blizna po operacji tarczycy

09.12.05, 15:05
Witam. Chciałabym sie zapytać o blizne po operacji tarczycy, z którą mam cały
czas problem. Operacje miałam 10 maja, a do dnia dzisiejszego moja blizna
jest czerwona i wypukła. lekarz mówi, że niekedy ludzie mają tendencje to
bliznowca i to chyba właśnie ja. Miałam juz dwa razy laser, jonoforeze
z "contartubexu" i nic. Kupiłam sobie krem z perły no-scar i nic. po cepanie
mam uczulenie po contartubexie miałam szyje okropnie czerwoną i swędziało
mnie strasznie. Juz nie wiem co dalej robić. Jak wiadomo każda kobieta chce
mieć ładny dekolt, a tu okropność. Kupiłam sobie korale - całe szczęście, że
znowu są modne ale mimo to chciałabym coś zrobić, bo nie mogę patrzeć.
    • upadlyaniol Re: blizna po operacji tarczycy 09.12.05, 17:12
      Bardzo Ci wspolczuje. Ale nie denerwuj sie. Ta blizna zmieni kolor na jasny,
      taki jak skora. Nawet przy bliznowcu bedzie jasna. (Tez mam bliznowce).
      Wytrzymaj. (korale, apaszki).Nie opalaj i nie poruszaj bo wtedy jeszcze
      bardziej bedzie czerwona. Jesli chcesz, idz do dermatologa ale madrego albo do
      chirurga to Ci spokojnie wyjasnia. Pozdrawiam
      • a50 Re: blizna po operacji tarczycy 09.12.05, 17:32
        Od maja to nie tak dawno - cierpliwości. Ja miałam operacje w grudniu 2004 i marcu br. Dopiero teraz zbladły. Spróbuj tego co ja stosowałam. Cepan też mnie uczulał, smarowałam więc sokiem z aloesu i LIOTONEM 1000 naprzemian. Polecam. Mam kwiatek więc odrywam gałązkę i trzymam ją w lodówce, aż do zużycia.
        • veeto1 Re: blizna po operacji tarczycy 09.12.05, 18:56
          Miałam operację wiosną ub.roku. Od razu wszyscy mi mówili, że mam pieknię
          zrobione zespolenie (nie szew, klejenie). Powątpiewałam, ale teraz wiem że jest
          super. W zasadzie nie widać. Ale na początku, przez jakieś pierwsze 6 miesięcy
          myślałam, że wygląda to beznadziejnie. Teraz jestem bardzo zadowolona. A te
          wszystkie specyfiki na blizny to do kosza wywal. Ja po contratubexie myślałam,
          że życie skończę, w życiu nic mnie tak nie swędziało. Mycie nic nie dało.
          Noś korale ale delikatne, żeby Cię nie obcierały, apaszki, korzystaj z zimy i
          noś golf. Będzie dobrze. Zobaczysz.
          • duszek1970 Re: blizna po operacji tarczycy 17.12.05, 19:22
            miałam dwie operacje i dwa razy byłam cięta pod szyją -bałam się bo cięcie było
            ogromne aż do ucha ,było to w marcu ub. roku i powiem że jest całkiem dobrze
            nie nosze apaszek i nie używałam drogich maści
            • gosza26 Re: duszek 17.12.05, 19:41
              postawiłaś mnie nagismileMoja pierwsz klejona blizna goiła sie super i byłam przekonana,że po 2 operacji/pażdziernik 2005/ będzie strasznie. Chodzę na rehabilitacje bo przykurcze często bolą, a głową kiepsko ruszałam.
              • gosza26 Re: duszek 17.12.05, 19:42
                miałobyć: postawiłaś mnie na nogismile)
    • anatewka Re: blizna po operacji tarczycy 19.12.05, 23:07
      Jak ktos nie mial bliznowca to niech sie nie wypowiada wink Zartuje. Ale tak
      naprawde miedzy blizna a bliznowcem jest ogromna roznica. Bliznowiec nie dosc ze
      jest obrzydliwy (wypukly, siny lub czerwony) to jeszcze boli, swedzi, jest
      drazliwy i to dlugo po operacji. Mam kilka bliznowcow (m.in. po usunieciu
      tarczycy i po cesarce) i nie jest to przyjemna sprawa.
      Na ten po tarczycy stosowalam: masci contratubex, triderm, elocom (sterydowa) i
      zastrzyki ze sterydow prosto w blizne (bardzo bolesne). W sumie niewiele to
      wszystko pomoglo. Pomogl czas. Teraz jestem prawie 4 lata po operacji i chodze z
      gola szyja. I nie strasze. Bliznowiec zbladl, rozciagnal sie, nie ma juz
      zgrubienia. Ale roznica miedzy ladnymi bliznami wielu kobiet ktore widzialam po
      operacji tarczycy a moim bliznowcem i tak jest duza. No ale nie straszy juz i w
      zasadzie mozna go nie zaslaniac. Ewentualnie troche przypudrowac. Razi juz tylko
      w pelnej gali, no bo przy eleganckiej sukience niewiele pomoze- jak zaloze
      jakis delikatny naszyjnik to tylko podkresla blizne, a jak cos wiekszego to i
      tak sie w koncu przesunie. Zostaje ten puder.
      Ogolnie dziewczyny mozna sie przyzwyczaic no i na pewno z czasem wyglada to
      coraz lepiej. Przez pierwszy rok jednak nie rozstawalam sie z apaszka
      (szczegolnie latem zeby nie opalac- glupio to wygladalo np na plazy w stroju
      kapielowym i z apaszka)albo z golfem.
      Z takich drozszych i zachwalanych specyfikow to slyszalam o masci zeraderm
      (tubka ponad 100 zl)i roznych plastrach na bliznowce. Bylam tez u chirurga
      plastycznego. Powiedzial ze po tarczycy nie ma sensu usuwac takiej blizny bo
      znowu wyjdzie bliznowiec chocby na glowie stanal.W tych miejscach wychodzi jak
      ktos ma tendencje, tym bardziej ze to ciecie poziome.
      • stapelia Re: blizna po operacji tarczycy 20.12.05, 12:34
        jeszcze nie mam blizny po tarczycy ale mam bliznowcasmile wszelkie masci sa o d..
        rozbic- szkoda kasy. Zeraderm faktycznie moze najlepszy ale najdrozszy- mnie
        nie pomogl. Sterdy bolesne ale wybieleja troche i spłaszczaja. Sa jeszcze
        lasery ktore zdzieraja i wybielaja ale w Polsce chyba tych najskuteczniejszych
        nie ma. Wazne tez co to- czy bliznowiec czy blizna przerosla- wygladaja
        podobnie ale bliznowiec truniejszy do usuniecia. ja mialam juz dwie operacje
        plastyczne i dwa razy pieknie odrosl. teraz nic nie robie i pomalu bieleje.
        • katerina24 Re: blizna po operacji tarczycy 25.09.06, 17:43
          up
    • rubi21 Re: blizna po operacji tarczycy 20.12.05, 13:46
      Moja skóra goi się tragicznie, po operacji ale nie tarczycy miałam blizne
      bardzo brzydką. Pomógł mi chirurg onkologiczny, ostrzykiwał ranę 4 razy co dwa
      tygodnie sterydami, teraz wygląda bardzo ładnie, tzn jej wygląd nie razi, nie
      przeszkadza. Nie wiem tylko czy w podobny sposób można postępowac z ranami po
      operacji tarczycy.
    • monikar3 Re: blizna po operacji tarczycy 01.01.06, 17:25
      Ja jestem 1 m-c po operacji. Na początku blizna wydawała się ładna była nieco
      różowa, teraz wygląda gorzej bo poczerwieniała. Za trzy misiące będę miała
      kolejną operację więc się tym bardzo nie przejmuję, jednak chciałabym wiedzieć,
      czy mam tendencje do bliznowacenia. Może trzeba od razu po kolejnej operacji
      zastosować jakieś metody zapobiegawcze. Czy wam blizna po operacji pociemniała
      i po jakim czasie zbladła.
      • kraciak Re: blizna po operacji tarczycy 04.01.06, 00:28
        Ja też miałam problem. Najpierw ładnie się goiło, potem nagle blizna się
        znarowiła, swędziała, jak diabeł, Contractubexy uczulały, przeczekałam. Długo
        dość była czerwona i gruba (zwłaszcza, że mam bardzo białą skórę), teraz (3,5
        roku po)jest troszkę węższa, blada i lekko błyszcząca. Szczerze mówiąc, teraz
        mam ją w nosie wink choć czasem niezręcznie jest odsłonić dekolt. Noszę różne
        wisiorki, golfiki. Pozdrawiam ciepło dziewczyny po operacji smile















        • katka52 Re: blizna po operacji tarczycy 05.01.06, 15:56
          Witam, mam na sobie już cztery blizny po cięciach wszystkie oprócz tej
          ostatniej, właśnie po wycięciu tarczycy goiły się pięknie. Pod koniec sierpnia
          miałam operację, blizna początkowo wyglądała delikatnie, ale z czasem było z
          nią coraz gorzej. Nie dość, że stała się wypukła i czerwona to była tkliwa i
          diabelnie swędząca. Maści mające złagodzić gojenie nie pomagały, Cepan wręcz
          uczulał. Zauważyłam też, że wełniane swetry i szaliki (wszak zima) bardzo
          podrażniają bliznę, zrezygnowałam z nich i jak najczęściej chodzę z odkrytym
          dekoltem, naszyjniki na razie też ograniczam bo przez ruch podrażniają, jak
          muszę ślad po cięciu zakrywam bawełniana apaszką. Ostatnio znajoma aptekarka
          sprowadziła mi krem Sylveco z zawartością betuliny (wyciąg z brzozy), używam go
          od kilku dni i już widzę poprawę, blizna nie jest już zaogniona i nie swędzi.
          • aagusia1 Re: blizna po operacji tarczycy 15.01.06, 22:03
            Mam mieć niedługo operację tarczycy. Przeczytalam wasze posty i zrozumialam, że
            blizna może być nieładna zarówno po klejeniu jak i po szyciu. Przyznam pierwszy
            raz słyszę o klejeniu. Mogłybyście napisać coś bliżej na ten temat - to znaczy
            czy lepiej mieć szycie czy klejenie?
        • gosza26 Re: blizna po operacji tarczycy 18.01.06, 09:20

          Właśnie wróciłam z lecznia jodem i spotkałam kobiety, które leżały razem ze mną na bloku operacyjnym. Niestety mój bliznowiec jest nieporównywalnie gorszy. I to nawet nie z powodów estetycznych, nie tylko boli i swędzi, ale mam przykurcze i cały czas muszę ćwiczyć.To pewnie też przez te usunięte węzły.
          Ale pocieszeniem dla innych może być to,że na 10 osób tylko ja tak miałam, więc nie jest to często spotykane.
Pełna wersja