Dodaj do ulubionych

Radioterapia w raku tarczycy proszę o pomoc!!!!!!

26.11.06, 00:18
Jestem po jodowaniu i po radioterapii. Radioterapię zakończyłem 6 pażdziernika
niech nikt nie pyta co to znaczy mieć radioterapię szyi bo nie życzę tego
nikomu. Operacja i jodowanie to pikuś. Do dziś nie mogę się z tego otrząsnąć.
Większość ludzi którzy piszą posty wspominają tylko o jodowaniu a czy ktoś z
was miał może radioterapię? Co gorsza dzisiaj byłem zrobić USG i okazało się
ze mam dalej zajęte węzły tuż nad obojczykami po lewej i po prawej. W sierpniu
miałem zrobioną scyntygrafię po leczeniu jodem i okazało się ze mam zajęte
tylko węzły chłonne w obrębie szyi. Po tomografii komp. która była
przygotowaniem do radioterapii lekarz ustalił pole naświetlań. Dziś okazało
się, że dalej mam zajęte węzły. Jestem załamany nie dam rady przetrwać drugiej
radioterapii. Wszyscy mówią, że rak brodawkowaty jest bardzo dobry jeśli
chodzi o leczenie w moim przypadku chyba jest już za późno. Koniecznie
potrzebuję wsparcia nie wiem co robić. W trakcie radioterapii schudłem 10 kg
ponieważ nie można przełykać pokarmu śluzówka w gardle jest tak popalona że
nie mozna przełykać, jest się strasznie osłabionym. Z tyłu głowy wypadły mi
włosy lekarz powiedział że to "trwała depilacja". Ból jaki towarzyszy
radioterapii szyi jest nie do opisania. Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
      • mariball Re: Radioterapia w raku tarczycy proszę o pomoc!! 27.11.06, 22:31
        Twoje doświadczenia są na pewno bardzo trudne, dobrze że dzielisz sie z nami,
        bo radość podzielona to podwójna radość, a smutek podzielony, to połowa
        smutku.Musisz wierzyć, że dasz radę przetrwać najgorsze rzeczy, by móc cieszyć
        się każdą njmniejszą chwilą, bo nikt tak jak my nie zna smaku życia.
      • kaczka78 Re: Radioterapia w raku tarczycy proszę o pomoc!! 27.11.06, 07:04
        Potrzebujesz teraz dużo siły. Jak masz ochotę to pisz do mnie na meila
        gazetowego. W razie możliwości zaglądam jakoś co trzeci, drugi dzień. Mogę
        częściej.Współczuję radioterapi, która nie jest miłym doświadczeniem. Sama nie
        przeżywałam ale trochę węszyłam w temacie. Z radioterapią dot. chorób tarczycy
        jeszcze się nie zetknęłam.Najgorsze co możesz zrobić teraz to myśleć
        kategoriami takimi jak: ",że dla mnie to już za późno". Wierze, że pokonasz ten
        ból i tę chorobę która faktycznie dobrze rokuje. Niestety leczenie jest
        diabelne. Życie już takie jest, że jest w nim i ból i cierpienie ale masz z tym
        walczyć i ja wiem, że dasz radę.

        Jakby co to czekam na kontakt i pozdrawiam.
        • zabusia5 Re: Radioterapia w raku tarczycy proszę o pomoc!! 19.07.13, 13:54
          Jestem po operacji raka płaskonabłonkowego na policzku (wewnątrz) drugiego stopnia i przerzutów do okolicznych węzłów chłonnych. W wyniku przygotowania do radioterapii musiałąm się poddać traumatycznemu dla mnie zabiegowi usunięcia kilkunastu zębów, co już dość mocno przeżyłam... obecnie czekam na radioterapię, którą rozpocznę najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu... bardzo się boję ..... naświetlany będzie policzek prawa strona szyi przez 6 tygodni...
          po tym co przeczytałam wyżej.. to zaczynam się załamywać... nie wiem jak ja to wytrzymam ;-(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka