beautiful1
25.11.09, 23:43
Witam,
Proszę Was o Wasze zdanie na temat moich wynikow, nie wiem czy mozna
określić, że jest jakaś poprawa, chociaż jeszcze daleka droga przede
mną. Już wcześniej pisałam ale powtarzam.
17.09.09
TSH 2,79 (0,27-4,2)
anty TPO 199,7 <34
anty TG 298,3 <115
FT3 3,23 (2-4,40) 51%
FT4 1,05 (0,93-1,70) 15,58%
Miałam zaleconą dawkę 25 mg tyroksyny przez 3 miesiące, ale po
miesiącu brania zrobiłam znowu badania.
24.11.2009
TSH 3,40 wzrost o 21% - dlaczego wzrasta, powinna maleć
anty TPO 225,1 tutaj lekki wzrost
anty TG 220,1 tutaj spadek
FT3 3,03 (2-4,40) 42% - spadek w stosunku do
poprzedniego badania
FT4 1,17 (0,93-1,70) 31% wzrost, F4 zbliża się powoli
do poziomu FT3.
Co o tym sądzicie, chyba nadal jestem w niedoczynności. Czy te dwa
powinny być na poziomie 60% lub wyżej. Biorę od wczoraj 37,5 mg,
sama sobie zwiększyłam a potem mam zamiar przejść na 50 mg i zrobić
badania. Endo u ktorej byłam kazała przyjść po 3 miesiącach z TSH i
na dawce 25 mg tak profilaktycznie, więc dalam sobie spokoj.
Czy myślicie, ze ta dawka bedzie rozsądna, czy to nie będzie za dużo.
Z wynikami potem zgłoszę się do innego endo, może bede miala wiecej
szczęscia. Napiszę oczywiście tutaj, bo tu znajdują się prawdziwi
eksperci.
Dlaczego TSH rośnie pomimo brania hormonu?
Wdzieczna bede za opinie o moich wynikach?