Dodaj do ulubionych

Jestem po radiojodzie

03.04.07, 11:31
Witam,

Graves z Basedowem się na mnie tak uparli, że lekarze postanowili załatwić
ich radiojodem. Po 6 latach leczenia nadczynności, czeka mnie reszta życia w
niedoczynności.
Jod zażyłam w piątek. Jak narazie nie jest źle, ale generalnie psyche
poleciało mi w dół. Musiałam wyprowadzić się z domu, żeby nie mieć kontaktu z
córką trzylatką. Chciałabm mieć jeszcze kiedyś dziecko, nie chcę utyć,
chciałabym się wreszcie dobrze czuć. Jakoś obawy mnie nachodzą i czarne
myśli.
Jeżeli są tu osoby, a zwłaszcza mamy, po radiojodzie to proszę o parę słów na
temat jak to jest po tym radiojodzie z waszego doświadczenia.

Pozdrawiam
R.
Obserwuj wątek
    • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 03.04.07, 14:14
      czescsmile dzis mija 14 dni od mojego radiojodu.Czuje sie normalnie. Ja też
      chcialbym mieć kiedys dziecko(drugie),mam nadzieję że bedzie to mozliwe...
      pierwsze jest teraz z tatusiem u dziadków.Radzą sobie dobrze, a tak się
      martwiłam jak Ona to zniesie.Dzieki temu mam dobre samopoczucie i jestem
      spokojna,jeszcze tylko kilka dni...
      • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 03.04.07, 16:32
        Cześć. Wiedziałam, że razem będzie raźniej smile
        Mam pytanie, jaką dawkę dostałaś, jeżeli to nie tajemnica?
        Jesteś już 14 dni bez dziecka, a mi powiedzieli, że wystarczy 7. Mam zamiar
        spędzić święta z rodziną. Nie wiem dlaczego, ale przez ten jod czuję się jak
        trendowata.
        Pozdrawiam
        R.
        • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 03.04.07, 21:46
          pewnie ze razem raźniejsmile nie wiem jaką dawkę,nie pamiętam,ale z 4 osoób które
          dostawaly w tym dniu jod,mialam najmniejsza,moze gdzieś mam zapisane,jak znajde
          to napiszę.Kurde,mi kazał 20 dni być bez dziecka... ale to chyba zależy jak
          duże jest dziecko,moje nie ma jeszcze 2 lat.Moze dlatego.Pozdrawiam. A Twoje
          ile ma?
          • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 03.04.07, 21:53
            Sorki,teraz dopiero zauważyłam że masz trzyletnią córeczkę.Mi kazał 10 dni bez
            dorosłych,a 20 od dzieci i kobiet w ciąży...
            • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 10:27
              Witam!

              Ja otrzymałam 15 mCi. Podobno to nie jest dużo. Niestety nie mam wiedzy co do
              wielkości dawek, wiem tylko, że im większa tym okres izolacji większy.
              Dawkę powinnaś mieć na wypisie z miejsca gdzie ją dostałaś. Ja taki otrzymałam
              i kazali mi go nosić przy sobie, a bezwzględnie mieć przy sobie jak będę
              wyjeżdżała za granicę w okresie 3 miesięcy od zażycia jodu. A że mam takie
              plany zarówno osobiste jak i zawodowe, to świstek mam przy sobie cały czas.
              Co do planów posiadania dziecka, to otrzymałam informację, że z pół roku możemy
              się o nie starać. Chcieliśmy z mężem już dawno mieć drugie dziecko, ale nawrót
              choroby pokrzyżował nam plany.
              Z jakiej części naszego pięknego kraju pochodzisz? Ja jestem z Wrocławia.
              Czy samopoczucie dalej u Ciebie dobre?
              Pozdrawiam
              Rabarbara
              • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 11:43
                bede wieczorem w domu,to poszukam tej mojej dawki.Na razie mi nie potrzebna,bo
                jestem na wychowawczym i nigdzie sie nie wybieramwinkJestem z
                Sosnowca.Samopoczucie nadal dobre, zero jakichś objawów.A bierzesz Lithium
                carbonicum?Pozdrawiam
                • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 12:27
                  Witam!

                  Sosnowiec, to prawie moje rodzinne strony. Pochodzę z Jaworzna, a moja mama
                  nadal tam mieszka. Również często w Jaworznie goszczę.
                  Mnie od wczoraj pobolewa tarczyca, do tej pory nigdy mnie nie bolała. Reszta
                  jest w porządku.
                  Nic mi po zabiegu nie przepisali, więc nic nie biorę. Do lekarza mam zgłosić
                  się dopiero początkiem maja.
                  Pozdrawiam serdecznie. R.
                  • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 13:47
                    o!to byłyśmy prawie sąsiadkamismilemusiałaś mieć bardzo małą dawkę że nic poza tym
                    nie kazali Ci brać.Mnie początkowo też leciutko pobolewała jak np.smarkałam
                    albo kaszlałam,to chyba normalne.Ta kobieta, która nam podawała jod mowiła ze
                    tak może być, żeby wtedy zrobic okład z altacetu.
    • cari1 Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 14:15
      WitamsmileWlasnie wrocilam ze szpitala ,gdzie operowano mnie z powodu guza
      tarczycy a konkretnie raka brodawczakowatego.Czeka mnie kolejna operacja
      profilaktycz.usuniecia pozostalej czesci lewego plata tarczycy.Wiem ze pozniej
      czeka mnie jeszcze leczenie radiojodem i mam pytanie , czy to zazwyczaj jest
      jednorazowe podanie leku w odpowiedniej dawce, czy trzeba przyjmowac serie leku
      przez dluzszy okres? Czy mozna wyjsc z niedoczynnosci za pomoca odpowiednio
      dobranych dawek leku?
      • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 14:44
        Witaj!

        Z mojej wiedzy najczęściej w przypadku podawania radiojodu to łyknięcie
        odpowiednio dobranej jednej tabletki. Efektem leczenia radiojodem jest niestety
        właśnie niedoczynność tarczycy. Tarczyca przestaje produkować hormony na skutek
        zniszczenia jej komórek przez jod. Ponieważ jednak organizm człowieka nie
        dokońca jest matematycznie obliczalny, może zdarzyć się tak, że dawka jest za
        mała i wtedy podaje się jeszcze jedną porcję radiojodu. To są moje wiadomości
        uzyskane od lekarza na temat postępowania w leczeniu nadczynności tarczycy.
        Niestety nie wiem jaki jest mechanizm podawania i skutku radiojodu w przypadku
        wyciętej tarczycy.
        Pozdrawiam
        R.
        • broszka4 Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 14:56
          Witaj!
          mam pytanko, gdzie mialas podawany radiojod? jestem po wycieciu całowitym
          raczycy (rak brodawkowaty)niestety mnie tez czeka leczenie jodem i nie
          wiem,ktory szpital wybrac w Krakowie ul.Kopernika czy w Gliwicach?
          • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 04.04.07, 16:41
            Ja miałam podany radiojod we Wrocławiu.
            • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 06.04.07, 16:59
              cześć rabarbarosmileznalazłam ulotkę z wypisu, według niej dostałam 14,87 mCi,
              więc to mniej niż Ty, dziwne czemu jedni lekarze przepisują kwarantannę 7 dni,
              a inni 20sad Ja miałam podawany jod w Mysłowicach.Jutro juz na szcęscie koniec,
              mąż i dzidzi wracają do domku.Jestem bardzo szczęśliwa i nie moge sie
              doczekać...Pozdrawiam
              Jak samopoczucie u Ciebie?
              • broszka4 Re: Jestem po radiojodzie 07.04.07, 18:52
                wiatm emagdam!
                mam pytanko na ile przed radiojodem odstawilas leki (biore euthoryx 200) i
                lekarz kazal mi odstawic na miesiac i nie wiem czy przypadkiem nie za dlugosmile
                pozdrawiam
                • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 07.04.07, 19:38
                  7 dni przed jodem odstawilam,ja bralam metizol.
                  • broszka4 Re: Jestem po radiojodzie 08.04.07, 00:21
                    emagdam dzieki za informacje!!
                    pozdrawiam
              • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 10.04.07, 09:31
                Cześć!

                Czas tej kwarantanny jest doprawdy dziwny. Ponieważ powiedziano mi, że mogę
                spędzić bezpiecznie święta z rodziną, tak też zrobiłam. Stało się i już się
                nieodstanie.
                Tak samo jest z terminem zachodzenia w ciąże po jodzie. Najczęściej mówią pół
                roku, ale słyszałam już o roku a nawet trzech miesiącach. I bądź tu mądry.
                Pewnie wszystko zależy od dawki. Jednak w przypadku naszych dawek, prawie
                równych rozbierzności były straszne.
                Moje samopoczucie jest średnie. Trochę mam problemy z kołataniem serca i ze
                snem. Ale tarczyca przestała mie boleć.
                Pozdrawiam
                R.
              • mamalgosia Mysłowice 11.04.07, 21:12
                Ja też tam miałam podawany radiojod
                • emagdam Re: Mysłowice 11.04.07, 22:43
                  hej mamalgosiusmile miałaś podawany jod w Mysłowicach? a u kogo się leczyłas?ja u
                  dr Klajnowicza. Pozdrawiam
                  • mamalgosia Re: Mysłowice 12.04.07, 12:28
                    Na stałe leczę się u dr Fronio (Sosnowiec), ale miałam też dwie wizyty u dr
                    Klajnowicza - bardzo pozytywnie go odbieram
                    • emagdam Re: Mysłowice 14.04.07, 12:19
                      dzieki za odpowiedź Mamałgosiusmilewłasnie zastanawiam się nad ta Fronio, kilka
                      osób już mi ją polecało.Do Mysłowic troche daleko... a możesz mi napisac ona
                      gdzie przyjmuje i ile płacisz za wizytę?z góry dzieki za info.Pozdrawiam
                      • mamalgosia Re: Mysłowice 17.04.07, 08:50
                        Dla mnie pani Fronio jest wzorem lekarza, każdemu bym ją poleciła.
                        Przyjmuje w takim budynku tuż obok poczty głównej,we wtorki i czwartki, ale
                        trzeba się wcześniej umówić, jak chcesz, to Ci podam numer telefonu.
                        Nie wiem, ile trzeba płacić za wizytę. U mnie to zależy od częstotliwości - jak
                        częściej, to mniej. Myślę, że pierwsza wizyta może być najdroższa, ale nie
                        potrafię powiedzieć nic konkretnego
                        • emagdam Re: Mysłowice 17.04.07, 22:57
                          dzieki bardzo za informacje. Numer mam bo własnie jedna znajoma dala mi nawet
                          wizytowke.Pomysle nad niąwinkJa płacę 130zł za każdą wizytę.Pozdrawiam.
                          • mamalgosia Re: Mysłowice 18.04.07, 08:26
                            Strasznie dużo płacisz, to myślę, że u niej nie będzie to nawet połowa
    • roxana2001 Re: Jestem po radiojodzie 09.04.07, 14:14
      witam, dziewczyny doradzcie mi, jutro idę na próbę jodu (scyntografię???).
      Czy w tym momencie tez powinnam unikac dzieci w wieku 2 lat i 13?

      Czy przy zażyciu odpowiedniej (już większej ) dawki, sa objawy złego
      samopoczucia?wymioty? itp?
      Gdzie na ten okres wynosicie się z domu?Do hotelu????
      Czekam na odpow.
      p.s. rozmawiam z lekrzem, to powiedział mi, że powinnam trzymać się metr od
      dzieci? i powinnam przebywać w oddzielnym pokoju. Powiedziam, że z każdym dniem
      jest coraz mniejsze promieniowanie......jakoś mu nie wirzę
      • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 09.04.07, 22:40
        witam!Jak miałam scyntygrafię to przez 3 dni spałam w osobnym pokoju, tak poza
        tym nie unikałam kontaktu z dzieckiem,ale starałam się za bardzo nie przytulać.
        To bardzo mała dawka. Po radiojodzie żadnych objawów, przynajmniej u mnie nie
        było,poza tym, co wcześniej pisałam że przy kaszlu i kichaniu w pierwszych
        dniach lekki ból,poza tym nic.Ja na ten okres siedziałam w domu,a mąż z
        dzieckiem wyprowadził się do rodziców.Tak było wygodniej, bo gdyby siedział w
        domu to kto by gotował obiadkiwink? Jak nie masz możliwości wyprowadzenia albo
        siebie albo reszty rodziny z domu,to właśnie metr od dzieci,u mnie to nie było
        możliwe bo córka ma dwa latka i nie da rady jej wytłumaczyć że od dziś nie ma
        przytulania czy noszenia,straszna przylepasmilePozdrawiam
    • roxana2001 Re: Jestem po radiojodzie 11.04.07, 09:51
      właśnie jestem po scyntografii. Otrzymam za tydzień dawkę radiojodu (średnią
      lub małą). Lekarz powiedziała mi tylko,żebym trzymała się od mojego 2 letniego
      dziecka na 1 METR. Zastanawiam się czy to wystarczy? myślałam że chociaż na
      tydzień powinnam wynieść się z domu??????????
      • rabarbara Roxana 11.04.07, 12:08
        Po scyntografii należy trzymać się z dala od dziecka, tz. nie sadzać na
        kolanach, nie przytulać i nie spać z nim. To wystarczy.
        Napisz jak otrzymasz dawkę jadu i jaką wielkość otrzymałaś. Po jodzie najlepiej
        będzie jak albo dziecko, albo Ty wyprowadzisz się z domu.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki. R.
    • mamalgosia Re: Jestem po radiojodzie 11.04.07, 21:10
      No co Ty! Nie martw się! Teraz dopiero zobaczysz, jak fajnie jest być zdrową!
      Ewentualną niedoczynność zlikwidujesz letroxem i będzie dobrze! nie będziesz
      miała dolegliwości związanych z nadczynnością, tej wiecznej huśtawki, nie
      będziesz niszczyła sobie serca i innych organów.
      Zaszłam w ciążę 1,5 roku po radiojodzie, dziecko zdrowe. Ja czuję się bardzo
      dobrze (4 lata po radiojodzie), jedyne czego żałuję, to tego, że tak późno się
      zdecydowałam
      • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 16.04.07, 15:45
        Czy pamiętasz jaką dawkę radiojodu brałaś? Czy obecnie bierzesz letrox i jak
        często musisz się badać?
        Pozdrawiam
    • roxana2001 Re: Jestem po radiojodzie 12.04.07, 07:28
      witam, jak narazie to nie poinformowano mnie jaką dawkę otrzymam. Tylko ogólnie
      małą bądź średnią. Planuję wyjechać z domu na około 1 tydzień. To chyba
      wystarczy.
      Poza tym , to żałuję jedno, że najpierw zdecydowałam się na dziecko ( urodziło
      się z niedoczynnością) a dopiero teraz na jodsad(
    • frania551 Re: Jestem po radiojodzie 26.04.07, 10:36
      jutro ide na jod. Po 6 latach leczenia metizolem z przerwami.Nadczynnosc
      powraca po kazdym odstawieniu lekow.Boje sie tego jodu, ze moze nastapic
      pogorszenie objawow ocznych.Na wlasna prosbe dostane encorton 20mg, ale ta
      smieszna dawka to chyba tylko dla lepszego poczucia mojej psychiki, bo nie dla
      przeciwdzialania w razie czego..
      Mialam zadac tyle pytan pani doktor, ale dalej nie wiem czy np. moge wychodzic
      z domu, np. na dwor, na rower do lasu?Na slonce?Moze wiecie?.
      Nie wytrzymam 3 tygodni w zamknietym pokoju. Moj 11 letni syn zajmie sie w tym
      czasie naszymi zwierzetami.Głowny problem bedzie z moja papuga, ktora ciagle
      przesiadywala mi na ramieniu i dawala buziakismile.
      • emagdam Re: Jestem po radiojodzie 29.04.07, 21:55
        cześć franiu.Z tego co ja wiem to słońce zdecydowanie nie,ja jeszcze przez pół
        roku po jodzie nie mogę sie opalaćsad na dwór sama, albo z kimś tak,byleby bez
        przytulaniawinkodległość na więcej niż metr od ludzi.Najważniejsze dzieci małe i
        kobiety w ciąży, poza tym normalne kontakty nie zaszkodzą.A masz już jakieś
        objawy oczne?ja wczesniej nie miałam i też sie tego bałam,ale nic takiego nie
        miało miejsca.Pozdrawiam
        • frania551 Re: Jestem po radiojodzie 07.05.07, 20:11
          dopiero tu zajrzalamsmile.Komp. jest w pokoju dziecka wiec nie zagladam do netu. Ale juz nie wytrzymalam.Szukalam w necie wiecej informacji o izotopie jodu ale informacje sa bardzo skape. Nie znalazlam nic o odleglosci na jaka wydziela sie promieniowanie jonizujace, czy gromadzi sie w pomieszczeniu?CZy polowiczny rozpad jodu swiadczy o tym ze jest juz nieszkodliwy?itp.
          Dostalam dawke 10mci. 21 dni kwarantanny i zwolnienia lek. Wyprowadzilam sie do pokoju goscinnego, bez telewizora, komputera, tylko obszerna biblioteka z ksiazkami.Przeczytalam juz 10!Moj 12 letni syn zachowuje odleglosc 3-5 metrow kiedy musimy porozmawiac. Mam nadzieje ze to wystarczy.
          Czuje sie troche oslabiona, kreci mi sie w glowie, moze od encortonu.Lekki wytrzeszcz mialam na poczatku mojej choroby, kilka lat temu. Teraz boje sie ze moze wrocic. Wraca u 30% pacjentow. Na razie jest wszystko OK,
          Pozdrawiam
          • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 08.05.07, 10:03
            Witam serdecznie!

            Co do jodu i jego połowicznego rozpadu, to wynosi on 8 dni. Ale z tym jodem
            jest tak, że przyjęta przez ciebie dawka nie została całkowicie wchłonięta
            przez tarczycę. Miałaś na pewno robiony wychwyt jodu, który był określony w
            procentach. I jeżeli powiedzmy wynosił on 50% to oznacza, że w tarczycy
            pozostało 5mci, pozostałe 5mci wydala się z moczem, śliną i innymi drogami. Po
            ośmiu dniach pozostaje już 2,5 mci itd. Połowiczny rozpad nie świadczy,że jod
            jest już nieszkodliwy. Wszystko zależy od tego ile wchłonęła tarczyca.
            Myślę, że zastosowane przez Ciebie środki zaradcze są naprawdę wystarczające.
            Dla rozluźnienia dodam, że mój jod po 36 dniach od podania dawki 15 mci
            uruchomił czujniki Geigera na przejściu granicznym. Było wesoło, ale zostałam
            przepuszczona.
            Pozdrawiam
            R.
            • frania551 Re: Jestem po radiojodzie 09.05.07, 19:58
              po 36 dniach jeszcze promieniowanie?!
              Tu znalazlam obszerna prace na temat leczenia radiojodem nadczynnosci
              www.ptendo.org.pl/arch/03_2_r.pdf
              szkoda ze kiedys nie kupilam sobie licznika geigera ma stadionie XXleciaw w-wie.
              • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 10.05.07, 13:38
                No akurat mnie nie zdziwiło, że czujniki pograniczne to wykryły. W instytucie,
                gdzie podano mi jod uprzedzali, że muszę woźić ze soba zaświaidczenie o zażyciu
                radiojodu przez conajmniej 3 miesiące.
                Myślę, że kupienie licznika Geigera, tylko by Cię stresowało. Patrzyłam na te
                panie w instytucie medycyny nuklearnej jak lataja z tym jodem tam i spowrotem.
                No przecież one tam pracują codziennie i jakoś żyją. Nie należy popadać w
                przesadną panikę.
                Pozdrawiam
                B.
                • gigarange Jestem po radiojodzie / Pomocne wskazowki :) 13.05.07, 12:31
                  Witam tak poczytalam czesc informacji i wymiane wypowiedzi miedzy wami smile
                  Obecnie jestem 2 dni po radio jodzie smile Moze w skrocie opisze wam co i jak i
                  podam wskazowki i zalecenia jakie ja dostalam od lekarzy.

