach ale wciaz mam problemy z kaszlem dusznosci szybko sie mecze poniewaz struny sie nie ruszaj za dobrze i nie przepuszczaja odpowiedniej ilosci powietrza ..... no i wapn musze brac do konca zycia poniewaz zostawiona przytarczyca nie produkuje go ,a duzy brak wapnia w organizmie powoduje dretwienia skurcze i nie mozna normalnie funkcjonowac ...
          zycze powodzenia i pozdrawiam
      • mojave Re: badania 12.11.10, 13:26
        witaj, ja w poniedziałek tj. 8.11. miałam operację, dzwoniłam do swojej endo, umówilam sie z nia na wizytę 19.11 i mam przyjść z badaniami tsh, ft4, ft3 wapń całkowity, fosfor. Badania zrobie więc tak 17 lub 18 czyli 10 dni po operacji.
    • sylweczek31 Re: komplikacje po operacji tarczycy 15.06.11, 19:04
      Witam ! Jestem po operacji tarczycy juz ponad 15 lat i chcialabym cos napisac na ten temat . Po operacji tarczycy dostalam straszny kaszel , a lekarze uznali to za normalne objawy .Po kilku dniach pobytu w domu stracilam glos calkowicie to byl koszmar. Zrobiono mi badania i stwierdzono calkowite uszkodzenie jednej struny glosowej a na drugiej byl ogromny torbiel . Lekarz twierdzil ze mam jakies 2% szans na to abym odzyskala calkowity glos . Bylam zalamana , dostawalam wiele zastrzykow ,chodzilam na rozne rehabilitacje uczylam sie oddychac przepona to byla dluga droga . Ale po kilku ciezkich miesiacach zaczelam znowu mowic i to 100%.
      • jadwiga_r Do autorki wątku 15.06.11, 21:52
        Czy miałaś badanie poziomu wapnia, magnezu we krwi?
        Czy przyjmujesz preparaty wapnia, bo być może, że po usunięciu 2 przytarczyc masz problemy z właściwym poziomem w/w pierwiastków, a one wpływają w istotny sposób na pracę serca /duszności/.
        Przy niewłaściwym poziomie tych pierwiastków mogą wystapić mrowienia,drętwienia rąk. Ja czasem budziłam się jakbym nie czuła ręki. Dopiero przyjmowanie wapnia /Calperos/ i magnezu /Magne B6/ spowodowało ustąpienie mrowienia i poprawił się komfort snu.
        Na najbliższej wizycie u lekarza rodzinnego zapytaj o poruszony przeze mnie problem, do tego nie potrzebna jest wizyta u endokrynologa. Lekarze rodzinni z tym problemem sobie poradzą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka