fuga27
12.06.06, 12:56
po operacji, którą miałam w zeszłym roku w sierpniu - okazało się, ze mimo iż
szłam do wycięcia całej tarczycy, zostawiono mi trochę i okazało się po
badaniach histo, ze mam raka - nie mam przerzutów, nie jest złośliwy; biore
Euthyrox150; czeka mnie reoperacja w CO w Warszawie - boję się, ze to nie
będzie tylko operacja wyciecia wszystkiego tylko jeszcze ten cholerny
radiojod. Wapna nie biorę - nie potrzebuję; utrzymywana jestem w
nadczynności; z początku chudłam, teraz chyba się to zatrzymało

nie mam
kołatania serca, ale jestem strasznie nerwowa (biore kalms) i pocę się
nadmiernie; nie wiem, co robić - nie moge pozwolic sobie na zniknięcie z
pracy na miesiac-dwa...jezu, co mam robić...żeby to bylo samo docięcie, ale
wizja radiojodu mnie przeraża.
dziękuję, ze moglams ię wygadać