                  Wykryto u mnie goza, kory okazal sie rakiem (niestety nie pamietam z tego
                  wszystkiego jakiego rodzaju byl) ale napewno byl grozny i to bardzo. Dlatego
                  zostal wyciety mi jeden plat, niestety niekompetentny lekarz nie wycial mi
                  calego plata na ktorym wykryto guza. Dlatego pol roku po pierwszej operacji w
                  kwietniu 2006 roku, przeszlam druga operacje w listopadzie 2006 roku usuniecia
                  drugiego plata, ktory byl zdrowy ale niezbedne bylo jego usuniecie, po to aby
                  wczesniej wyciety rak nie robil przerzutow.

                  W miedzy czasie bylam kilka razy na scentografi i okazalo sie ze potrzebne jest
                  leczenie radiojodem - ktorego zadaniem jest wyniszczenie pozostalych fragmentow
                  tarczycy (zamiast kolejnej operacji).

                  Bylam tydzien czasu w szpitalu podczas podania mi radio jodu (J - 131)w dawce
                  100 mCi, podczas wypiywania z oddzialu mialam wykrywalna dawke 4,5 mCi.
                  Zostałam poinstrulowana takimi informacjami:

                  Jod pozostaly w organizmie ulega wydaleniu i rozpadowi ok 1,5 tyg. Nie jest
                  drastycznie szkodliwy dla innych ludzi, poniewaz jezeli by tak bylo nie
                  wypuszczali by nas ze szpitala w ogole.
                  Srodki ostroznosci dostaje sie wlasciwie w celu zastosowania do czlonkow
                  rodziny bo to z nimi najwiecej czasu spedza sie w domu.

                  Dostalam karte mini wypisu z takimi zaleceniami:
                  - ograniczyc kontakt z dziecmi 5 - 11 lat do dnia 21.05.2007
                  - ograniczyc kontakt z dziecmi 2 - 5 lat do dnia 25.05.2007
                  - ograniczyc kontakt z dziecmi do lat 2 i kobietami w ciazy - do dnia 28.05.2007

                  Oznacza to:
                  - przebywanie w oddzielnym pokoju (ściany zatrzymują promieniowaniee, w
                  pozostałych pomieszczeniach dzieci mogą przebywać)
                  - krótki kontakt jest możliwy, ale na odległość nie mniejszą niż 1 m
                  - pomieszczenie, w ktorym przebywa pacjent nie zostaje trwale napromieniowane,
                  o ile nie dojdzie do zabrudzen wydzielinami ciala pacjenta
                  - osoby, ktore kontaktują sie z chorym rowniez nie "przenosza" promieniowania
                  na pozostalych domownikow
                  - jesli warunki mieszkaniowe nie pozwalaja na spanie w oddzielnych pokojach,
                  pac jent moze spac w tym samym pomieszczeniu, co inne osoby DOROSLE
                  - z doroslymi domownikami pacjent moze przebywac w jednym pomieszczeniu, jednak
                  przez okres 2 tygodni wskazane jest zachowanie odleglosci przynajmniej 2m. Mogą
                  razem ogladac tv, moga przebywac w jednym pomieszczeniu w ciagu dnia.
                  - pic ok 6 kubkow plynow dodatkowo przez okres 3 tygodni i brac codziennie
                  prysznic
                  - przez 4 tygodnie uzywac oddzielnego kompletu sztuccow i naczyn do jedzenia i
                  picia, komplet ten nalezy myc oddzielnie
                  - posciel, nielizne itp prac oddzielnie z innymi

                  Jest jeszcze troszke tych informacji ale mysle ze to sa podstawowe i takie
                  najglowniejsze smile
                  Mam nadzieje ze tym pomoge komus i ze bedzie to przydatne osobom ktore
                  strasznie przezywaja to smile

                  A moge jeszcze dopisac, iz zostalam rowniez poinformowana ze nie nalezy
                  zachodzic w ciaze przez rok od podania radiojodu!!! smile

                  Z checio pomoge jak bedzie jezcze trzeba.
                  • hania522 Re: Jestem po radiojodzie / Pomocne wskazowki :) 15.05.07, 22:04
                    Moja droga dziękuje za wyczerpujące informacje, jestem 4 dni po operacji
                    wycięcia całej tarczycy z powodu raka brodawkowatego. Mój guz był dość mały bo
                    nie przekraczał 10 mmm, ale strasznie się boję. Teraz podobno czeka mnie trudny
                    okres bez hormonu tarczycy, a co dalej po tym radiojodzie?, jak wyglądają
                    następne kontrole? czy może odezwie się ktoś kto ma dłuższe doświadczenie z
                    życiem z tą straszną chorobą. Pocieszam się jednak, że jak zauważyłam (a czytam
                    wszystko od 3 tygodni), piszą tu najczęściej ludzie, którzy dopiero są po
                    diagnozie lub na początku leczenia, może ci którzy to wszystko jakoś przeżyli
                    żyją normalnie i nie zaglądają na to forum?
    • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 06.07.07, 15:04
      Witam ponownie!

      To już 3 miesiące po radiojodzie. I przyznam się szczerze, że jak narazie nadal
      nie narzekam, czuję się dobrz. W połowie lipca idę na nastepne badania
      hormonów, może i ich poziom będzie tak dobry jak moje samopoczucie.
      Ze śmiesznych historii - włączyłam liczniki Geigera na przejściu granicznym
      między Rumunia i Węgrami. Na szczęście nie miałam problemów z przekroczeniem
      granicy.

      Pozdrawiam. R.
      • lobo73 Re: Jestem po radiojodzie 07.07.07, 09:20
        rabarbara napisała:

        > Witam ponownie!
        >
        > To już 3 miesiące po radiojodzie. I przyznam się szczerze, że jak narazie
        nadal
        >
        > nie narzekam, czuję się dobrz. W połowie lipca idę na nastepne badania
        > hormonów, może i ich poziom będzie tak dobry jak moje samopoczucie.

        Witaj rabarbaro.
        Jak często musisz robić badania po radiojodzie? Czy to po 3 miesiącach to
        będzie pierwsze, czy tez trzeba je przeprowadzać regularnie?
        • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 09.07.07, 15:00
          Witam,

          Pierwsze badania robiłam miesiąc po podaniu radiojodu.
          Wynki wyszły dobre, więc dostałam wytyczne, że następne badania w połowie
          lipca, jeżeli będę się czuła dobrze. Jeżeli będę się czuła źle, czyli będę
          miała utrzymujące się przez kilka dni objawy bądź to za dużej ilości lub za
          małej ilości hormonów mam iść na badania wcześniej.
          Generalnie po 6 latach życia z chorą tarczycą nauczyłam się rozpoznawać
          symptomy, kiedy poziom homonów wymyka się z normy. Szłam wtedy na badania lub
          jeżeli blisko był wyznaczony termin czekałam parę dni i raczej przez ostatnie 2
          lata wiedziałam jak będą wyniki wyglądać.
          Ponieważ czuję sie bardzo dobrze. Czekam sobie spokojnie i bez nerwów do połowy
          lipca. Podejrzewam, że kolejne badanie będą znowu wyznaczone w zaleźności od
          wyników. Generalnie lekarka powiedziała mi, że będzie to tak jak do tej pory,
          co 1-3 miesiące.
          Pozdrawiam
          R.
          • lobo73 Re: Jestem po radiojodzie 10.07.07, 12:35
            rabarbara napisała:

            > Jeżeli będę się czuła źle, czyli będę
            > miała utrzymujące się przez kilka dni objawy bądź to za dużej ilości lub za
            > małej ilości hormonów mam iść na badania wcześniej.

            Jakie to objawy że można je zauważyć w tak krótkim czasie? Ja o swojej chorobie
            dowiedziałem sie przypadkowo. Jak juz po kilku dniach rozpoznać nieprawidłowy
            poziom hormonów?

            A tak w ogóle to dziękuję Ci rabarbaro za odpowiedź.
            Pozdrawiam.

            • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 12.07.07, 13:50

              > Jakie to objawy że można je zauważyć w tak krótkim czasie? Ja o swojej
              chorobie
              > dowiedziałem sie przypadkowo. Jak juz po kilku dniach rozpoznać nieprawidłowy
              > poziom hormonów?
              >
              Witaj,
              Generalnie działam na kobiecą intuicję. I przyznaję, że 90 % przypadków się nie
              myliłam. Gdym mam za dużo hormonów tarczycy to: jestem poddenerwowana, nie mogę
              spać, zaczynaja mi się trząść ręce, pocą mi się ręce, mam kołatanie serca,
              podwyższony puls, zaczynam się szybko męczyć przy wysiłku. Jeżeli osobno lub
              zbiorowo te objawy się utrzymują idę na badania krwi. Mam wtedy za dużo
              hormonów, jednak nie jestem w stanie stwierdzić od kiedy mam ich za dużo.
              Jeżeli mam za mało hormonów: robię się płaczliwa z byle powodu, chce mi się
              spać, rano nie mogę wstać, na nic nie mam ochoty, skórę mam suchą jak papier,
              puls niski, ciśnienie niskie.
              Kilka lat uważnej obserwcji swojego organizmu i życia z chorobą nauczyło mnie
              rozpoznawać kiedy nie jest w porządku. Tak moim zadniem nie jest to wcale takie
              trudne. To tak jak wiemy, że będziemy mieli za dwa dni katar albo, że na wardze
              rośnie opryszczka. Tylko z katarem i opryszczką mamy częsciej do czynienia niż
              z chorobami tarczycy.
              Ot i tyle.
              Pozdrawiam. R.
              • lobo73 Re: Jestem po radiojodzie 12.07.07, 20:25
                rabarbara napisała:

                > Witaj,
                > Generalnie działam na kobiecą intuicję. I przyznaję, że 90 % przypadków się
                nie
                >
                > myliłam.

                Witaj.
                No to ja mam problem bo nie moge się zdać na kobiecą intuicję ale dzięki smile
                Dobrze wiedziec na co zwracać uwagę, tylko jeszcze musze sie nauczyć odróżniać
                te wszystkie objawy od codziennego zmęczenia, stresu itp. Ja jestem dopiero na
                początku tej drogi wiec pewnie kidyś bedę zauważał że jednak coś jest nie tak.
                Pozdrawiam L.
    • rabarbara żarło, żarło i zdechło 18.07.07, 09:35
      a miało być tak pieknie i czułam się dobrze i w swoją intuicję wierzyłam... I
      nadszedł dzień badań, od poprzednich minęło 2 miesiące, a tu niedoczynność jak
      wół i to w 3 miesiące po jodzie

      TSH - 100 (20 razy przekroczone)
      Ft3 za mało 3x
      Ft4 za mało 5x

      No ciekawa jestem co na to lekarza. Bo jak mnie na jod wysyłał to twierdził, że
      niedoczynność owszem pojawi się ale za rok, 5 lat po jodzie i że będe mogła na
      jesień starać się o dziecko. Trochę się zdenerwowałam lekko mówiąć i jakoś
      okłamana się czuje.

      Cholera, czy my wszyscy nie moglibyśmy po prostu być zdrowi?
      Pozdrawiam
      • buba71 Re: żarło, żarło i zdechło 18.07.07, 18:02
        Czy to możliwe że przy takim tsh nie masz żadnych symptomów niedoczynności.
        Ja jestem 6 m-cy po radiojodzie i mam tsh 3,5 i czuje wielką różnicę w
        samopoczuciu w porównaniu do tego sprzed jodu.
        Nie masz stanów niepokoju ,depresji ,zmęczenia.
        U mnie przebieg po radiojodzie był taki że najpierw miałam znaczną nadczynność
        a teraz powoli wchodzę w niedoczynność.
        Lekarka wypisała mi już receptę na hormony, ale kazała jeszcze raz zbadać tsh
        że by zobaczyć w którą stronę idzie.
      • lobo73 Re: żarło, żarło i zdechło 27.07.07, 14:10
        rabarbara napisała:

        > a miało być tak pieknie i czułam się dobrze i w swoją intuicję wierzyłam... I
        > nadszedł dzień badań, od poprzednich minęło 2 miesiące, a tu niedoczynność jak
        > wół i to w 3 miesiące po jodzie
        >
        > TSH - 100 (20 razy przekroczone)
        > Ft3 za mało 3x
        > Ft4 za mało 5x
        >
        > No ciekawa jestem co na to lekarza. Bo jak mnie na jod wysyłał to twierdził, że
        >
        > niedoczynność owszem pojawi się ale za rok, 5 lat po jodzie i że będe mogła na
        > jesień starać się o dziecko. Trochę się zdenerwowałam lekko mówiąć i jakoś
        > okłamana się czuje.


        No to jestem po 1 kontroli. Mnie z kolei dr. powiedziała od razu że pomimo ze
        wyniki nie są złe to jednak może to być początek niedoczynności.
        TSH jest jeszcze w normie, natomiast Ft4 juz za niskie i przepisała letrox czy
        jakoś tak ale jeszcze bardzo ostrożnie z zaleceniem odstawienia w razie
        jakichkolwiek objawów nadczynności. No i kolejna wizyta już za 3 tygodnie.
        Ostrzegała mnie też że nie jest powiedziane że w moim przypadku nie będzie
        nawrotu nadczynności, więc żeby to wszystko sie jakoś uregulowało to jeszcze
        trochę czasu musi minąć.
        Pozdrawiam
    • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 23.07.07, 14:42
      Witam,

      No i zaczęło się branie Eutyroxu. Na początek dawka 75 i nastepna wizyta za 3
      tygodnie. A informacje uzyskane od lekarza endokrynologa są takie: nadczynność
      pojawiła się w bardzo krótkim okresie po podaniu jodu (3 miesiące), co może być
      oznaką trudnego uregulowania poziomu hormonów, jak również może, ale nie musi,
      wrócić nadczynność - i zaczniemy zabawę z jodem od nowa; jak również może tak
      być, ale nie musi, że w przyszłości huśtawka hormonów zatrzyma się na
      niedoczynności jednakże niezbyt dużej.
      Jak narazie to tyle. Więcej za trzy tygodnie.
      Pozdrawiam
      R.
      P.S. Oznaką dużej niedoczynności są bóle mięśni, odczuwalne przeze mnie jakbym
      miała zakwasy w całym ciele, o czym wcześniej nie wiedziałam. Człowiek uczy się
      całe życie. smile
      • lobo73 Re: Jestem po radiojodzie 23.07.07, 16:51
        rabarbara napisała:
        > P.S. Oznaką dużej niedoczynności są bóle mięśni, odczuwalne przeze mnie
        jakbym
        > miała zakwasy w całym ciele, o czym wcześniej nie wiedziałam. Człowiek uczy
        się
        >
        > całe życie. smile

        To prawda że człowiek uczy sie przez całe życie. Ja pierwszą wizyte kontrolną
        po jodzie mam w piątek. Zobaczymy co wyjdzie smile
        Swoją drogą ciekawy jestem ile razy można podawać jod, bo w tym samym czasie co
        ja była pacjentka która brała jod juz 4 razuncertain
        Pozdrawiam.
      • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 10.08.07, 13:49
        Witam serdecznie!

        4 miesiące po radiojodzie i miesiąc życia z niedoczynnością.
        Dzisiaj czeka mnie wizyta, a po braniu eutyroksu 75 mamy:

        THS 69 (N:0,27-4,2)
        FT3 3,48 (N:3,95-6,80)
        FT4 11,21 (N:12,0-22,0)

        I gdyby nie to TSH to można by powiedzieć, że zbliżamy się do czegoś
        sensownego. Zobaczymy co na to lekarz.

        Pozdrawiam
        R.
    • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 22.10.07, 09:35
      Witam,

      To już 7 miesiecy po radiojodzie i 5 miesiećy z niedoczynnością.
      hormony wreszcie uregulowane. Dawka jak narazie 125/150. Jedyny
      negatywny objaw to straszne wypadanie włosów i tragiczny stan
      paznokci. Samopoczucie jednak mam dobre. Jeżeli w styczniu wyniki
      będą równie dobre to będę mogła się z początkiem roku zacząć starać
      o dziecko.

      Pozdrawiam
      R.
      • hashi-tess Re: Jestem po radiojodzie 22.10.07, 09:57
        Sprawdz poziom ferrytyny; brak jej może być przyczyną Twoich problemów z włosami.
      • beradetta_m Re: Jestem po radiojodzie 12.11.07, 22:22
        ja mam jod w czwartek- 10. trochę przerażają mnie te wszystkie posty
        tutaj. Moja lekarka uważa, że nie ma powodów martwić się oczami, bo
        wytrzeszczu nigdy nie miałam- a niektórzy z Was piszą, że problemy
        przychodzą dopiero po sadjak to jest naprawdę? i nie do końca wiem
        jak to ze sterydami - mój endokrynolog, który jest specjalistą
        polecanym zapisał mi 10 i mówi, że nie potrzeba do tego sterydów-
        dr, sanocka, o której mam niestety baaaardzo złą opinię chciała mi
        dać 15 mówiąc, że łatwiej będzie jak postaramy się zniszczyć prawie
        całą tarczycę- i ona straszyła mnie, ze dostanę przy tej dawce
        baaardzo mocne sterydy. jutro idę do kolejnego lekarza od mendycyny
        nuklearne- zobaczymy co on powie. Ciekawa jestem jakie są Wasze
        spostrzeżenia dotyczące sterydów? czemu takie różne podejście?
        • burza1234 Re: Jestem po radiojodzie 13.11.07, 12:49
          Miesiąc temu dostałam 15 mc jodu i oczywiście encorton dla osłony ,
          też nie miałam wytrzeszczu ale to nie oznacza, że nie można go
          dostać po jodzie. Encortonu nie dostałam dużo bo 20mg przez miesiąc
          i stopniowo odstawiać. Mam lekkie opuchnięcie wokól oczu i moja endo
          powiedziała , że gdyby nie ten steryd to pewnie byłby juz jakiś
          problem z oczami.
          • odbanowana Re: Jestem po radiojodzie 13.11.07, 14:48
            Czy na Twoją decyzję, żeby zaufać lekarzowi miała wpływ dyskusja na
            forum o encortonie? Odpowiedz proszę - jeżeli nie na ogóle to na
            pocztę gazetową
            • burza1234 Re: Jestem po radiojodzie 13.11.07, 19:18
              Nie nie miała większego wpływu , zasiała trochę wątpliwości ale
              zdecydowana byłam przyjąć encorton. Wiem , że mimo wszystko nie
              zagwarantuje on 100% że nie dostanie się wytrzeszczu ale chociaż
              zminimalizuje prawdopodobieństwo. Zaufałam lekarzowi i swojej
              intuicji. Od 20 mg encortonu nic strasznego się nie stanie w końcu
              to nie jest duża dawka a pomóc może, zresztą nie miałam nic do
              stracenia, nie wzięłabym sterydów przy podawaniu jodu gdybym dostała
              wytrzeszczu i tak musiałabym je później wziąć żeby zmniejszyć
              wytrzeszcz i to dużo dłużej niż teraz. Lepsza profilaktyka niż
              skomplikowane leczenie później.
              • beradetta_m Re: Jestem po radiojodzie 16.11.07, 14:59
                powiem szczerze, że kwestię sterydów konsultowałam z kilkoma
                lekarzami i ogólna konkluzja była taka, że wszytko zależy od
                intuicji lekarza prowadzącego smile u mnie idzie właśnie 2 dzień po
                radiojodzie (10), sterydów nie wziełam tak jak chciał mój główny
                lekarz prowadzący (uważał, że są mi zbędne) i czuję się
                fantastycznie- trochę jak na wakacjach smile. uważam jednak, że nie ma
                potrzby zarzucać organizmu dużą ilością sterydów tylko dlatego, że
                coś złego mogłoby się wydarzyć, gdyż sterydy mocno rozregulowywują
                nasze ciałka. Mam nadzieję, że nic złego z oczami sie nie będzie
                działo, kupiłam kropelki nawilżające jakby co i generalnie staram
                się cieszyć życiem i chwilowymi wakacjami smile pozdrawiam wszystkich i
                zdrówka życzę.
    • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 28.11.07, 22:06
      Uzupełnienie dla Hassi

      Wyniki z września 2007
      TSH 25,23 (0,27-4,2)
      FT3 4,26 (3,95-6,80)
      FT4 17,85 (12,0-22,0)

      Dawka Euthyroxu 100.

      W październiku, wszytkie wyniki w normie. Dopiszę po kolejnej
      wizycie u lekarza
      • beradetta_m Re: Jestem po radiojodzie 30.11.07, 02:05
        ja powoli kończę zwolnienie- po jodzie już 2 tygodnie i w
        poniedziałek wracam do pracy. samopoczucie cały czas super, ale
        rzeczywiście ok. 6 dnia poczułam, że pojawia się nadczynność
        pojodowa. Tak więc od 6 dnia walerianka na lepsze zasypianie i mocne
        bicie serducha a poza tym wszystko super. Do skutków ubocznych można
        jeszcze podciągnąć ogromną suchość w nosie i jednorazowy ból w dole
        brzucha, który pojawił się też ok. 6 dnia. w tej chili wszystko jest
        super, walerianka jeszcze trochę jest łykana (głównie przed snem) i
        nastawiam się, że za jakieś 2-4 tygodnie pewnie powoli będzie
        pojawiać się niedoczynność i trzeba będzie przejść na zdrową dietę.
        Pierwsza kontrola za 2 tygodnie i zobaczymy co będzie dalej.
        Pozdraiwam wszystkich i życzę tak dobrego przechodzenia przez całą
        terapię jodem jak mnie się udało przez te 14 dni. Berni
        • jam-agru Re: Jestem po radiojodzie 04.01.08, 23:47
          Witajcie,
          jadę na radiojod za 2 tygodnie, do W-wy (jestem spoza), na Szaserów. Błagam,
          napiszcie coś o samym pobycie w szpitalu, bo nie wiem, co zabrać. Moja lekarka
          mówi, że zamkną mnie na 5 dni bez kontaktu z otoczeniem, nawet łazienkę będę
          miała własną, czy któraś z Was ma podobne doświadczenia? Czy ta izolacja jest
          naprawdę totalna, czy też można np. wyskoczyć do kiosku?
          • beata6911 Re: Jestem po radiojodzie 07.01.08, 19:39
            Czesc ,jestem półroku po radiojodzie3 ,miałam podany w CO w
            Gliwicach,byłam w pokoju dwuosobowym ,kontakt z personlem
            ograniczony ,toaleta była w pokoju ,ograniczenia w uzywaniu
            wody ,prysznic dopiero trzeciego dnia,kiosk odpada ,bo siedzisz w
            pokoju i nie wychodzisz ,zabierz wszystko ze soba a szczególnie
            kwasne landryny do ssania,duza ilosc wody mineralnejz
            cytryna ,trzeba duzo pic zeby sie to swinstewko wydalało,ciuchy i
            kosmetyki które mozesz zostawic do spalenia ,bo tego wymagaja to
            tyle ,jeśli masz pytania to pisz pozdrawiam i zyczę dużo zdrówka
            • jam-agru Re: Jestem po radiojodzie 07.01.08, 20:43
              Aj, ajajaj! Do spalenia!?

              Czego jeszcze nie wiem???
              • jam-agru Re: Jestem po radiojodzie 04.02.08, 21:16
                No, jestem już po.
                Niczego palić nie kazali, ale dali swoją piżamę, bardzo gustowną, i ręcznik.
                Parę dobrych rad.
                1. Izolacja faktycznie totalna, rozmawiają od progu, więc weźcie sporo lektur.
                Był telewizor i radio.
                2. Telefonować z komórki wolno skolko ugodno, gorzej ze stacjonarnym, bo na
                korytarzu, a tam już nie wolno wychodzić.
                3. Przed końcową scyntygrafią trzeba wziąc prysznic i umyć głowę, więc kto
                używa, niech zabierze suszarkę.
                4. Od tego ciągłego picia żaby się w brzuchu lęgną - mnie najbardziej brakowało
                jakichś przegryzek w roli obciążników dla żołądka.
                5. Personel zalatany, ale sympatyczny, odpowiadają na wszystkie pytania, więc
                można się sporo dowiedzieć.

                Ogólnie raczej relaks niż stres. Pozdrawiam.
                • burza1234 Re: Jestem po radiojodzie 12.02.08, 12:41
                  Jestem 4 miesiące po radiojodzie, tsh 11, wiem , że za wysokie ale
                  ponieważ miałam GB więc chcę się razem z moim endo upewnić, że jod
                  zadziałał i faktycznie weszłam w niedoczynność. Rozkoszuję się
                  niedoczynnością, może to śmieszne ale po tylu latach z GB, potach ,
                  walenia serca,ciągłego niepokoju, aktualne moje odczucia
                  niewyspania, rozleniwienia są po prostu błogie smile
                  W marcu idę do endo wtedy dostanę coś na wyrównanie hormonów ale
                  dobrze mi tak jak jest , po prostu inny wymiar życia i bez
                  propranololu w kieszeni, rany myślałam że już nigdy nie uda mi się
                  go odstawić. Jest super.
                  • hashi-tess Re: Jestem po radiojodzie 12.02.08, 13:06
                    Zrób jeszcze poziom wolnych hormonów,
                    żebyś nie wpadła w mega niedoczynność.
                    To również nic dobrego.
                    • burza1234 Re: Jestem po radiojodzie 12.02.08, 14:22
                      Dzięki, tak wiem, będę robiła przed wizytą marcową.
                      Żałuję , ze dopiero teraz zdecydowałam się na radiojod. Mam
                      nadzieję, że nadczynność nigdy już nie powróci (choć wiem , że to
                      też sie zdarza, niestety).
      • agni-76 PO DRUGIM J131 13.02.08, 12:44
        W pażdzierniku miałam drugi jod (tez Graves Bassedow) a teraz stan
        po leczeniu radiojodem - niedoczynnośc w trakcie leczenia LT4.
        Ciągle chce mi się spać jestem osowiała i dużo przytyłam gdyż po
        podaniu jodu brałam sterydy. Mam też teraz b. suchą skórę i nie mogę
        poradzić sobie z łupieżem. Biorę EUTHYROX 100 a w weekendy 125.
        22.02 mam USG tarczycy bo pojawiły mi się znowu wole, kontrol u
        lekarza w marcu
        Moje ostatnie wyniki ze stycznia
        TSH - 4,99 uIU/mL (0,4-4,0)
        fT4 - 1,26 ng/ml (0,8-1,9)
        • burza1234 Re: PO DRUGIM J131 14.02.08, 12:51
          Jeśli możesz to proszę cię o odpowiedź, ile czasu minęło od
          pierwszego radiojodu, co się stało, że musiałaś wziąć drugi, co
          ciebie wtedy zaniepokoiło?Dopytuję się tak na przyszłość, teraz
          cieszę się z niedoczynności ale GB zachowuje się niestety różnie sad
          • agni-76 Re: PO DRUGIM J131 14.02.08, 20:41
            Od pierwszego podania J131 minęło 1,5 roku. Lekarz postanowił podać
            go drugi raz gdyż za pierwszym razem było za słabe jego działanie.
            Od początku bowiem było zamierzone wprowadzenie mnie w niedoczynność
            a po pierwszym nadal była nadczynność czyli tez komórki GB były
            nadal aktywne. Z tego co tłumaczył mój lekarz to należy teraz
            pilnować odpowiedniego poziomu T4 bo w tej chwili komórki Gravesa
            krążą w organiźmie ale nie są aktywne.
            A jak Ty znosisz niedoczynność? i jak długo jesteś po jodzie?
            Pytam bo nie czytałam wszystkich postów.
            Pozdrawiam smile))
    • hashi-tess Re: Jestem po radiojodzie 14.02.08, 22:28
      rabarbara napisała:

      > Witam,
      >
      > Graves z Basedowem się na mnie tak uparli, że lekarze postanowili załatwić
      > ich radiojodem. Po 6 latach leczenia nadczynności, czeka mnie reszta życia w
      > niedoczynności.

