goutte_deau
27.11.10, 07:23
Witam, choruję na tarczycę od dziecka. 9 lat temu miałam operację wycięcia guzków, odtąd borykam się z wtórną niedoczynnością. Jestem w 6 tym miesiącu ciąży, od początku wyniki były w normie [ TSH i FT4 blisko dolnej granicy, ale w granicach normy]. Biorę Euthyrox 125 co drugi dzień i Novothyral 75 co drugi [na przemian]. W tym tyg zrobiłam poziom TSH i FT4
TSH = 0,385 [norma 0,550-4,780]
FT4= 0,75 [norma 0,89-1,76]
Endokrynolog kazała dołożyć mi Euthyrox 25 codziennie wieczorem.
I od wczoraj coś mnie tknęło, przecież ten wynik wskazuje na nadczynność, więc dlaczego mam zwiększyć dawkę tyroksyny??? chyba powinna mi ją zmniejszyć???
Już głupieję, mam mętlik w głowie. zestresowałam się i cała wiedza o tarczycy prysła. boję się o dziecko i o ryzyko wcześniejszego porodu.
Czy stosować się do zaleceń endo i brać dodatkowo te 25 euthyroxu dziennie? czy moje obawy się słuszne i nie powinnam zwiększać dawki leku?
wydaje mi się, że dr pomyliła tu nad z niedoczynnością....
no, chyba że ja już nic nie wiem.....
Proszę, pomóżcie...