babrająca rana pooprecyjna

07.02.07, 21:40
1,5 tygodnia temu miałam usuwany jeden płat tarczycy. Został założony mi
drenaż i po nicałej dobie zdjęty. Po ok. 5 dniach rana po drenażu zaczęła
dość intensywnie krwawić. Zrobił się po nią siniec. Lekarz wycisnął
zalegającą krew, jednak niewiele to pomogło. Obecnie rana ciągle sączy
smołowatą krwią. Jak na razie grozi mi zszywanie rany-czego wolę uniknąć. Czy
może to przejść samoistnie?
    • wacka1 Re: babrająca rana pooprecyjna 08.02.07, 17:33
      Mialam załozone dreny,zdejmuje się je gdy już napewno nic nie ścieka.Pewnie
      ktoś przedobrzyl.Ja miałam około 3 dób .Idż do dobrego chirurga to moja rada i
      to napewno jutro.
      • kaskarz Re: babrająca rana pooprecyjna 08.02.07, 17:40
        Tak właśnie było. Pielęgniarka przedobrzyła. Za szybko wyjęła. Siniec znów był
        wyciskany. Na szczęście nic się już nie dzieje, zrobił się strupek i mam
        spokój. Dziękuję za odpowiedź. Już myślałam, że nikt nie miał drenów.
        • salsa777 Re: babrająca rana pooprecyjna 08.02.07, 18:36
          Chyba wszyscy (operowani) przerabialiśmy dren i przyjaciółkę butelkę, która
          towarzyszyła nam podczas pobytu w szpitalu... Mnie pozbawiono ich po dwóch
          dniach od operacji.
          • kaczka78 Re: babrająca rana pooprecyjna 11.02.07, 09:28
            Przyczyną takiego stanu rzeczy morze być za wcześniej wyjęty dren. Słyszałam
            coś o gronkowcu. Zarażenie nim powoduje babranie się rany.
Pełna wersja