solange1710
29.12.05, 13:33
Witajcie. Nigdy nie pomyślałabym, że będę buszowac po forum poświęconym
chorobom. Ale jak to się w życiu dziwnie dzieje....
Mam 30 lat. Pól roku temu stwierdzono u mnie niedoczynnosć tarczycy (TSH 36).
Endokrynolog zapisał mi euthyrox 100. Zaczęłam brac, ale czułam się jeszcze
gorzej. Męczyły mnie mdłości, mało jadłam, moja waga zaczęła spadać - już
straciłam 6 kg. Zmniejszyłam bez wiedzy lekarza dawke o połowę. Było lepiej.
Ustąpiły mdłosci, wrócił apetyt. Wczoraj odebrałam wyniki najnowszego badania
TSH. Mam 98

Od kilku dni znowu nie mogę spać, albo spałabym na okragło. Ciągle płaczę.
Zimno mi i źle. Dziś idę do endokrynologa. Pewnie na mnie nakrzyczy, ze
zmniejszyłam tę dawkę.
Pocieszcie mnie, ze da się ten okrutny euthyrox zamienić czymś innym.