      To nic strasznego.
      Podejrzewam, że lepiej niż w nadczynności.

      Przy niedoczynności
      musisz badać wszystkie hormony, tzn.
      FT4 i 3 i TSH.
      Jeśli lekarz Ci nie przepisze tych badań,
      to proponuję zainwestowanie ok 50,- zł.
      w swoje zdrowie.
      Naprawdę warto.
    • roxana2001 Re: Jestem po radiojodzie 15.02.08, 08:10
      witam, moje wyniki po mięsiącu od zakońćzenia leczenia radiojodem,
      wynosza TSH- 39!!!!czuję się fatalnie. Ospała , apatyczna, wiedznie
      zmęczona...Teraz biorę euthyrox 75.
      Najgorsze jest chyba to, ze czuję jakbym miała opuchliznę ciała,
      wyniszczona cera i włosy.
      ps.miałam generalnei podane 2 dawki radjojodu w 2007r.
      • agni-76 Re: Jestem po radiojodzie 15.02.08, 15:24
        witam
        czujesz się tak samo jak ja po drugim jodzie. U mnie jeszcze
        występował ból mięśni i kości w wyniku czego przejście małego
        odcinka drogi było dla mnie katorgą, wtedy brałam tez E75 a teraz 100
        • burza1234 Re: Jestem po radiojodzie 28.03.08, 20:30
          jestem 5 miesięcy po radiojodzie, na początku marca tsh skoczyło mi
          z 11 do 26 i po dwutygodniowym braniu eutyroxu25 spadło już na 14.
          Czuję się zdecydowanie lepiej, nie przysypiam w pracy choć wynik w
          dalszym ciągu jest ponad normę.
          Dziś byłam u mojego endo i powiedział że nie możemy w zbyt krótkim
          czasie zbić tsh do zamierzonych 2 bo na podstawie wyników moich
          badań stwierdza że mój GB był bardzo agresywny i przeciwciała tylko
          czekają na sprzyjający moment żeby uaktywnić się od nowa. Czego
          oczywiście nie chcę, więc do prawidłowych wyników zmierzam
          pomalutku , będę brała jeszcze przez 10 dni eutyrox25 a potem do
          czerwca na zmianę eutyrox25 i 50.
          • malaczerwonasukienka Re: Jestem po radiojodzie 10.07.08, 11:06
            Hej burza1234 mam pytanie, jakie mialaś wyniki tsh po jodzie? od
            razu weszłaś w niedoczynność? U mnie niestety miesiąc i 2 miesiące
            po podaniu jodu żadnych zmian. Nie wiem jak to jest możliwe ale tsh
            ani drgnie, nie wiem co robić a lekarz kaze czekać ale też ma
            niewyraźną minę sad a mi już braknie sił...
    • awahandziuk Re: Jestem po radiojodzie 30.03.08, 23:31
      Miałam to samoNadczynność w chorobie gravesa-basedowa nie chciała
      ustąpić przez 2 lata leczenia i podano mi w końcu radiojod w 2002 r.
      Przez tydzień równiez unikałam dzieci i kobiet w ciąży.TO NORMALNE
      ZALECENIE.Od tamtej pory łykam rano na czczo LETROX i co pół roku
      mam robione badania krwi na TSH.Zależnie od wyniku zalecają mi dawkę
      100 mg lub 75 m(lub co drugi dzień 100 i 75).Raz na rok robią mi usg
      tarczycy i to wszystko.Czuję się świetnie i w tym zakresie nic mi
      nie dolega.NIE MARTW SIĘ.To sa normalne procedury.Uważaj tylko na
      oczy,gdybyś poczyła suchość oka,szczypanie,pieczenie to pędż do
      okulisty o specjalności endokrynologia okulistyczna.A wogóle to nie
      ma co się martwić.Są gorsze choroby.Będzie dobrze.Ciesz się
      życiem.Pozdrawiam.
    • ann150 Re: Jestem po radiojodzie 16.04.08, 09:44
      Gdzie można tak się leczyć?? Czy jest jakiś zakład w Białymstoku??
    • betka11111 Re: Jestem po radiojodzie 16.04.08, 11:03
      ja po jodzie myślałam, ze oszaleję, bo miesiac miałam nadczynność, a
      miesiąc niedoczynność i tak przez rok, latałam jak szalona góra-dół,
      czyli od nerwicy do prawie depresji i ryczenia włącznie. W końcu
      wylądowałam na długim zwolnieniu i lekarze nie wiedzieli co ze mną
      zrobić. Wahałam się od poniżej normy do 182 TSH. No to mozesz sobie
      wyobrazić jak się czułam.
      Teraz już jestem w normie, ale weszłam jednak w niedoczynność na
      stałe. Tylko ostatnio nic mi się nie chce. No kompletnie nic. Nawet
      pozmywanie naczyć czy sprzątanie, to dla mnie mega wysiłek. Zmuszam
      się do tego. A poza tym, ze oko mi wylazło jedno, to wszystko jest
      ok.
      • ika-czwa Re: Jestem po radiojodzie 12.05.08, 22:06
        hejsmile Mam nadzieję, że to forum jeszcze nie wyginęło i czasem ktoś
        jeszcze tu zaglądasmile Od ponad 10 lat próbuję wyleczyć nadczynność
        tarczycy, niestety mam wieczne nawroty. Do tego mam cały czas
        chorobę G-B, już 2 razy miałam wytrzeszcz lewego oka. Może nie jakiś
        wielki, ale raczej widoczny. Teraz jestem zapisana na radiojod do
        Gliwic. Szczerze mówiąc mam coraz więcej wątpliwości, czy poddać się
        tej metodzie. Już sama nie wiem, co robić, takiego mętliku w głowie
        nie miałam dawno. Czy ktoś z Was miał lekki wytrzeszcz oka / oczu
        podczas podania radiojodu? Czy to się nasiliło? Czy zawsze
        przechodzi się w niedoczynność? Wiem, że muszę mieć podane sterydy?
        Czy zawsze powodują skutki uboczne? Pewnie umówię się jeszcze do
        mojego lekarza, żeby trochę rozwiać wątpliwości, ale nie ma chyba
        nic lepszego, niż opinia osoby, która przechodzi to samo! Dlatego
        będę wdzięczna za każdą opinię! Na forum lub na pocztę. Z góry
        dzięki i powodzenia w walce z choróbskamismile
        • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 13.05.08, 15:19
          Witaj Ika-czwa,

          W zasdzie odpowiedź, czy pójść na radiojod masz już w drugim zdaniu
          swojego postu. 10 lat bez efektów i ciągłe nawroty. Aż dziw bierze,
          że tak długo ktoś cię z tą nadczynością przetrzymał.
          Ja również nie chciałam poddać się temu leczeniu, ale dwa przeżyte
          przełomy tarczycowe wreszcie uruchomiły mi w głowie szare komórki.
          Miałam identyczne wątpliwości. Jednak z rocznej perspektywy po
          zabiegu mogę napisać, że chyba nie była to najgorsza decyzja. Serce
          bije w normalnym rytmie, mogę swobodnie wejśc na górę bez zadyszki,
          nie pocę się, a ręcę mi się nie trzęsą. Nawet włosy, które wypadły
          mi po zabiedu już odrosły. Nie miałam wytrzesczu, ale to jest sprawa
          bardzo indywidualna.
          Nie potrafię odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania. Jeżeli dawka
          jodu będzie dobrze dobrana to niesety przejdzie się niedoczynność,
          prawie w 99% przypadków to ma miejsce. Czasmi dawka jodu okazuję się
          za mała i konieczny jest drugi zabieg.
          Skonsultuj się z lekarzem jak najszybciej.
          Pozdrawiam
          R.
          • moniuska34 Re: Jestem po radiojodzie 17.05.08, 18:19
            hej rabarbara z tego co się doczytałam to miałaś podawany radiojod
            we wrocławiu.czy mogłabyś napisać gdzie i jak tak było?Pytam bo za
            tydzień moja mama ma mieć podawany radiojod w szpitalu kolejowym i
            chciałam się dowiedzieć jak ta cała procedura wygląda, tzn. ile dni
            to trwa, co trzeba zabrać itd.
            Mama bardzo źle się czuje i już chciałaby tam być;mam tylko nadzieję
            że po tym poczuje się choć trochę lepiej bo z jej psychiką w chwili
            obecnej jest bardzo niedobrze.
            Z góry dzieki za odpowiedź.
            Pozdrawiam. Monika
            • syrena2005 Re: Jestem po radiojodzie 11.06.08, 00:09
              w ubieglym roku bylam na kolejnym jodzie i akurat, ze mna w pokoju
              lezala dziewczyna, ktora dostala wytrzeszcz po jodzie. przyszla do
              szpitala aby ten wytrzeszcz wyleczyc sterydami. niestety nie
              przynioslo oczekiwanego efektu. oczy ani drgnely, a na domiar zlego
              dostala alergie na steryd...
              przepraszam ze tak pisze, ale z tego co sie zdarzylam zorientowac to
              leczenie jodem jest bardzo chaotczne i tak do konca chyba nie
              sparwdzone.
              dostawalam juz 3 dawki jodu, 120 i 2x150. czulam sie obrzydliwe za
              kazdym razem, nie wspomne o separacji o dzieciatka. przy wyznaczeniu
              kolejnej wizyty na oddziale mam nadzieje ze wyniki sa ok. jak tak
              ide okazuje sie ze jakas setna im nie pasuje i znow BAH - jod.
              doluja mnie to sad jak dlugo jeszcze???
              • hashi-tess Re: Jestem po radiojodzie 11.06.08, 00:54
                nie prościej wyciąć?
                Na zachodzie jodowanie nie jest
                stosowane jako terapia nadczynności.
                • syrena2005 Re: Jestem po radiojodzie 11.06.08, 23:12
                  mam tarczyce wycieta.chodze na jod po to aby mi nie odrosla.
                  moja mama z kolei ma nadczynnosc i obecnie jest po pierwszej dawce
                  jodu, ale popytalam troszke ludzi krorzy byli na kolejnym jodzie ze
                  to srednio pomaga. mama nie moze miec opecracji bo ma guz mozgu wiec
                  operacja jest wykluczona.
    • zaspana88 słów kilka 19.06.08, 10:58
      Witam
      Chciałam Wam tylko podziękować. Osobom takim jak ja (a wierzę, że jest ich więcej, nawet jeśli się tu nie wypowiadają) Wy i Wasze rozmowy tutaj bardzo pomagają.
      Mimo, że każdy przypadek jest inny, to zarówno to forum, jak i jemu podobne dały mi nie tylko otuchę, ale i pewien obraz tego, czego mogę się spodziewać. Ostatnio wręcz pochłaniam wiadomości na ten temat, bo nie chcę być jak cielę prowadzone na rzeź.

      26 czerwca jadę na jod do Gliwic. Jestem po wycięciu tarczycy i węzłów - rak brodawkowaty+przerzuty (DCO Wrocław, marzec br.)

      Życzę Wszystkim zdrowia i siły do walki z tym cholerstwem.
      Jeszcze raz dziękuję.
      • zaspana88 Re: słów kilka 06.07.08, 12:49
        no, już po. jeszcze tylko tydzień 'separacji' od ludzi.
        fizycznie czuję się wspaniale, wreszcie po tym miesiącu wiecznego spania i
        marudzenia (tsh powyżej 200) znów biorę euthyrox smile

        szkoda tylko, że w moim przypadku jod na nic się nie zdał (dostałam 100 mCi).
        jodochwytność tylko 5%, tyreoglobulina 164 i to co miało być wg chirurga tylko
        'zmianą pooperacyjną', po bci okazało się być wznową. więc znów pod nóż crying

        jeśli chodzi o sam pobyt, to podobnie jak pisała już beata6911, chociaż tel
        stacjonarny był na każdej sali, a komórkę można było wnieść, tylko w woreczku. i
        wziąć duużo cytryn, wody, kwaśnych cuksów itp - ślinianki trochę szwankują po
        jodzie.
        postępowanie po - w zasadzie tak, jak opisała gigarange.

        pozdrawiam i życzę więcej szczęścia.
        • betka.2 Re: słów kilka 15.07.08, 20:41
          czesc wszysykim,jestem drugi dzien po jodzie,bardzo sie balam go
          przyjac ale jakos poszlo.jod podawano mi w warszawie na brudnie ,mam
          2 tyg nie spotykac sie na imprezach,chodzic do duzych sklepow,moge
          wychodzic na dwor ,z osobami doroslymi na metr przez 2 tyg.nie wiem
          co bedzie po tym czasie czy przejde w niedoczynnosc ,bardzo sie
          boje.czytalam wasze posty i troche z nich juz wiem co moze
          byc.powiedzcie mi dlaczego trzeba brac sterydy .czy po tym sie tyje
          waze teraz 50 kg .pozdrawiam..
    • iwoneczka1969 Re: Jestem po radiojodzie 08.07.08, 19:27
      witaj czy jestes moze pacjentka kliniki w gliwicach
      • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 17.07.08, 10:37
        czwsc ja bralam jod w warszawie na brudnie czy jest ktos kto by
        zemna pogadal?
        • beradetta_m Re: Jestem po radiojodzie 20.07.08, 01:09
          hej- ja chętnie z Tobą o bródnie ogadam ale niestety źle myślę o
          kompetencjach tamtejszej doktorki. ja po wizycie u niej
          zrezygnowałam z jodu na bródnie i sama zapłaciłam za niego
          prywatnie. to było 8 miesięcy temu i wiem, ze dobrze zrobilam. Mam
          nadzieję, że Tobie dobrze dawkę dobrała- ja w każdym razie pomimo
          tego, ze chciałą mnie faszerować sterydami- nie wziełam ich bo
          wszyscy inni mi tego nie radzili robić- i teraz jestem szczęśliwa bo
          praktycznie wszystko jest ok. Jak masz pytania to chętnie odpowiem.
          Pozdrowionka. Berni
          • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 20.07.08, 13:33
            Czesc dziekuje ci ze napisalas do mnie ,bardzo balam sie wziasc ten
            jod ale niestety niebylo wyjscia,wykryto gozki a w jednym rosl
            torbiel ,lecze sie w grodzisku maz. i doktorka skierowala mnie
            wlasnie na bródno na jod .6dnia to znaczy wczoraj rano zabolala mnie
            bardzo glowa momentalnie zrobilo mi sie slabo ,zaczelam sie bardzo
            trzasc i serce strasznie mi bilo ,ale wzielam nerwosol i jakos mi
            przeszlo ,czy to od tego jodu moglo tak być?czasami kręci mi siee w
            glowie czy tak musi byc ,nadal bardzo sie boję to już 7 dzien. czy
            komputer nie szkodzi gdy siedze przy nim? Niemialam okazji z nikim
            porozmawiac na temat brania jodu ,a lekarze tez zaduzo niemówią .
            Mam pieska mieszanca yorki tez pytalam się czy musi być odemnie z
            daleka więc doktórka powiedziala ,że nie może podchodzić ale
            niepowiedzialaprzez ile .Dostalam wytyczne ,że przez 3tygodnie
            niemoge spac z mezem w jednym lózku, 2 tygodnie niewychodzic w
            miejsca publiczne,niestykac sie z kobietami w ciaży i malymi dziecmi
            tez dwa tygodnie. Niemialam odwagi zapytac jej czy po dwóch
            tygodniach mogę juz normalnie robic wszystko w domu (prać rzeczy
            dziecka,dotykac psa ,opalac sie po 3 tygodniach,a czy po tym
            leczeniu musze brac sterydy? mam 160 cm wzrostu i waże 50kg ,a mowia
            ze po tym sie tyje ,może to smieszne ale ta doktorka ma cos takiego
            w sobie że poprostu balam sie zapytac .Może ty mi pomożesz w tych
            odpowiedziach ,bede ci bardzo wdzieczna i tak jestem wdzieczna ze
            sie odezwalas.Czekam na twoją odpowiedż i pozdrawiam.
            • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 20.07.08, 14:13
              A CZY MOGLABYS MI PODAC E MEJLA ALBO GG TO BYSMY SOBIE CZASAMI
              POPISALY A CZY MASZ DZIECI? SORKI ,ZE SIE PYTAM
              • beradetta_m Re: Jestem po radiojodzie 20.07.08, 22:50
                moja poczta beradetta_m@gazeta.pl. pisz jak potrzebujesz czegoś ale
                w środę zmykam na wakacje niestety więc dość ciężko będzie teraz
                pogadać. postararam Ci się jednak pomóc jak będę mogła. jeżeli
                chodzi o to jak długo musisz się w różnych kwestiach izolować to
                zależy po pierwsze od wielkości dawki a po drugie od wyników
                scyntygrafii, którą miałaś przed podaniem jodu. z dzieckiem musisz
                uważać głównie z przytulaniem- nawet po okresie najgorszym.
                pamiętaj, ze lepiej je przytulić na sekundę do nóg niż się schylać
                do niego i przytulać go do szyji. komputer Tobie nie szkodzi- raczej
                lepiej tylko, zebyś potem z rąk niepotrzebnie nie zabrudziła
                klawiatury- pot jest niestety trochę szkodliwy gdyż wydalasz jod z
                organizmu. ja pierwsze dni używał dla świętego spokoju naczyń
                jednorazowych choć lekarze uważali, że nie ma potrzeby. pranie rób
                sobie osobne bo tam jest właśnie pot i koniecznie podwójnie
                spuszczaj toaletę- tam promieniowanie jest najgorsze. w tych
                pierwszych dniach musisz dużo pić żeby jak najwięcej pierwiastka
                wydalić z organizmu. po okresie najgorszym promieniuje Ci już tylko
                tarczyca, w której jod się zbiera. Na piesko podobno promieniowanie
                raczej nie działa- ja swojego zwierzaka dla bezpieczeństwa jednak
                oddałam pod opiekę w tym najgorszym okresie. Jeżeli chodzi o
                omdlenia i trudno mi powiedzieć. Ja czułam się osłabiona i lekarz
                mówił, że to normalne. Uspokajające proszeczki też brałam i mi
                pomagało. Cięzko mi powiedzieć więcej nie znając Twojej dawki i
                wyników Twoich badań. Jeżeli chodzi o sterydy to wielokrotnie już o
                tym pisałam na tym forum- tylko na Bródnie doktor S. chciała mnie
                nimi naszpikować a mój lekarz prywatny jak to usłyszał złapał się za
                głowę. Konsulotowałam to z innymi specjalistami i też mi nie
                radzono. Wszyscy jednak powtarzali, ze to sprawa indywidualna i
                powinien o tym decydować lekarz prowadzący a nie osoba tylko
                podająca jod. Podkreślam, że prowadzący lekarz to ktoś kto Cię zna
                od kilku lat a nie ktoś kto podaje Ci jod na podstawie 5 minut
                rozmowy. Jeżlei więc miałaś jakieś podstawy, zęby martwić się o oczy
                to jak najbardziej, jeżeli nie to mówiono mi że lepiej się nimi nie
                szpikować. Pamiętaj jednak, że nie wiem o jakiej mówimy dla Ciebie
                dawce- ja brałam tylko 10 gdyż więcej nie pozwoliłam sobie podać- na
                szczęście bo w tej chwili jestem i tak w niedoczynności i biorę 75
                mg E. Jak będziesz miała jakieś pytania to pisz. Pozdrowienia i
                trzymaj się- chwilę to jeszcze potrwa ale potem będzie tylko lepiej.
                Berni
                • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 20.07.08, 23:33
                  czesc Berni ja bralam tez dawke 10 z oczami narazie nic nie mialam
                  pare lat temu zanim wykryli mi nadczynnosc tarczycy mialam maly
                  wytrzeszcz ale po braniu lekow minelo bralam dotej pory metizol 0.5
                  powiedz mi jeszcze czy po tych 2 tygodniach kwarantanny bede mogla
                  robic juz wszystko w domu ,czy moge normalnie juz dotykac
                  dziecko ,czy po tych 2 tygodniach to nic juz niezaszkodzi ? dziekuje
                  ci ze tak szybko odpisalas jezeli mozesz to napisz mi na moje
                  pytania a czy slonce juz nieszkodzi po tych 2 tygodniach mowili ci
                  cos lekarze na ten temat? pozdrawiam beata
                  • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 20.07.08, 23:40
                    dzieki Berni za poczte milych wakacji pozdrowionka napisze ci e
                    mejla odezwij sie jeszcze do mnie Beata
                    • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 21.07.08, 00:29
                      BERNI TO JESZCZE RAZ JA PISALAM DO CIEBIE 2 MEJLE ALE PRZYSZLO MI NA
                      POCZTE ZE ZOSTALY NIEDOSTARCZONE PROBOWALAM 2 RAZY I NIC NIE WIEM
                      DLACZEGO
                      • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 21.07.08, 18:57
                        berni napisz mi prosze po jakim czasie ty moglas robic wszystko czy
                        juz po 2 tygodniach?
                        • beradetta_m Re: Jestem po radiojodzie 21.07.08, 23:54
                          ostatni mail chyba dotarł bo nawet odpisałam smile 2 tygodnie to mało na robienie
                          wszystkiego. Nie napisałaś jakie miałaś wyniki scyntygrafii a to ważne. Pokazuje
                          jaką masz wychwytnośc jodu i jak szybko tarczyca go wyłapie (między innymi
                          oczywiście bo nie tylko to smile ) możesz pewnie mieć już jakiś kontakt z dzieckiem
                          ale radziłabym na chwilkę tylko a poza tym utrzymywać przynajmniej 3 metry
                          odległości. nie piszesz ile lat ma Twoje dziecko- czym mniejsze tym dłużej
                          ostrożność powinnaś zachowywać. po co ryzykować, że będzie miało problemy z
                          tarczycą w przyszłości. i czemu tak uparłaś sie na to opalanie smile przecież to
                          teraz nie jest najważniejsze. przy nadczynnosci wogóle powinno sie unikać słońca
                          a Ty jeszcze dobrych kilka miesięcy musisz tarczyce wyrównywać. Zapomnij o
                          słońcu- przecież to o Twoje zdrowie chodzi. Na forum wiele osób pisało o
                          dochodzeniu do siebie po jodzie- jest tam dużo rad co wolno a czego nie i jak
                          szybko. poczytaj to sobie na spokojnie. zdrówka a ja zmykam na urlop. I
                          pamiętaj, ze skoro miałaś już kiedyś problemy z wytrzeszczem to sterydy musisz
                          brać niezależnie od ich skutków ubocznych. Berni.
                          • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 22.07.08, 00:17
                            CZESC BERNI MOJA CORKA MA 12 LAT SCYNTOGRAFIE ZABRALA MI ZARAZ PO
                            ZROBIENIU DOKTORKA I NIC NIEPOWIEDZIALA TYLKO WYZNACZYLA
                            JOD .NIEUPARLAM SIE NA SLONCE TYLKO JAK GO UNIKAC SKORO SIE NP. JEST
                            NAD WODA ,DZIEKUJE CI ZA ODPOWIEDZ MILYCH I UDANYCH WAKACJI .
                            • beradetta_m Re: Jestem po radiojodzie 22.07.08, 20:51
                              dziękuję za życzenia- zrobię wszystko żeby były udane smile skoro
                              dziecko ma 12 lat to raczej nie masz się czego obawiać- to duża
                              kobitka już smile jak będziesz po tym okresie najgorszym to wydaje mi
                              się, że możecie spokojnie funkcjonować razem tylko starajcie się nie
                              siedzieć za długo obok np. oglądając telewizję czy razem czytając.
                              na to dajcie sobie jeszcze kilka dodatkowych dni. pamiętaj, ze z
                              każdym dniem promieniowanie Twoje będzie się zmniejszać a potem już
                              będzie minimalne i tylko z tarczycy. Szkoda, że nie masz
                              scyntygrafii bo ona pokazuje między innymi jak szybko "przerobi"
                              Twoja tarczyca jod, który dostałaś, czyli jak szybko też będzie się
                              zmniejszać promieniowanie, które emitujesz. Zdrówka życzę i
                              szybkiego dochodzenia do siebie. Pozdrawiam. Berni
                              • betka.2 Re: Jestem po radiojodzie 23.07.08, 11:51
                                czesc berni dzieki jak wrocisz to sie odezwij pa
                                • ann_z81 Re: Jestem po radiojodzie 13.08.08, 08:54
                                  Hej jestem już rok po radiojodzie, tsh 3.72 pod wpływem
                                  euthyroxu.Dawka 100 i co dalej...
                                  • hashi-tess Re: Jestem po radiojodzie 13.08.08, 09:36
                                    niestety jesteś w niedoczynności.
                                    sprawdz FT4 i 3, samo TSH to za mało.
                                    Jak się czujesz?
                                    • ann_z81 Re: Jestem po radiojodzie 13.08.08, 11:25
                                      czuję się dobrzesmilezastanawiam się jak jest mój stan faktyczny to
                                      znaczy jak długo euthyrox utrzymuje się we krwii chciałabym zrobić
                                      sobie TSH bez leków i sprawdzić czy moja tarczyca wogóle
                                      funkcjonuje.
                                      • ann_z81 Re: Jestem po radiojodzie 14.08.08, 20:37
                                        a teraz kolejny wynik tsh 1,15.chyba jednak moja tarczyca nadal pracuje .co
                                        dalej ciągle euthyrox?
    • rabarbara Re: Jestem po radiojodzie 04.08.08, 15:58
      Witam,

