a1ma
25.11.10, 12:43
Szukam dobrego endokrynologa w Łodzi, który nie stwierdzi, że wyniki TSH 2,67 (sprzed 3 lat) i 4,09 (sprzed miesiąca) są w normie... Wściekła jestem, bo zrobiłam masę badań prywatnie, dwie wizyty za grube pieniądze, a ja się dowiaduję, że nic mi nie jest!
Ostatnie wyniki takie:
TSH 4,09 uIU-ml [norma 0,27 - 4,2]
FT3 2,08 pg-ml [norma 1,64 - 3,45]
FT4 0,93 ng-ml [norma 0,71 - 1,85]
Anty-TPO 13,55 U/ml [norma max 35]
Anty-TG <20 U/ml [norma max 40]
Prolaktyna 22 [norma 1,9-25]
Kortyzol 21,2 [norma 4,45-22,7]
Testosteron 1,07 [norma 0,198-2,67]
DHEA 133 [norma 30-333]
Mam 30 lat.
Czy ja przesadzam, dopatrując się niedoczynności?
Czy może ten lekarz ma rację, a wynik są ok?
Po naleganiach dostałam Letrox 100 (przez pierwsze 10 dni pół dawki), biorę go od trzech tygodni.
Potrzebuję obiektywnego spojrzenia, doradźcie coś, proszę. Wdzięczna będę za namiar na lekarza, który NIE ZLEKCEWAŻY takiej niedoczynności (nawet jeśli nie jest wielka) i nie stwierdzi, że TSH na poziomie ponad 4 jest OK.
Dziękuję z góry!