do87
14.06.12, 22:47
Witam
Niedawno byłam u lekarza (internisty). Na podstawie moich objawów lekarka stwierdziła, że mogę mieć niedoczynność tarczycy. Powiedziała, że mam powiększoną tarczycę i dał skierowanie na badanie tsh. Tsh wyszło 2,6, czyli w normie i lekarka stwierdziła, że tarczyca zdrowa. A ja się zastanawiam czy na pewno i czy przy powiększonej tarczycy nie powinnam zrobić jeszcze jakichś badań? Bo wydawało mi się, że powiększona tarczyca świadczy o tym, że coś się z nią dzieje. A może się mylę? Proszę o pomoc kogoś, kto ma jakieś pojęcie na ten temat, bo ja niestety nic nie wiem.
Pozdrawiam