      To już prawie półtora roku po jodzie. Zarzywam eutyrox w dawkach
      150/125 Wyniki mamy takie:

      TSH 3,76 (N: 0,27-4,2)
      FT3 4,82 (N: 3,1-6,8)
      FT4 17,87 (N: 12,0-22,0)

      Mam nadzieję, że nie najgorzej. Od listopada zeszłego roku trzymają
      się w normie. Zaczyanmy się z mężem starać o drugie dziecko.
      Pozdrawiam
      R.
      • nie_wiem_jaki_login Re: Jestem po radiojodzie 14.09.16, 17:58
        Już minęło kilka lat od twojego postu
        Jak się czujesz? Co z wynikami(wystarczy, że w normie lub czy miałaś ponownie podawany jod). Jak starania o dziecko?
    • badziul Re: Jestem po radiojodzie 20.01.09, 07:22
      podciągam wątek bo sama jestem po radiojodzie (4 dzień) i 1000 myśli w głowie mi
      biega.
      może ktoś jeszcze się znajdzie?? razem raźniej smile
      • babajaga76 Re: Jestem po radiojodzie 20.01.09, 14:26
        ... a jakie to myśli? ja rówież jestem po jodzie po raz drugi 2 mce temu,
        pozdrawiam smile
        • m1-66 Re: Jestem po radiojodzie 14.09.16, 19:00
          Witam ja jestem po radiojodzie już ...7 lat
          pierwszy jod
          18;19.03.2009
          Badanie w Poznaniu endokrynologia
          Rozpoznanie Struma nodosa toxica. Curatio 131-I (E05,92.29)

          TSH 0,006 uU/ml /0.27-4,2/ -6,71%
          FT4 19,77 pmol /11,5-21,5/ 82,7%

          test jodochwytności po 5h-13% po 24h-35%
          Zastosowane leczenie 131-I(13mCi)
          scyntygram99mTe tarczycy
          kontrola endokrynologiczna za 6 tyg.

          drugi jod
          4.03.2010
          Struma nodosa toxica-post therapiam ab Thyrosan.Leucopenia in anamnesi.Status post 131Itherapion (anno 2009) Curatio 131-I (E05,92.29)
          Przyjołem dzisiaj drugi jod 131-I dawka 22mCi
          TSH 0,719 uU/ml / 0,27-4,2 / po terapii thyrosanem
          fT4 18,27 pmol/l / 11,5-21,5 /
          USG
          Prawy płat 18x19x36 Echogeniczność niejednorodna,drobne zmiany ogniskowe /po terapii 131I/
          Lewy płat 21x19x53 Echogeniczność niejednorodna ,centralnie ognisko hipoechogeniczne o śr.7mm.W części górno-bocznej ognisko o śr.6mm
          objętość tarczycy-ok.17ml
          kontrola endokrynologiczna za 2 tygodnie

          obecnie moje wyniki
          TSH 0,449 mlU/ml / 0,27-4,2 / - przyjmuję EuthyroxN125 4x , EuthyroxN100 3x / na przemian w tygodniu /
          FT3 2,87 pg/ml / 2,02-4,43 / - 35,27%
          FT4 1,64 ng/dl / 0,932-1,710 / - 91%
          i jest ok smile
          forum.gazeta.pl/forum/w,24712,92497186,92497186,leczenie_jodem_promieniotworczym.html
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka