aquario28
26.11.06, 00:18
Jestem po jodowaniu i po radioterapii. Radioterapię zakończyłem 6 pażdziernika
niech nikt nie pyta co to znaczy mieć radioterapię szyi bo nie życzę tego
nikomu. Operacja i jodowanie to pikuś. Do dziś nie mogę się z tego otrząsnąć.
Większość ludzi którzy piszą posty wspominają tylko o jodowaniu a czy ktoś z
was miał może radioterapię? Co gorsza dzisiaj byłem zrobić USG i okazało się
ze mam dalej zajęte węzły tuż nad obojczykami po lewej i po prawej. W sierpniu
miałem zrobioną scyntygrafię po leczeniu jodem i okazało się ze mam zajęte
tylko węzły chłonne w obrębie szyi. Po tomografii komp. która była
przygotowaniem do radioterapii lekarz ustalił pole naświetlań. Dziś okazało
się, że dalej mam zajęte węzły. Jestem załamany nie dam rady przetrwać drugiej
radioterapii. Wszyscy mówią, że rak brodawkowaty jest bardzo dobry jeśli
chodzi o leczenie w moim przypadku chyba jest już za późno. Koniecznie
potrzebuję wsparcia nie wiem co robić. W trakcie radioterapii schudłem 10 kg
ponieważ nie można przełykać pokarmu śluzówka w gardle jest tak popalona że
nie mozna przełykać, jest się strasznie osłabionym. Z tyłu głowy wypadły mi
włosy lekarz powiedział że to "trwała depilacja". Ból jaki towarzyszy
radioterapii szyi jest nie do opisania. Proszę o pomoc.